Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Jak chcesz rodzinną wycieczkę to niedawno w Węgierskiej Górce się otworzyła restauracja i firmowy lokal browaru: PINTA Beskidy & Projekt NN
-
Cześć Wycieczkę można zrobić tylko jak z powrotem... ? 🙂 A co do cena to wiesz... ja wiem ile to piwo kosztuje w hurcie i w browarze. Wiem w jaki sposób wygląda dystrybucja i za co tak naprawdę się płaci i to jest chory temat. Pozdro
-
Te piwa w sklepie kosztują średnio koło 10 zl za butelkę. W ogole w Polce ceny w restauracjach i barach, a także ceny noclegow w hotelach i pensjonatach są tak wygórowane, że urlop w kraju w tej chwili jest dobrem ekskluzywnym. @Mitek zapraszam do Ślemienia, możemy sie wybrac na wycieczkę do browaru Pinta, połączoną z degustacją. Od dawna sie tam wybieram, ale mam opory, bo to chyba nie jest najlepsze miejsce na rodzinną wycieczkę 😅
-
Mitek biorąc pod uwagę fakt, że w zwykłych knajpach byle jaki koncerniak kosztuje w granicach 15 zl za 0.5 l a czasem wiecej. To napicie sie dobrego kraftowego za 18-20 zl uważam za bardziej uzasadnione.
-
Buty dobierałem w sklepie i mam z flexem 110, jeździ się na nich super. Narty na szczęście pożyczone, więc tutaj nie ma żadnego problemu 😉 widze, że wszystko to co napisałeś zgadza się z tym co mówił instruktor. Dzięki wielkie
-
Cześć Wszystko fajnie Tomek gdyby nie te chore ceny... Pozdro
-
Mam identycznie, wina pije tylko w krajach południowych w czasie wakacji i tam jakoś łapię klimat. Tutaj absolutnie nie mam ochoty na wino. Za to piwa kraftowe degustuję wszystkie rodzaje, pod warunkiem, że nie przekraczają 6.5 Volt. Moje ulubione to niezmiennie Browar Pinta, znajdujący sie w sąsiedztwie browaru żywieckiego, ale robiący piwa zdecydowanie nadające sie do picia. Tego samego nie moge powiedzieć o koncerniaku. Mamy w PL tez kilka innych wartych uwagi browarów. W Katowicach jest knajpa, w której jest 20 kranów z kraftowymi piwami, za każdym razem coś innego i tam zdecydowanie warto iść na piwo.
-
Jest sporo wątków na forum o doborze nart i niektórym nie chce się już powtarzać - poczytaj je, będziesz ciut mądrzejszy. Narty nie są najważniejsze, po pierwsze: buty (dobrze dopasowane, w miarę sztywne czyli flex min. 100 dla mężczyzny w Twoim gabarycie). Narty allround ok. 175cm długości, rdzeń drewniany i wstawki z titanalu nie zaszkodzą. P.S. Narty 158cm to Ci dali dla kobiet chyba... żenada no.
-
Nigdy nie byłem miłośnikiem degustacji win 🤷♂️ choć to zastanawiające z punktu finansowego i miejsca w którym mieszkam bo wina są śmiesznie tanie aczkolwiek Porto nawet smakowo lubię ( Croft’a odwiedziłem swojego czasu osobiście i butelkę 10 letnią kupiłem- stoi do dziś nienaruszona ) . Zdecydowanie wolę analizę smakową browarów tutejszych ba nawet ostatnio robiąc u sąsiada ognisko i pieczone ziemniaczki taki zestaw skompletowałem 🥳😜… ….nie polecam takiego miksa smakowego 🤦♂️😂
-
całkiem niezłe porównanie, podczas, gdy zawodnik nie umie stać przy stole i trzymać rakietki, to od razu go uczą odbierać podkręcone.
-
Wypożycz, potestuj - najlepiej pod okiem instruktora. Wtedy sam sobie odpowiesz na te pytania ;-). Powodzenia.
- Dzisiaj
-
A powiedz czcigodny - co sprawiło, że przez tyle czasu nie opanowałeś nic więcej? Co jak co, ale do nauki podstawowych zachowań narciarskich to Puchatek jest idealny. Skoro określasz swoje umiejętności 3/10 to - rzekłbym - jak najbardziej akceptowalne po pierwszym sezonie. A pozostałe 2? Jesli faktor "brak wywrotek" jest dla Ciebie wyznacznikiem umiejętności to - uwaga - do czasu. Przełóż to na umiejętność jazdy samochodem - umiem tylko do 3 biegu i do 60 km/h. A dalej? Czułbyś się bezpiecznie i komfortowo? A inni uczestnicy ruchu? Warto opanować troszkę twardsze podstawy choćby dla bezpieczeństwa - swojego i otoczenia. Rozważ to proszę.
-
Pawel mógł to z butelkami wina wytłumaczyć, to byście z kolegą Sali zrozumieli. 😅
-
Wszystko prawie zrozumiałem oprócz pingla;-)
-
To nie moja rola bo sam się uczę ale odblokuj górę poprzez wbicie kija. Podobnie jak w pinglu -stojąc przed stołem uderzasz ręką a za nią idzie ramię …. W nartach jest podobnie - wbij kija a za nim pójdzie ramię będziesz mniej rotował bo teraz ręce masz sztywnie wręcz są wyłączone - nieruchome . Skup się na górze bo dół daje sobie radę jeżeli nie chcesz się uczyć pod okiem fachowca. Skręt -wbicie kija, skręt-wbicie kija ,nawet możesz sobie liczyć do trzech , dwóch czy ilu tam chcesz żeby złapać rytm . Tylko pamiataj ! Ręce przed sobą żebyś nie uczył pracy rąk jak w chodzie i nie kłaniamy się 😉😜
-
Zmień instruktora. Też miałem taką, która mi za dużo naraz próbowała wprowadzić. Małe szanse by to zadziałało.
-
Sali czy jak kogoś uczysz gry w tenisa stołowego to zaczynasz od topspina czy innych skomplikowanych zagrań - tak zachował się ten instruktor. To zły instruktor. Pozdro
- Wczoraj
-
Szczerze mówiąc Nobile to jedno z moich ulubionych win włoskich, a na pewno w przypadku stosunku ceny do jakości, one zawsze są genialne, szczególnie w wersji riserva. Za to dużo tańsze od sąsiada z Montalcino czy Bolgheri.
-
tak Cieniawa W sumie to nawet teraz uczę się powoli podstaw. Jeździłem całe życie po swojemu i rzucałem tyłami na każdym skręcie, teraz instruktor który uczy córki w grupie coś mi dzisiaj podpowiedział i próbowałem jechać bardziej na krawędziach (nawet kółko zrobiłem, czyli wróciłem pod górę do pozycji startowej), ale tych elementów jest tyle, że jeśli nie ma pewnych elementów wyuczonych, to ciężko wszystko skoordynować za pierwszym razem (ciekawe, bo w pinglu jest podobnie) - po prostu pewne elementy muszą wejść w nawyk, żeby o tym nie myśleć. Dogadałem się z nim, że będzie mi podpowiadał, więc może coś z czasem się poprawi, ale w kwestii nart to myślę, że nie wybrałem najgorzej.
-
I dobrze, że wrzuciłeś. Nie ma co doradzać konkretów, bo brakuje naprawdę podstaw. W sumie nie dziwne, że dłuższa narta "nie jechała", bo nie ma odciążania (coś tam czasem się pojawia), jazdy po łuku (przerzucasz narty i jedziesz prosto), odpowiedniego obciążania nart (sporo na górnej), pracy tułowia i wielu istotnych elementów. Jedziesz, przerzucasz narty, wychodzi to z tułowia, brak użycia krawędzi, ot zsuwanie się na prostym stoku, na trudniejszym będzie pewnie gorzej. Narty masz nowe, teraz serio dobry instruktor i po kolei uczenie się elementów jazdy. Może to być tygodniowy wyjazd, a jest kilku dobrze uczących, albo krótsze sesje z doskonaleniem techniki. Oczywiście jeżeli chcesz, a nie wystarcza pokonywanie kilometrów biernie.
-
Narty na cały dzień dla zaawansowanej narciarki- allround czy racecarver?
Mitek odpowiedział narciareczka → na temat → Dobór NART
Cześć A jeśli nie masz braków w technice - a takich narciarzy widzimy tylko w TV na zawodach w cyklu Pucharu Świata - to testowanie jest sensowne. W innym wypadku większe znaczenie ma przygotowanie narty niż jej model czy firma i testowanie w celu wybrania narty do zakupu jest BEZ SENSU Natomiast testowanie żeby poznać różne typy, modele, sposoby przygotowania nart jest znakomitą rzeczą rozwijającą zdolności adaptacyjne naszej techniki. Pozdro -
Tu masz rację, z przodu mniej mdli. Tył to wiadomo , że bardziej odczuwasz. Ale wtedy do tyłu wyrzucimy małżowinę, trzeba by ją uśpić jakoś na tą drogę 😂
-
Serwisy nart w Szczyrku
johnwick odpowiedział Robur82 → na temat → Wypożyczalnie nart / Serwisy narciarskie
HAHA, tak niewiele trzeba, żeby ujawnić komucha... -
Narty na cały dzień dla zaawansowanej narciarki- allround czy racecarver?
Jan odpowiedział narciareczka → na temat → Dobór NART
nie trzeba, wystarczy oświadczenie w urzędzie, raz w roku można płeć zmienić
