Jump to content

FISCHER - które wybrać


misiau26
 Share

Recommended Posts

15 minut temu, misiau26 napisał:

No i właśnie, te progressorki to pod butem 75mm, natomiast CT 65mm i RC 66mm także którejkolwiek z tych nart nie wybiorę to różnica w stosunku do progressorów będzie bardzo wyraźna, ale już pomiędzy nimi samymi praktycznie jej nie ma. Jeśli to odnieść do hipotetycznego kopania się w śniegu to obie będą miały raczej podobny problem. CT jest odrobinę szerzej taliowane na dziobach i z tyłu, raczej typowe dla hybryd w stosunku do takiej quasi GS jaką jest RC, no ale w kopnym śniegu i jedna i druga będą zachowywały się podejrzewam podobnie. 

Różnić je będzie zapewne potencjalna prędkość, nawet przy takiej samej długości deski, oczywiście na korzyść RC, więc tutaj można by było upatrywać lepszego radzenia sobie z kopnym śniegiem. Choć z drugiej strony czy to aż tak wyraźnie różnice w prędkości w stosunku do CT? To jednak nie typowy GS, a tylko coś na kształt GS

@Marcos73 dzięki za kolejną opinię, tym razem poszło na korzyść RC, więc bólu głowy ciąg dalszy 😄 

Cze

Patrząc na mojego GS-a, a tak naprawdę to teraz coś wyszukałem na jego temat, to się okazuje że też ma jakąś płytę, ma nawet delikatny rocker (nieduży ale jednak) i 71 pod butem. Niemniej jednak nie czułem nigdy aby ta narta była przesadnie dla mnie sztywna, nawet w wiosennych warunkach. Jedzie jak po szynach. Ale jest ciężka. W porównaniu do innych to nawet bardzo. Chociaż Deacon 84, na których miałem okazję troszkę dłużej pojeździć też nie należy do lekkich. I moim zdaniem był sztywniejszy niż GS. Ale to tylko odczucie.

pozdro

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Kolejny raz przesadzacie z tym mitycznym kopaniem się w śniegu. W SL mam 67 mm a w GS 65 mm i nie mam żadnych problemów ani z jednymi ani z drugimi nartami nawet w śniegu po kolana. 

Edited by tomkly
  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, tomkly napisał:

Kolejny raz przesadzacie z tym mitycznym kopaniem się w śniegu. W SL mam 67 mm a w GS 65 mm i nie mam żadnych problemów ani z jednymi ani z drugimi nartami nawet w śniegu po kolana. 

Właśnie chodzi o to by było do kostek, a nie po kolana. Na jednych się płynie, na drugich się orze. Można ale po co?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, mig napisał:

Ciągle mylą Ci się stoki z off. 

Na ratrakowanym, nawet wczoraj i przy +10, nigdy nie ma orania. Narty szer 65 jadą po wierzchu nawet pod moimi 100kg. 

Nic się nie myli, pisał o śniegu po kolana. Na stoku też potrafi napadać. Tu nie tylko o szerokość pod butem chodzi, sztywność, rocker takie tam. Ostatnio jechałem tym samym terenem na skiturach i slalomkach fis, świeży opad, tak z 15cm, gdybym nie miał porównania byłbym zachwycony slalomka, a tak jednak skitury. Pamiętam jak jeździliśmy z lski w Cortinie trochę po trochę obok po świeżym opadzie nie wszystko ratrakowane jego sportowa gigantka, moje mastery vs Kastle bmx 88 inna jazda. W Soelden po południu w czasie padającego śniegu też i na i poza trasą Scott the Ski 90 były optymalnym wyborem. Wiele razy na tych nartach ubawiłem się na stoku właśnie. Jedynie na poranny beton czy zlodzony stok bym ich nie zabierał. PS napisz jeszcze jakie narty, moje punkty odniesienia to master gs i sl fis. Pisali o tym Tyrpoos

PSmoku, a także Master, zacytuję tego ostatniego, pierwszy z brzegu:

Ja polecam bardzo kastle mx83 🙂 

Jeżdżąc do tej pory (już od dawna) praktycznie tylko na nartach sportowych szukałem uniwersalnej dechy NA STOK na rożne warunki na nim tzn czy pojadę rano na sztruks czy na popołudniowy roz….ale chodziło tez o to żeby narta zachowała chodź trochę sportowego ducha 🙂 i chyba mi się to udało. 

Przetestowałem je praktycznie w każdych warunkach. Trzymają, fajnie oddaje energię, lubią prędkość, nie ma problemu z jazdą na bardzo stromym stoku a frajda z jazdy po nierównym pełnym piecem nie do osiągnięcia na sportowych, wąskich deskach 🙂 

Naprawdę mega polecam 🙂

Edited by star
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, misiau26 napisał:

Któryś raz już widzę @star to sformułowanie „master”. Przyznam że nie wiem o co chodzi, wyjaśnisz proszę?

Długo by można, takie gs dla dziadków, przycięte na miarę, mniejszy promień, krótsze niż fis, inna sztywność, choć niby robione jak komórki, znaczy zawodnicze narty, długa lektura cię czeka:

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Prawdę mówiąc jeśli o mnie chodzi to zdecydowanie wolę, żeby narta mi dobrze trzymała krawędź przy oblodzonym i twardym stoku niż radziła sobie w śniegu po kolana, to łatwiej łatwiej ogarnąć niż z taką skorupą lodową

Jak się glebnie w kopny śnieg to poza dumą nic nie zaboli, a jak w lód to już nie raz nie dwa biodra miały dość 😄 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, misiau26 napisał:

Prawdę mówiąc jeśli o mnie chodzi to zdecydowanie wolę, żeby narta mi dobrze trzymała krawędź przy oblodzonym i twardym stoku niż radziła sobie w śniegu po kolana, to łatwiej łatwiej ogarnąć niż z taką skorupą lodową

Jak się glebnie w kopny śnieg to poza dumą nic nie zaboli, a jak w lód to już nie raz nie dwa biodra miały dość 😄 

Racja już linkowałem ale ty może nie znasz

https://www.facebook.com/watch/?v=1971686703084331

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, misiau26 napisał:

Zacząłem się zastanawiać nad jeszcze jedną rzeczą (dzięki @Marcos73 za filmik, natchnął mnie do myślenia) .

Narty RC4 Worldcup GS/SL odstawiam z głowy, raz że pewnie aż nazbyt sportowe, a dwa że nawet ciężko je znaleźć do kupienia (szczególnie GS) 😄

RC 180cm - promień 19m

CT 180cm - promień 16m

To już dosyć wyraźna różnica. A moje pytanie brzmi:

Czy jeżeli narta ma mniejszy promień skrętu to oznacza, że chętniej będzie inicjowała szybsze wchodzenie w zakręt i broniła się przed dłuższymi gigantowymi zakrętami?

Dlaczego pytam od tej strony. W tym rozważaniu gigantki/slalomki bardzo chciałbym uniknąć sytuacji, w której zdecyduje się na jakieś narty, powiedzmy CT, i będę miał problem tej natury, że narta ta będzie na mnie niejako „wymuszała” ciaśniejsze zakręty i nie pozwalała jechać bardziej w stylu gigantowym z dłuższymi szybszymi zakrętami.

W takiej sytuacji wolałbym, żeby działo się to w drugą stronę, czyli powalczyć z nartą o dłuższym promieniu, żeby ciaśniej wchodziła w zakręt, a mieć spokój na tych długich i szybkich zakrętach, żeby tam ten ślizg się ładnie prowadził po długim łuku bez szybkiego domykania go.

Czy dobrze w ogóle o tym myślę? Czy tak to działa?

Prostowania "pacjenta" ciąg dalszy. 

Czy jeżeli narta ma mniejszy promień skrętu to oznacza, że chętniej będzie inicjowała szybsze wchodzenie w zakręt i broniła się przed dłuższymi gigantowymi zakrętami?

Dlaczego pytam od tej strony. W tym rozważaniu gigantki/slalomki bardzo chciałbym uniknąć sytuacji, w której zdecyduje się na jakieś narty, powiedzmy CT, i będę miał problem tej natury, że narta ta będzie na mnie niejako „wymuszała” ciaśniejsze zakręty i nie pozwalała jechać bardziej w stylu gigantowym z dłuższymi szybszymi zakrętami.

To tak nie działa: nadawanie przedmiotom cech ludzkich jest bardzo no powiedzmy "romantyczne". Tak dla rozkminki na wieczorną szklankę dobrego browarka albo cu cuś innego. Narta slalomowa w rozmiarze męskim ma 165 cm i +- 12 r co sumarycznie daje że przy niezbyt niewielkiej pracy NW osiągniesz czysty cięty w granicach ok. 10r co sumarycznie spowoduje że jadąc w rozsądnym zegarze zajmiesz na stoku szerokość skrętu ok. 20m - 20 m na szerokość - to skręt długi, średni, krótki???. 

Kolego zdejmij z głowy schematy i wejdź w realny świat. A odpowiedź na twoje pytanie kiedy narta będzie wymuszała ano wtedy kiedy krawędzie będą tak zrobione że nie będziesz w stanie wprowadzić je w ześlizg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Kiedy ostatnio napadało gdzieś po kolana na stoku? Mnie też się wydaje że mam dobrą pamięć, ale to tak bardziej za Gierka lub lub w 2006. Kolega szuka jednej pary, więc niech to jest narta na stok, a jak będzie kataklizm to okazja do nauki. 

Czy Fischer ma cos masteropodobnego?

Edited by mig
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, mig napisał:

Kiedy ostatnio napadało gdzieś po kolana na stoku? Mnie też się wydaje że mam dobrą pamięć, ale to tak bardziej za Gierka lub lub w 2006. Kolega szuka jednej pary, więc niech to jest narta na stok, a jak będzie kataklizm to okazja do nauki. 

Czy Fischer ma cos masteropodobnego?

Ma https://www.top-narty.pl/rc4-worldcup-gs-masters-fis.htm/v-369456

ps Adam wyprostował skręt nieco i zacieśnił rozważania no i git.

Edited by star
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, mig napisał:

Bosz, tam jak nie napada 2m w listopadzie to ratraki nie ruszają.....

Pytam o PL. 

Wydaje mi się, że w tym sezonie dwa razy był większy opad śniegu, ale po kolana to Tomkly...

Edited by star
Link to comment
Share on other sites

36 minut temu, star napisał:

Wydaje mi się, że w tym sezonie dwa razy był większy opad śniegu, ale po kolana to Tomkly...

W Ischgl początkiem grudnia był taki opad, że nie zdążyli przygotować wszystkich tras i po kolana było na czarnej nr 14. Następnego dnia wszystko wróciło do normy, to znaczy ubitego sztruksu. Nie ma sensu optymalizować doboru nart pod kątem bardzo rzadko występujących warunków, tylko pod takie, które są na codzień. Do jazdy pozatrasowej oczywiście należy mieć drugą parę nart, takich co mają ze 115 pod butem. Ale to jest temat na inną rozmowę. Do jazdy po twardych i dobrze przygotowanych stokach; niezależnie od pory dnia; optymalne będą narty o najlepszym możliwym trzymaniu krawędzi a więc sportowe, a nawet więcej, komórkowe. 

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Cześć

Ja bym polemizował z tym "należy mieć". Jak się nie umie to "należy mieć" ale jak się umie to można wziąć byle jakie.

A co do wyboru nart to po prostu dobra narta sportowa na wszystko jest dobra - tak jak piszesz.

Pozdro

Edited by Mitek
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Ja bym polemizował z tym "należy mieć". Jak się nie umie to "należy mieć" ale jak się umie to można wziąć byle jakie.

A co do wyboru nart to po prostu dobra narta sportowa na wszystko jest dobra - tak jak piszesz.

Pozdro

Master, Tyrpoos i PSmoku chyba umiom i majom:-)

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, star napisał:

Master, Tyrpoos i PSmoku chyba umiom i majom:-)

Dajesz się podpuszczać jak dziecko. i zawsze ten sam tekst. Ogarnij się troszkę.

Niech sobie kupują co mnie to może obchodzić. Ja ma swoje standardy. Żadnego z wymienionych - sorry - chyba oprócz Smoka, nie widziałem w głębokim śniegu. W głębokim śniegu możesz jeździć na czymkolwiek. Przecież jest znacznie łatwiej niż na lodowym stoku.

Pozdro

Edited by Mitek
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Mitek napisał:

Dajesz się podpuszczać jak dziecko. i zawsze ten sam tekst. Ogarnij się troszkę.

Niech sobie kupują co mnie to może obchodzić. Ja ma swoje standardy. Żadnego z wymienionych - sorry - chyba oprócz Smoka, nie widziałem w głębokim śniegu. W głębokim śniegu możesz jeździć na czymkolwiek. Przecież jest znacznie łatwiej niż na lodowym stoku.

Pozdro

Możesz ale chodzi o to by narciarstwo dawało przyjemność. Zresztą oni nawet nie piszą o głębokim śniegu, obydwu zacytowałem w tym wątku. Obydwaj odstawiają te najbardziej sportowe. A co mnie może obchodzić na czym ty chcesz rzeźbić? 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Cześć

No właśnie co ciebie to obchodzi. Piszemy o JEŹDZIE POZATRASOWEJ (do tych słów Tomka się odniosłem) a nie o rozgrzebanym stoku czy o tym kto od czego odchodzi albo czego sobie nie kupuje.

Czy rozumiesz tą drobną różnicę?

Pisałem pod postem Tomka w konkretnym temacie.

Czy rozumiesz tą drobną różnicę?

Wiem. Wpierdalasz się bo masz prawo.

 

Edited by Mitek
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

No właśnie co ciebie to obchodzi. Piszemy o JEŹDZIE POZATRASOWEJ (do tych słów Tomka się odniosłem) a nie o rozgrzebanym stoku czy o tym kto od czego odchodzi albo czego sobie nie kupuje.

Czy rozumiesz tą drobną różnicę?

Pisałem postem Tomka w konkretnym temacie.

Czy rozumiesz tą drobną różnicę?

Wiem. Wpierdalasz się bo masz prawo.

 

Tak. Tę drobną różnicę rozumiem. Mówiłem Ci, że jak chcesz intymnie sobie z kimś pogadać to pisz na priva, ew. załóż forum, które będziesz moderował. To proste.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...