Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
To była mżawka, w Bormio jeździłem w deszczu, ale wówczas Stelvio miałem tylko do swojej dyspozycji - całe😀. pozdro
-
Co taki rozjuszony??? Z orczyka spadł??😝
-
niech już ta zima się skończy i będzie można pitolić o rowerach
-
bzdura do kwadratu i nic takiego @PawelJask w swoim pierwszym poście nie napisał dorabiasz teorie do własnego zakompleksienia
-
Bliżej marca - bliżej słońca 😎👌
-
Ja. 🙂 Chcesz uniknąć znoju zacznij wcześnie. I wtedy wchodzisz w dyscyplinę przez zabawę i dziecięcą radochę. Nabierasz odruchów, które zostają ci na całe życie. Tak jak jazda na rowerze czy pływanie. Dlatego tak ważne jest by uczyć dzieci narciarstwa zjazdowego, jazdy na rowerze i pływania wcześnie i stosunkowo dużo.
-
Pozwól Adamie, że Cię oświecę. Kiedy ktoś (ach, biedny i naiwny człowiek) wrzuca filmik ze swoją jazdą, na to specjalistyczne forum, to zawsze ma cichą nadzieję, że tutejsi fachowcy i specjaliści dostrzegą w jego jeździe jakąś iskrę talentu. Jakieś przebłyski geniuszu. Cokolwiek, co uraduje jego narciarskie, początkujące serce. To jest taka sama sytuacja, kiedy kobieta pyta: "Czy wyglądam grubo w tej sukience?"
- Dzisiaj
-
Przeglądałem kamerki i tak sobie to wyobrażałem. W sasadzie wszedzie bylo podobnie. W końcu zostałem w domu. Wszystko moze być, ale w deszczu to juz przesada. Zobaczymy może jutro
-
CG czeka. jak trafisz warun marcowy jaki ja trafiłem rok temu, to tylko papa się śmieje. na nartach od 7.40 i dzida:
-
Był tu może ktoś w ostatnim czasie?
-
W Europie taniocha co tam 80 jurków za dzień w Ischgl 😁
-
no zobaczymy. rok temu startowałem w Val di Sole 19.01, w tym roku zacznę 22.02.
-
Cześć. Marku, wiem że czasami niepotrzebnie grzebię w mrowisku ale jako początkujący adept pozwolę sobie wstawić fragment wpisu jednego z naszych forumowych ekspertów, którego z resztą bardzo cenię: "No to tylko nadmienię, że w narciarstwie amatorskim mamy trzy grupy technik: kątowe, równoległe ślizgowe, równoległe cięte - w kolejności zapoznania się z nimi i ich opanowania." Zakładam, że (często się używa na forum tego określenia) nie rozbijając tego stwierdzenia na atomy jest to prawda, z którą raczej każda bardziej "wtajemniczona" osoba na forum się zgodzi. Jestem na forum już chwilę, ale dopiero niedawno doznałem oświecenia tym cytatem - niestety. Możecie się śmiać bo przecież na forum pełno merytorycznych informacji, a czasami czułem się jakbym czytał zaszyfrowane księgi. Niekiedy nadal się tak oczywiście zdarza🙂 Dla mnie osobiście to groteskowe "-1" Adama nawiązuje do kogoś, kto chce się uczyć a nie wie, że istnieją te trzy techniki. Sam byłem do niedawna przekonany, że jazda na nartach pozbawiona carvingu jest przejawem amatorszczyzny, słabości.... Czy zanim w ogóle ktoś zacznie w praktyczny sposób naukę jazdy na nartach to nie powinien wcześniej zostać zaznajmiony z tymi trzema grupami technik z krótkim prostym omówieniem ich? Pozdro
-
Na razie wstępnie Ischgl, ale ja tam elastyczny jestem. Męski wypad z chłopakami z forum. I to dopiero koniec marca. Ale kombinuję coś wcześniej ogarnąć. Włochy😉, why not. Po feriach to lokalnej lepszej jazdy można sporo ukręcić. Ruchacze i te sprawy. Może w końcu Chłopok, albo Scyrk. Na pogodę. Może w końcu Dolny Śląsk who knows😀. pozdro
-
Uj ciężko będzie- do Zwardonia mam 1200 km
-
Dokąd się wybierasz w marcu?
-
Cze A ja dzisiaj Rusin czyli narciarstwo halowe. 9.00-13.30 z półgodzinną przerwą na kiełbaskę i herbatkę. 9-10, Warun petarda, zmrożone po nocy, sam na stoku. 10-13.30 Warun petarda +mgła + mżawka. Śnieg perfec. Zjechane 25km, 5tysi verticala, 30 zjazdów, 1500 skrętów. Ludzi w zasadzie brak. Jutro powtórka. Dziękuję, skończyłem. Byle do marca😀. pozdro
-
Cze Nie ma co drążyć, założyciel tematu wie że to co pokazał, jeszcze jazdą nazwać nie można. Ale jest i plus, w postaci pionizacji i swobodnego dość poruszaniu się po górce do nauki. Jak nie ma wyjścia, to niech dalej się pionizuje, instruktor będzie miał łatwiej, o ile Kolega nie zacznie wprowadzać własnych metod nauki. Wrzucił film, musi jeszcze sporo kartofelków opierdolić, aby zaczęło wychodzić. Moim zdaniem wszelkie poradniki z netu, filmy etc. mają sens dla osób średnio a wręcz zaawansowanych. Kumają o co chodzi i łatwiej, a na pewno z dużym prawdopodobieństwem prawidłowo mogą zastosować wskazówki. Na początku to rzeźba w gównie. Raczej ćwiczyć podstawy. Oczywiście szkolenia to najlepsza, najszybsza droga do sukcesu. Osoby z forum będące w trakcie nauki metodą cyklu szkoleniowego mogą to chyba tylko potwierdzić. pozdro
-
Zgadzam się, to było świadome 👌 Dlaczego Istebna? Bo były testy nart 😎 Tylko tyle i aż tyle 😉
-
Karol, ale ja jeżdżę w innym okresie😀. Wtedy, gdy mało ludzi i jest pogoda. pozdro
-
W bardzo prosty sposób....najpierw nauczyć się jeździć a by u @Marek O nauczyć się jeździć inaczej....Ty wiesz o co chodzi
-
Ta aktywność to jednak sport, ale nie każdy musi być wyczynowcem 🙂 Dla pełni przyjemności, satysfakcji, bezpieczeństwa i zachowania zdrowia w większości warunków, trzeba jednak opanować technikę jazdy na dobrym poziomie. Pierwsze kroki i szlifowanie techniki do pewnego poziomu muszą się odbywać z pomoca instruktora. Na tym etapie wrzucanie filmików i szukanie porad na forum nie zadziała. Już się prawie zniechęciłem do forum, ale się zmobilizuję i jeszcze podsumuję wcześniejsze dyskusje o skręcie ciętym. Ale to w osobnym wątku i daty nie określam.
-
Może warto zabrać parasol ☔ 🤔
-
Bo tu niektórzy chcą być jak kapitan Bednarz.
-
Jeśli jestem "freestylerem", to na poziomie 0. Tacy co się na freestyle znają, mogliby nawet dać -1 a puryści -2 i ciężko byłoby się na nich gniewać. Do parku nie zaglądam, ale zapraszam na ośle łączki, bo tam sobie jakoś daje radę. Będę próbował dojechać jakoś do Zwardonia w tym tygodniu, więc możesz upiec dwie pieczenie na jednym ogniu jakby co 🙂
