-
Liczba zawartości
10 917 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
41
Zawartość dodana przez star
-
To nie ja. To AI poprawiła. Dla mnie szacunek nie mierzy się wielkością liter. Po co komu wielkie litery, jak obok inwektywy?
-
Zdaje się, że temat zaorałeś ty z Johnym. Ja jedynie na uszczypliwą uwagę Johnego odpowiedziałem ironią. Czepiałem się przelicznika na 4 pary "zwykłych" nart. Po co to komu? Dalej już grały wasze kompleksy. W twoich gównach nie zamierzam się taplać. Lubisz to nie będę ci przeszkadzał.
-
O czym Ty piszesz, jakie książki? Skąd je wyciągnąłeś? Samokrytyka godna pochwały. Choć Kordian z Ciebie mierny.
-
To forum nie wersal. Ale szambo i tak wybija. Wielka litera kultury jak widać nie czyni.
-
Niezbyt finezyjny żart. Stać cię na lepszy.
-
Wreszcie. Nie żebyś ty był znowu jakimś fascynującym interlokutorem.
-
Kolesi to masz na swojej knajackiej dzielni. Nie pamiętam żebym gdzieś się chwalił jakąkolwiek kolekcją. Przecież ja nic nie kolekcjonuję. Na nartach raczej jeżdżę. Złom zbierałeś ongiś ty więc bez projekcji proszę.
-
Mam osiem. Ale żeby od razu super?
-
Chyba nie chcę, podobnie jak nie chcę 4 par nart.
-
Ja bym powiedział, że to było pytanie, nie odpowiedź, ale mogę się mylić.
-
To jakiś rebus jest?
-
Po co ci cztery pary nart? Rodzina ci się powiększa czy na handelek?
-
Ale będzie drugi;-)
-
Ja za narty dawałem zwykle te mniejsze z wymienionych powyżej kwot, tyle, że nigdy nie było tego dziwnego znaczka € na końcu. Ale to używki były. No ale dłużej już nie będę narzekał na moją biedę. Podobają się to brać.
-
Ten puchar to była bardzo ważna rzecz i dobry kumaty instruktor.
-
Wpadaj śmiało. Ja już skończyłem.
-
Co więcej Jan pogardliwie wypowiada się o górkach, jakby tylko zjazd z k2 uczył czegoś, cóż nie on jeden prezentuje geocentryczną wróć egocentryczną teorię wszechświata narciarskiego, a dróg jest wiele, nie wszystkie prowadzą na manowce, cudne manowce;-) pamiętam sagę z Niko gdy Fred objezdzony alpejsko też dezawuował sudeckie górki, a Niko niejedną osobę nauczył na tychże górkach porządnej jazdy, nadmienię, że to z Fredem zdarzyło mi się jeździć, a nie z Niko.
-
Jeśli nie o pedofilach. Ręce może i dobre ale dotyk zły?
-
Lepsza przedszkolanka niż psychopata - a tych wśród sportowców niestety sporo. Ciekawe czy są psychotesty choćby takie jak na kierowcę jak się chce wozić ludzi?
-
Kamieńsk kręci…
-
Empatyczny i sympatyczny. Bez punktów. Na początek wystarczy. PS wątki ewoluują - na szczęście.
-
W uprzęży wchodziła na Śnieżkę;-) wiele lat wcześniej i na różne skałki
-
Wiekowa już była.
-
A jak córka zapatruje się na skitury? Tam może bardziej byłaby powściągliwa? Inny rodzaj euforii;-) moja chrześnica z kolei źle reagowała na nieliczne upadki - nie dlatego, że coś się stało, a może właśnie dlatego, że upadła i nie był to żaden spektakularny dzwon. Może traktowała to jako porażkę? Typ sportowca.
-
Eee tam, dzieci wyczuwają bufona... na kilometr. Wiedza jest przereklamowana. Bez empatii możesz ją sobie włożyć głęboko... w buty, będziesz wyższy. A o to tu przecież chodzi? A co do czasu, to z tego co się orientuję mamy czasoprzestrzeń. I pamiętaj, że wielkie litery w necie to krzyk... a tu chyba nie ma co pohukiwać? PS. Ja też wróciłem?
