Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
On też ale nie w każdym😀. pozdro ps. No w Krk to terminy są chore.
-
OPP na A4 radykalnie zmniejszył liczby wypadków na odcinku Wrocław - Kostomłoty. Kolizje (stłuczki bez rannych) nadal się zdarzają, ale ciężkie wypadki zostały zredukowane niemal do zera. Od odcinkach OPP wypadki są bez ofiar śmiertelnych. Natomiast tam gdzie nie ma OPP, wypadki są częstsze, łącznie z ofiarami.
-
Paweł, od tyłu. Na automat i manual są 2 różne kategorie. Jak robisz na manual, to masz na manual i automat, jak na automat, to tylko automat. Prawo jazdy zdajesz na manualu lub automacie, w zależności jaką kategorię robisz. Twoja propozycja stosowana m in. W Austri, powinna być także dostępna w PL. W AT także rodzic z określonym stażem po krótkim kursie może we własnym zakresie szkolić i jest to traktowane jak odbycie kursu przez kursanta w pełnoprawnej szkole Nauki Jazdy. Jestem hipokrytą, ale w Milwaukee jest nieco inne prawo 😉, a jako kochający ojciec uczę jazdy syna na sposób austriacki. Zaczął z grubej rury, Peugeot Boxer w manualu bez żadnej elektroniki wspomagającej. Jedyne ułatwienie to 2 lusterka. Vką też jeździ, z przyczepą też. Ale on jest fanem motosportu i sporo jeździ w virtualu. Tam jeździ wszystkim od F1 do Troka przemierzając Stany. Poza tym On ma bardzo wyważony charakter. Jeśli miałbym cień wątpliwości, to nie pozwoliłbym mu prowadzić, ale chłopak potrafi i ma czucie gabarytu. Przepisy zna, bo jest po kursie teoretycznym. Brakuje zajęć praktycznych, więc postanowiłem, że dam mu szansę. Siedząc jako pasażer, ani razu nie miałem obawy i nie czułem nerwowości w jego jeździe. Jeździ jak każdy z nas. Oczywiście, teraz będzie jeździł tylko na kursie, bo w nowej szkole ma charakter cyklicznej jazdy. Dostał cały grafik wszystkich jazd. Ponadto Mileakuee jest całe rozkopane i 40 to maks. Ale jest rondo i 1 światła, od ruchu wahadłowego co prawda, ale jednak. W niedzielę byłem w firmie, bo miałem pełną pakę kartonów z budowy, a pod nimi rowery. Przy okazji był wspólnik, bo jego dzieciaki sprzątają nasze biura za kasę. Niech się uczą życia. Mamy rampy załadunkowe Tir ale jedna ma podjazd dla busów. Maksowi kazałem podjechać pod bramę, podjazd jest szerszy od busa może o 10cm, ale dał radę. Wspólnik powiedział, że nie odważyłby się tam wjechać i to tyłem. Proszę mnie jebać, z góry dziękuję. pozdro
-
Główne przyczyny dramatów na A4 Według statystyk drogówki KWP Wrocław, niezmiennie od lat ponad 75% wszystkich wypadków na tej trasie wynika z dwóch sprzężonych ze sobą zachowań kierowców: Niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami (tzw. jazda na zderzaku) przy prędkościach rzędu 130–140 km/h. Niedostosowanie prędkości do warunków – nagłe natrafienie na korek za łukiem drogi przy braku pasa awaryjnego uniemożliwia jakąkolwiek ucieczkę lub manewr obronny.
-
Cześć Paweł, możesz zdawać na automacie, ale potem możesz jeździć tylko automatem, tak przynajmniej mówi moja córka, która zdała 2 miesiące temu na prawo jazdy. Marek, jakiś absurd z tą szkołą, zarówno mój syn jak i córka mieli jazdy co najmniej raz w tygodniu. pozdro
- Dzisiaj
-
Brak przewodu ochronnego! 😜😆😆 Widziałem to wczoraj... Ten kanał "Rzycie na wsi" znam ale wstydziłem się przyznać... na szczęście jest nas więcej 😎 A tę piłę spalinową z lusterkami wstecznymi widziałeś ?😁
-
Do sprawdzenia. chociaż lawety pomocy drogowej jak stały parę lat temu [czekając na zgłoszenie] w okolicach węzłów Kostomłoty oraz Kąty Wrocławskie, tak stoją.
-
To ty sterujesz AI i ty go weryfikujesz. Jak sam jesteś cienki to masz cienkie wyniki z AI. Dlatego ciągle narzekasz na swoje zarobki. To tak samo jak z raportem tej Pani profesor od marki.
-
@AdrianW Adrianno chyba ty po fachu -to kto popełnił błąd 😉 😂
-
Ale jaja w Wałbrzychu. Oficjalnie: W szarpaninie pod stacją paliw brali udział policjanci, w tym komendant. Został odwołany Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu oficjalnie potwierdza: w poniedziałkowej szarpaninie przed stacją benzynową w Wałbrzychu brało udział trzech policjantów, w tym komendant miejski z Jeleniej Góry. Sprzeczka kierowców, podczas której w ruch poszły pięści, a nawet pałka teleskopowa, dotyczyła miejsca w kolejce po paliwo przed podwyżką cen
-
Czytaj wątek uważnie. Mam brak mandatów od 05.2012 i około miliona przejechanych km autem osobowym.
-
Dla planety będzie lepiej jeśli nie będziesz miał swoich wniosków. Po prostu jedź jak wzorowy kierowca.
-
Szkoda,ze nie macie możliwości nauki sami oczywiście po zdanej teorii np jazdy doszkalające tylko w tygodniu albo tylko w weekendy z Lka na tylniej szybie informującej innych . Całkiem ciekawe rozwiązanie a nikt tak dobrze nie wytłumaczy inpodejdzie do tematu jak dobrze jeżdżący np rodzic, brat,wujek czy siostra która ma już jakiś dłuższy czas uprawnienia i weźmie odpowiedzialność na własne barki w razie W . Oczywiście opcja ze szkółką powinna pozostać . Takie rozwiązanie jest w BE . Mam pytanko , jeżeli młody zdaje automatem to uprawnienia dostaje tylko na automatyczną skrzynie ? Czy jeszcze takich rozwiązań w PL nie ma i dalej po staremu tylko manual na egzaminie pozostał ? Coś się zmieniło ? pozdro
-
Przejedź sie po paru OPP w Polsce i możemy wrócić do rozmowy. W moim przypadku często jeżdżę po OPP w zabudowanym oraz na A4. I mam swoje wnioski.
-
Nie udowodnię Ci tego danymi ale jestem przekonany że po założeniu OPP na A4, liczba wypadków spadła. Tam jest właśnie OPP bardzo potrzebne, bo nie ma pasa awaryjnego. Co oczywiście jest wielkim felerem. Ale osobiście wolę A4 bez pasa awaryjnego niż krajówkę z jedną jezdnią. A jak będzie mi się chciało to poszukam danych o wypadkach.
-
Cze Wracając do tematu i kierowców, Maks (syn) robi teraz prawo jazdy, wczoraj miał pierwszą jazdę z instruktorem. Kurs zaczął na początku lipca 🙂 . We wrześniu ma jeszcze 2 spotkania, 9-go i 30-go. Wiec niech mi ktoś kurwa wytłumaczy, jak kursant w tym trybie ma się nauczyć jeździć i ile ma kurwa robić prawo jazdy? Nóż nie dziwota, że zdają po 15 razy egzamin. Jak każde wsiadanie do pojazdu jest praktycznie nowym doświadczeniem. pozdr ps. Się wkurwiłem i obdzwoniłem szkoły, znalazłem taką, w której do końca października wyjeździ wszystko.
-
No i oczywiście manipulujesz, bo nie masz o tym pojęcia, przyznać do niewiedzy się nie potrafisz, ale to nie nowina. Twierdzisz że płacisz, ale nie wiesz ile, bo skąd masz wiedzieć jeśli nie płacisz, a płacisz tylko z definicji, bo Ci ktoś wmawia ze płacisz. Jakby pracownik miał sam odprowadzać wszystko, to po kwartale budżet by się załamał, bo 70% by przestało płacić, a miesiąc później wszystkich na taczkach by z Wiejskiej wywieźli, niezależnie kto by tam rządził. Dlatego taka konstrukcja, im mniej zorientowanych - tym lepiej. W Polsce tworzy się dużo nowych firm, ale i dużo zamyka. Część z nich po prostu zderza się z rzeczywistością i dowiadują się nagle, że to wygląda inaczej niż myśleli. Przekonują się na własnej skórze co to netto, brutto, zus, podatki etc. Owe 216 tys. każdy pracownik musi wypracować, aby ogóle było opłacalne go zatrudnić. Nawet dodałbym do tego z 30% kosztów pobocznych, bo nawet na papier toaletowy w kiblu musi sam na niego zarobić pracą w firmie. Vat, o którym piszesz to "gratisy', które nie są warte patrząc z perspektywy czasu tego zachodu, jakim jest prowadzenie firmy w dzisiejszych czasach, pomijam, że praktycznie już ich nie ma wcale. Załóżmy że coś produkujemy, Twoja stawka godzinowa na rękę to 50 zł, 50 złoty to koszty materiałów i logistyki (wszystko netto) i dokładam 100 od siebie, czyli całość kosztuje 2 stówki. Każdy łoś pomyśli że trzepię kasę. Ale Twoje 50 na rękę to naprawdę ze 120 i zostaje 3 dychy minus dochodówka czyli jakieś 25 zeta. A VAT - trzeba zapłacić od kwoty 130 netto, bo pensja to koszt netto i nie ma wpływu na VAT. Wystawienie FV rodzi obowiązek podatkowy, i nikogo nie interesuje czy masz, czy nie - musisz zapłacić. Przedsiębiorcy w tym nikt nie pomoże, w przeciwieństwie do pracownika, gdzie ma za sobą cały sztab urzędników i praktycznie wszystko darmowe. Powiem więcej, jak się okaże, że ten towar potrzebny do produkcji, mimo iż za niego zapłaciłem, ale z jakiejś przyczyny sprzedawca się zmiksował i nie zapłacił należnej daniny dla Państwa, urząd przecież nie będzie go szukał i przyjdzie do mnie i zażąda zapłaty, bo on jej nie otrzymał. Więc zapłacę drugi raz, za coś za co już zapłaciłem. Wydaje się to idiotyczne, ale tak jest. Na dzień dzisiejszy jest mechanizm podzielonej płatności, który zwalnia Cię z odpowiedzialności za VAT, ale już trwają prace, aby mimo to i tak ktoś finalnie za brak wpływów odpowiedział, czyli przedsiębiorca. Tak więc jako że pensja jest składową towarów lub usług i jest kwotą netto w świetle fakturowym z owych 216 tys. muszę zapłacić 50 tys. VAT do urzędu. Wszystko jest pięknie dopóki wszyscy płacą. Gorzej jak trafisz na nierzetelnego klienta u którego masz 2 bańki netto. Nikt Ci nie pomoże. Zostaje walka w sądzie z klientem, a urząd tak czy siak swoje ściągnie w postępowaniu administracyjnym szybciutko. Nic go nie interesuje. Pracownik takich problemów nie doświadczy. pozdro
-
To nie ma znaczenia . Jako majętny ma totalną bekę na wysokość czy nawet utratę uprawnień . Dlatego jedyna kara czy to dla tego z grubym portfelem czy chudym to czasowa pucha . Wystarczy pozostawić taryfikator wysokości kary kwalifikowany jako wykroczenie np do +25kmh powyżej czyl między 25 a 50 lekkie przestepstwo drogowe tu ponownie wysokość stała plus odebranie uprawnień a powyżej 50 ciężkie przęstepstwo drogowe czyli czasowa cela która zaboli każdego zaczynającą się od dnia następnego oczywiście na koszt delikwenta który popełnia takie przęstepstwo a nie koszt podatnika plus odebranie uprawnień i przy takich zasadach kara była by sprawiedliwa dla wszystkich bez znaczenia czy cwaniak z grubym czy nie portfelem . Dodatkowo z partyzanta kwalifikujemy do ciężkiego jazdę bez uprawnień i pod wpływem. Jedynie można dyskutować o długości kary pod celą np zaczynając od 15 dni przy + 51km i każdy ekstra km wyżej dzień extra dochodząc do granicy powiedzmy 70 tu powinno być już znacznie więcej zaczynamy od 3 miesięcy itd itd nie pozostawiając najmniejszej furtki dla rzeszy prawników zamożnych czy nie obywateli 😜 bezwzględnie i bezdyskusyjnie tak to wiedzę bo inaczej jest tylko durna niekończąca się dyskusja taka sama czy bycie bogatym czy nie jest jakimś kurwa obowiązkiem każdy ma wybór i tu zasady też powinny być proste i czytelne . Chcesz być bogaty płacisz X nie chcesz być bogaty to i z czego masz płacić żyjesz skromnie i też jesteś szczęśliwy 🤷♂️ wybór dostaje każdy czytelny na początku swojej drogi a później już nie ma dyskusji . I żadnych najmniejszych przywilejów czy to dla polityków( imunitety z automatu powinny być odebrane ) , urzędników, górników,policjantów, żołnierzy czy strażaków,przedsiębiorców itd . żadnych wcześniejszych emerytur extra dodatków dofinansowań itp Taki świat to ja bym rozumiał a tak jako jednostka dostosowuje się do tego cyrku w którym przyszło mi żyć i mam wy….. 😉
-
Dziś byłem przy Bramie Krakowskiej w Dolinie Prądnika blisko Ojcowa. Co wg was oznacza poniższy znak przy Źródle Miłości?
-
Miałem się nie wtrącać, ale nie wytrzymałem:) Co Ty pieprzysz chłopie? Twierdzisz, że kierowcy się stresują, bo muszą przestrzegać przepisów? Toż to jakiś absurd. 1. Każdy normalny kierowca, którego znam twierdzi, że na OPP jedzie się znacznie przyjemniej: wszyscy jadą podobną prędkością, nie ma siedzenia na dupie i poganiania. Ruch jest płynniejszy niż gdy pojawiają się duże różnice prędkości między pojazdami. 2. Mam tempomat, ale nie używam. Potrafię jechać ze stałą prędkością przez kilkaset kilometrów, więc nie róbmy z kierowców idiotów.
-
Nie wiem czy tak nie manipuluje dla popularności. Ale pasuje mi to co powiedział W TYM filmie. Polecam posłuchać zapierdalaczom. Tym co niedawno dostali jakiś mandacik.
-
Pierdolisz jak potłuczony. Jesteś niespójny z tym co wcześniej zadeklarowałeś.
-
Jak nie masz tempomatu w samochodzie, to na OPP jest problem z zachowaniem stałej prędkości. Ile aut w PL ma tempomat, a ilu kierowców go używa? Przykład: odcinek Radomsko-Częstochowa. Długość całkowita OPP 18 973m. Dla aut osobowych masz limit 140 km/godz. Oznacza to, że całą długość odcinka będziesz pokonywał w 486 sekund, tj lekko ponad 8 minut. Jedzie taki zestresowany kierowca po OPP, celowo tłucze się 100km/godz, żeby tylko broń Boże nie jechać szybciej, bo wejdzie mandat. Drugi kierowca hamuje przed końcem OPP, bo liczy, że nie dostanie mandatu. Czy dzięki temu mamy płynność ruchu? Czy jest to bezpieczne? Wątpię. Mój znajomy codziennie jeździ przez OPP na A4, Wrocław-Legnica. Co parę dni jest tam dzwon pod koniec OPP, bo kierowcy hamują. Tam też nie ma pasa awaryjnego na A4, więc autostrada stoi. Apropos, A1 Radomsko-Częstochowa ma umiarkowany ruch, przy 3 pasach jest wysoki komfort jazdy.
-
Czy OPP zmniejsza legalna prędkość jazdy? NIEEEEEEEEEE Czy OPP utrudnia kierowcy jazdę? Np. rozprasza go? NIEEEEEEEEEE Więc jaki to jest problem ? Ruch się zwiększa, przy trzech pas tam też może być bardzo duży ruch. A wówczas jazda zgodnie z dozwoloną prędkością JEST DLA WSZYSTKICH BEZPIECZNIEJSZA. Jak ktoś deklaruje że porusza się po drogach zgodnie z przepisami, to w czym mu TEN JEBANY OPP PRZESZKADZA?
