Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Dzisiaj rano meldujemy się na parkingu Złotego Gronia chwilę przed 8:30. Temperatura wg samochodu +1,0C. Po niecałym kwadransie już wjeżdżamy kanapą na górę. Śnieg mokry, zbity i minimalnie związany. Na początku jazda bardzo przyjemna bez kolejek. Śnieg pomimo braku mrozu trzyma całkiem dobrze. Jazda non stop. Dziś Żona pracuje nad poprawą swojej jazdy. Ok 10 przelotny deszcz. Do 10 bez kolejek. Później z każdą chwilą coraz większy tłok na stoku a czas oczekiwania do kanapy się wydłuża z każdym zjazdem. Pojawiają się odsypy mokrego śniegu. Ogólnie bardzo udany dzień na nartach. Niestety na koniec kolejka do kanapy w okolicach kilku minut i wciąż rosła.
-
Zdjęć nie ma, jest 🎥 Ze względu na to, że na forum jazda carvingowa to nie jest jazda, przedstawiam: Tadeo i ja, w krótkim skręcie, przedostatni dzień szkolenia. Skomentuję go w ten sposób: nie każdy może być przeciętnym we wszystkim, w czymś trzeba być zdecydowanie słabym 😉 Była też okazja pojeździć na „prawdziwych” nartach Tadeusza, jednak kalectwo tak bije po oczach, że wstyd mi wstawiać 😂
-
U mnie w tym roku jest taki układ, że jeździmy wszystkie weekendy i całą przerwę od Świąt do 3 Króli. Dodatkowo jak mam ochote jechać sam, to jadę i nikt mi nie marudzi. W zamian za to ja grzecznie wsiadam do samolotu w ostatni tydzien lutego i wysiadam na Malcie i to nie tej poznańskiej 😁 a po powrocie jeżdżę wszystkie kolejne weekendy do końca sezonu i dalej nikt mi nie marudzi. Póki co układ jest dotrzymany i nie wyjdę na nim wcale tak źle. Jedyna strata to dwa weekendy w lutym. Ale ferie śląskie i tak nie nadają sie do jazdy w Beskidach. Poza małymi stacjami w Słowacji i Czechach.
-
Cześć O przepraszam, to zawsze są sandały sportowe. Musi był płaska nieprofilowana na stopę góra bez żadnych poduszeczek czy skórzanych wlepek - użytkowanie w wodzie. Zelówka może być delikatnie karbowana. Wbrew pozorom nigdy nie było mi łatwo kupić dokładnie takiego jak mi pasuje sandała w dobrej cenie i porządnego. Optymalnie wychodzą produkty TEVA, są trwałe i mają dobrej jakości paski, które nie nasiąkają wodą z piachem i nie tną stóp. Spodenki - wbrew pozorom to też bardzo przemyślany dobór w sensie kroju wyposażenie w kieszenie, rodzaju paska itd. A swego czasu ale to było naprawdę dawno jeździłem na nartach w karakułowej czapce koloru szarego trochę przypominającej krój czap kozackich. To była czapka babci chyba. Niestety nie mam zdjęcia ale była zajebista. Pozdro
-
U znajomej pary był teraz w grudniu taki "zakład" że w zamian za to że on (słabo jeżdżący) zjedzie czerwoną trasą z Pejo 3000, to ona (jeżdżąca na moto 125) zrobi prawko kat. A na wiosnę. On wygrał 😉
-
To juz ich sprawa. 24 h na dobę też niezdrowo 😁
-
raczej chdzi o zmianę upodobań partnera / partnerki Jeśli ona niecierpiąc wody tapla się dla niego to on mógł by się nauczyć narciarstwa i górołażenia
- Dzisiaj
-
nie każdy chce być takim pozatrasowym wymiataczem jak Ty, nie każdy lubi lodoszreń i zjazdy ze śnieżki Ludzie wychodzą na sztruks i sobie przyjemnie zjeżdżają a jak zaczynają robić się odsypy to idą posiedzieć w knajpie i na leżaku a potem jadą sobie wygodnie kolejką na dół. Wracają bezstresowo - wypoczęci z urlopu narciarskiego
-
Cześć "Zmienić" - aż mi ciężko to postrzegać w kategorii żartu. Ja wciągnąłem Rybelka w narty a za to ona mnie w rowery. Ale ani ja nie musiałem jej wciągać w narty ani ona mnie w rowery. Bycie razem nie na tym polega, może, ale nie musi. Pozdro
-
Cześć Andrzej oceniacie program Marka chyba bez zastanowienia. Marek uczy przede wszystkim prawidłowego stania na nartach i kontroli balansu. To są rzeczy absolutnie podstawowe bez których nie ma jazdy na nartach. Daje nacisk na te elementy nijako bezpośrednio a skręty czy sterowanie nartami jest tu nijako potomne. Miałem okazję obserwować Marka przy pracy oraz próbować na sobie stosowaną prze niego metodykę i to pracuje. Poza tym co jest niezwykle ważne a kłóci się ze współczesnym (moim zdaniem sztucznie wykreowanym i obiegowym) podejściem do narciarstwa. Sprzęt ma tu niewielkie, marginalne znaczenie bo... tak jest. Z górki zjedziesz w każdych butach i na każdych nartach i zrobisz to skrętem łączonym z pełną kontrola prędkości i... o to chodzi przecież. Dorabianie pewnej ideologii też ma u Marka miejsce ale jest to sensowne a razie bo jest w opozycji z tymi obiegowymi mitami. Pozdro Pozdro
-
Witam w klubie, mam i ja:) pozdro
-
Również się kłaniam mojej, bo w sumie takich aktywności wspólnych mamy kilka, narty, nurkowanie i rowery (także szosowy), nawet nie mogę powiedzieć, że robi to dlatego, że dla mnie ważne, ale raczej dlatego, że też lubi. Natomiast dziwnie się na mnie patrzy jak latem oglądam filmiki z jazdy na nartach.
-
Serwisy nart w Szczyrku
Jan odpowiedział Robur82 → na temat → Wypożyczalnie nart / Serwisy narciarskie
np https://www.hotelsone.com/zakopane-hotels-pl/grand-hotel-stamary-wellness-spa.html?dsti=2285955&dstt=8&nid=1&as=g&aid=738847622820&cmpid=21722256953&agid=175628872319&gid=Cj0KCQiAnJHMBhDAARIsABr7b86UavsFr3TJai10xxUIWbac8hZQgHtCkWqDu2eHOOF2bo1sOkoBKVUaAiqCEALw_wcB&gwbrd=Cj8KCQiA-YvMBhC3ARIuAA01ZSaQBuISN3CWWns0Ss3nE0-JjsXIM7HiSPGK-iW-ehu0AlB_leu_wY8BuxoCgzI&ggbrd=0AAAAAD4o1Pecpn9mImAppF6kJXu1OaXxR&gad_source=1&gad_campaignid=21722256953&gclid=Cj0KCQiAnJHMBhDAARIsABr7b86UavsFr3TJai10xxUIWbac8hZQgHtCkWqDu2eHOOF2bo1sOkoBKVUaAiqCEALw_wcB -
Serwisy nart w Szczyrku
bubol.T odpowiedział Robur82 → na temat → Wypożyczalnie nart / Serwisy narciarskie
Andrzej a jakiś fajny hotel, pensjonat z dobrym jedzeniem i dowozem do stoku gdzie w kraju? To też dobra opcja, nie musisz jezdzic samochodem, gotować. Jakiś basen, grota solna,kapela góralska etc. To odmładza mentalnie. Moim rodzicom tez sie nie chciało, a kiedyś pojechali z nami na takie ferie i do dzisiaj wspominają. -
A po co? Ja tam nie narzekam… 😉 razem pracujemy, mieszkamy, sprzątamy, gotujemy, śpimy i „śpimy”, a i jeździmy na wakacje, zwłaszcza tam, gdzie jest co zwiedzać pod wodą - to jego świr (dla niego zaliczam snurki, choć panicznie boję się wody). … przynajmniej nikt mi nie marudzi, i mamy przerwę w dwudziestoczterogodzinnym spędzaniu ze sobą czasu
-
Tutaj musze sie pokłonić mojej małżonce, która nauczyła sie jeździć. Wiedziała jakie to dla mnie ważne i ile czasu spędzam każdego roku na stoku. Oczywiście czesto słyszę, że mam przestać juz gadać o nartach i przeglądać kamerki ze stoków. Że wszystkich zniechęcę, ze mam sie leczyć i nie tylko nartami człowiek żyje. Ale to i tak nieźle 😂
-
Serwisy nart w Szczyrku
a_senior odpowiedział Robur82 → na temat → Wypożyczalnie nart / Serwisy narciarskie
Ale starość mnie dopadła. 🙂 Nie chce mi się jechać na krótki jednodniowy wypad. Gdy pomyślę o wyjazdowych i przyjazdowych korkach to mi sie odniechciewa. Mógłbym rozważyć tydzień np. w okolicy Krynicy, ale zdecydowanie wolę tydzień w Alpach. -
Serwisy nart w Szczyrku
Jan odpowiedział Robur82 → na temat → Wypożyczalnie nart / Serwisy narciarskie
no ale teraz rzut beretem od domu masz świetne warunki -
Mój na szczęście lubi, ale za to nie chce jeździć na polskich stokach, bo tłok i słabe warunki (coś jak żona @bubol.T) 🙃Najlepiej jak jest mróz, słońce, brak ferii, czas w tygodniu a nie w weekend - to wtedy możemy pojechać do Szczyrku bo tam jest gdzie jeździć 🙂 łatwiej mi go wyrwać na przechadzkę po górach czy skitury (tylko że tu śniegu potrzeba więcej).
-
Serwisy nart w Szczyrku
a_senior odpowiedział Robur82 → na temat → Wypożyczalnie nart / Serwisy narciarskie
Jeszcze nie. Wahom się jak w kawale o bacy. Na razie przewiduję wyjazd na tydzień w Alpy. Civetta albo Alta Badia czyli niewysoko. Francja się marzy, ale kardiolog niechętnie ją widzi. -
Serwisy nart w Szczyrku
Jan odpowiedział Robur82 → na temat → Wypożyczalnie nart / Serwisy narciarskie
a już odłożyłeś czy jeszcze coś planujesz ? -
też chciałem napisać ale ugryzłem się w klawiaturę
-
To wiesz co trzeba zrobić. Zmienić... 🙂
-
Serwisy nart w Szczyrku
a_senior odpowiedział Robur82 → na temat → Wypożyczalnie nart / Serwisy narciarskie
Powiem Ci jak ja robiłem od lat. Kupiłem trochę sprzętu, w tym ostrzałkę, kątownik, pazur i jeszcze kilka drobiazgów, np. prawidełka do ostrzenia spodów czy blokadę skistopów. Ostatecznie zrezygnowałem z ostrzałki i korzystam wyłącznie z kątownika. Choć mogę zmieniać kąty boczne ostrzenia, ustwiłem na jeden uniwersalny 88 stopni. Na wyjazd biorę ów kątownik z płaskim pilnikiem jednociętym. I podobnie do Mikoskiego nigdy go nie używam na wyjeździe. 🙂 Za to po przyjeździe ostrzę kątownikiem wszystkie rodzinne narty. Wyłacznie z boku. Ostrzenie od spodu, choć możliwe, jest mało wydajne i bardzo upierdliwe. Próbowałem. Ostrzę z ręki. Kwestia wprawy i zdolności (jestem urodzonym majsterklepką). Pazur, jak piszą inni, użyłem kilka razy w życiu. 🙂 Co kilka lat, w zależności od przebiegu i stanu nart, oddaję do serwisu. Głównie chodzi o tzw. planowanie, czyli porządne szlifowanie spodów, w tym krawędzi od spodu. Przed odłożeniem nart na spoczynek smaruje je. -
Mitku to efekt sztruksu. W jeździe terenowej pierwszy skręt na szreni skończyłby się oby tylko upadkiem. Można na krechę z nadzieją na lepsze miejsce do skrętu. Można z poszerzenia kątowego jeśli już. To tak z przedwczoraj. Z wczoraj plug taki polplug bo wąski jak w filmie i co jakiś czas skręt stop na wąskim szlaku. Na carving miejsca dwa na wywianym śniegu w okolicy grani Śnieżki i na stoku dojazdowym ale to już Velka Upa Portasky.
