Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Od południa warunki na dole lepsze niż na górze. Wygląda na to że jest inwersja i na górze cieplej. Najlepiej na Fis od Dolin do Mety. Tylko trzeba się wypiąć 50 m przed dolną stacją.
-
Generalnie tak. Krawędź to radiator, może się udać pod warunkiem że wcześniej podgrzejesz ją choćby zapalniczką.
-
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
filok odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
Eee tam nie ma czym się chwalić 🙂 jak to mówią łażę z głową w chmurach 🙂 Buduję i latam modelami samolotów i szybowców RC oraz troszkę rekraacyjnie na paralotni -
Ja używałem, specjalnego kofiksu do kontaktu z krawędzią. Pracuje się nic nieco ciężej. Robiłem dwa razy. Za pierwszym odpadło. Za drugim przyłożyłem się lepiej i było OK. Trzeba wyczyścić, dobrze odtłuścić, chyba też delikatnie papierem ściernym zadziałałem.
-
tryhp3 obserwuje zawartość → Które narty stockli , Dobór nart , Drugie narty na trudniejsze warunki i 1 inny
-
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Robur82 odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
@Victor @star My też regularnie jeździmy na narty, może nie aż tak żeby po 800km w jedną i II stronę bez noclegu. Mieszkamy 50km na północ od Łodzi, wieć do Szczyrku 330km 3h jazdy, start niedziela 5.00, powrót 21.00. Chopok 500km start sobota 2.00-2.30, powrót niedziela 23.00 1 nocleg ski amade, start piątek 22.00, powrot w nocy z pon na wtorek 2.00 - 2 noclegi Jak koledzy niechętni to wyjazd z busiarzami, Start z Łodzi PT 19-22h, powrót środa 4.00- 3 noclegi, 4dni jazdy Po zapięciu nart zapomina się o całonocnej podróży. Jak ktoś musi pilnować roboty, a chce pośmigać innej opcji nie widzę😉 -
Cze Cała prawda o rodzimym narciarstwie. pozdro
- Dzisiaj
-
Odniosę się tylko do kwestii jakości szkolenia u @Adam ..DUCH. Nie wiem czy patrząc na to jak ja jeżdżę @Adam ..DUCH chciałby się przyznać, że trochę mnie uczył 🙂 ale od siebie mogę powiedzieć, że jest to jeden z najbardziej oddanych na stoku instruktorów z jakimi miałem do czynienia. On daje całe serducho w człowieka jeśli widzi, że człowiek chce. Jeśli zdołałbyś się wznieść poza te animozje w dyskusji internetowej i mógłbyś zawitać do Zwardonia, to ja daję głowę, że Adam zrobi z Tobą fantastyczną robotę.
-
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Jan odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
niech zgadnę: kotki ? -
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
AdrianW odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
Tych kotów tutaj to pewnie sporo...😉 A @filok jest kocur nie tylko na narty, ale to już jak będzie miał chęć to sam się pochwali....😎 Pozdro -
Ten wyjazd w Alpy w istocie niekonieczny, raczej chodziło o kilkudniowe szkolenie z tym samym instruktorem, może być w grupie, z konsekwentne realizowanym programem, z wykorzystywaniem od razu nabytych umiejętności, poprawą błędów, analizą nagrania. Może być wszędzie, Alpy po prostu dają jeszcze przyjemność wizualną. Po prostu jedź, poducz się i masz rację, dobra technika to jeszcze większa przyjemność z jeżdżenia, gdy brak techniki Cię nie będzie ograniczać.
-
Paweł Płachty są zasadne, bo zawodnicy jadą bardzo szybko i muszą widzieć tor przejazdu, a praktycznie przy tak trudnych trasach i prędkościach te informacje są szczątkowe. Zawodnik wybiega kilka skrętów w przód aby dobrać linię przejazdu. Zarówno Federica jak i Linsday popełniły błąd. Federica wybrała zbyt agresywną linię, a Linsdey źle wymierzyła najazd na skok. To bramka którą mija się na ślepo. To sprawia, takie ustawienie bramek i podnosi znacznie trudność przejazdu. Nie ma znaczenia jej czy była czy też nie w pełnej dyspozycji. To była jej decyzja i jej sztabu i ponosi tego konsekwencje. Jako utytułowana zawodniczka ma świadomość z jakim ryzykiem wiążą się starty w takich zawodach. Moto GP, na każdym zakręcie masz praktycznie tarkę, gdzie oglądają np. F1 widać jak samochody na tym podskakują i tracą chwilową przyczepność. Uważasz że jest to zasadne? Nie wystarczyło wymalować fragmentu asfaltu w kolorowe paski? Jednak kierowcy ryzykują i po nich przejeżdżają. Tak samo jest z bramkami, zawodnik ponosi ryzyko wyboru agresywnej linii. Niestety ogromne ryzyko przynosi oglądalność. Trasy są przygotowywane w specyficzny sposób, niby są rozgrywane z reguły na tych samych stokach, to jednak ich przygotowania, a także ustawienie bramek, sprawia, że jest możliwe jest przejechanie z dobrym rezultatem tylko dla najlepszych. NIestety jak w każdym sporcie są to tylko ludzie i popełniają błędy. Mitek, nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, na sztywnych tyczkach jeździło się inaczej, ale i tak czasami leciały, bo zawodnicy jechali bardzo agresywnym torem. Dzisiejszego ustawienia tyczek, żaden zawodnik minionej epoki, nawet obecny nie będzie w stanie przejechać nawet na nowoczesnym sprzęcie jeśli będzie postawiony na sztywnych tyczkach. pozdro
-
Jeśli mówimy o narciarzu zaawansowanym, w tym wątku chodzi raczej o narciarza początkującego, a taki może jeździć lepiej czy gorzej w zależności od kierunku wiatru (chociaż tutaj początkujący jest duży to takie przeciwności nie straszne).
-
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
star odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
Coś w tym jest ja kiedyś po przyjeździe do jednego sudeckiego ośrodka stwierdziłem że zmienię na inny po pojeżdżeniu i to zabrało ze 2h po górach w drugim myślałem że zwymiotuję. Błędnik odmówił posłuszeństwa. -
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Victor odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
Jesteś „kot” na jazdę 😜😉 W listopadzie miałem taki wyjazd szkoleniowy gdzie powinienem się stawić już w sobotę wieczorem ale jak to życie w robocie prosili chociaż na pół dnia w niedziele się stawił 🤪 bo przecież gamonie sobie nie poradzą 😂 więc ulegając na ich prośbę tak uczyniłem, że 6 godzin zaliczyłem (10-16) w pracy następnie o 16 prysznic plus obiad i w drogę do AT a pierwszy przystanek zrobiłem zaraz po przekroczeniu granicy w Austrii na tankowanie i toaletę 😂 ponad 800 km a że dobrze mi się jechało więc nie było sensu gdzieś się na chwilę zatrzymywać 😉 aczkolwiek jeszcze na dzionek ⛷️ w Alpy nie pojechałem 🤯 no jesteś kot 💪 pozdro -
Cześć Na to jak narta skręca ma wpływ narciarz, reszta to elelmenty pomijalne. Śmigiem można zjechać na nartach DH bez problemu, no chyba że śmig czy też skręt krótki z wykorzystaniem odciążenia i rotacji to nie jest skręcanie. Niektórzy tak uważają - niestety są w błędzie i to sporym. Pozdro
-
Skusiłeś mnie 🙂 Zaraz pakuje narty do auta i za jakieś 30 min melduje się pod kolejką xD Tylko nie wyjeździj śniegu do końca 🙂
-
Ale wjazd na ambit to jedna z najstarszch sztuczek do progresu.
-
Narta -7 cm od wzrostu to żadne wyzwanie.. Na to jak narta skręca ma wpływ wiele zmiennych, od umiejętności, poprzez geometrie narty po jej sztywność czy warunki panujące na stoku.
-
z Preseny do dolnej stacji krzesełek nr 10 "Sozzine" jest 1683m ale to szczegół jeśli trasa nie ma płaskich odcinków Mnie nie udało się tam zjechać bo nie było śniegu między Tonale i Ponte di Legno
-
Wiem że jazda z bólem kolana nawet chwilowym ale ostrym wiąże się z rozluźnieniem mięśni i chwilową nie pełną kontrolą. Może na chwilę po tych nierównościach mocnej stanęła na górnej narcie i pojechała za wysoko. Tylko ona wie jak było.
-
Myślę, że Paweł/Gabrik nie eliminuje jakichkolwiek ośrodków tylko - w zamierzeniu - piętnuje głupotę. Zgadzam się za nim w 100%, ale to chyba oczywistość. w każdym razie jak dla kogoś oczywistością to nie jest to powinien się leczyć a nie jeździć na czymkolwiek. Pozdro
-
Cześć Paweł jeszcze taka kwestia, że zawodnik tej linii na ziemi przy szybkości po prostu nie widzi. oczywiście można pogadać ale też trzeba pamiętać z czego wywodzą się te konkurencje żeby modyfikując nie zgubić idei. Dla mnie idea została zgubiona w SL w momencie zastosowania tyczek uchylnych i całej techniki ich atakowania i zbijania co moim zdaniem zabija panowanie nad linią ale w SL jest na tyle wolno, że kolanówka da radę. Myślę, że już w GS nie ale... na ten temat przede wszystkim powinni się wypowiadać zawodnicy. Pozdro
-
Równie dobrze mógłbyś dopisać do tych kilku wymienionych miejsc całą listę topowych ośrodków. Wariaci zdarzają się wszędzie, szkoda sobie ograniczać wybór jazdy tylko do niszowych ośrodków (które oczywiście też mają swój urok). No chyba że przerzucisz się na skitury czy skialpinizm, wtedy będziesz mieć całe połacie białego tylko dla siebie 🙂
-
https://www.instagram.com/reel/DUgKBw2CYem/?igsh=OWJ1MG9xNzhqMXg1
-
Coś tam umiałem, typu zjazd w dół i prymitywny skręt stop + jazda pługiem. Tyle wyuczył mnie ojciec. I jako taki nieopierzony 13-latek zjeżdżałem po raz pierwszy z poważnej góry. I to do Kotła Gąsienicowego, który w górnej części jest b. stromy. Tyle, że to były inne czasy. Połowa lat 60. W Polsce było tylko kilka kolejek i wyciagów. Kasprowy: kolejka i wyciąg na Gąsienicowej (na Goryczkowej dopiero w 1968), Gubałówka, Szczyrk z krzesełkiem na Skrzyczne i kolejka na Górę Parkową w Krynicy. Może cos jeszcze w Sudetach. Niekiedy jakaś spontaniczna wyrwirączka. I to by było na tyle.
