-
Liczba zawartości
10 944 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
41
Zawartość dodana przez star
-
Słuszna uwaga. Wiesz trawers Kościelców to już dwójka co najmniej w łatwiejszym wariancie. Tu widać https://drytooling.pl/baza/topo/tatry/2152-gran-koscielcow Ja jedynie Jordanką na Łomnicę w takich trudnościach się poruszałem ale to z przewodnikiem, jak nas dziewczyna po kursie taternickim zaciągnęła - nomen omen jak się kolega zatruł na Rysach to schodziła z dwoma plecakami na naszą stronę, bo jak mawia rosyjskie przysłowie - jeśli kobieta może nieść swój plecak to może nieść i twój:-) Ja bym nie dał rady w zejściu. Choć w Pieninach kiedyś nieśliśmy kobietom plecaki schodząc jakimś żlebem i jak żuczek jak się przewróciłem to dużo było śmiechu i ciężko wstać.
-
Ja trochę testowałem Gemini Pro i tym razem się zafiksował, że to Tatry Bielskie, bo rozkminił, że Kroh był w Bukowinie i pewno na tamtą stronę widok z Głodówki. A wrzuć proszę do takiej apki i spytaj skąd zdjęcie robione, da się?
-
A ty tak sobie nad brzegiem jeziora siedziałeś i sobie sam wymyśliłeś tę drogę. Brawo omnibusie za rozkminkę. Dziewiczy teren i pierwsze autorskie przejście. Oby tak dalej twoja kariera wspinaczkowa się rozwijała na poziomie I-. PS. Jakbyś mnie znał, to byś wiedział, że jestem raczej mistrzem zapachu, nie cyborgiem z idealnym przygotowaniem. U ciebie to partyzantka? Na taternickie przejście to raczej wariant zejścia niż podejścia.
-
OK I max https://projektyprzygodowe.pl/mylna-przelecz-zawratowa-turnia/
-
Pogubiłem się na etapie: Kościelec, Karb, Zawratowa Turnia, Zawrat, znaczy Mitek ma rację, chyba, że pętla na szyję;-) sorry za czarny humor
-
Bo twoja madonna jest upadła choć z wielkim... PS nie powinienem się wypowiadać w tym wątku bo ja płacę tylko za nocleg;-)
-
Dobry jesteś. Pamiętam opis jakiejś wyrypy bodajże Oppenheima narciarskiej na ten szczyt. Edit, jednak Świerz. Zawsze też przykuwał moją uwagę jak ślizgałem się ze zboczy Gęsiej Szyji bardziej górnych partii Rusinowej Polany. Dobrze mi się kojarzy, podobnie jak Waksmundzki też zresztą opisywany przez Oppenheima, ale też gramoliłem się gdzieś w dolnych partiach. PS. Przeczytajcie książkę Kroha jeśli nie czytaliście.
-
Możesz mieć rację z okolic tej drogi na fotce (kolejna zagadka o wysniezony szczyt na Słowacji z filmiku poniżej?)
-
Dobrze prawisz a skąd robiona fotka?
-
Tak. Nawet zimą. Stopnie robiłem w żlebie, część nie miała raków. Mądre to nie było. Ale guru kazał to szliśmy. Latem wiele razy. Nie zliczę.
-
Zawrat. przy okazji książkę Antoniego Kroha polecam - siostra ciśnie na Świnicę jak na załączonej fotce... tyle, że granią i bez nart...
-
Ja tam bez konieczności na jednej narcie nie jeżdżę. Raz wyrwałem wiązanie i nie było wyboru. No i w terenie czasem wymaga tego sytuacja, nawet dość często, o dziwo. Ale żeby tak sam z nieprzymuszonej woli?
-
To Madonna była upadła a cyc wielki;-)
-
Siostra przejęła pałeczkę po Alta Via kolej na Tatry…
-
Dzięki! Nie za droczenie się i punktowanie Mitka a za wykop wpisu Freda. Moje Harrakiri też było zamknięte muldy mega głębokie ale miękko… sprawdziłem organoleptycznie ale tam się łatwo wstaje jak nogi poniżej głowy;-)
-
To nie jest komentowanie. To fakt. Czy śmieszny? Czy ja wiem? A czy ty wiesz gdzie poleciał Zaruski, na nartach i cudem się uratował? Choć potem bohaterowie tworzą legendy o nieśmiertelności i nieomylności a to zwykły fuks…
-
EjAj production https://www.skionline.pl/forum/topic/35369-w-góry-na-skitury-20222023/?do=findComment&comment=423834
-
Możesz zrobić tak. Klikasz w prawym górnym roku w swoją ikonkę - tam wybierasz załączniki, sortujesz po wielkości, wybierając największy klikasz w post edytujesz go i kasujesz krzyżykiem. W ten sposób skasujesz jakiś załączony film np o dużym rozmiarze, oczywiście ze stratą dla wątku. Metoda toporna ale działa. Encyklopedyści będą rwali włosy z głowy.
-
Sam się dość okrutnie wywalił na fuksie ocalał.
-
Pewno przekroczyłeś quote
-
Bo to cyt stary betonowy blok
-
Ja na ten jeden ale inspiracji nie szukam
-
A mnie w góry a moją nad morze... najbliższy wyjazd do Białogóry we wrześniu na początku...
-
Janek mógłby się długo uczyć… jedno rzeczowe lecisz… na koniec pozytywne podsumowanie pięknie. Git! A nie jak Janek pohukuje na te biedne wnuczki przy każdym skręcie. Czego się Jaś nie nauczył tego Jan nie umi.
-
W Lubiatowie parking przy plaży, w Białogórze już nie.
