Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Jeśli płytki z napisem LOCK nie chcą przesuwać się bez narzędzi możliwe, że wymagane jest delikatne "podważenie" do góry lub palcem w dół wskazanych przez strzałki zapadek. Myślę, że warto jednak udać się do serwisu, choćby na stoku. Zajmie to trzy minuty a bezpieczeństwo jest bardzo ważne.
-
Im dłużej ich nie wypierzesz tym bardziej wodoodporne będą (każdy eskimo to wie)... mogą jednak capić po kilku latach nieco.. 😉
-
Dajesz. Tylna płytka blokująca do przodu a przednia do tyłu. Z buta czytasz długość skorupy (zwykle w okolicach pięty od wewnętrznej strony) i te ustawiasz na skali. Pozostaje jeszcze problem ustawienia docisku ale to w następnym punkcie jak uporasz się z tym.
-
wystarczy użyć odpowiedniej siły bez użycia narzędzi?
- Dzisiaj
-
Wcześniej jeździłem w The North Face Chakal gore tex z ociepliną primaloft .Hmm nigdy nie miałem potrzeby ich prania ale też nigdy mi nie przemokły , pod nimi tylko kalesony z Brubecka Merino
-
To ośrodek jaki lubią tłumy. Szeroko, łatwo, 3 knajpy na 800 metrach górki itd. A do tego modny 😁 Ja mam swoje miejscówki na takie okresy jak np. Ferie śląskie. I mogę tu napisać, bo i tak tłumy tam nie przyjadą. Np taki Ski Gruniki zaraz za granicą w Korbielowie. Górka profilem identyczna jak Nowa Osada, ale chyba troche dłuższa. Lepszy widok, bo Babia Góra w całej okazałości, taniej, knajpa tylko jedna, duży darmowy parking. No i wyżej, bo 1000 m.n.p.m. Jest jeden haczyk: zamiast kanapy dwa orczyki, które skutecznie weryfikują zapał do jazdy na nartach. Proszę widok z kamer teraz niedziele samo południe
-
Zależy jak trafisz. Po wczorajszym dniu w Jasnej ode mnie z kwatery 4 osoby pojechały dziś gdzie indziej. A dzisiaj super pogoda i warunki w Jasnej. Narzekania tu nie ma, Mitek farmazony pisze.
-
To jest przereklamowany ośrodek! Ciekawe dlaczego nie ustawią kamery na kolejkę do kanapy? Chcesz pojeździć to Soszów, Kiczera (Hotel Stok), Skolnity lub Czantoria jak chodzi orczyk na Faturce.
-
To kwestia umiejętności przygotowania stoku, no bo ludzi wszędzie jest full w weekend. Nie sztuką jest nawalić 150 cm sztucznego śniegu. Zwłaszcza na górkach długości 800 metrów. Ale to wszystko musi sie trzymać. Z tego co czytam, to podobny problem maja na BSA , chyba , że już zmądrzeli? Nie wiem, bo nie jeżdżę.
-
Cześć Masz piktogramy na płytkach i oznakowanie z kłódeczką i napisem LOCK, więc jak przesuniesz w drugą stronę to odblokujesz i ustawisz a później zablokujesz w drugą stronę. Pozdro
-
W takim razie wybieram odpowiednie miejsca do jazdy. Akurat takie stacje jak NO omijamy szerokim łukiem.
-
Spodnie ocieplające pod spodnie gore tex
AdrianW odpowiedział filok → na temat → Ubrania i akcesoria
Cześć. Mi D-Dry 20000 z Dainese niestety po pierwszym praniu i impregnacji w Nikwaxie przemaka🫤 a już ze dwa razy była prana . Ocieplina 3m Thinsulate. A przed praniem ładnie trzymała parametry. Spodnie z JMP prane razem z kurtką Dainese i nie siąkną. Za to na kurtkę z Gore-Tex z Dynafita ostatnio wylałem pół termosa gorącej herbaty - termos był niezamknięty w plecaku a ja się nachyliłem. Nic nie wsiąkło i śladu też nie było. Spłynęło jak po ceracie, dobrze że za kołnierz nie poszło 😉 To takie moje osobiste przykłady po dwóch wyjazdach na narty. Pozdrawiam -
Za dużo tego narzekania chyba nie ma. Zima dopisuje, jednak warunki specyficzne wskutek dużej zmienności temperatur i właściwie tylko sztucznego śniegu. Natomiast to co się zrobiło teraz w Wiśle (Nowa Osada) to jest nie do jazdy dla ogółu. W głębokim piachu nie potrafi jeździć nikt. Szok że młody mi wytrzymał 6h. Gotów byłem odpuścić, jak niektórzy, po zjeździe - dwóch.
-
akraven obserwuje zawartość → wiązania elan el10
-
witam potrzebuję porady jak odblokować te wiązanie w celu ustawienia dlugosci
-
Fajnie mialeś. Obie dziewczyny na nartach czy może któraś na desce? Dlaczego tylko 4 dni? Nie było problemu z jazdą bez noclegu po drodze? Jakie trasy najbardziej przypadły wam do gustu? Koszty bardzo przyzwoite.
-
Ja mam 4f dermizax 20000 z ociepliną Primaloft i niby pokryte teflonem, bardzo ciepłe i jeszcze d... mi nie przemokła
-
Zarejestrował się nowy użytkownik: akraven
-
Tak wiem bo spotkałem babkę z polski co tak zrobiła ale chyba dla mnie to tam są za trudne trasy o ile pamiętam chyba trzeba zjechać czarną chyba ze da się jakoś to wyciągami pogodzić ale ogólnie jakoś tak wyszło. Następnym razem wolałbym dojechać tam na nartach niż samochodem 😉 i tak było dobrze że droga była czarna i sucha uff
-
Hej dzięki ja akurat narty buty i cały sprzęt mam ale mogłaby być opcja wypożyczenia snowboardu dla starszego syna.
-
Okazało się że z @Maciej S byliśmy w jednym pokoju 😃
-
Cześć Krótka relacja z naszej wyprawy do Alta Badia Ilość osób: 3 (tata plus dwie córki) Ze względów rodzinnych musieliśmy wyjechać w Poniedziałek zamiast w Sobotę. Wyjazd z domu 5.20, standardowa droga TG -> Gliwice -> Ostrawa -> Brno -> Mikulov -> Wiedeń -> Graz -> Lienz -> Brunneck -> Badia Abtei. Jechał się bardzo płynnie, korek jedynie w Brnie na remontowanym odcinku około 15 minut. Reszta spokojnie, w miarę pusto na drogach. Tankowanie również standardowo: Mikulov, Lienz. Dojeżdżamy okoł 17:30 do naszego miejsca zakwaterowania w Badia Abtei. Po rozpakowaniu krótki spacer pod najbliższy wyciąg po karnet dla najmłodszej córki. Aby dziewczyny nie marudziły policzyłem kroki na wyciąg aby w jak najmniejszym stopniu jeździć samochodem. Plan na 4 dni jazdy następujący: Wtorek - Marmolada (ze względu na pogodę) Środa, Czwartek (objeżdżanie ośrodka) Piątek - Armentalora, Lagazuoi W wtorek wyruszamy samochodem do Corvary na parking pod wyciąg Boe, aby trochę przyspieszyć (nie wiedziałem jak młodsza córka będzie sobie radzić i aby nie tracić czasu). Pogoda piękna, z rana około -11 stopni. Około godziny 11 docieramy na szczyt Marmolady. Ludzi sporo, trasa rozjeżdżona, odsypy wszędzie. Dostaje litanie od młodszej córki 🙂 spodziewała się czegoś innego. W drodze powrotnej przystanek na obiad w Rifugio Bec de Roces i powrót pod Boe, jeszcze trochę pojeździliśmy na trasach koło Corvary Drugi dzień z opadem śniegu ale widoczność nie była zła. Zaczynamy w Badia Abtei (od tego momentu bez samochodu 600 kroków do i z wyciągu z sprzętem) wjazdem na la Crusc, ładna nowa gondola, potem Praduc i podjazd pod godolę w La Villa. W głównej mierze jeździmy na trasach pomiędzy San Cassiano i Corvarą. Młodsza zwiedza wszystkie snow parki delektując się jazdą. Dzień trzeci, podobny do drugiego, niestety pogoda trochę się zepsuła i rano dość mglisto, słaba widoczność, po południu przejaśniło się i jeszcze trochę jazdy było. Młodsza widząc innych młodych narciarzy uskuteczniała jazdę na krechę, jeździliśmy głównie w rejonie Colfosco. Ostatni dzień jazdy, po lekkim ociepleniu w Czwartek, przywitał nas mroźny poranek, stoki zrobiły się twarde. Standardowo zaczynamy na La Crusc, po czym przemieszczamy się w kierunku Armenaroli aby przejechać skibusem pod Lagazuoi. Niestety i tutaj nas czeka niespodzianka, okazuję się, że Lagazuoi zamknięte z niewiadomych przyczyn, Tofana też zamknięta od 26.01 ze względu na igrzyska. Młoda zawiedziona :(, ale obiecaliśmy jej za rok. Zostało nam pojeździć lokalnie. Dziewczyno o 13 poprosiły czy mogą wcześniej skończyć bo trochę czują już nogi. Po małej naradzie wracamy do Badia Abtei pod La Crusc. Zjeżdżają ze mną dwa razy i idą an kwatery. Ja zostaje do 16:45 aby jeszcze pojeźdić. Wieczorem pakowanie, rano o 7:20 wyjazd. W drodze powrotniej ruch praktycznie do Lienz, potem mały korek Brno i oczywiście Mikulov. O 19:00 meldujemy się w domu cali i zdrowi, co najbardziej cieszy małżonkę. Średnio dziennie na nartach (wjazdy i zjazdy) około 80 km. Koszty ? Noclegi - 800 EUR Karnety - 772 EUR Paliwo - 200 EUR Jedzenie - 350 EUR Dodatkowo oczywiście winiety, ubezpiecznie. Plusy: - dużo tras - super pogoda - zadowolenie córek Minusy: - Marmolada przereklamowana - Pod koniec dnia, stoki zdegradowane, a że musieliśmy wracać przez cały ośrodek, to był męczący - W Piątek zrobiło się tłoczniej na tokach, Włosi zjechali na weekend Dodatkowo mogę dodać, że omijać stoki z Sellarondy, Marmolady. Raz zrobić, zobaczyć a potem jeździć z dala. Na koniec kilka fotek
-
Ischgl jak świeci słoneczko jest cudowny. ( VThorens lepsze) Mieszkaliśmy w Feichten im Kaunertal : możliwość dojazdu na lodowiec skibusem. Reszta dojazdy busem. Pogoda, pogoda buduje wrażenia.
-
Brzmi jak ten sam wyjazd z Jurkiem co ja byłem, co do oceny to duzo wyplyw ma pogoda. Najlepiej było w Ischgl, potem Serafus-Fiss-Ladis, w obu była dobra pogoda i warunki na trasach. Kaunertal cały dzień z opadem i bardzo słabą widocznoscia. Hochzeiger po opadzie śniegu dzień wcześniej, szybko zrobiły spore odsypy i nie było tak fajnie. Mieszkaliśmy w Feichten, a przynajmniej większa część osób z wyjazdu. Na mniej ogromne wrażenie zrobił Ischgl, chętnie bym tam wrócił na dłużej, choć ceny noclegów w sensownej odległości są zaporowe. SFL też na pewno warte odwiedzenia, nawet oglądałem wcześniej pod kątem rodzinnego wyjazdu. Na SO wrzucalem trochę fotek i parę słów z każdego dnia w temacie gdzieś w gorach.
-
Nie rozumiem narzekania na warunki w kraju w tym sezonie. W poprzednim weekend odwiedziłem Wisle i Zwardoń i bylo bajecznie. Gdyby każda zima tak wyglądała...Ale może wybieram odpowiednie górki, a moze co innego 😁 Tak to wyglądało. Jedyne czego mi brakuje, to słońca. W słońcu w tym sezonie jeździłem tylko 4 dni. Ale frekwencja w te dni wzrosła dwukrotnie, wiec moze i dobrze.
-
no i gdzie się Tobie najwięcej podobało ? Skąd dojeżdżaliście?
-
no ale z Kaltenbach do Hochfügen można dojechać na nartach nie ruszając auta
