Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Dzisiaj
-
Bez przesady Andrzeju, rower jest do jeżdżenia. Ma wytrzymać. pozdro
-
Może, ale to nie istotne. Oboje doskonale jeżdżą. pozdro
-
PaVic zmienił swoje zdjęcie profilowe
-
Victor zmienił swoje zdjęcie profilowe
-
Jakiś czas temu oglądałem dokument dwa odcinki chyba na TLC czy coś takiego „Neurochirurg” pewnie znajdziesz w sieci profesor… Ząbek też z Wawy . Nowatorskie metody a świat przyjeżdża i się uczy .
-
Marku, a nie pomyliłeś z R. Mcglashan?
-
Dr Andrzej Koziarski, kierownik kliniki neurochirurgii w WIM na Szaserów w Warszawie. Nie znam lepszego od guza mózgu. Operował moją szwagierkę kilkanaście lat temu. W USA, gdzie teraz szwagierka mieszka i poszła na kontrolę, byli pod dużym wrażeniem przeprowadzonej operacji.
-
To ja też poproszę o namiary na dobrego neurochirurga.
-
Też jeździ na nartach Carpani ?
-
Czasem uda sie pogodzić jedno i drugie. Na razie mamy namierzonego dr Chrzanowskiego.
-
To jeden z dwóch rowerów, które poleciłem córce. Obok tego Corrateca. Ale synowi bym nie pożyczał. Moment i będzie po sprawie, czyli po rowerze. Ja już troche zapomniałem co robią synowie, ale patrząc na "wyczyny" rowerowe 10-letniego wnuka, wyobrażam sobie najgorsze. 🙂
-
Musztardę w Dijon robią dobrą ..może rowery też 😉
-
Na tym podwórku też dawniej szukałem na pierwszych stronach gazet.. do momentu jak sobie uświadomiłem że gdy jedni pisali książki, robili profesury i doktoraty to inni stali przy stole operacyjnym - to takich teraz wybieram jakby co..
-
Cholera, szukam go już od ponad 50 lat u żony, profesora uniwersytetu. 🙂 A wirtuza ortopedii, a ściśle neurochirurga też szukamy od pewnego czasu. Niestety. 😉 Z social mediami jest tak jak z większością innych, zwłaszcza tych niedawnych, wynalazków ludzkości. Są plusy dodatnie i ujemne. 🙂 Bardzo mi się np. podoba zdanie S. Lema "Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu głupich ludzi, dopóki nie zajrzałem do internetu". Nawet to nasze dość niemrawe forum, w końcu też SM, ma swoje dodatnie i ujemne. Wbrew pozorom, choć wydawało mi się, że o nartach dużo wiem, sporo dzięki SF nowego się dowiedziałem. No i cała sfera towarzyska w realu dla wielu uczestników. Te spotkania, gadki, może i przyjaźnie. To wszystko dzięki SM. Świat bez nich byłby o wiele bardziej szary. A na ile i jak z nich korzystamy to już zależy od nas. Jednym z powodów dla których tak bardzo filmiki Marty przypadły mi do gustu jest fakt, że mam dorosłą córkę. Dobrze jeżdżacą na nartach, choć oczywiście nie tak dobrze jak Marta, i troche podobną w zachowaniu do niej. I myślę, że podobne motywy ma Jurek. 🙂
-
Cze Ja właśnie kupiłem dla żony, z wykorzystaniem do dziczenia dla syna. No nawet z ceny można w sklepie ubić 🙂 pozdro Taki francuski wytwór 😉 https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-lapierre-zesty-cf-6-9-pd50031/
-
Zawsze w takich sytuacjach przychodzi mi na myśl Bartek Walos. To oczywiście żartobliwie ale jednak nie przepadam za opowiadaniem typu "kiedyś to było" Np. moja córka i jej dość szerokie otoczenie to cudowni, wspaniali ludzie i jestem pewien, że świat urządzony przez nich będzie lepszy niż niż ten który my taki jak widać wykreowaliśmy. Tak , to my , to nasze pokolenie za tym stoi ,że jest jak jest. Świat się oczywiście obroni i w moim przekonaniu współczesna młodzież uczyni go lepszym.
-
Nie wiem czy wiesz ale częstokroć ci najwybitniejsi specjaliści z różnych dziedzin bywali przy okazji mistrzami autopromocji - czy bez tej umiejętności osiągnęli by tak dużo? Nie jestem pewien. PS to jak z okładką książki jeśli chcesz by książka była czytana zadbasz o nią.
-
Cze Twoje droczenie się jest słodkie 🙂 Jakbyś nie wiedział kto Tom G. to próbka możliwości i umiejętności. Doskonały narciarz, wszechstronny, pasjonat, guru internetu o ogromnej wiedzy. Możesz go nie znać. To ten co wytknął Marcelowi błędy na zasadzie "Co wolno Wojewodzie, to nie tobie smrodzie". Oczywiście warto wysłuchać, nie kierować się tylko skrótowo bez całościowego przekazu. Generalnie uważa to za majstersztyk, ale 99,9% narciarzy z tym sobie nie poradzi. Generalnie takiej aktywności nie neguję, jeśli jest to jego sposób na życie. Robi co lubi i jeszcze mu za to płacą. Herman jechał w innych okolicznościach przyrody, zawody to inna bajka. Tam tor jest ściśle wytyczony, w jeździe free ograniczeniem jest jedynie ... szerokość stoku, a dla narciarzy z fantazją i umiejętnościami, nawet to nie jest przeszkodą. czyli jazda jest typowo pod gusta publiczki. I o to w tym chodzi, na tym polega autopromocja i reklama w sieci. Ma być niesztampowo i dość spektakularnie. Ma dotrzeć do szerokorozumianej publiczności. Może pojechać książkowo, w stroju instruktorskim i kto na to zwróci uwagę? Ty i paru innych. To jak z narciarstwem na wiosnę, najlepsze warunki, ino nie ma kto jeździć. Jeźdżą pewnie Ci co preferują jazdę skuteczną, nie pokazową. Tą pokazową zwykle się tłucze na wylizanych stokach (piszę tu oczywiście o widzach chcących osiągnąć "sukces"), twardych a takie warunki na wiosnę są ... okazjonalnie. Tom G. pozdro
-
To już zbyt skomplikowane dla mnie 😉 Pozdro
-
Jeśli miałbym poszukiwać wzorców to gdzieś w uproszczeniu na poziomie profesora uniwersytetu tudzież genialnego wirtuoza ortopedii. Dla mnie social media to dowód totalnej degrengolady współczesnej cywilizacji.
-
A dla mnie jest bardzo pozytywne. Może nie jako wzorca, ale czegoś co poprawia ci humor, sprawia, że lepiej i przyjemniej myślisz o otaczającym cię świecie i ludziach, którzy go zamieszkują. Marta jest radosną, pełną życia dziewczyną, która świetnie jeździ na nartach. Do tego bardzo ładną, ładnie mówi, ma przyjemny dla ucha głos. I jest Włoszką, a my Polacy lubimy Włochów i... Włoszki rzecz jasna. 🙂 W rankinku na ulubione przez Polaków nacje Włosi są na pierwszym miejscu od lat. Na drugim są... Czesi. Tu jeszcze jeden filmik z Martą. Może już był. https://youtu.be/-9X_zLN67Kk?si=lGh8SOYgvOyuX3lH
-
Swoją drogą przeczytałem wszystkie posty od video iskry i...jeden z nich mnie szczerze i dogłębnie rozbawił, do tego stopnia, iż przyznałem autorowi mój prywatny tytuł Jaśnie Blagiera i Mistrza Reverse Victim and Offender 🤣🤣🤣.
-
Cytowałeś i rzeczywiście obserwacja jest niewątpliwie celna.
-
Cytowałem Masłowską? Tak? To zacytuję jeszcze raz dla forumowej młodzieży: Dynamika forów wyraża coś bardzo polskiego. Ktoś zgłasza problem, refleksję, pytanie, druga osoba stara się go wyjaśnić z pozycji osoby fachowej, wtedy pojawia się trzecia twierdząca, że dwie pierwsze są debilami. Potem wszyscy zaczynają wypominać sobie błędy gramatyczne i ortograficzne, następna osoba twierdzi, że jest ze Stanów i tam wszystko jest inaczej, potem już totalna jatka, w której pytaniem nikt się nie przejmuje. Ludzie odruchowo wypełniają ciągle ten sam schemat konfliktu, przelewają się fale nienawiści spod znaku "twoja stara pierze w rzece"
-
tzn masz na myśli damski "balast"?
-
Mawiają także, że nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. PS. Mimo wszystko warto rozmawiać. Sorry, że się przyjebię, ale nie stawiaj spacji przed znakami przestankowymi. To tak zapowiadając mój kolejny komentarz… A tak całym sercem za Tobą;-)
