-
Liczba zawartości
611 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Zawartość dodana przez zając
-
Czytałam o nich w gazetce promocyjnej Południowego Tyrolu - zerknij proszę czy na parkingach przy wyciągach stoją gdzieś kampery 🙂
-
To ciekawe, wracaliśmy dzisiaj trasą "południową" z Dolomitów czyli na Villach, Graz, Wiedeń, Ostrawę do Katowic - droga była nadspodziewanie spokojna, właściwie bez korków, tylko miejscowo padał deszcz (gdzieś za Graz), drogą była odśnieżona, za to wszędzie widać było niedawne przejście śnieżnego frontu.
-
Pogoda na jutro niezgorsza:
-
Nie trzeba kupować nowego kampera, jest duży rynek pojazdów używanych w różnym wieku. Dla potrzeb narciarskich interesujące są kampery ze Skandynawii ponieważ są najczęściej wyposażone w "pakiet zimowy" czyli ogrzewane zbiorniki, często lepsza izolacja ścian, wydajne ogrzewanie. Bus to inna bajka czyli wyjazdy z kumplami, kampery / kampervany to raczej impreza rodzinna albo dla par.
-
Za rzadko jeździmy, nie opłaca Ci się - uderzaj do @Jana, on się co chwilę buja na Magic Passie😉 my może kiedyś, na mglistej emeryturze...
-
No nie, trochę za szybko! Można prosić 2,3min? 🙃
-
Nasz, tylko w tej sytuacji się opłaca taki wyjazd. Najem kosztuje ok 500zł/dzień więc razem z kosztami podróży niespecjalnie się kalkuluje. Sprawdzę ile nas kosztowało nocowanie i podam w podsumowaniu wyjazdu.
-
My jeździmy w dwójkę więc jest ful wypas, jeśli chodzi o organizację czasu to cóż, wracasz z nart 16:30-17:00, robisz jedzonko, odpalasz internet i oglądasz olimpiadę/netflixa/YouTube - możesz popracować na laptopie (czasem trzeba), wieczorna toaleta i spanko - ja zazwyczaj jestem padnięta koło 22-23 😁 Ludzie jeżdżą też rodzinnie, kwestia organizacji odgrywa kluczową rolę.
-
To na pewno nie dla każdego ale już w zeszłym roku na SO pisałam o zaletach takiego wehikułu, najważniejsze to elastyczne plany - jedziesz kiedy Ci pasuje i gdzie Ci się podoba nie zastanawiając się nad rezerwacjami i tym że pogoda nie podeszła w planowanym terminie urlopu. W środku jest ciepło, trzeba tylko pilnować zapasu paliwa grzewczego (olej napędowy lub gaz - zależy od kampera), co parę dni trzeba zrobić serwis (woda czysta i brudna, WC). Jeśli stoi się na kampingu / kamper parku to jest dostęp do sanitariatów w budynku, do prądu, wody itd. - ceny są różne zależnie od standardu kempingu (są np. takie z basenami i sauną, ale się cenią). My preferujemy obojętnie co oby jak najbliżej stoku 😁
-
Mówisz-masz: wczoraj - w fazie zasypywania 😁
-
Nie wiem czy Ty też tak masz, ale jak mi coś siedzi w głowie, a jest możliwe do zrobienia, to przechodzę do realizacji 😉
-
No już jest lepiej - słońce się przebiło, niestety dzisiaj jeżdżę sama bo moja druga połowa chora 😔 więc dziś ostatni dzień niestety...
-
Doberek, jeszcze trochę chmurek w Dolomitach z rana:
-
Japonki zrobiły drobne błędy, ale jak ta młoda 18-letnia wywinęła potrójnego aksla na początku programu to myślałam że pozamiata, ale jednak nie, amerykanka wygrała zasłużenie. Tak, komentarz jest bardzo profesjonalny ale jednocześnie zrozumiały dla laików, choć mnie czasem denerwuje- wolałabym go wyłączyć i oglądać przejazd w spokoju (zwłaszcza jak komentują np. że zawodniczka nie nawiązuje kontaktu z publicznością itp). To bardzo trudny sport, taki interdyscyplinarny, łączy łyżwiarstwo, gimnastykę sportową, balet, taniec, a do tego trzeba być wrażliwym artystą - wtedy jest szansa na sukces.
-
W łyżwiarstwie figurowym panie pokazały klasę, czołówka walczyła pięknie, w pierwszej trójce różnice niewielkie, no i jest mistrzyni olimpijska z USA.
-
Kiedyś sporo oglądałam ale teraz wypadłam z obiegu, w każdej dziedzinie jest zmiana warty, najciekawsze były konkurencje snowboardowe gdzie statrowali nastolatkowie i goście >40-tki a nawet jedna kobitka 53l. No szok! Teraz Rumunka bardzo ładnie pojechała, dobry program wizualnie i muzycznie.
-
A tak swoją drogą to u nas w kadrze chyba piaskownica w tej dyscyplinie...
-
Oglądam, tak ładnie jechała. Kurakova też ok, jak na swoje możliwości.
-
Może, jutro już nie ma padać, może serwis wyciągnie wnioski...
-
Z FB:
-
Słabo poszło niestety...
-
Generalnie słaby pomysł, ale czasem nie ma innej opcji. Ja byłam rok temu w weekend ferii śląskich i mam 2 rady: - przyjedź najdalej ok. 7:30, potem będą korki - wyjedź najdalej o 14:00, potem będzie sens się ruszać od ok. 19:00. Do 10:00 będzie ok, potem wszyscy już się obudzą i zjedzą śniadanie więc się zrobi tłoczno. Trzeba taką wyprawę przekalkulować pod kątem własnych preferencji i nastawić się na kolejki, ale generalnie da się pojeździć.
-
Wali śniegiem od rana, już chyba z pół metra leży przed kamperem. Dziś tylko lokalnie na krótko
-
Produkowane lokalnie w Beskidach - to się ceni.
