-
Liczba zawartości
6 357 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
235
Zawartość dodana przez Marcos73
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Marcos73 odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Tak to może nie - raczej jak narty nosi. pozdro -
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Marcos73 odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
I vice versa. pozdro -
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Marcos73 odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Fakt, walki nie było😉. Dał wygrać? pozdro -
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Marcos73 odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Edwin, 10km przewyższenia i 68km zjazdów to emerycka jazda? Moim zdaniem to bardzo dobrze i dużo. pozdro -
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Marcos73 odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Janek, po płaskim to trzeba umić. Ze stromego to każdy zjedzie na nartach, ewentualnie na dupie. Byle w jednym kawałku😀. Sukcesy p. Shiffrin to przede wszystkim niesamowita umiejętność jazdy …. Po płaskim. pozdro -
Cze Jak chcesz, to kup używki jakieś tanie na próbę. Ale osoby które tego próbowały, twierdzą że to chwilowa zajawka. Moda minęła, więc chyba szału w tej formie jazdy nie ma. Natomiast jazda na wewnętrznej w takiej formie może być kontuzjogenna. Ja bym uważał. Młody jesteś, to może nic Ci nie będzie, upadki przy nauce tak cyrkowych ewolucji chyba będą nieuniknione. pozdro
-
Postaram się, ale ja mam małe zdjęcia (po 300kb) - a mam 5MB ponad stan 😉 pozdro.
-
Ale nie masz przepełnionego konta. pozdrawiam
-
też nie, na operze także. pozdro
-
A jeszcze jak założysz tył do przodu - to już się mega komplikuje 😉 pozdro.
-
Cze No właśnie ja tak nie mam - ale mam Mac-a, może dlatego. Zrobiłbym printscreena (nawet zrobiłem), ale go przecież wstawić nie mogę 😉 pozdro ps. spróbuję na innej przeglądarce.
-
No właśnie ja nie mogę zaznaczać załączników - najbardziej w duże dają filmy. Zdjęci mogę usuwać - filmu nie jestem w stanie zaznaczyć. pozdro
-
Chyba nie 🙂 - jak założysz narty to masz 2 wewnętrzne i 2 zewnetrzne krawędzie. pozdro
-
Cze Generalnie zasada ta sama - tylko inaczej się to realizuje (szybciej). To czy wyjdziesz w górę, czy też wyprostujesz nogę zew. w skręcie tak de facto efekt jest ten sam. Tylko odciążenie dolne jest szybsze, no i nogi muszą wykonać cała pracę - bo nasza masa już nam nie pomaga w jeździe. pozdro
-
Ja jeździłem na nartach z tym patentem i mnie to przeszkadzało - ten brak tradycyjnej piętki, nie jakoś bardzo. Generalnie narty mimo archaicznego wyglądu jeździły normalnie jak narty współczesne. pozdro
-
A ta piętka ścięta - to w jakim celu? pozdro
-
Cze Ja niestety nie mogę usuwać filmów - tylko zdjęcia. NIe mogę ich zaznaczyć. pozdro
-
Czyli? Coś to dawało? pozdro
-
Ale żeś mnie docenił😀. Dla mnie to zbyt sztywne narty do wożenia się, nie chciały współpracować🤔. Natomiast te długie fischery o nieznanym R oraz bardzo wąskie (chyba 62 pod butem) były rewelacyjne. Tylko nie wiem o co chodzi z tymi ściętymi piętkami? Wiesiek też wrzucił podobne, z tym samym patentem. pozdrów i przeproś Żonę. Już nie będę na nich próbował, narciarstwo to nie … boks.
-
Można gdzieś napisać o dodatkowy przydział? pozdro
-
Ona ma kurwiki w oczach nieomal jak p. Beger😀. pozdro
-
Absolutnie nie. Niestety mam już bana na zdjęcia i nie mogę nic wrzucać. To jazda free i nie jest wymagana aż taka precyzja jazdy, On odpuszcza nartom wcześniej niż normalnie, nie musi dokładnie trafić w następny skręt. W każdym ze skrętów jest z przodu. pozdro
-
Cze Dyskutujemy tu w dość wąskim gronie, które interesują się sportową odmiana narciarstwa coś bardziej niż inni. Film wrzucony przez Jurka to raczej pean nad umiejętnościami Marcela, niż jakakolwiek krytyka - chociaż tytuł sugeruje zupełnie coś innego. Tak wygląda nowoczesna jazda sportowa, a prezenter robi wszystko z odrobiną "niechlujstwa" kontrolując wszystko co się dzieje podczas jazdy. Ten przejazd jest perfekcyjny i doskonały technicznie w rozumieniu sportowym, jednak ze sporym pofolgowaniem sobie, bo to jazda luźna. Wpadł mi kiedyś filmik z Levi obrazujący (nakręcone z przodu) przejazd równoległy dwóch zawodników PŚ, z tym że jeden jechał free - rozgrzewkowo, a drugi jechał tyczki treningowo. Oglądając - wydawało się, że ten co jedzie free odbiega o 3 poziomy umiejętnościami od tego co jechał treningowy SL. Oczywiście to ułuda. Myślę, że jeśli zamieniliby się miejscami nasze wrażenie byłoby identyczne. Jacek zapytał, odpowiem jak ja to widzę. Rewolucją, były uchylne tyczki. Zmiana sprzętu - ewolucją tego, co próbowali jeżdżący na ołówkach. Dzięki taliowaniu nart tyczki inaczej się dzisiaj stawia, znacznie szerzej niż wcześniej. Poprzednicy także jeździli na krawędziach, nieco inaczej, ale tak samo próbowali jazdy po łuku, jednak wyciskane R z narty bez taliowania było bardzo trudne i ograniczone w tym zakresie. To co dzisiaj jest nazywane kiblem, kiedyś częściowo także było, z tym że obecnie efekt jest dużo bardziej zauważalny niż kiedyś. Poprzednicy starali się ten efekt uzyskać poprzez wypchnięcie stóp do przodu, ponieważ ówczesna technika bazowała głównie na śmigu, a ten co do zasady jest skrętem hamującym (można rzec że używali śmigu przyśpieszającego), przy obecnych nartach wystarczy nartom dać jechać, nie zwalniać ich, szczególnie w momencie przejścia. Owe przejście + uchylne tyczki spowodowało tak szybka jazdę sportową. Narty taliowane prowadzone na krawędzi w skręcie przyśpieszają, a nie hamują. Trzeba im tylko dać polecieć w następny skręt. Kibel to tylko pewien etap, którzy wszyscy widzą, natomiast w skręcie jest już po "bożemu", czyli tak jak powinno być. Zawodnik zawsze jest z przodu, co najwyżej centralnie. Ale to jazda sportowa na wysokim poziomie, wymagająca dużej sprawności fizycznej, umiejętności oraz siły. Ja bym tego nie mieszał z jazdą amatorską - tzn. przeciętnych użytkowników stoków. A na pewno bym nie zaczynał od naśladownictwa ucząc się jeździć na nartach. pozdro
-
Petarda, będzie gdzie piwko wypić 😉 pozdro
-
Cze Ja się tym za bardzo nie interesowałem, ale kojarzę okres bardzo wysokich płyt. Sporo osób na takich jeździło - niekoniecznie body carving. Kolega się kiedyś na to zjawił i nawet się tak nauczył jeździć. Ale to były jego początki przygody z nartami, z perspektywy czasu nie przyniosło to jakiegoś wymiaru szkoleniowego w zwykłej jeździe. Jeździ bardzo przeciętnie, wręcz dość słabo. Ale też jeździ mało. Raz w roku w Alpy i 1-2x w roku w PL. pozdro
