Skocz do zawartości

star

Members
  • Liczba zawartości

    10 587
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    41

Zawartość dodana przez star

  1. Eee tam obejrzałem filmik i zagrożeń płynących ze stylu jazdy delikwenta jakoś nie widzę. Zgaduje że spora część forumowiczów jeździ bardziej ryzykownie i mimo większych umiejętności generuje większe zagrożenia. Jaka ślepa uliczka?
  2. Szymku - przekaz, że jest naprawdę słabo nigdy nie dociera - potrzebny solidny dzwon raczej. A sam taki przekaz też jest słaby nawiasem mówiąc. Nie po to mamy ulubione hobby aby nim jeszcze się dołować.
  3. Uważasz że na to co poznałeś spływa jakieś błogosławieństwo? Wszak to ignorancja.,trza się uczyć by nie .zostac w lesie. A nie lubić piosenki które się już raz słyszało. Ja Adama nie znam, a mimo to szanuję. Za zaangażowanie choćby.
  4. Mitek rację ma. Jan ma swoje wizje niekoniecznie ortodoksyjne i częstokroć antysystemowe jak choćby jazda bez kijków. Dzieci i wnuki przyucza sam nie widać aby były owocem pracy instruktora (żarcik) ani szkolenia systemowego. Taki Marcos oddał dzieciaka w ręce specjalistów choć technicznie sobie radzi podobnie mój znajomy z HS dzieciak jeździ w klubie w Pecu a nie podąża ścieżką samouka ojca choć ten jest doświadczonym narciarzem, podobnie z Maryną i jej matką Hanna żeby ambitniej. Tak więc Jana średnio interesuje polska myśl szkoleniowa.
  5. Do pierwszego zakrętu;-)
  6. Tako rzecze AI w wersji Gemini Pro W powszechnie stosowanej skali umiejętności narciarskich (0–10), Poziom 1 określa się mianem „Debiutanta” lub osoby stawiającej „Pierwsze kroki”. Jest to etap przejściowy między osobą, która nigdy nie miała nart na nogach (Poziom 0), a narciarzem, który potrafi już samodzielnie skręcać (Poziom 2). Oto szczegółowa charakterystyka tego poziomu: Kluczowe umiejętności na Poziomie 1 Osoba na tym poziomie spędziła na śniegu zazwyczaj od kilku godzin do 1–2 dni. Jej głównym celem jest oswojenie się ze sprzętem i środowiskiem. Sprzęt: Potrafi samodzielnie zapiąć i odpiąć narty na płaskim terenie. Równowaga: Utrzymuje równowagę stojąc w nartach na płaskim podłożu (nie przewraca się stojąc w miejscu). Poruszanie się: Potrafi przemieszczać się po płaskim terenie (tzw. dreptanie, kroki dostawne) oraz wykonać proste zwroty (np. zwrot z przestępowaniem – „przestępowanie wokół dziobów/piętek”). Podchodzenie: Próbuje podchodzić pod niewielkie wzniesienie tzw. „schodkowaniem” (ustawienie nart w poprzek stoku). Upadki: Zna (teoretycznie lub z bolesnej praktyki) technikę bezpiecznego upadania i – co ważniejsze – potrafi samodzielnie wstac. Jazda: Potrafi wykonać zjazd w linii spadku stoku (na wprost) na bardzo łagodnym zboczu i utrzymać przy tym równowagę. Najważniejszy element techniczny: Pług (Wedge) To jest absolutna podstawa Poziomu 1. Narciarz na tym etapie: Rozumie ustawienie nart w pozycji płużnej (dzioby razem, piętki szeroko). Potrafi zahamować pługiem z niewielkiej prędkości na bardzo łagodnym stoku. Zaczyna kontrolować prędkość poprzez szerokość rozstawienia pługa. Gdzie jeździ narciarz z Poziomu 1? Teren: Wyłącznie płaski teren i bardzo łagodne stoki szkoleniowe (tzw. „ośle łączki”). Wyciągi: Korzysta z wyciągów taśmowych (magiczny dywan). Może próbować pierwszych wjazdów wyciągiem orczykowym (talerzykowym), ale często sprawia mu to jeszcze trudność. Czego jeszcze NIE potrafi (różnica względem Poziomu 2)? Narciarz na poziomie 1 zazwyczaj nie potrafi jeszcze łączyć płynnie zakrętów płużnych. Jego jazda polega głównie na zjeździe na wprost, hamowaniu i ewentualnie niezdarnych próbach zmiany kierunku, ale nie jest to jeszcze kontrolowana jazda torem krzywoliniowym (zakrętami). Podsumowanie w tabeli Cecha Opis dla Poziomu 1 Nazwa Debiutant / Pierwsze kroki Główny cel Nauka hamowania i utrzymania równowagi Technika Jazda pługiem na wprost, hamowanie pługiem Teren Ośla łączka, płaski teren Samodzielność Niska (wymaga opieki instruktora lub innej osoby) Czy chciałbyś dowiedzieć się, jakie konkretne ćwiczenia pomagają najszybciej przeskoczyć z Poziomu 1 na Poziom 2 (czyli do pierwszych zakrętów)?
  7. To szkoda bo każdy człowiek właśnie tego przede wszystkim potrzebuje… niestety zimny chów pokutuje.
  8. Myślę, że są także ujemne.
  9. Tak jak pisał Lexi. Może zamówić i przyjdzie. Są trzy wersje. Różne rodzaje sklepienia stopy czy jak to tam się zowie. Fabryczne to zwykłe badziew i z czasem jeszcze się zbijają. Ja kupiłem ostatnio takowe sidasy nawet dwie wersje na wszelki wypadek i jedne mi przypasowały, choć obydwie stopy mam po przejściach. Jesli skorupa jest bardzo obszerna to te wkładki cudu nie zrobią jako rzekł Lexi. Choć u mnie miałem takie stare buty o 1.5 numera za duże. Kiedys pływałem, teraz stopy mam ciut obfitsze, nowa wkładka plus skarpeta grubsza i w sumie o dziwo jest nawet nieźle. W ambitniejszych butach Rossi WC 110 te co Langhe ponoć są też 130 ma Ratrak, z kolei musiałem odchudzić skarpetę i też git. Najoptymalniej wyszło w skiturowych które się nieco ubiły i teraz w sumie jest ok dzięki temu że stopy mam nieco bardziej spuchnięte. Tak czy owak wszystkie trzy pary butów są ok, co mnie cieszy, bo jakoś się nie wyrywam do zakupów. Ostatnio kupilem drugie narty Nanga Parbat z wiązaniami ATK i wystarczy.
  10. Może zmień na początek w butach które masz wkładki na sidas high arch czy coś w tym stylu. Osiągniesz podwójny efekt, dwie poprawki. Tanio będzie. Dodam, że ja takich nart nawet nie widziałem na oczy, coś tam obiło mi się tylko o uszy. Początek tematu.
  11. star

    Pięcistawy

    Werner Munter: Aby mylić się dokładniej
  12. To była szreń nie lodoszreń. https://www.skionline.pl/forum/topic/44592-w-góry-na-skitury-20252026/?do=findComment&comment=420350 Jak sam wiesz czasem zaskoczy Cię dojazdówka jakiś wąski łącznik przez las czasem ścianka i carving możesz sobie w buty włożyć. A pług jak znalazł. Skręt stop zawsze użyteczny nie tylko by obsypać śniegiem. Co do carvingu i przyjemności to pełna zgoda na sztruksie gdy pusto można bawić się przez pierwszą godzinę jazdy. Co dalej? Piszesz że knajpa oby potem zjeżdżali kanapa czy innym wyciągiem a nie kończyli na wyciągu… szpitalnym. Moja kumpela właśnie wróciła z uszkodzonym więzadłem. Jazda w immanentnym odchyleniu upadek jakby usiadła na tyłach nart. Bezstresowe wychowanie bywa, że kończy się tragicznie. Będąc człowiekiem gór wiesz, że potrafią pokazać inne oblicze nawet na trasach. PS wymiataczem nie jestem raczej łazikiem górskim także zimą
  13. Mitku to efekt sztruksu. W jeździe terenowej pierwszy skręt na szreni skończyłby się oby tylko upadkiem. Można na krechę z nadzieją na lepsze miejsce do skrętu. Można z poszerzenia kątowego jeśli już. To tak z przedwczoraj. Z wczoraj plug taki polplug bo wąski jak w filmie i co jakiś czas skręt stop na wąskim szlaku. Na carving miejsca dwa na wywianym śniegu w okolicy grani Śnieżki i na stoku dojazdowym ale to już Velka Upa Portasky.
  14. Ja robiłem u Chachulskiego ul Folwarczna
  15. star

    Skoki

  16. Ty byś nie wszedł na Everest. Ćwiczysz?
  17. star

    Nauka jazdy dzieci

    Co to znaczy? Domyślam się ale warto spytać - to jakiś regionalizm? Z jakich stron?
  18. Fajnie, dobrze, że przy trasie zjeżdżałeś bezpiecznie ja zaczynałem w Solden podchodząc wzdłuż z grubsza zamkniętej trasy i tamtędy zjeżdżałem. A podchodziłeś po trasie? Jak te narty rmu apostle - sporo pod butem. Jak na trawersach?
  19. Ośrodek jak ośrodek - napisz gdzie poszedłeś i jak zjechałeś?
  20. star

    Nauka jazdy dzieci

    Strasznie ich wszystkich musztrujesz. Oprócz tego jedziecie za szeroko. Mitek by Was upomniał.
  21. Nie czepiaj się. Brawo Jan. Szacun. Powiedz gdzie byłeś.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...