Skocz do zawartości

Adam ..DUCH

Members
  • Liczba zawartości

    3 558
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    52

Zawartość dodana przez Adam ..DUCH

  1. To co Piotrek piszesz jest dla mnie zrozumiałe ale dla większości mniej zaawansowanych użytkowników w PL nie. Rotacja bez rzeczownika to obrotowy ruch barków w kierunku przyszłego skrętu. Używana świadomie ma na celu wymusić schemat skrętny. Ale ja zmierzam do filmu - nie sądzisz że demonstrator za bardzo "wypuszcza" narty. Zobacz sam na stopklatkę startową filmu. ŚC ewidentnie na piętach??
  2. Andrzejku nic mnie nie ubodło. Ja po prostu "autorskie" systemy nauczania traktuję przez pewien pryzmat. Kontrastowa metoda nauczania (terminologia PL PN) ma swoje wady i zalety. Do niewątpliwych zalet należy niewątpliwie fakt, iż bardzo osiąga się efekty a sam narciarz szybko osiąga pewien komfort jazdy i dość wysoką samodzielność. Zważ iz praktycznie każde ćwiczenie w mniejszym lub większym stopniu opiera się na tej właśnie metodzie. Wadą i to chyba największą jest to że narciarz bez świadomości pozostawiony w "kontraście" może się w tym zajeździć. Ale na tym specjalistycznym forum tego problemu nie widzę. Oczywiście że racji nie masz w stwierdzeniu że program SITN-u traktuje schemat odciążeniowy NW jako element przejściowy. Ewolucje stojące na najwyższym szczeblu: skręt NW, śmig, skręt średni cięty opierają się właśnie na technice bądź odciążeniowej lub na technice przeciążeniowo odciążeniowej pewna zmiana zachodzi w skręcie równoległym ślizgowym - tu faktycznie wychodzi się z odciążenia ale sam schemat ruchowy (bardzo niewielki) NW zostaje jako podstawa. To jest kwestia tylko i wyłącznie jak szybko adept jest w stanie owo "pompowanie" wygładzić do stanu niezauważalnego w przypadku odciążenia górnego bo tu tak dla przypomnienia odciążenie dolne "pompowanie kolan" jest zawsze widoczne. Wróćmy jednak do Naszego bohatera i jego córki. To właśnie ogarnięcie przez @KrzysiekK i Natki schematu NW doprowadziło ich do tego właśnie poziomu.
  3. Jesteś kompletnie nie reformowalny to raz, dwa nie rozumiesz intencji, trzy patrzysz tylko i wyłącznie przez pryzmat własnej jazdy, cztery - jesteś zapatrzony w pokazy narciarzy zawodowych (nikt z nas nie jest w stanie osiągnąć tego poziomu z przyczyn czysto obiektywnych). Osiągajmy poziom stanowiący dla nas satysfakcję z jazdy i poziom umożliwiający swobodny i bezpieczny zjazd z każdej trasy. To jest wątek @Krzysiek_Kr i ja wiem jak On jeździ i daję głowę że na tym poziome który prezentuje jest w stanie z bananem zjechać na każdej trasie.....jeżeli coś (fikcyjnie) Go blokuje to tylko głowa i wiek. Tu się Krzychu nie gniewaj bo ja zaczynam dostrzegać (tak pomalusiu) że dupskiem w śnieg już nie wjadę. I tu pytanie do Ciebie drogi @a_senior - pośladek w śnieg wejdzie czy to tylko ego nie pozwala się przyznać że już jest tak ja u mnie "standing party"???
  4. M26 w kolejnej edycji już byłu biało czarno szare...dobre okucia.
  5. Kolejna wersja MR i tyle. 40 to były już skrzynkowe....potężne tylne okucie.
  6. Kompletnie się z tobą nie zgadzam. Twoje owo "pompowanie" jest jedynie środkiem do uzyskania pewnego celu. "Pompowanie" takie świadome zaprowadzi nas do momentu gdzie jedynie niewielki ruch W uruchomi skręt a niejednokrotnie będzie to niemalże niezauważalny ruch sprowadzający się do zwolnienia i napięcia odpowiednich partii mięśniowych tak że "pompować" i jeszcze raz "pompować".
  7. Ale Cię młody "złapał" - bajecznie do dupy
  8. Ok ja już pomijam te poboczne przepychanki. @wpiszlogin sprawa jest prosta napisałem 4 ewolucje: 1. łuki płużne 2. skręt z pługu 3. skręt równoległy ślizgowy 4. skręt NW Tu się Panie kolego uwiecznij i pokaż co potrafisz...tutaj można cokolwiek powiedzieć/napisać. Jak powyższe ogarniesz to przejdziemy do śmigu.... @KrzysiekK to zafiksowany "master" który NW ma w małym palcu lewej stopy a i tak śmig jest niedostępny w wymiarze ocennym. Pogadajcie....
  9. Definicja skrętu ciętego jest banalnie prosta.....
  10. Nie chcę koledze @wpiszlogin mieszać w jego wątku i w jego głowie. Proponuję abyś @Harnaś założył odrębny wątek np. skręt cięty vs carwing i na tej bazie możemy rozbijać g...na atomy. W tym miejscu dodam PL system szkoleniowy czy to się komuś podoba czy też nie, jest bardzo dobry - być może nieco anachroniczny ale dobry. Sportowy system szkoleniowy jest kompletnie wg. mnie zepsuty. Bardzo Cię proszę abyś rozgraniczył amator-sport...już wielokrotnie w tym temacie pisałem, to kompletnie dwie różne rzeczy.
  11. I tu zadam kluczowe pytanie - skręt cięty - najprostsza do wykonania ewolucja....szto małpa zrobi. Marek już mnie to tak w Q....wia że zrobię demo w grudniu.
  12. To jest bardzo szeroki temat i zdaję sobie sprawę że Tobie jako staremu wyjadaczowi to bardzo mocno kontrastuje. Aktualnie w myśl "naszych czasów" obowiązuje "tu i teraz"...i tak kursant jest w stanie na stoku przemieścić się w miarę sprawnie na stoku z punktu A do punktu B ale nie jest w stanie zapiąć się w orczyk....???Instruktorzy "starej daty" i tu ukłon w stronę @Harnaś (jeżeli się pomyliłem to przepraszam) którzy technikę klasyczną od ciętej ważą wyżej odchodzą w zapomnienie. Panie takie Tik Tokowe czasy a w środku jesteś Ty i ja i trzeba to ogarnąć.
  13. Moje doświadczenia "alpejskie" są niewielkie ale za to nadrabiam obserwacjami jak szkolą lepsi. I z owych obserwacji wynika iż większość to jazda w naśladownictwie. Nie zauważyłem "katowania" ćwiczeń" a jak już to w bardzo prostych formach. Ja już kiedyś pisałem o metodzie kontrastowej - ma swoje zalety ale też wady. Trzeba się wpasować w kursanta i w warunki terenowe (długść trasy).
  14. Nareszcie się doczekałem....wajcha poszła w dobrą stronę.
  15. W tym temacie napisałem już wiele postów. Brak podstaw jazdy - tych czterech podstawowych ewolucji skutecznie i na lata blokuje postęp w edukacji narciarskiej. Ozywiście nie potrzeba w kryteriach ocennych mieć 9-10. Wystarczy "zal" ważne aby wykonywać je bezwiednie.
  16. Jeżeli dzięki temu będzie lepiej jeździć to tak😁🤪
  17. Jacek, Jacek - kąt goleń - dalej ostry nie ma kibla a jest przesunięcie śc w płaszczyźnie strzałkowej. A tak po ludzku , gaz do dechy bez utraty sterowniści
  18. Adam ..DUCH

    Sezon 2024/2025

    Całkowicie się zgadzam....tu nie ma po co patrzeć na procenty trzeba jechać. Ta chwila kiedy godzinę wcześniej Panowie na zawodach SG robili na ścianie 30 m w powietrzu a teraz Ty tam jesteś - bezcenna
  19. @wpiszlogin po 5 dniach orania dolomitów w 6 zrobiłem Marmoladę następnie selarondę i z 5 zjazdów po czerwonych trasach i jak głupi pojechałem jeszcze raz na Marmoladę. Moja jazda na koniec wyglądała dokładnie tak jak twoja....byle przetrwać.
  20. Program był ustawiony pod kursantów którzy nie mieli bladego pojęcia czym jest maszynowe przygotowanie stoku i umieściłem go dzięki uprzejmości jednego z naszych kolegów w formie żartu ale także pewnego przemyślenia.
  21. Do zobaczenia w grudniu....zapadam w sen wiosenno-letnio-jesienny i tak do poduszki sobie czytam:
  22. Ostatniej w tym sezonie kursantce powiedziałem tak: "Aga nogi pracują więc po co rotujesz". U Pana Panie kolego nogi nie pracują więc rotujesz.
  23. Adam ..DUCH

    Sezon 2024/2025

    No i koniec sezonu 21.03.2025 (z przytupem ale o tym później). Sumarycznie na stoku spędziłem ok 90 dni. Grudzień to planowany wyjazd w Alpy - tym razem wypadło na Kaprun i lodowiec Kitzsteinhorn, dalej 6 dniówka na Litwince i przed świętami ZW SKI. Zwardoń uraczył mnie fenomenalnym zlotem SF, w miarę stabilną pogodą i kilkoma kursantami "z papierami na jazdę". Co w ZW SKI nie udało się planowo i firmowo zrealizować to udało się obejść z "bezpośredniego ataku" - kilka treningów slalomowych w doborowym towarzystwie i skompletowanie "slalomowej ekipy". Sezon tak z początkiem marca zbliżał się do końca i tak bez nadziei na kontynuację a tu Karolina dzwoni.. "tato a ale ty musisz pojechać". No i pojechałem do Włoch. Kto był to wie - bajka. 4 dni Civetta, 1 dzień Falcade no i na przytup tak na koniec Marmolada i Sellaronda. Sellaronda zrobiona nieco nerwowo zielonym szlakiem (teraz już wiem że można na spokojnie), niestety pominąłem kultowe trasy ale i tak zrobiła na mnie duże wrażenie ale jeszcze większe Marmolada na koniec dnia. Ogień w nogach. Wszystkim których szkoliłem bardzo dziękuję za zaufanie i mam nadzieję że spełniłem ich oczekiwania. Bardzo dziękuję za prezent który na zlocie otrzymałem. Generalnie na przyszły sezon niczego wielkiego nie oczekuję....już teraz widzę że sprawnościowo zaczynam odbiegać....co gdy bym miał gdybać?? - kolejny zlot SF i marcowy wyjazd z BTZ..... Kochani w białym szaleństwie: Wszystkich was serdecznie pozdrawiam a zwłaszcza tych którzy jeszcze "stopy pod kilem szukają"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...