Skocz do zawartości

star

Members
  • Liczba zawartości

    10 829
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    41

Zawartość dodana przez star

  1. star

    rower :)

    Myślałem, że to ty jechałeś?
  2. star

    rower :)

    Trudno tak jechać?
  3. star

    rower :)

    Z pamiętnika młodej lekarki… świetne to było. A co do wiary i wiedzy to z definicji jak sama nazwa wskazuje jedno odnosi się do wiary a drugie do wiedzy ja bym tam tych pojęć ze sobą nie mieszał. Heller mnie nudzi. Może o mądry pan ale co z tego? Wolę Dragana - przynajmniej coś się dzieje.
  4. star

    rower :)

    Dzięki, przez drugą RP mnie ciekawi, a ty koniecznie przeczytaj - zacznij od trzech panów w łódce. A lepiej inne trzy książki: Miłość i wygnanie Singera, Pocztówkę Anny Berest, Pępek świata Malczewskiego. Każda świetna.
  5. star

    rower :)

    Tak wirtualnie jak już ktoś przeczytał Jerome K. Jerome https://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/04/trzech-panow-na-rowerach-bez-psa-jerome.html to warto sięgnąć po https://www.empik.com/szkice-piorkiem-ebook-epub-bobkowski-andrzej,p1107776773,ebooki-i-mp3-p polecenie przyszło z tej nieoczekiwanej strony film krajanki i kuzynki też polecam bez prywaty;-) https://www.youtube.com/watch?v=01BMMzTJ-iA
  6. Rozumiem, jednak w inny sposób. Jak dla mnie ok.
  7. Mi chodziło raczej o to mityczne 100%. Wg mnie nikt nikomu nie zapewni takiego bezpieczeństwa. Można oczywiście zrobić wiele ale i tak... "dróżniczka może nie opuścić szlabanu". Wg mnie uczyniłeś ze swojego farta legendę, nie przeczę, że byłeś dość bezpiecznym instruktorem, ale to nie zapewnia 100% sukcesu... za dużo zmiennych. Ale za to, że nikt z twoich kursantów nie doznał kontuzji... za to szacun... także za fart jaki posiadałeś, to też potrzebne, choć wpływu nie mamy;-)
  8. Jak ferujesz wyroki bez poparcia, w stylu 0-1, argumentem, czy też argumenty z autorytetu sadzisz to i emotikony się pojawiają. Zapytam czy dobrze zrozumiałem - znaczy taki Kulig nie przewidując błędu dróżniczki i nadjeżdżającego pociągu też się klasyfikuje do twojej 0-1 konstatacji?
  9. Moja skończyła się podobnie, gdy wyrosłem z czerwonych polsportów. Wcześniej w Sk-cach zjeżdżałem w parku z górki do rzeki, a na wsi, znaczy na Woli Wysokiej za domem z górki na bagna, moczary jak tam zwał. Byłem tam prekursorem. I tak zaczęły się skitury;-) potem jak zaczynałem ponownie to też ładowałem się w różne krzaki, wykroty, ostępy... teraz już elegancko po szlakach chodzę. Co Cię nie zabije to cię wzmocni. Tym razem zadziałało. Mimo, że nie jestem fanem tej metodologii.
  10. Nie po to wam linki szukam i wynajduję, żeby je jeszcze czytać, nie obrażaj mnie;-) niech czytajom te co umiom
  11. Znowu wydaje się, że mówicie o różnych szkoleniach https://kwalifikacje.gov.pl/wyszukiwarka-kwalifikacji/kwalifikacje/Nauczanie-narciarstwa-alpejskiego-na-poziomie-rekreacyjnym-ze-szczególnym-uwzględnieniem-dzieci,13954
  12. On od dziecka pilnował cudzych ogrodów. PS. U nas się mówiło i szło na grandę.
  13. Na własnym podwórku to pewno kuzyni pilnowali wyniku;-) a serio to szczere gratulacje. Sam nigdy nie wystartowałem choć byłem takim przedskoczkiem w san candido tyle, że nie za bardzo podskakiwałem bo w połowie okazało się, że dojechać znaczy wygrać... no to tyle odemnie. Jeszcze raz brawa!
  14. Nie przejmuj się, tako rzecze Mitek, bo przecież nie Zaratustra. Odermatt z Maierem czasem tu wpadają dobrze, że ich uwzględniliśmy w skali. Głupio by było jakby byli poza skalą - mogliby się poczuć wykluczeni z naszej społeczności. A punkt 8, znaczy poziom. Podoba mi się. Też mam dość oglądania filmów. Poza przygotowanymi trasami zwykle się rozglądam. Czasem jest ciemno więc za wiele nie widać. Stylu nie tracę nigdy... bo go nie mam. W sumie nawet pasuje;-) A propos 9 nie tylko rozważałem profesjonalne lekcje, ale miałem indywidualnych instruktorów... w Kamieńsku. No to by było na tyle. A co do walki. Nie ma co walczyć, ja tam od razu się poddaję. Zanim ktoś mnie zaatakuje. ps a nartę z dopiskiem gs sam kupiłem ongiś po poleceniach forumowiczów, potem drugą w innej szacie choć taką samą długość 175, potem dodałem 5cm ze specjalną dedykacją dla tych co mówią, że damskie mialem;-) do razu męsko się poczułem... jak postawiłem je za szafą. Fajne te narty.
  15. To ty na nią najechałeś:-) prawie.
  16. Ja też. Nie przejmuj się. Tako rzecze Gemini Pro, opierając się m.in. na https://www.polskieradio.pl/24/290/artykul/177300,rumunskie-korzenie-dada#:~:text=Rumuńskie korzenie „dada” - Kultura. Pewno Janowi o prokreację chodziło;-) Przypadkowy wybór ze słownika: Najbardziej znana relacja mówi, że Hugo Ball i Richard Huelsenbeck w 1916 roku w Zurychu otworzyli słownik niemiecko-francuski na chybił trafił i wskazali palcem słowo „dada”. Wielojęzyczność i uniwersalizm: Słowo wybrano, ponieważ brzmiało prosto i dziecinnie w wielu językach, nie należąc do żadnego konkretnego systemu: Po francusku: oznacza „konika” (zabawkę) lub hobby. Po niemiecku: kojarzy się z naiwnością, radością z prokreacji i wózkiem dziecięcym. Po rumuńsku: „da, da” oznacza potwierdzenie – „tak, tak”. Gaworzenie niemowląt: „Dada” to często jedne z pierwszych dźwięków wydawanych przez dzieci, co miało symbolizować powrót do pierwotnej niewinności, prostoty i odrzucenie skomplikowanej, zepsutej cywilizacji dorosłych. Nicość: Dla samych dadaistów słowo to miało przede wszystkim nic nie znaczyć. Jak pisał Tristan Tzara w manifeście: „Dada nic nie oznacza” – miało być tylko pustym hasłem, pod którym artyści mogli manifestować swoją wolność i sprzeciw wobec logiki
  17. Polszczyzna obczyzna. A to z francuskiego akurat. Dada takie gaworzenie dziecka.
  18. Ja nie wstawiam fotek swojej rodziny na forum. Ani filmików. Szczególnie jak się na nich wydzieram co i rusz. W sumie na forum robisz to samo. Musztrujesz innych monosylabami. No czasem słów kilka zlepisz bez ładu.
  19. Do tego, że czytać i pisać nie potrafisz już się przyzwyczaiłem, tym razem okazuje się, że z liczeniem kłopot, jakie wszystkie? No chyba, że to kolejna manipulacja aby wyjść z twarzą. Krzywdę ci zrobiła ta adminka na kochamnarty panie wszechwiedzący. Pisałem ci, żebyś ustawiał dalej swoją rodzinę jak to robisz pohukując na stoku, a na forum naucz się odrobiny dobrych manier. PS. A można było zwyczajnie i po ludzku podziękować za ciekawy odnośnik. Ew. skomentować w temacie, ale tradycyjnie już wolisz nasikać do piaskownicy i kopać po kostkach. Źle się starzejesz, loża szyderców z Muppet Show jako żywo...
  20. Czego? Że link wstawiłem. To łatwe. Dasz radę i ty. PS. Chyba, że nie umiesz czytać. Wyraźnie napisałem, gratulacje Bargiela, czego nie rozumiesz? No bo przecież o złośliwość i manipulację w wycinaniu tekstu posądzał Cię nie będę, taki podły i małostkowy przecież chyba nie jesteś. Sam wstawiasz fotki MBlanc a nikt cię głupawo nie pyta jakie warunki na szczycie, a mógłby...
  21. Przecież napisał, że poszarpanymi.
  22. Takie tam https://explorersweb.com/pioneer-everest-skier-criticizes-bargiels-carnival-ski-descent/ przy okazji dowiedziałem się, że padł kuluar Hornbeina Gratulacje Bargiela: Gratulacje dla Jima Morrisona za niesamowity zjazd z Everestu kuluarem Hornbeina. Jako ktoś, kto zjeżdżał z K2 i Everestu, wiem, jak ogromne wyzwanie się za tym kryje – technicznie, fizycznie i mentalnie. To, co zrobił Jim ze swoim zespołem, jest czymś naprawdę wyjątkowym. Sam o tym marzyłem – i może właśnie dlatego tym bardziej cieszę się, że udało się to właśnie jemu. Patrząc z perspektywy czasu, trudno wyobrazić sobie lepszą osobę, która mogła tego dokonać. Historia Jima i Hilaree zawsze miała w sobie coś niezwykłego – wspólne marzenie, pasję i odwagę. Ten zjazd to dla mnie symboliczny moment, dopełnienie tej historii. Myślę, że właśnie dla niego ten zjazd miał znaczenie dużo głębsze niż tylko sportowe. Byliśmy w kontakcie podczas naszych wypraw i szkoda, że nie spotkaliśmy się na szczycie. To byłoby coś naprawdę wyjątkowego – gdyby o tej porze roku dwie narciarskie ekspedycje, działające po dwóch stronach góry, spotkały się na wierzchołku Everestu. Wielki szacunek Jim Morrison Specjalne gratulacje dla Esteban "Topo" Mena i Carla Perez, bo na koniec to oni wykonali też niesamowitą robotę koordynując działaniem górskim
×
×
  • Dodaj nową pozycję...