Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Pan świetny kierowca, uważa że wypadek TIRa z ofiarami to jest tylko „spektakularność”. 13.08.2026, 09:43 Polska Na autostradzie A4 w Katowicach, w kierunku Krakowa, zderzyły się dwie ciężarówki. Niestety, w wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniósł 45-letni mężczyzna, który - jak wstępnie ustalili śląscy policjanci - wjechał w tył drugiej ciężarówki. Drugiemu kierowcy nic się nie stało. 4 września 2026, 13:44. Dominik D. (31 l.), podejrzany o spowodowanie katastrofy na A1, trafi na trzy miesiące do tymczasowego aresztu. Decyzja ta jest podyktowana nie tylko grożącą mu karą, ale również obawą ucieczki. Jak wyjawia "Faktowi" prok. Tomasz Ozimek, rzecznik częstochowskiej prokuratury, mężczyzna po wypadku próbował się oddalić z miejsca tragedii.
  3. No cóż, ja mam całkowicie inne spostrzeżenia z A4. Najgorszy kierowca to spanikowany kierowca -> brak płynności ruchu, podejmowanie decyzji w ostatnim momencie, blokowanie lewego pasa, mylący kierunkowskazy. Takich staram się omijać z daleka. I takich niestety z daleka widać. Raz jedyny na S8 miałem bardzo mocne hamowanie przed TIR, bo w ostatnim momencie postanowił dać na lewy pas i wyprzedzić innego TIRa. Dałem po hamulcach, aż mi kurtka/plecak spadły z przedniego siedzenia pasażera. Miałem wtedy jeszcze CB na pokładzie, i poszła wiązanka w eter. Poza tym kierowcy TIR to jedna z bardziej zdyscyplinowanych grup kierowców. Jak już piszesz o wypadkach z TIRami, to one są nagłaśnianie przed media, z racji spektakularności.
  4. Mnie na autostradzie A4 prawie by rozwalił kierowca dostawczaka. On jeździ dużo. Nie zwolnił odpowiednio wcześnie i skosił mi lusterko, dobrze że było miejsce z boku, bo jechał za mną. Problem polegał na tym że było spowolnienie jazdy na trzech pasach przy zjeździe. Najgorsze wypadki są z tirami, oni jeżdżą bardzo dużo. Typowe na A4 to tir wjeżdża w kogoś od tyłu i go zgniata.
  5. teraz dopiero wpadłem na ten wątek. awansowaleś na spammera miesiąca.
  6. Jest jedna reguła na drodze. Kierowcy, którzy dużo jeżdżą, jeżdżą pewnie. Przewidują sytuacje, są skoncentrowani, myślą jak szachach: zawsze 2 kroki do przodu. No i przy okazji też jeżdżą bezpiecznie i szybko. Prowadzą też intuicyjnie, po iluś tam godzinach za kółkiem i kilometrach, odpalają podświadomość, która tylko pomaga. Wrzucałem bodajże w tym wątku kanał Petrolhead i jego próbę autostradową na niemieckiej autostradzie z Teslą +1200 PS. Zobacz co ta maszyna potrafi, odtwarzaj od tego właśnie momentu:
  7. PaVic

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Zdecydowanie szerokim łukiem omijaj niemieckie autostrady bo Niemiec i nie tylko potrafi naprawdę szybko jechać a jak już będziesz musił to trzymaj się prawego 😜 dla własnego większego bezpieczeństwa . Co do mojej osoby to możesz spać spokojnie bo jakiś czas temu kupiłem klekota którego nie ma szans żeby do dwójki rozpędzić a komfortowy klimacik jest przy złoty 20 😏 pozdro
  8. Auta mają nadmierną liczbę funkcji i nadmierną moc. Ten fanatyzm rozwoju wprowadził niemiecki przemysł, który ma do dyspozycji autostrady bez ograniczeń. Bardzo dobry krok wprowadziło Volvo z ograniczeniem prędkości do 180 km/h. Myślę ze to była ich badawcza propozycja, i jeśli reszta przemysłu by odpowiedziała, to poszli by dalej. Ale reszta nie odpowiedziała, co jest debilne. Wielkie ekrany z przodu to wariactwo, rozpraszanie, czegoś takiego nie powinno być. W starym Volvo jest ekran gdzie można było film oglądać z płyty, obraz się automatycznie wyłączał podczas jazdy, dla bezpieczeństwa. Niemiecki przemysł nie ma takich zasad, tam panuje kult prędkości i kult mocy. Dla mnie to jest szokujące, że sprzedaje się komuś auto 500KM. To jest prosta droga do wypadku, co pokazuje przykład w Krakowie. Nie wiem jak powinno wyglądać prawidłowo szkolenie. U mnie to prawidłowo zadziałało, nie miałem nigdy wypadku z rannymi. Miałem w czasie kursu jazdę poza miastem z v=90. Instruktor uczulił mnie teoretycznie na jeszcze większe prędkości, przekazał na co uważać na autostradzie, jak wyprzedzać itd. Wdrożyłem to sam i jeżdżę skutecznie. Jak chcesz, to zmieniaj edukację, polepszaj, nie ma problemu. Ale z pretensjami zwracaj się do ministrów, ja nie jestem politykiem. Wg mnie problem polega bardziej na tym że część instruktorów jest słaba, byle jaka. Tak jak wszędzie, są dobrzy nauczyciele i są słabi A druga kwestia, część ludzi podchodzi po macoszemu do nauki, aby tylko zdać, a nie aby się nauczyć. Ja szukałem instruktora najlepszego na rynku, z polecenia. Chciałem żeby mi wpoił wszystkie dobre praktyki, żeby mi przekazał wszystkie istotne zasady bezpieczeństwa. I tak się stało.
  9. Dzisiaj
  10. I jeszcze jedno. Ja też trochę tych km zrobiłem w swoim życiu. Nie liczę tego. Nie uważam, że im więcej ich robię to tym lepiej jeżdżę. Nie uważam się też za dobrego kierowcę. Nie uważam, że samochód to wolność jak Grimson. Jakby była jakaś inna alternatywna forma transportu to bym najchętniej nie jeździł samochodem.
  11. Paweł życie to jeden wielki paradoks, jeśli chcemy zmienić świat to musimy zacząć od siebie. Przykładowo jeśli jadę przez las to zwalniam bo może wyskoczyć np sarna a nie domagam się wystrzelania wszystkich saren. No właśnie chyba nie każdy się dostosowuje... Ale z tą jazdą "100-200" to była aluzja , pomyśl może Tobie się tylko wydaje, że niczym się nie różni Twoja jazda...? Przecież kiedyś nie było w ogóle dróg a niektóre samochody też miały chyba po 240 na liczniku? Tak można to rozkminiać w nieskończoność. Myślę , że ciężko będzie dojść do porozumienia ale żebyśmy się chociaż zrozumieli to napiszę prosto i wprost - Mam nadzieję, że nigdy nie będziesz mnie mijał jadąc 200km/h z rodziną, sam, z kimkolwiek po polskiej , niemieckiej czy jakiejkolwiek innej autostradzie czy drodze. Z mojej strony możesz być tego pewien. Jeśli Ciebie to też nie dotyczy to wybacz, cofam wszelkie zarzuty. Pozdrowienia
  12. PaVic

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Ale przecież każdy tu piszący się dostosowuje , czytaj ze zrozumieniem 😏 Czyli potwierdzasz to co napisałem wyżej . Jezeli Ty się nie nadajesz to dlaczego mi ktoś zabrania jeżeli ja z tym problemu nie mam . To cały sens tego o czym wyżej napisałem . Niestety łatwiej dziś zabraniać , ograniczać niż dobrze skupić się na edukukqcji. Jeżeli Ty masz problem lub obawy to wybierasz takie drogi na których problemu nie masz a i tak dojedziesz z punktu a do b bo to dziś nie problem . Widzisz Adrianie, najgorsze jest to że mamy czasy w których paradoks goni kolejny i tu najlepszym dowodem jest sama produkcja aut które bez problemu rozpędzają się do tych przysłowiowych 250 choć w całej Europie limity to 100/120/130/140 i pewne odcinki niemieckich autostrad gdzie jedziesz ile fabryka pozwala . Popatrz dziś na elektryki które w parę sekund mają już 100 na liczniku 🤷‍♂️ i są tacy co się tym jarają ale czy ktoś ich przeszkolił z takiego nagłego przyspieszenia . Czy dziś mamy obowiązek nauki wyjścia z ekstremalnych sytuacji np poślizgu - ilu kierowców potrafi? Zastanów się . Bo przysłowiowe 100 i karanie słono samo w sobie nie rozwiązuje problemu . Trzymaj się
  13. od 02.2026 do teraz zrobiłem 41 tys km 💪
  14. Szkoda czasu Paweł , w tej kwestii się nie dogadamy. Dla mnie to jest temat bardzo drażliwy a nie chcę napisać czegoś pod wpływem emocji co będę żałował... Mi chodzi o przekraczanie prędkości i w moim odczuciu za szybką jazdę a nie "zamulanie" bo to osobny temat, tak samo jak to kto powinien mieć prawko a kto nie, jak i gdzie zdawać. Ja przyjmuję na klatę, to co jest i obowiązuje i staram się dostosować. Moje stanowisko jest jasne, szkoda , że go nie podzielasz lub nie rozumiesz. Bo moja jazda by się ogromnie różniła jeśli bym jechał 100 a 200.... I mam świadomość, kiedy robię coś złego. Widzisz, Ty skupiasz się na patologii zbyt wolnej, nieudolnej jazdy a ja na tej zbyt szybkiej. Tylko jeździć nikogo nie nauczysz a Ty możesz zwolnić przecież. Trzymaj się i szerokości PS. Jeśli coś źle zrozumiałem/doczytałem to przepraszam .
  15. PaVic

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Widzisz Adrianie czytać też trzeba umieć ze zrozumieniem, Mario pominę bo on ewidentnie nie potrafi . Napisalem, nie raz czy dwa i pięć jechałem zamykając licznik na niemieckiej autostradzie gdzie znaki pozwalają mi na to . Koniec . Jeżeli ktoś ma z tym problem to nie moja bajka . Może jeździć przez Niemcy krajowymi drogami jego wola . Teraz teren zabudowany to taki w którym ktoś może nam niespodziewanie wskoczyć pod maskę i tu pełna zgoda, przepis to przepis . Niestety w wielu miejscach na drogach szybkiego ruchu widzę co widzę i tu w innym wątku Śpiochu napisał konkretnie czyli jeżeli ktoś nie potrafi ocenić odległość pomiędzy nadjeżdżającym autem to nigdy nie powinien się poruszać po takich drogach pomijam że taka osoba nigdy nie powinna mieć uprawnień . Często widzę jadącego na dozwolonej powiedzmy 130 który ma doby km do kolejnego auta gdzie mógłby jechać spokojnie dalej i zaczyna zmianę pasa na lewy jadąc dalej swoje 100 😤 albo tu niestety ale rodacy w tym przewodzą na trzech pasach jedzie środkowym gdzie prawy wolny dozwolone 130 a on 100 środkowym 🤦‍♂️. Napisałem w odp do Maria że może zaczniemy od początku czyli egzamin powinien składać się etapowo . Jeżeli kursant uczy się tylko w mieście czyli max 70km to jakim cudem w tym ogólnym prawie dopuszczamy takiego kierowcę do jazdy w ruchu szybkim czyli 140km dozwolone .Taki kierowca powinien poruszać się i mieć dozwolone tylko jazdę drogami krajowymi czyli max 90 ! Następny etap i egzamin to drogi szybkiego ruchu jeżeli zaliczy może jeździć jeżeli nie to ma bezwzględny zakaz . Bo dzisiejsze zasady są z dawnej epoki kiedy auta rozpędzały się do 100 i tak już zostało . Przecież nikt nie skontrolował czy potrafi czy nie - uważasz dziś przy dzisiejszym natężeniu czy prędkościach ruchu za coś normalnego ? Bo moim jest po paradoks . Niestety Mario do tego się nie odniósł bo on woli karać taka jego natura a ja wolę przejść na kolejny etap szkolenia żeby móc korzystać bezpiecznie z wszystkich dróg bo to uważam za sensowne . Idźmy dalej czy ty uważasz że pilot awionetki może pilotować F16 czy nawet Boeinga ? Nie ! Bo to proces który właśnie nie jest przestrzegany w ruchu drogowym a powinien być tak samo restrykcyjny jak ścieżka awansu pilota . Dlatego mamy to co mamy czyli masę gamoni na drogach którzy nigdy nie powinni dostać uprawnień to jest największy problem dzisiejszych czasów . Produkujemy zabawki których opanować nie potrafimy bo I nikt od nas tego nie wymaga . Jeżdżę lata robiąc dość sporo km z tego co czytam Grimson również on nawet zarabia na życie jeżdżąc codzinnie i taki Mario będzie pisał ,że jesteśmy kosmitami bo nie mamy punktów karnych, nikt nigdy nie odebrał nam uprawnień i co najważniejsze jeździmy dla siebie i innych bezpiecznie . Cóż mogę być kosmitą ale swoich zasad i nawyków nie zmienię bo kiedy wsiada moja rodzina to nie mija parę minut i śpią grzecznie bo jadę tak spokojnie że oni mogą wypocząć . A to dla mnie najważniejsze i jest to bez znaczenia czy jadę 100 czy w dozwolonym miejscu 200 moja jazda nie różni się niczym . pozdrawiam
  16. Niech ktoś mnie jebnie obuchem po głowie bo nie dowierzam w to co czytam...😞 Mitek, Paweł... no proszę Was... Pewnie się pogniewacie na mnie ale nie mogę milczeć. No takie kurwa bzdety pisać? Po sobie bym się spodziewał ale po Was? ☹️ Takie wnioski wyciągam: Można spokojnie 250km/h jechać(choćby chwilowo)??? Bo technologia idzie do przodu?? W terenie zabudowanym ograniczenie obowiązuje a na autostradzie nie? Śpiochu: niektórzy mogą ogarnąć 200km/h? A Ty ogarniasz 160? Każdy przepis można łamać ale bezpiecznie? A co mnie to kurwa obchodzi ile kto ogarnie??? Jest ograniczenie i koniec! Chcecie zapierdalać to jak napisał Mikoski - na tor. Jak ktoś łamie przepis to łamie i nie ma żadnych "ale", na własną odpowiedzialność. Pewnie każdy z nas to zrobił i nie raz jeszcze zrobi ale nie piszcie, że można i nie wymyślajcie odstępstw i wymówek bo NIE MOŻNA! Jeśli odpierdalamy manianę a inni jadą przepisowo, to miejmy świadomość, że jesteśmy nie fair wobec nich. Ja chcę jechać bezpiecznie, bez stresu, móc coś przewidzieć, wykonać jakiś manewr na spokojnie, a nie srać po gaciach i patrzeć w lewe lusterko czy oby akurat przypadkiem któryś z Was nie zapierdala... No sory ale przykro dla mnie się to czyta😞 i uważam , że Mario ma rację.
  17. mlodzio

    Pasje

    Warta (Łęg-WażneMłyny)
  18. Kazdy przepis mozesz lamac jesli to robisz bezpiecznie. Miliony kirowcow przekracza predkosc bezwypadkowo. Tylko niktorzy sie pomylili albo w ogole nie mysleli. Jak zaczniesz wymuszac pierwszenstwo to szybko skonczysz na cmentarzu. Tez czasem mozesz a nawet musisz to zrobic ale to rzadkie przypadki. Jak chcesz zeby wszystko bylo przepisowo to musza jezdzic same auta autonomiczne.
  19. Dlaczego rościsz sobie prawo do ustalania że przepis o ograniczeniu prędkości do 120 na sce można łamać? A jednocześnie mnie strofujecie że chcę łamać przepis o nieustąpieniu pierwszeństwa przy wyprzedzaniu, jeśli pojazd jadący lewym pasem jest w stanie bezpiecznie zwolnić swoją prędkość (przykładowo ze 180 do 130) ? Czyli Ty możesz łamać przepisy a ja nie mogę? Może stworzymy alternatywny kodeks drogowy gdzie ustalimy które przepisy można „bezpiecznie łamać” a których nie można łamać? Nie ma czegoś takiego jak pusta droga na s-ce.
  20. Czy ty nie rozumiesz ze jazda nawet te 180 na S gdy sa do tego warunki to nie jest istotny problem? Wypadki smiertelne powoduje promil kierowcow. W wiekszosci debile lub nieuki a nie przecietny kierowca jadacy troche szybciej na pustej drodze.
  21. Twoją emocja wskazuje po prostu że podsumowanie jest trafne. Mitek się jeszcze bardziej zagotował. Twoja diagnoza jest płytka. Nie trzeba wprowadzać więcej nakazów i przepisów. Wystarczy wprowadzić mocniejsze kary za łamanie istniejących przepisów i egzekucja kar. Wtedy nawet nie pomyślisz żeby na s-ce jechać 180.
  22. U mnie wokół weekendowego komina na nie-rowerze (czyli e-):
  23. Od zimy zaglądam sporadycznie, ale widzę ze w tym uniwersum sytuacja jest stabilna😂
  24. Mogłeś lepiej napisać gdzie nie kupiłeś, przynajmniej lista byłaby krótsza
  25. PaVic

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Ty jednak nie jesteś ortodoksem tylko ultra ortodoksem! Manipulantem który w swojej ułomności chce wszystkich bez wyjątku wrzucić do jednego wora 🤦‍♂️ Może czas najwyższy egzaminować sieroty które jakimś cudem zdały jazdę w mieście również z zachowania czy znacznej prędkości na drogach szybkiego ruchu bo do tej pory egzamin jest na placu manewrowym następnie miasto i już zakładamy że taki kierowca poradzi sobie w szybkim ruchu - gdzie z moich obserwacji lekko 30-40% można z miejsca wyeliminować i zakazać im poruszania się po tych drogach czyli powinni mieć możliwość tylko jazdy krajowymi z bezwzględnym zakazem autostradowym czy nawet dróg ekspresowych. Dla zobrazowania dzisiejszych czasów i rozwoju technologii którą wielu przecież się jara na maxa a która niby z jednej strony ma pomagać ale z drugiej wychowuje rzesze ….( tu niech każdy sobie wstawi odpowiednie ) … więc, jeżeli takie osoby nie potrafią zaparkować bo tworzymy im wspomagacze technologiczne to w jaki sposób poradzą sobie na drogach szybkiego ruchu 🤔? Idąc myślą UO Mario trzeba wprowadzać kolejne ograniczenia, nakazy, zakazy i bat prawny dla wszystkich bo niestety znaczna część społeczeństwa czegoś prostego nie potrafi . Chu można i tak .
  26. Cześć Ok. Sorry ze Pawła. Ja staram się jeździć tak aby nikogo nie zmuszać do hamowania czy w ogóle czegokolwiek. Natomiast poganianie światłami czy trąbienie to jest objaw wyjatkowego chamstwa do tego stwarzający dodatkowe zagrożenie. Pozdro
  27. Mitek, może nie zrozumiałeś mojego przykładu. Nie chodziło mi o wyjeżdżanie komuś pod maskę tylko o rozpoczęcie manewru jak tamten był jeszcze daleko, ale podczas manewru zdążył do mnie dojechać i mnie pogania światłami. PS Tak na marginesie Piotr nie Paweł. pozdro
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...