Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ja tam bez konieczności na jednej narcie nie jeżdżę. Raz wyrwałem wiązanie i nie było wyboru. No i w terenie czasem wymaga tego sytuacja, nawet dość często, o dziwo. Ale żeby tak sam z nieprzymuszonej woli?
-
To Madonna była upadła a cyc wielki;-)
-
polecają ale jak widać sami zademonstrować nie chcą
- Dzisiaj
-
i to do wyciągu, który robi 180 m przewyższenia
-
Komentarz zbędny 🤷♂️ 🥱
-
Spacerkiem do COS idę 5 minut. To już jestem rozgrzany 😉. Mogę jeździć od otwarcia do zamknięcia, jak jeździmy z kolegą, ale jak jestem z rodziną to kończymy jak kobiety zdecydują, albo jak kolejka do kanapy przekracza akceptowalny czas.
-
Oczywiście co kto lubi ale mi osobiście nie chciało by się czterech ruszyć jakbym miał gdzieś jechać na dwie godziny żeby pojeździć no chyba że inwestycja i przeprowadzka na lokalsa to zmienia postać rzeczy . A tak to 8/8.30-10 rozgrzewka coś w ten klimat 10-12 jazda bez trzymanki 12-13.30 można luzować gacie 13.30-14.15 jedzonko i dalej do końca już lajtowo ot takie kilka wyjazdów 4/5 w sezonie to ja rozumie 😉😜
-
Przez grzeczność nie zaprzeczę 😔.
-
Hehe pozazdrościć🙂 nie wnikam w szczegóły... Więc zapewne Szczyrk znasz jak własną kieszeń 😉
-
Pomieszkuję trochę w Szczyrku w zimie 😉. O tutaj:
-
Spoko, tylko jedna rzecz mi nie pasuje... Sory za wścibskość ale skoro nad Liwiec masz blisko to jakim cudem jesteś na 8 rano w Szczyrku? Wyjeżdżasz o 4 rano?🙂 I jeszcze doprecyzuj proszę, czy jeździsz tak na kilka dni w tygodniu czy w weekendy?
-
Jestem tam 4-5 razy po kilka dni w sezonie i jeżeli jest śnieg to da się pojeździć zawsze. Zaczynasz o 8:00 na COS i o 10:00 gdy śpiochy docierają na stok jesteś już wyjeżdżony. A jak jeszcze naturalne warunki śniegowe pozwalają na zjazd do Mety, to można tu jeździć cały dzień. Gorzej jak wieje i chodzi tylko jedna kanapa na COS i jedna na SMR, albo żadna i tylko BSA chodzi. A wieje często. Ja od lat kupuje sezonówke, więc nawet po godzinie mogę się zwijać do domu, nie szkoda mi kasy. Gorzej gdy ktoś kupuje karnet jednodniowy lub kilkugodzinny, a większość czasu spędza w kolejce do kanapy, to rozumiem jego frustrację.
-
Ale czasem instruktorzy polecają jezdę na jednej narcie. Np. tu. 🙂 Z polskimi napisami.
-
W lokalnym sklepie trunek skądinąd znany z PL. Leczy skutecznie wszystkie traumy i blokady. Polecany przez kadrę Włoch w narciarstwie alpejskim:
-
Na flaczkach też zbudujesz masę. Ja dziś jestem tradycjonalista plażowym i wchodzi taki wynalazek z Danii:
-
Tia… jak ta madonna z upadłym cycem 🤣 ja tam tera wzlatam póki co (no może nie jak Twoje zaćmienie słońca …) i się 15 listopada doczekać już nie mogę
-
Jak to w życiu naprzemienne wzloty i upadki 😜
-
Si ten właśnie 😉 pozdro
-
Cześć Taki egoistyczny mistyk. Wyjątkowa osobowość. Podziwiam go od lat ale nigdy nie podjąłbym się takiej drogi życiowej. Chiński Maharadża to wyjątkowy kawałek skały. Stałem pod nim wiele razy i rozumiem poniekąd jego fascynację ta drogą. Pozdro
-
Tabliczkę mnożenia umiem ale z tymi miesiącami mam cały czas problem 🤔 Pozdro 😎
-
Kiepsko ze śniegiem... pozdro
-
To wszystko przez fizjoterapeutę (chyba, że chodzi o innego kursanta) pozdro
-
Dobrze Beatko prawisz , ale zauważyłem po sobie na przykład, że po upadku czasami się też człowiek odblokowuje😉 O ile oczywiście ten upadek kończy się szczęśliwie 😎
-
To taka szybka akcja była, mocno spontaniczna. Wjazd gondolą a później kanapą na Kopę. Ogólnie sporo ludzi. W wypożyczalniach nie było już rowerów żeby zjechać jakąś trasą. Na rower na pewno tam wrócę w przyszłości z ochraniaczami i swoim kaskiem. Teren robi wrażenie. Trasy narciarskie wzdłuż tych dwóch wyciągów - czerwona i niebieska - piękne. Najbardziej mnie odrzucają te stragany na dole wzdłuż głównej drogi. Bardzo długo jedzie się kanapą na Kopę. Cóż więcej mogę dodać? - trza się umówić Witoldzie i jeśli pogoda i warunki by były sprzyjające to ruszyć w niskim sezonie. Bo w wysokim zakładam że nie ma co nerw sobie psuć. Pozdro
