Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
To nie tak. Zawratowa Turnia jest ewidentnie widoczna i nie może być zasłonięta przez niższy Kościelec. Masyw Kościelców gubi się na tle Masywu Świnicy. Po lewej stronie Żółtej Turni widać Skrajny Granat
-
to nie ma jedno z drugim nic wspólnego. skąd taki pomysł?
-
Masyw Kościelca zasłania Zawratową Turnię a Zawrat jest praktycznie w tym obniżeniu pomiędzy nakładającymi się obrazami Żółtej i Kościelca - wydaje się więc, że możesz mieć rację, że zasłania go ramię NW Żółtej Turni. Żółta z pewnością zasłania odcinek grani od Zawratu przez Zmarzłe Czuby, Zamarłą i Kozie Czuby. Masyw Koziego jest widoczny częściowo, czy się mylę?
-
Bez obrazy ale gdybyś miał psa zamiast kanapowego baranka to za dnia -każdego dnia robił byś podobne kroki 🥱 Co do pozostałych 11 dni wolnych rezerwujesz 4 z nich i masz dwa wyjazdy weekendowe 🤷♂️ miód malina bo mieszkając w PL to grzech nie korzystać z ofert wspólnych wyjazdów 🎿 no ale co kto lubi 😉
-
Tak. Nawet zimą. Stopnie robiłem w żlebie, część nie miała raków. Mądre to nie było. Ale guru kazał to szliśmy. Latem wiele razy. Nie zliczę.
-
Krasnale trafiły do domu, dwa duże i dwa małe. Mimo diety pizza/lody/browar, trochę ruchu w Lido weszło. Np pobiłem mój poprzedni rekord w ilości kroków o 2 tys:
- Dzisiaj
-
Nie wiem, ile masz dni urlopu na emeryturze. Ja mam 26 na rok, 10 dni wakacje letnie. 5 dni wyjazd w Alpy na narty. Zostaje 11 dni na cały rok.
-
Dziś śniadanie mistrzów 🥳 zamiast 30 wystarczy jedna sztuka 😂 @grimson tak się robi zdrową formę a nie placek i krasnal na śniadanie 🤦♂️
-
nie Kościelec ale żółta Turnia zasłania na tym zdjęciu Zawrat
-
Już się przestraszyłem, że nie zauważyłem i minął tydzień i @grimson wraca, a tu tylko weekend...
-
No ja bym powiedział, że Zawrat to raczej jest na dolnym zdjęciu na okładce - choć zasłonięty przez Kościelec. A na górnym to mamy słupek z napisem a widać Zadni staw, Gładki a w tle chyba jedna z piękniejszych tatrzańskich grani czyli Hrube i Krywań - ten jest nieco w tle.
- Wczoraj
-
Jaki napaleniec??? Przecież tu chodzi wyłącznie o to aby napisać parę postów w sieci, zdjęcie wkleić albo filmik itd. Tylko i wyłącznie.
-
Tyle km na to aby spędzić 2 dni w upale, zastanawiam się dlaczego taki narciarski napaleniec tylko raz w roku jedzie na narty w Alpy
-
Cześć Kultowych miejsc już nie ma. Zostały zabite przez koleżeńskie przekazy a później internetowe publikacje i zyskały status miejsca gdzie każdy musi się pokazać albo rzeczy, którą wypada gdzieś zrobić. Najlepiej jeszcze nagrać filmik i pokazać go w sieci. Wszędzie i wszystko co robi się popularne traci kultowość dewaluowane przez chamów. A co do miejsc kultowych i miejsc kultu - różnica oczywista ale te miejsca kultu - same w sobie mające dla osób związanych wartość mistyczną stają się (z identycznej jak w pierwszym akapicie przyczyny) pomnikami ludzkiej głupoty i próżności - taki licheń to typowy przykład. Przecież w miejscu kultowym wystarczy skromna kapliczka i informacja a środki można spożytkować sensownie dla ludzi. To tak jak z ostatnią defiladą w Warszawie. To już absolutny bezsens a jaranie się takimi rzeczami jest po prostu dla mnie niezrozumiałe. Pozdro
-
I cyk, już w domu:
-
Byłam w pandemii, „u cioci” jakieś 😂, także było pusto. A Samotnia była wówczas zawsze pełna, łącznie z podłogą, i chyba nie ważne kiedy, aczkolwiek nie spałam tam zimą.
-
Niestety wakacje to nie jest dobry czas na odwiedzanie takich miejsc, ale już październik w środku tygodnia to zupełnie inna sytuacja...
-
40 lat temu wśród młodzieży, chyba generalnie, takim miejscem była Samotnia. Uwielbiałam to schronisko. Sokolica i jej sosenka też jest kultowa, teraz stoisz w kolejce, żeby sobie foto strzelić….
-
Szukałam tego filmu, często jeździ na jednej narcie.
-
To już zmienił zdanie, "tory były złe" https://brd24.pl/spoleczenstwo/sprawca-tragedii-w-krakowie-zeznal-ze-wpadl-w-poslizg-przez-nierowna-droge/
-
Cze Szwagier naszego przedstawiciela jest strażakiem i był na miejscu tuż po zdarzeniu. Podobno miazga. Z informacji, chłopak jechał z narzeczoną i parą znajomych, samochód odebrał miesiąc temu z salonu. Nie opanował samochodu, zbyt duża moc i zbyt małe umiejętności. Tak domniemuję. Tam nie ma się gdzie rozpędzić, przed zakrętem jest skrzyżowanie i raptem 50m drogi prostej i jest łuk. Droga taka sobie, jak widać. To akurat wylot z Nadwiślańskiej, a to ulica, gdzie lansują się osoby w sportowych furach - nie wiem o co kaman, ale syn swego czasu chodził tam na carspotting, sam osobiście tam zrobiłem zdjęcie Alfie 4c - której nigdy wcześniej i później na żywo nie widziałem. Szkoda zabitych rodziców (dziecko chyba walczy o życie), ale też i tego kierowcy, jeszcze nie zaczął życia, a już je sobie spierdolił. Nie wiem co było przyczyną, więc nie oceniam, z relacji szwagra tłumaczył się, że się schylił, bo coś mu upadło. Nie są to potwierdzone informacje, raczej przekaz świadka ze straży. pozdro
-
Zawrat. przy okazji książkę Antoniego Kroha polecam - siostra ciśnie na Świnicę jak na załączonej fotce... tyle, że granią i bez nart...
-
To jeszcze kilka. 🙂 Pręgierz w Szydłowcu, gdzie przywiązywano i bito niewierne żony. Miejsce objawień Matki Boskiej w Gitrzwałdzie i dwa zdjęcia z Elbląga. Ten wędkarz jest kultowy. 🙂
-
Kultowe miejsce
