Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Nie, nie mam.
-
Ja doceniam 500+ które wprowadził PiS. Uważam że to jest dobry zasiłek. Mimo że główny cel nie został osiągnięty. To był dobry program redystrybucji bogactwa. Natomiast te wszelkie przywileje emerytalne to jest koszmar naszego państwa. Tu masz rację.
-
Andrzej a Tadeusz jeździ , masz z nim kontakt ?
-
Tak, kiepskie reformowanie na poziomie rządu to największy dramat państwa, w niektórych obszarach . Ale trzeba też patrzeć na to co idzie dobrze. Np cyfryzacja, kolej.
-
No i po co to tłumaczenie? "Z tytułu podziału rekordowego zysku wypracowanego w 2025 roku, Skarb Państwa otrzymał łącznie 4,64 mld zł brutto dywidendy, z czego około 3,25 mld zł trafiło bezpośrednio do budżetu państwa (reszta zasila m.in. Fundusz Inwestycji Kapitałowych)." To jest pośrednio "podatek". Zauważ, że nie uwzględniłem zysku przekazanego do akcjonariuszy. Jeśli Twój kumpel będzie chciał wynająć siostrze za poł ceny, ale rezygnując ze swojego zarobku to raczej nie będziesz miał z tym problemu.
-
Coś w tym jest. Średni skręt carvingowy na pustych, wygładzonych stokach. Zresztą tak się nie da pojechać w realu. Mnie najbliżej do tego co poniżej. Stare to, ma kilkanaście lat. Ale jare. 🙂 Swoboda, pełna kontrola w urozmaiconym terenie. I radocha. Bynajmniej nie nudne. I chce się tak jeździć. Tyle że... ale pomarzyć zawsze wolno. 🙂
-
Taka ( możliwe, że dziwna) myśl mnie naszła. Jak oglądam te wszystkie filmiki, tych doskonałych, znakomicie jeżdżących narciarzy to myślę , że jeżdżenie na nartach jest strasznie nudne. Wszyscy to samo i tak samo. Nuda na maksa. Brrrrr. Wolę nie umieć 😉
- Dzisiaj
-
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
Mitek odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Cześć No to ja 3 razy mniej od Ciebie bo tylko jedną kotkę. Ostatnio nawet na wakacjach ujawniła zdolności łowieckie (wszystkie złowione myszy zeżarte w całości) oraz obronne - dziki kot miejscowy pogoniony tak, że podobno mało nie zabił się o mur. 🙂 Tytułem małej wesołej dygresji w tym niewesołym temacie (sorry). Pozdro -
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
brachol odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Cześć Tak mi się wydaje, że chodzi o tego właśnie kota... (trochę się na kotach znam, bo mam 3 sztuki w domu) pozdro -
Cześć Tak prezydent Nawrocki zbawcą narodu, szkoda, że nie moim. 🙂 Pozdro
-
To czemu nie wprowadzić od dnia wejścia w życie ustawy? Zyski byłyby mniejsze, ale może prezydent by podpisał. Chyba że, wchodząc w gdybania polityczne, rzadzącym wcale na podpisie prezydenta nie zależy. Nawet lepiej by nie podpisał, bo się ludowi powie, że rząd chce dobrze, chce obniżyć cenę paliwa, ale prezydent nie pozwala. Czyli nie wina Tuska tylko Nawrockiego. 🙂 A projekt prezydencki to jak się wydaje coś w rodzaju SAFE 0%? Dzięki za wyjaśnienia.
-
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
Mitek odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Cześć No właśnie: Andrzej Bargiej i Śnieżna Pantera a teraz ten kot, więc pytam? Więc chodzi z panterą, która ma na imię Śnieżna Pantera, tak? Pozdro -
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
AdrianW odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Panowie wybaczą, za czasów mojej młodości "kot" mówiło się na pozytywnie zakręconego wariata, takiego przechuja. Nie wiem jak to teraz funkcjonuje ale czasem się z tym slangiem spotykam i sam używam. Pozdro 🙂 -
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
brachol odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Cześć No ta Pantera, czy coś mylę? pozdro -
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
Mitek odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Cześć Jaki kot? On chodzi czy tez jeździ z jakimś kotem? Pozdro -
No ciekawe jak ich dzieci będą jeździć?
-
Sama przyjemność …🤷♂️
-
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
PaVic odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Coś w tym jest 👌 a kot jest niesamowity -
Piotrek, trzeba zrozumieć mechanizmy. W PL dom/mieszkanie jest lokata kapitału, a w JPN dobrem konsumpcyjnym. W JPN dom po 22 latach jest nic nie wart. Jego wartość jest równa zero. W miastach w budynkach betonowych po 47 latach osiąga amortyzację i także jego wartość wynosi 0. Jedynie grunty są coś warte, ale jest inne prawo budowlane niż w PL. Wg. naszych standardów, to patodewloperka. Ponadto wraz ze starzeniem się mieszkania, nie dość że traci na wartości i dąży do zera to koszty użytkowania drastycznie rosną. Ceny gruntów w Osace są horendalne, ale budując 20-piętrowce z mikro mieszkaniami (czego w PL się praktycznie nie da zrobić), możesz wynająć mieszkanie taniej. Koszty obsługi są wysokie i lepiej je komuś wynająć niż za to płacić. Te koszty rosną z roku na rok, a mieszkanie traci na wartości. Druga rzecz - praca. Tam panuje system lojalnościowy. Czyli podejmując pracę, dostajesz 10 dni urlopu po 0,5 roku ciągłej pracy, a 20 dni po 6,5 roku. Podwyżki zależą od stażu, nie od umiejętności. Brak L4. Jak jesteś chory, to bierzesz urlop. Jak zmienisz pracę, to się resetuje wszystko, tracisz wypracowany staż w poprzedniej firmie oraz urlop. Zaczynasz od zera. Czyli najniższa pensja i 10 dni po 0,5 roku ciągłej pracy. Kupując nowe mieszkanie dostajesz na dzień dobry wysoką opłatę wstępną + na dzień dobry z 20% tracisz z wartości mieszkania. Z czasem kosztuje Cie coraz więcej, jego wartość spada. Czyli tak de facto, nie kupujesz, a raczej wynajmujesz całe życie mieszkanie. Tylko za ten wynajem płacisz z góry. Czyli po 50 latach dostajesz 1/500 wartości gruntu na którym stoi. Wartość mieszkania jest zerowa. Japonia mocno tego pilnuje. Czyli w PL, kupujesz dom w którym wychowujesz dzieci, a na emeryturze dochodzisz do wniosku, ze mieszkanie w Bloku Ci wystarczy, sprzedajesz dom, kupujesz mieszkanie i jeszcze Ci coś z tego zostanie. W Japonii, kupujesz dom, po czym sprzedajesz za cenę wartości gruntu i znowu musisz kupić mieszkanie, albo do końca życia cos wynajmować, lub do końca życia mieszkać w domu. Porzucone domy pod miastem w Japonii to standard, bo są gówno warte. Lepiej jak stoją, bo są niższe podatki, za zagospodarowaną przestrzeń. pozdro
-
Mario Napisałem, że coś się zmieniły, bo tak jest. Można to nazwać korektą inflacyjną, ale to realne wpływy do budżetu. W zeszłym roku, te 20 groszy to 6mld więcej w budżecie. Bo w PL sprzedano 30 mld litrów paliwa. pozdro
-
Do naszej hali to nawet Włosi na trening przyjechali
-
Piotrek, czego ty nie rozumiesz? Kup sobie z kumplem (akcjonariusze) mieszkanie na wynajem, i przyjdzie pewnego dnia i Ci powie, że siostrzenica (przeciętni Kowalscy) chce go wynająć za pół ceny. To co mu powiesz? Ja bym mu powiedział spierdalaj, a jak chcesz za pół ceny wynajmować to oddaj kasę (100mld - tyle są warte akcje akcjonariuszy) i możesz jej nawet do tego dopłacać. Rząd ma niecałe 50% udziałów. pozdro
-
Andrzeju, o ile podatek od nadmiarowych zysków powinien już być dawno wprowadzony na stałe, ale nie może działać wstecz - jak każde prawo. Więc "weto" Prezydenta w pełni zasadne. Nie chodzi w tym aby ograniczać firmę i jej nadzwyczajne zyski w takiej zawierusze, ale aby odzyskać część pieniędzy na jakieś cele nadrzędne. Projekt prezydencki - cóż aby cokolwiek uszczknąć z planowanych wpływów, trzeba mieć jakieś wolne środki, a tych nie ma wcale. PiS tak robił, bo tworzył firmy krzaki (np. PFR) i zadłużał państwo poza budżetem. Obecna władza stara się tego nie robić, bo mamy masę rozproszonych długów poza budżetem, które trzeba płacić - jakoś. Marża - projekt dotyczy tzw. premii lądowej, czyli składowej ceny hurtowej sprzedaży, a ta była bardzo wysoka, ponieważ są problemy z transportem. Ale jest 1 szczegół, o ile Orlen sobie poradzi, bo jest jedynym w PL producentem i zarabia na przerobie, to inne podmioty jak choćby Unimot (Unimot tylko importuje i sprzedaje oraz eksportuje gotowe produkty) mogą się w takiej sytuacji zwinąć - co oznacza ogromne niedobory paliwa na rynku. Otóż w 2022, jak wybuchła wojna, Orlen ściął marże detaliczne do zera i taki Unimot mając sieć własnych stacji, sprzedawał paliwo poniżej kosztów zakupu. Musiał się dostosować do ceny ustanowionej przez Orlen - aby zapobiec odpływowi klientów. Gdyby nie premia lądowa i export do Ukrainy, byłoby słabo, a nawet bardzo - bo ta zwykle w takich sytuacjach jest podwyższona. Pokrywał straty krajowe z zysków na exporcie. Więc cena paliwa w hurcie to cena paliwa na rynku ARA powiększona o premię lądową (marża importowa) i nic nie ma wspólnego z cena ropy brent na świecie. Jak ktoś to łączy w naszym obszarze z ceną paliwa w hurcie, znaczy się nie ma o tym zielonego pojęcia. pozdro
-
Z pewnością, pytanie czy ktoś wie jaka to faktycznie skala. Ale próba regulacji tego problemu to prawie jak zamach na 800+ czyli powszechne oburzenie zainteresowanego grona. A z lekarzami, to owszem są również nadużycia, ale znowu rozwiązanie problemu jest z du** strony. Koleżanka musiała zrezygnować z bycia ordynatorem oddziału w szpitalu miejskim, bo może mieć tylko 2 etaty (chodzi o etaty w niepełnym wymiarze godzin, które nie nakładały się na siebie), szpital nie potrafi znaleźć nikogo na jej miejsce, prawdopodobnie będzie więc musiał zamknąć oddział. Czy to jest z korzyścią dla społeczeństwa?
