Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Narty po transplantacji serca


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
52 odpowiedzi w tym temacie

#1 frantic_1

frantic_1

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 40 postów
  • Na forum od: 02.2013
37
  • Umiejętności: 6
  • Warszawa

Napisano 26 luty 2013 - 16:22

Jest to mój pierwszy post więc pozwólcie, że się przywitam. Witam wszystkich!

Narciarską przygodę rozpocząłem ponownie siedem lat temu (po 20 latach przerwy). Niestety dwa lata temu dopadł mnie zawałek, następnie ciężka niewydolność serca, w konsekwencji we wrześniu ubr. transplantacja.

Dotychczas byłem wysportowany, dbałem o kondycję (biegi 10, 15, 21 km, rowerek, duathlony), zimą narty.
Po operacji czuję się świetnie i tu zaczynają się wątpliwości. Czy mogę powrócić na stoki, na jakie wysokości, jaki wysiłek mogę dawkować?
I najważniejsze, jeśli TAK to kiedy mogę zacząć.

Oczekuję opinii podobnie doświadczonych przez los.

#2 mm2

mm2

    MAKO

  • PipPipPip
  • 828 postów
  • Na forum od: 01.2009
164
  • Umiejętności: 5
  • Puck/Tu się do Rysi strzela ;)

Napisano 26 luty 2013 - 17:04

Ja rozumiem że Polacy znają się na wszystkim ale to lepiej skonsultuj z prawdziwym fachowcem
  • keicam podziękował za tę wiadomość

#3 frantic_1

frantic_1

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 40 postów
  • Na forum od: 02.2013
37
  • Umiejętności: 6
  • Warszawa

Napisano 26 luty 2013 - 17:41

Nie znam niestety żadnego kardiologa-narciarza, po przeszczepie.
Bardziej zależy mi na opinii praktyka, niż teoretyka.

#4 szplukasz

szplukasz

    Użytkownik

  • PipPip
  • 154 postów
  • Na forum od: 10.2010
30
  • Umiejętności: 5
  • Warszawa

Napisano 26 luty 2013 - 18:09

To jakiś żart? Myślisz że na forum znajdziesz narciarzy po transplantacji w takiej ilosci że z ich wypowiedzi będziesz mógł wyciągnąć wnioski? To nie więzadło w kolanie ;)

#5 frantic_1

frantic_1

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 40 postów
  • Na forum od: 02.2013
37
  • Umiejętności: 6
  • Warszawa

Napisano 26 luty 2013 - 18:26

Nie, to nie żart. Według Ciebie, ile wypowiedzi potrzeba, by móc wyciągnąć wnioski? Mnie wystarczy jedna - ktoś już tego spróbował.
Zdaję sobie sprawę, że niewiele osób przypina narty po przeszczepie. Próbowałem ich odszukać przez to FORUM, a nie w stowarzyszeniu przeszczepionych.

Dzięki. Wniosek już wyciągnąłem - "życzliwych" nie brakuje.

#6 szplukasz

szplukasz

    Użytkownik

  • PipPip
  • 154 postów
  • Na forum od: 10.2010
30
  • Umiejętności: 5
  • Warszawa

Napisano 26 luty 2013 - 18:52

Narciarstwo amatorskie to nie podnoszenie ciężarów a aktywność fizyczna po przeszczepie jest wskazana. Nie musisz pytać lekarza o narty, wystarczy że zapytasz o bieganie, pływanie czy gry zespołowe.

Ps. Moja odpowiedź to była życzliwość, jak nie rozumiesz to trudno.

#7 frantic_1

frantic_1

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 40 postów
  • Na forum od: 02.2013
37
  • Umiejętności: 6
  • Warszawa

Napisano 26 luty 2013 - 19:40

Wybacz, opacznie zrozumiałem Twoją wypowiedź:):

[quote name='szplukasz'] To jakiś żart?

Problem jest taki, że na temat biegania czy pływania można znaleźć materiały, a i kardiolodzy chętnie się wypowiadają. Natomiast na temat uprawiania narciarstwa nic nie znalazłem.

Kolejny wniosek - nikt na tym forum nie jeździ na nartach po przeszczepie.
Poczekam jeszcze trochę. Może właśnie szusują.:cool:

Pozdrawiam

#8 JG77

JG77

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 569 postów
  • Na forum od: 01.2011
172
  • Umiejętności: 1
  • Gliwice

Napisano 26 luty 2013 - 20:05

Mam kolegę niie po transplantacjii a tylko z wszczepionymi bypasami ale wiem ,że to nic w porównaniu z przeszczepem Jemu lekarz pozwolił jazdy ale umiarkowanie ,rekreacyjnie i do wysokości 1800m.i tak też robi ,nie forsuje się i już kilka lat tak działa ,godzinka /knajpka/godzinka ławeczka /przedłużony lunch /wcześniej niż inni zjazd do pokoju na leżaczek bo w marcu można się poopalać na tarasie gdzieś do 15.40.i tak funkcjonuje i ma się dobrze.Pozdrawiam.

#9 frantic_1

frantic_1

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 40 postów
  • Na forum od: 02.2013
37
  • Umiejętności: 6
  • Warszawa

Napisano 26 luty 2013 - 20:29

Dzięki bardzo za konkret.
Miałem takie przemyślenia, lecz poparcie tego przykładem staje się wiarygodne.
W necie znalazłem wypowiedź kardiochirurga z Krakowa, który w wywiadzie podaje przykład znajomej po przeszczepie, jeżdżącej w Austrii na lodowcu.
Wydaje mi się, że należy się napinać, wszystko jest dozwolone, ale powoli. Wysiłek należy dawkować ostrożnie, często odpoczywać, zero papierosków i alkoholu.
I najważniejsze nie dać się trafić przez jakiegoś szaleńca.

#10 Kaem

Kaem

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2106 postów
  • Na forum od: 10.2011
831
  • Umiejętności: 6
  • Gromadka :D

Napisano 26 luty 2013 - 20:43

Narciarstwo amatorskie to nie podnoszenie ciężarów a aktywność fizyczna po przeszczepie jest wskazana. Nie musisz pytać lekarza o narty, wystarczy że zapytasz o bieganie, pływanie czy gry zespołowe.

Ps. Moja odpowiedź to była życzliwość, jak nie rozumiesz to trudno.

Kolego szplukasz,
Twoja odpowiedź była niewłaściwa w tym sensie , że powinieneśjąformułować oględniej lub w sposób bardziej wywazony i autor postu wcale niemusiałjej odebrać jako hiperpozytywnej ... natomiast odpowiedź frantica jest fantastyczna - spokojna , wyważona i logiczna
Pamiętaj o co pyta i dlaczego !!!!!!!!!!
frantic_1 zdobądź konieczne infiormacje i wielebiałego pod nartą życzę !!
:D

Wszelkie moje opinie oparte są na WYJĄTKOWO SUBIEKTYWNYM oglądzie rzeczywistości - proszę nie zapominać :D


#11 Squawman

Squawman

    Nowy użytkownik

  • 4 postów
  • Na forum od: 12.2012
2
  • Umiejętności: 7
  • California

Napisano 26 luty 2013 - 21:06

Ja znalazlem ten link
http://www.healthand...rand-new-heart/
Jezeli nie znasz angielskigo to podaj mnie swoj prywatny e-mail, pomoge.

#12 zuzza

zuzza

    Użytkownik

  • PipPip
  • 127 postów
  • Na forum od: 03.2012
14

Napisano 27 luty 2013 - 00:25

transplantacja serducha to bardzo serio temat. nie baw się w czytanie internetowych pierdół, ogranicz też zaufanie do postów - nie znasz ludzi (bez obrazy all) a niedotlenienie jakie zwykle następuje przy zmianie wysokości może być zabójcze. już na 1k metrów jest zdecydowanie mniej tlenu (zimowe treningi pływackie zawsze w górach) co jeszcze potęguje się w przypadku nart. z tego co mi się wydaje, powinieneś być w stałym kontakcie z lekarzem - zapytaj go, szukaj innych specjalistów - bylebyś nie podjął decyzji na podstawie publikacji w guglu i opinii forumowiczów.
ps. czytanie artykułów w necie traktuj jako dokształcanie ale nie pewnik.

powodzenia

#13 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2598 postów
  • Na forum od: 05.2006
1726
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 27 luty 2013 - 00:52

już na 1k metrów jest zdecydowanie mniej tlenu


U ZDROWEGO człowieka wysycenie krwi tlenem spada z wysokością ale dopiero od pewnego momentu i nie jest to zależność linowa. Tym samym między 0m a 1000m różnica będzie prawie żadna, między 1000m a 2000m nadal niewielka, jednak między 2000m a 3000m już całkiem istotna.
Jak to się przekłada na osobę z przeszczepem - nie mam pojęcia.

Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#14 KubaR

KubaR

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 519 postów
  • Na forum od: 11.2007
309
  • Umiejętności: 2
  • Rabka - Zdrój

Napisano 27 luty 2013 - 07:47

już na 1k metrów jest zdecydowanie mniej tlenu


Tlenu (procentowo) jest tyle samo tylko jego ciśnienie parcjalne spada. Włączenie mechanizmów kompensacyjnych (tętno, produkcja krwinek, zmiany w wentylacji) faktycznie uruchamiają się na wysokości ok. 900-1000 m (stąd jest to granica "treningowa"). Jednakże do około 2400 mechanizmy kompensacyjne dają sobie zupełnie radę, stąd ta wysokość jest wysokością ustalenia ciśnienia w kabinach samolotów rejsowych (tzw. cabin altitude). Przeszczep serca nie jest jakimś wysokim czynnikiem ryzyka w poniżej owej wysokości. W naszych Polskich warunkach kwestie wysokości (przy barku innych chorób i zastrzeżeń) nie są kluczowe.

Na pewno trzeba się skontaktować z lekarzem, a wypowiedzi o "teoretykach" i "praktykach" pomijam. Akurat środowisko związane z przeszczepami serca jest silnie nastawione na sport, ba nawet w narciarstwie alpejskim mamy jakieś osiągnięcia po przeszczepach (Kilka linków zapodaję niżej, być może najlepiej byłoby gdyby wytropić lekarzy wspomnianych w tych artykułach):

http://www.wtgf.org/...ionTitle=Poland
http://www.skiforum....ll=1#post142014
http://www.myslenick...tent/view/1212/

Kuba

#15 zuzza

zuzza

    Użytkownik

  • PipPip
  • 127 postów
  • Na forum od: 03.2012
14

Napisano 27 luty 2013 - 10:01

oo sorry za namieszanie. :D

#16 ninja

ninja

    Użytkownik

  • Pip
  • 52 postów
  • Na forum od: 01.2013
2

Napisano 27 luty 2013 - 12:37

Ja też polecam przede wszystkim opinię specjalisty, czyli w tym przypadku nie narciarza, tylko lekarza.

#17 raaf20

raaf20

    Nowy użytkownik

  • 20 postów
  • Na forum od: 12.2007
2
  • Umiejętności: 7
  • Rzeszów

Napisano 27 luty 2013 - 13:17

Przy znacznym wysiłku fizycznym tj. jazdy na nartach może się pojawić problem jakim jest odnerwienie serca po przeszczepie - takie serce ma swój własny sztywny rytm i nie dostosowuje tętna do wysiłku. Skonsultuj się z kardiochirurgiem który cię operował.
Ale przy niewielkich wysiłkach (na niskich wysokościach npm) nie powinno być problemów.

#18 frantic_1

frantic_1

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 40 postów
  • Na forum od: 02.2013
37
  • Umiejętności: 6
  • Warszawa

Napisano 27 luty 2013 - 13:54

Dziękuję wszystkim, którzy wypowiedzieli się w temacie.
Opinie specjalistów są bardzo ostrożne i wyważone: poczekaj, nie spiesz się. Ale gdy pytam jak długo mam czekać, trudno jest uzyskać odpowiedź.
Stąd pomysł zapytania na forum, czy są narciarze po przeszczepie, kiedy zaczęli ponownie (lub od początku) jeździć na nartach i ewentualnie na co zwracali uwagę w początkowym okresie.
Choroba uczy pokory i cierpliwości, więc warto poświęcić trochę czasu aby temat zgłębić. Każdy kolejny post jest mile widziany. Pozdrawiam fanów narciarstwa

#19 frantic_1

frantic_1

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 40 postów
  • Na forum od: 02.2013
37
  • Umiejętności: 6
  • Warszawa

Napisano 13 marzec 2013 - 21:02

Witam ponownie, chciałbym odświeżyć temat.
Po kolejnej rozmowie z prowadzącym mnie kardiologiem podjąłem ryzyko, nie czekając aż minie sugerowane 6 miesięcy. Wyposażony w pulsometr do kontroli tętna w czasie wysiłku oraz zbroję ochronną, mającą zabezpieczyć rozcięty mostek, wyruszyłem na podbój Białki Tatrzańskiej. O wyborze zadecydowała nieduża wysokość npm oraz łatwe trasy, jak na początek (przypomnę, że miałem 2 sezony przerwy).
Starałem się zaczynać dość wcześnie, chcąc uniknąć tłoku. Obawa przed zderzeniem z innym użytkownikiem, prześladowała mnie przez sześć dni szusowania. Nic jednak takiego się nie wydarzyło, lecz oczy miałem cały czas naokoło głowy. Pilnowałem tętna, zgodnie z zaleceniem mojego rehabilitanta, aby nie przekraczało wartości 20 + tętno spoczynkowe. Co 1,5-2 h robiłem kilkudziesięciu minutowe przerwy. Radość z jazdy ogromna, w szybkim tempie wracałem do poprzedniej wprawy i pewności siebie.
Po powrocie zrobiłem badania lekarskie (krew, echo, EKG), wszystko w najlepszym porządku.
Poszedłem za ciosem. Tydzień później wypad z córką do Słowacji - kierunek Jasna Chopok.
Wyższe wysokości, trudniejsze i dłuższe trasy. Jeszcze większa ostrożność wobec braci narciarsko-snowbordowej. Pomimo, iż widziałem kilka wypadków na trasach, sam nie dałem się trafić. Na szczyt wjeżdżałem tylko 1-2 razy dziennie, nie korzystałem z czarnych tras, jazda i przerwy w podobnym algorytmie jak w Białce i cały czas monitorowałem tętno. W sumie na świeżym powietrzu spędzałem ok. 5 h. Samopoczucie i wydolność doskonałe.
Przeszczęśliwy, upojony cudownymi widokami wróciłem do domu.
Od poniedziałku wykonuję ponowne badania, w tym biopsja. Dzisiaj otrzymałem wyniki. Wszystko w najlepszym porządku.
Szkoda, ze sezon dla mnie się już skończył, ale myślę, że limit szczęścia już wykorzystałem. Biorę się za budowanie kondycji na przyszły sezon.
Jeśli ktoś, po wymianie "silnika" jest zainteresowany tematem zapraszam do zadawania pytań na forum lub priv, chętnie podzielę się nowym doświadczeniem.

#20 AgnieszkaW.

AgnieszkaW.

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 32 postów
  • Na forum od: 03.2011
14
  • Umiejętności: 2
  • Kielce

Napisano 13 marzec 2013 - 21:31

Witaj,

jesteś bardzo silnym człowiekiem. Twoja wola i determinacja pozwala Ci cieszyć się wspaniałymi przeżyciami podczas nartowania. Życzę Ci wielu wspaniałych chwil na śnieżnych stokach oraz oczywiście bezpiecznej jazdy.

Pozdrawiam serdecznie,
Agnieszka

Ps. Mój kochany mąż jest po wszczepieniu CRT-D. Za pierwszym razem z powikłaniami, za drugim - po wymianie z problemami. Na nartach niestety nie jeździ, ale tak bardzo kocha i tęskni do wędkarstwa, że nawet w gierki o łowieniu gra. Rozumiem Twoją pasję. :-)



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych