Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
ja prd. nie dosyć gwiazdor to jeszcze król. @grimson w takim razie to cysorz
-
Cze Właśnie wróciłem z kółka i tak apropos przyjemności, była babka z gościem na rolkach, ale takich szybkich, gość zapierdalał jak wściekły, szosy miękły przy nim, babka także, ale wolniej. Wyprzedziła mnie i w pewnym momencie zwolniła, myślałem że coś zgubiła, ale ruszyła dalej lecz powoli. Dojechałem ją i chwilę jechaliśmy razem. Rzuciłem do niej” niezły speed”, ona odparła” rzyganie też😀”. No co się nie robi dla przyjemności😉. pozdro
- Dzisiaj
-
A aaa. Muszę do niej zadzwonić. Zrobię to jutro rano.
-
Cześć Pytam o naszych lotników, pamiętasz, miała dzwonić.... itd. Pozdro
-
Eee? Nie kumam.
-
Cześć Nie o to chodzi. Nigdy nie przygotowywałem się do żadnego Ultra (poza niezbędną minimalną logistyką). Cała idea polega na tym aby taki Ultra pojechać po prostu z marszu bo to też jest zajebista zabawa. W tym roku na przykład jeszcze nie przejechałem żadnej dłuższej wycieczki - wstyd. To zawsze jest zabawa, musieć trzeba tylko wyjść z domu. Pozdro
-
Cześć W zimie są problemy, których się nie przeskoczy: - temperatura - oblodzenie i śnieg W wypadku jednorazowej nawet długiej wycieczki można sobie z tym poradzić ale w wypadu codziennej jazdy do pracy przy 28km zmiennymi drogami niestety nie da rady. Musiałem dać dupy i jeździć samochodem. Spoko. Rower mam, dopasowany objeżdżony, niewyeksploatowany choć ma przejechane pewnie z 70000km. W każdym razie jedno koło już zmieniłem bo zaczęła felga pękać zmęczeniowo. To wszystko co mi jest potrzebne do jazdy. Ma jedną bardzo ważną zaletę - bezawaryjność. Narty - pożyczam dowolne takie jak lubię przygotowane idealnie za gorsze. A jak trzeba to mam jakieś na strychu. Absolutnie wystarczą do każdej jazdy. Rower podobny jak ze zdjęcia (Rybelek dostał w prezencie) czeka na restaurację u przyjaciela w Izerach - jeden z pierwszych modeli produkowanych w Polsce po wojnie. Ale jeździć na nim nikt z nas nie zamierza. Pozdro
-
A co Ty znowu na ultra Maraton się szykujesz , przecież rower to przyjemność,nie wyczyn ,by coś musieć.
-
Na jednej górce góra , dół 6-8 razy ,przecież to nudne. Zjazdy fajne,ale podjazdy po leśnych ścieżkach,to jak spacer po lesie tylko wysiłek mega większy,a satysfakcja wjazdu zawsze jest. Chyba za młody jestem, żeby się do elektryka przekonać,albo za starej daty😁
-
Cześć Zajmuje, chciałeś powiedzieć. To nie jest takie proste. Nie wystarczy raz w tygodniu pojechać sobie na wycieczkę. Trzeba robić 3-4 razy w tygodniu po 60-80km - to jest minimum i to w tempie. Poza tym przytyłem parę kilo i to tez trzeba ogarnąć normalnym działaniem a nie jakąś dietą cud bo nie o to chodzi żeby się katować tylko żeby było fajnie. Musi potrwać. Niestety mam już nieco inny układ pracowy niż 4 czy 5 lat temu i nie dam rady czasowo jeździć 10000-12000km rocznie. Taki czas, ale wróci lepszy. Pozdro
-
Tutaj bym polemizował. Szczególnie w kwestii jeżdżenia dość intensywnie Mtb - a szczególnie grawitacyjnie - czyli w dół. Cześć ludzi (zresztą ja też) świadomie wybierają ramy Alu - ponieważ w dół lepiej „kleją” no i tłumią drgania. Sama waga - trochę cięższa - też tutaj w jakiś sposób pomaga. Natomiast reszta to kwestia indywidualna - karbon jest ładniejszy - kształt ramy. Alu posiadają spawy i wygląda to trochę gorzej. Natomiast pisałem to nieraz - ebike to przyszłość - sam też jeśli tylko sprzedam swojego analoga to kupię ebike. W jakim celu? Głównie zjeżdżam. Na mojej miejscówce - małej górce z wielkim potencjałem - strome podjazdy - a zjazdy intensywne i krótkie. Na ebike zaliczę takich podjazdów(rund góra dół) z 6-8 w godzinę - na analogu - 2.
-
Dokładnie, podobnie jest z szosami, np. Felt advance w pełnym carbonie i mechaniczna grupą 105 (napęd 2x11), na sztywnych osiach i hydraulice da się kupić w okolicy 6-6.5 tys. Jak chcesz mieć napęd 2x12 to około 1 tys trzeba dopłacić. Dopiero na di2 kwoty przekraczaja 10 tys. W podobnych cenach i osprzetach są też rowery Fuji. Oczywiście mowa tu o nowych sprzętach. Rzecz jasna są to rowery na stockowych kołach, ale na pierwszy rower myślę, że nie ma sensu więcej wydawać, choć kto bogatemu zabroni 😀
-
Dałem wam przestrzeń żebyście się solidnie rozpędzili a nie jakieś tam 93..... przy 93 to nawet mi jeszcze slalomonki nie myszkują.... pff
-
Jak z nartami 🙂 pozdro
-
A to przepraszam Was bardzo, nie widziałem z tyłu co sie tam wyprawia. Fakt, operator zakręcił sie troszku. pozdro
-
W trójkę poszliśmy na krechę tylko my wcześniej odpuściliśmy bo operatora nie było 😉
-
Nie, nie jest mało. Ale mnie się dobry elektryk full MTB kojarzył z ceną 25000 zł. Nawet do niedawna rozważałem dla siebie zakup czegoś takiego, bo taki "rower" ma sens przy jeździe w górach (wiem coś o tym), ale juz pewnie w tym życiu nie kupię. :). Dobry full MTB (nie elektryk) na ramie aluminiowej można kupić w granicach 5000 zł, np. Ghost czy Giant czy nawet Lapierre. Wbrew pozorom marka roweru ma drugorzędne znaczenie, to też uzgodniliśmy z kumatym sprzedawca w sklepie, choć "gawiedź" o tym nie wie. 🙂 I dobrze. 🙂 A odnośnie napraw samochodu. Oczywiście taki legendarny 1.9 TDI zostałby naprawiony niedrogo w Polsce bez większych problemów, choć czasem trudno znaleźć odpowiedniego pana Kazia. W mojej KIA Sportage zepsuł się tylny napęd - wada fabryczna. W zasadzie niepotrzebny, ale te 2-3 razy w roku muszę wyjechać bardzo trudnym terenem. W serwisie zaśpiewali 10000 zł za naprawę a może i więcej. Trudno było znaleźć stosownego fachowca, bo mało kto się na tym zna. W końcu znalazłem pod Krakowem. Naprawa polegająca na regeneracji wału + sporo rozkładania i składania kosztowała 2500 zł.
-
Nie będę się rozpisywał tym razem ale dam dwa z YT drugi do przemyśleń ale w punkt z mojej perspektywy
-
Ja też koło tego. Zostałem niekwestionowanym królem Góry Kamieńsk, gdzie fajne znajomości udało się zawrzeć. Oprócz tego ciągle jedna góra Studicni, choć i na Śnieżkę się zapędziłem w tym roku. A tak klasyka: Szklarska, Czarna Góra wpadły kilka razy. Teraz już rower raczej, ale powoli niespiesznie, choć dziś go położyłem jak mi komórkowe zombi zaszło drogę, w sumie to dwa takie stwory... cóż ja byłem z tyłu i czujność rewolucyjna mnie opuściła więc mea culpa i moje ratunkowe położenie roweru, choć wolno jechałem.
-
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
star odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
-
Nie dziw się Paweł, Andrzej pisze o MTB CORRATEC Revolution iLink Elite (disco Relax night forever)... zapewniam Cię że Trek czy Spec w takiej konfiguracji będzie miał inną cenę.
-
To ile rowery kosztują to jest jakiś obłęd 🤷♂️i pewnie masz rację że jakaś moda jest bo sam już mam trzy 🤦♂️ 12 letni miejski, 11 letni mtb i funkiel nówkę gravela 😂
-
Paweł jest moda na rowery, najlepiej mieć kilka różnych i tak się robi popyt co skutkuje wzrostem cen. pozdro
-
Uważasz że te 16 tys to mało ? 🥴 za rower? Kiedy kupowałem z partyzanta w drodze do ogrodniczego swojego gravela w sklepie stało całkiem sporo w cenie między 6-9 tys € szosy mtb elektryki nawet jeden był padalec za 12tys € i teraz porównuje może z kapelusza ale jednak … ostatnio byłem na przeglądzie z autem żony (2009r 1.9tdi przebieg 188tys) jeździła nim 13 lat niestety ale nie przeszedł tego przeglądu bo przekraczał normy spalin a że mieszkam w kraju gdzie nie ma mechaników tylko są wymieniacze na części nowe to owy mechanik stwierdził dpf do wymiany koszt około 2 tys € (a wystarczy wymienić tylni tlumnik co mu sugerowałem bo auto w grudniu dostało lekko w dupsko właśnie po stronie końcówki tłumika i od tamtej pory zaczął lekko dymić zresztą nieistotne) więc stwierdziliśmy czas kupić coś nowszego ale nie nowego z salonu (kupujemy to na co nas stać bez kredytów ) Siadłem przed komp i po paru min.znalazlem BKlasse z 2018 r benzynkę z przebiegiem 23tys km brak kamery cofania i szyberdachu reszta jest w wyposażeniu,pełen udokumentowany serwis w MB starszy pan pożegnał świat a pani trafiła do domu opieki . Zadzwoniłem podjechałem na miejsce i kupiłem za 😏 12tys € . Tak się zastanawiam jak się ma cena elektryka którego widziałem w sklepie do ceny auta bo jest 1:1 . Ile materiału zostało zużyte do auta a ile do roweru . To nie idzie w parze oczywiście nowa b klassa dziś to pewnie ze 40 …kosztuje . Ceny rowerów są bardzo wysokie i nie adekwatne do rzeczywistosci zresztą sam kupiłem rower i tylko kolor pomarańcz sprawił,że sprzedawca zaproponował 1000€ upustu .
