Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Myślę że masz rację, ja bardzo dobrze pamiętam mój pierwszy wyjazd na narty do Szczyrku. Miałem lat 8,5 i zabrał mnie wujek (ojciec chrzestny), podobało mi się jak jeździł tak pięknie i wąsko - wszyscy mówili że jak Karl Schranz i on był też jego idolem (wzorcem) Schranza nie znałem więc moim wzorcem był wujek
-
Nie Mitku, żyje i stąpam twardo, piszę to co myślę choć możesz się z tym nie zgadzać takie Twoje prawo w tej dyskusji ale mnie nikt nie uczył jak być rodzicem oprócz wyniesionych spostrzeżeń z domu w którym się wychowałem. Także albo modyfikuje albo podążam tym samym punktem widzenia moich rodziców co w czasie nie ma przełożenia bo jednak nie oszukuje się i najbliższych w rzeczywistości w której przyszło na żyć . Błędy w wychowaniu to norma bo na błędach się uczymy, najważniejsze żeby je dostrzec i wyciągnąć wnioski . Dziecko do lat 5 nic nie pamięta później już jak najbardziej i jakieś wartości można/trzeba wprowadzać oby tylko nie przesadzić a umożliwiać jak najwięcej w naszych możliwościach oby nie przesadzić z własną ambicją . Moim wzorcem był mój brat choc 9 lat starszy czyli przepaść ale wyniosłem wiele z jego towarzystwa żeby poradzić sobie w moim życiu . A sport to temat trudny trzeba być kurewsko ambitnym żeby być Wielkim ! A to nie każdy w swojej drodze życia potrafi.
-
Gdyby wychowanie przez WZORZEC działało, mój synuś miałby najczystszy pokój na całym osiedlu, jego ubrania byłyby poskładane w szafie jak od linijki, a na biurku nigdy nie stałyby naczynia po wczorajszym (żeby!) posiłku. No i samochód - byłby nie tylko umyty, ale i wylizany, i nie nosiłby w zimie sporych śladów po wakacyjnym karpiowaniu. Bo jak WZORZEC wchodzi do pokoju, albo wsiada do samochodu, to sobie myśli, że te wszystkie lata wzorcowania poszły się... gdzieś daleko 😁.
-
Kiedyś przyjadę do Zwardonia przybić Ci piątkę.
-
Pawełku błądzisz.
- Dzisiaj
-
obraziłem kogoś ?
-
Adam niee !!! 😜 młody miał już lata kiedy jego świadomość była na etapie zapamiętania i tu masz rację WZOOORZEC będzie istotny ale nie na poziomie gluta 🤷♂️ zadzwoń do Karoliny i zapytaj co pamięta kiedy miała 3 latka ? Nikt z nas nie pamięta bo mózg nasz nie jest na tyle rozwinięty . To są fakty naukowe i ja z nimi nie dyskutuje ale sam też nic nie pamiętam ( koniec przedszkola początek szkoły-tak czyli jakieś 6 lat ) . Więc Bode czy ktokolwiek inny z tv nie jest istotny tak jak brat czy siostra starszy jeżeli jest - to jest prawdziwy i niepowtarzalny WZORZEC !
-
Jest tam cos tego śniegu jeszcze? Bo ja chce tam 7.03 uderzyć. Moze byc bieda, ale byle leżaki wstawili.
-
Coś w tym jest. Byliśmy teraz tydzień na Słowacji. 4 dni jeżdżenia. Wróciliśmy. Natka szaleje z koleżanką. Właśnie zeszła z lodowiska - 4 ku… godziny. Co można tyle robić na lodowisku w tym tłumie? 😂 A Rafał? A Rafał Z kumplami wyjechał…. Na tydzień snowboardu w Donovaly 😂 co mnie niesamowicie cieszy…. Jeszcze mu mało. Ja swoje zrobiłem.
-
Ale Proffesorre to jeszcze z pluga nie wyszedł. A Sorry, to ten poniżej, ten wyszedł już, ale kacze dzioby robi, no i gdzieś kija zgubił. Pewnie nie opanował krzesła. pozdro
-
Nie ...nie ..nie dalej nie rozumiesz
-
No nie Panie kolego nie - uwierz pamięta.....pamięta pewne "zrywki" ale pamięta. Paweł budujmy coś co będzie przekazem na lata....ja wiem że ty budujesz u młodego ale nie rób tego bezmyślnie....na zasadzie jakoś to będzie...buduj z rozmysłem. Szczerze ..(to tak jak Ty zacząłeś wpis)...kompletnie wali mnie w "cycki" twój krótki skręt...ale krótki skręt Viktora mnie uruchomi.
-
Skiturowe Fotorelacje ;)
Marcos73 odpowiedział MajorSki → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
A to na pewno Kraków? Nie kojarzę, tak piękne okolice mamy. Popatrz no Ty się. pozdro -
Cze Adaś, wzorzec to ktoś, kto nam imponuje i do czego dążymy. Być może Krzychu początkowo nim był, ale być może może jego możliwości bycia wzorcem się skończyły. Po prostu dzieci potrafią już jeździć na Krzycha poziomie. Ale Krzychu na pewno jest wzorcem, wytrwałości, zaciętości, organizacji całości i frajdy jaką dają narty. Nie wiem czy to nie najlepszy i dużo bardziej wartościowy rodzaj wzorca. pozdro
-
A co za różnica na czym jeżdżą i to chyba jej sprawa. Krzysiek może nawet nie wiedzieć.
-
A że niby kto kogo szkolił?? 😆💪 Pozdro
-
Tak dokładnie to nie umiem Ci powiedzieć … próbuje to rozkminić tak bardziej dla zabawy. Z tego co obserwuję to oboje - i Rafał i Natalia podchodzą do aktywności zimowych dość lekko. To mają być fajne widoki i wrażenia sensoryczne, gibanie się. Ale nie chcą iść w to sportowo i wyczynowo. Ja oczywiście wiem że do świetnej jazdy na nartach im jest jeszcze daleko ale doszli już do takich umiejętności że podnoszenie ich zaczęło być dla nich nudne. Pewnie stąd zmiana. Dla mnie snowbordziści na stoku to ludzie specjalnej troski ( z całym szacunkiem ) i nigdy bym się nie zdecydował na zmianę, pomijając już prawie pewne kontuzje przy nauce ( patrząc jak wciąż padają na dupe i jak ochoczo kończą moje stare rękawice ). Poza tym dla mnie jakiekolwiek techniki narciarskie są tak fenomenalnie atrakcyjne wizualnie że … tylko narty ever … Szczerze - patrząc jak się Natalia i Rafał męczą przy wyciągach skłonny jestem sądzić że w pewnym wrócą do nart.
-
Też tak myślę, z autopsji, to zwykle to krótkotrwała przygoda, a tak naprawdę to rodzice potrzebują tego bardziej niż dzieci. pozdro
-
no dobra ale co zadecydowało o tym że zamieniła narty na deskę ? ps jak pomyliłem osoby to przepraszam
-
https://www.instagram.com/reel/DSaA9mwDu_u/?igsh=cXRrNWVrczVpMmdv Powiem szczerze,że ja nic złego nie widzę czy to w szelkach,smyczach,kołach hula hop itp na etapie 2-4 lat bo i tak to wiek którego totalnie nikt nie pamiętna więc i WZORZEC 🤯 to jakieś hasło dorosłego . Później już temat inny, pamięć inna a więc i nauka inna. Ale 2-4 to bez znaczenia bo to czas spędzony w tym wypadku/przypadku na zewnątrz aktywnie a dziecko ma i tak fun 🤷♂️ może jechać w takim kole nawet spiąć 🥳 przynajmniej ja tak do tego podchodzę jako rodzic .
-
A tymczasem Zwarrdoń..... I El Profesore @Adam ..DUCH..... Dzięki Adaś za spotkanie i poświęcony czas.....
-
Jak gdyby nie rozumiesz przekazu a to właśnie @KrzysiekK się idealnie wpisuje w model który staram się opisać. Mamy faceta który niezbyt ogarnia temat praktycznie (wtedy) ale to on sam korzysta z porad, instruktarzu i bezpośrednio przekłada to na nauczanie swojej córki....to On tworzy wzorzec a instruktor jedynie mu w tym pomaga. Jeżdżąc z Natką nigdy nie podważyłem autorytetu Krzyśka.
-
Skutecznie skontrolujesz predkosc podjezdzajac pod dolna cześć garbu. Skret na garbie wychodzi praktycznie w miejscu i zaraz zeslizg po drugim zboczu garbu. Krawedzie dawkujesz tyle ile trzeba by utrzymać predkość w akceptowalnym zakresie. Przyznam, ze dawno nie jezdzilem po muldach/garbach, leniwy jestem... 😉 Na razie program obowiazkowy:
-
Mitek mam nieodparte wrażenie graniczące z pewnością, że tak właśnie sie to skończy. Coraz szybciej sie rozkręca, póki co w bardziej zapalnych punktach. Ludzie jakby zapomnieli o historii idą ślepo za idiotami, populistami i innymi krzykaczami.
