Jump to content

Chrzanów - Narciarski Raj "Skała" u Rzetelskiego


SkiForum
 Share

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 10 months later...

Czyli raczej jesteś zadowolony.

Od momentu kiedy podwyższono, przeprofilowano, szczególnie gdy pojawiły się krzesełka, jestem cotygodniowym gościem. Niezłe przewyższenie, dobre jednolite nachylenie, można się nieźle pobawić. W pandemii w ubiegłym roku to jedyna czynna non stop stacja. Warto pamiętać że obiekt jest położony na równinach. Krytykujący malkontenci doceniliby stok gdyby umieli lepiej jeździć. Mam z domu do Chrzanowa 200 km (Siedlce), potem kolejne 200km, mimo to głód sprawia że jeździmy w paru sąsiadów. Wszyscy troje możemy unikać więc unikamy weekendów, w środku tygodnia mniej ludzi i taniej.

Narty przygotowane - niebawem tam zawitam.

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, nikon255 napisał:

No, pojezdzone. Warun kozak. Gdybym mial taka stacje pod nosem, bylbym bankrutem... 😄

IMG_20211213_184729.thumb.jpg.b848e90a561232787b72fd7b654c044b.jpg

Cześć

Nikon co to są za narty? Bo z profilu to mi wygląda na jakiś GS z kolei szata to jakby SL 18/19. Nie widzę też wzmocnień na dziobach. To jakaś komórka? Pytam bo akurat na tym SL (dość przypadkowo)jeździłem w ogóle nie wiedząc co to za narta i była bardzo fajna i bardzo przyjazna.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Nikon co to są za narty? Bo z profilu to mi wygląda na jakiś GS z kolei szata to jakby SL 18/19. Nie widzę też wzmocnień na dziobach. To jakaś komórka? Pytam bo akurat na tym SL (dość przypadkowo)jeździłem w ogóle nie wiedząc co to za narta i była bardzo fajna i bardzo przyjazna.

Pozdro

Foto nie oddaje rzeczywistego taliowania. Volkl sl sklep 2018/2019. Potwierdzam, fabrycznie jest bardzo przyjazna. Volkl wszystkie sklepowki przygotowuje bardzo lagodnie.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 13.12.2021 o 23:39, mlodzio napisał:

Czyli raczej jesteś zadowolony.

Od momentu kiedy podwyższono, przeprofilowano, szczególnie gdy pojawiły się krzesełka, jestem cotygodniowym gościem. Niezłe przewyższenie, dobre jednolite nachylenie, można się nieźle pobawić. W pandemii w ubiegłym roku to jedyna czynna non stop stacja. Warto pamiętać że obiekt jest położony na równinach. Krytykujący malkontenci doceniliby stok gdyby umieli lepiej jeździć. Mam z domu do Chrzanowa 200 km (Siedlce), potem kolejne 200km, mimo to głód sprawia że jeździmy w paru sąsiadów. Wszyscy troje możemy unikać więc unikamy weekendów, w środku tygodnia mniej ludzi i taniej.

Narty przygotowane - niebawem tam zawitam.

 

@mlodzio masz zapewne porównanie do Bałtowa. Gdzie lepiej pojechać ? Ja do Bałtowa mam sporo bliżej (w obydwie strony troszkę ponad 300) i dlatego najczęściej tzn. kilka razy w sezonie tam bywam. W Chrzanowie jeszcze nie byłem bo to mało opłacalny deal jechać w obydwie strony spory kawałek kiedy Bałtów o wiele bliżej. Korci jednak ten NartRaj bo dużo dobrego o im słyszałem od znajomych z lubelskiego.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, S.N. napisał:

@mlodzio masz zapewne porównanie do Bałtowa. Gdzie lepiej pojechać ? Ja do Bałtowa mam sporo bliżej (w obydwie strony troszkę ponad 300) i dlatego najczęściej tzn. kilka razy w sezonie tam bywam. W Chrzanowie jeszcze nie byłem bo to mało opłacalny deal jechać w obydwie strony spory kawałek kiedy Bałtów o wiele bliżej. Korci jednak ten NartRaj bo dużo dobrego o im słyszałem od znajomych z lubelskiego.

W Bałtowie byłem na stoku przy okazji, na nartach nie jeździłem, przejechałem krzesełkiem góra / dół. Gdyby stok mnie zainteresował nie odpuściłbym jazdy. Nartraj ma stok: realnie dłuższy, szerszy, jednolicie nachylony, bardziej stromy. Wszyscy oczekują jednak zmiany stanu toalet, obecne trudno zaakceptować.

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, mlodzio napisał:

W Bałtowie byłem na stoku przy okazji, na nartach nie jeździłem, przejechałem krzesełkiem góra / dół. Gdyby stok mnie zainteresował nie odpuściłbym jazdy. Nartraj ma stok: realnie dłuższy, szerszy, jednolicie nachylony, bardziej stromy. Wszyscy oczekują jednak zmiany stanu toalet, obecne trudno zaakceptować.

Jak zobaczylem ten stok i krzeselko z radosci odechcialo mi sie sikac 😄 czym predzej zakladalem buty i biegiem na stok hehe. Dobre nachylenie, w wiekszosci rowno i twardo.

Edited by nikon255
Link to comment
Share on other sites

W dniu 16.12.2021 o 16:04, mlodzio napisał:

@S.N. Znacznie bliżej (100 km) mam do Rąblowa, Kazimierza Dolnego, Parchatki, jednak od paru lat wygrywa Chrzanów.

Czas zatem się przejechać i RajNart odwiedzić 💪 Kazimierz fajny, klimatyczny, zwłaszcza to dalsze podejście jak się komuś chce pospacerować czy nawet podjechać 😉, ale skromny trasowo. A skoro byłeś już Bałtowie na kanapie to czemu się pod nią nie przejechałeś ? Uważam, że ta trasa jest tam najciekawsza, ale ja się dopiero uczę i mi taka wystarcza choć wiadomo, że im dłużej tym lepiej.

IMG_20211212_085254.jpg

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, S.N. napisał:

... A skoro byłeś już Bałtowie na kanapie to czemu się pod nią nie przejechałeś ? ...

Miałem w okolicy inną sprawę, podjechaliśmy przy okazji, był wieczór, niedługo przed zamknięciem, nie miałem sprzętu. Kurs kanapą był w drodze wyjątku gratis bo tylko 1 i wyłącznie w celu lustracji stoku.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Stok piękny, szeroki, jazda może być cudowna. Jest jeden warunek. Trzeba umieć jeździć. Początkujący nie mają tam czego szukać. Rysunek tras w ogóle nie odpowiada rzeczywistości. Narysowano kreskę zieloną w poprzek stromego stoku i udają zieloną trasę. W ogóle tych kresek co niemiara. Można narysować jeszcze kilka i będzie dwadzieścia tras. To oszustwo, by zwabić początkujących. Tam można wyodrębnić max. trzy trasy. No i jeszcze jedna ważna rzecz. Tak chamskiej obsługi przy orczykach, nie spotkałem na żadnym ośrodku.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, nikon255 napisał:

@Miskant Zawsze zle 😂 deska czy narty? Osrodek jak dla mnie bomba. Plugiem spokojnie mozna sie skulac pod krzeselkiem.

Nie czytał Kolega całego posta? Przecież wyraźnie napisałem, że stok jest świetny. Napisałem też, co budzi moje zastrzeżenia. Napisałem nieprawdę, czy z głupoty bijesz pianę?

Link to comment
Share on other sites

46 minut temu, Miskant napisał:

Nie czytał Kolega całego posta? Przecież wyraźnie napisałem, że stok jest świetny. Napisałem też, co budzi moje zastrzeżenia. Napisałem nieprawdę, czy z głupoty bijesz pianę?

Jaki kolega, Twoj czy moj? 😆 Rozwiń proszę temat "chamskiej obsługi orczyka".

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Miskant napisał:

Nie czytał Kolega całego posta? Przecież wyraźnie napisałem, że stok jest świetny. Napisałem też, co budzi moje zastrzeżenia. Napisałem nieprawdę, czy z głupoty bijesz pianę?

Kolega, to taki zwrot grzecznościowy w języku polskim. Nie oznacza zażyłości ani stopnia poufałości. Podkreśla jedynie szacunek dla rozmówcy. Coś pośredniego między formą Pan a Ty.

  W Chrzanowie byłem raz w ubiegłym roku i raz w tym. Za pierwszym razem byłem świadkiem, jak na orczyku dla dzieci próbował wjechać ojciec z maluchem. Marzec i woda płynęła. Facet miał kłopot z wejściem na talerzyk. Obsługujący, zamiast zwolnić wyciąg, wręcz naśmiewał się z nieporadności tego gościa. Jakaś Pani z kolejki zwróciła mu uwagę.

Kolejne dwa przypadki miały miejsce w tym roku. Trasą po lewej stronie orczyków (patrząc od dołu) zjeżdżał ojciec a za nim kilkuletni dzieciak. Ojciec pojechał a dzieciak miał wywrotkę i wrzeszczał. Przez długą chwilę nikt nie reagował, w końcu ojciec zaczął się wspinać na nartach (ok. połowa stoku). Dzieciak się nie ruszał. Ojciec dotarł do dziecka i rozpaczliwie machał rękami. W końcu gość od orczyka poszedł z buta zobaczyć co się dzieje. Następnie wrócił, odpalił skuter i ponownie pojechał do dzieciaka. Następnie na sygnał obsługi wyszedł ratownik ( punkt ratowniczy naprzeciwko stoku) i poszedł z buta. Zwieźli dzieciaka w skrzyni za skuterem z szyną założoną na nogę. Akcja trwała z pół godziny.

Drugi  przypadek to narciarz miał upadek bezpośrednio przy schodzeniu z krzesełka. Na niego najechał narciarz z następnego krzesełka. Gość z obsługi zamiast natychmiast zatrzymać wyciąg, zaczął udzielać reprymendy temu pierwszemu, że natychmiast nie usunął się z miejsca wysiadania narciarzy.

  Wszystkie te przypadki obserwowałem osobiście. I stąd właśnie moja opinia o chamskiej obsłudze.

 

 

Link to comment
Share on other sites

Cześć Miskant.

Piszesz że byłeś 2 razy i za każdym razem zaobserwowałeś niewłaściwe zachowania obsługi ?. Ja od momentu gdy podwyższono i przeprofilowano stok, szczególnie gdy pojawiły się krzesełka, jestem tam 5 - 6 razy w sezonie. Jeżeli bywam tam od ok. 10 lat to znaczy że jeździłem już ok. 50 razy. W tym czasie ani razu nie odczułem na sobie niewłaściwego zachowania pracowników obsługi, za to wielokrotnie widziałem niewłaściwe zachowania klientów. Czego to dowodzi?, tylko tego że masz zbyt mało wizyt a tym samym zbyt mało obserwacji. Bywałeś tylko w weekend-y ?, wtedy tłok na stoku i tłok w kolejkach szargają ludziom nerwy. Traktuj innych tak kulturalnie  i życzliwie jak sam chciałbyś być przez nich traktowany a dopiero wtedy spodziewaj się tego samego. Nadmiernie roszczeniowi klienci (nie do Ciebie) to niestety zauważalny procent, ten sam procent (być może ci sami ludzie) nie respektuje zasad regulaminu ośrodka. Zadaj sobie pytanie i sobie odpowiedz: czy choć 1 raz go przeczytałeś a potem czy go respektujesz. Napisałeś "Trzeba umieć jeździć. Początkujący nie mają tam czego szukać", - byłeś 2 razy więc za pierwszym to widziałeś, zatem po co jechałeś ponownie? - liczyłeś że złagodzą stok?. Na terenie ośrodka są łagodne trasy, niebieskie i zielone, jest ośla łączka, wszystko to dla uczących się. Ja jeżdżę właśnie dlatego że nachylenie jest optymalne dla tych co już umieją. To jedyny na Lubelszczyźnie ośrodek o takim nachyleniu, o takiej realnej długości zbocza, jedyny z wyciągiem krzesełkowym, chyba jedyny w Polsce działający w ubiegłym covid-ym sezonie .. przy tym wszystkim nie znajduje się w górach. Cieszę się że jest on takim jakim jest, że w ogóle jest, to co ja widzę na plus Ty postrzegasz na minus. Nie musimy się w naszej opinii wzajemnie zgadzać, jutro rano jadę tam z kolegą, jeżeli i Ty będziesz to fajnie, pojeździmy i serdecznie pogadamy.

Pozdrawiam - Włodek

 

 

Edited by mlodzio
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Miskant napisał:

Stok piękny, szeroki, jazda może być cudowna. Jest jeden warunek. Trzeba umieć jeździć. Początkujący nie mają tam czego szukać. Rysunek tras w ogóle nie odpowiada rzeczywistości. Narysowano kreskę zieloną w poprzek stromego stoku i udają zieloną trasę. W ogóle tych kresek co niemiara. Można narysować jeszcze kilka i będzie dwadzieścia tras. To oszustwo, by zwabić początkujących. Tam można wyodrębnić max. trzy trasy. No i jeszcze jedna ważna rzecz. Tak chamskiej obsługi przy orczykach, nie spotkałem na żadnym ośrodku.

Ja podobnie jak Nikon 255 odbieram Twój post, być może niesłusznie,  jako raczej mało pozytywny. Chwalisz a zarazem ganisz, dodany później komentarz przechyla szalę na "raczej negatywny". Treść mojego posta nawiązuje do mojej pierwszej reakcji wynikłej z być może niewłaściwej oceny intencji.

Edited by mlodzio
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Miskant napisał:

Kolega, to taki zwrot grzecznościowy w języku polskim. Nie oznacza zażyłości ani stopnia poufałości. Podkreśla jedynie szacunek dla rozmówcy. Coś pośredniego między formą Pan a Ty.

  W Chrzanowie byłem raz w ubiegłym roku i raz w tym. Za pierwszym razem byłem świadkiem, jak na orczyku dla dzieci próbował wjechać ojciec z maluchem. Marzec i woda płynęła. Facet miał kłopot z wejściem na talerzyk. Obsługujący, zamiast zwolnić wyciąg, wręcz naśmiewał się z nieporadności tego gościa. Jakaś Pani z kolejki zwróciła mu uwagę.

Kolejne dwa przypadki miały miejsce w tym roku. Trasą po lewej stronie orczyków (patrząc od dołu) zjeżdżał ojciec a za nim kilkuletni dzieciak. Ojciec pojechał a dzieciak miał wywrotkę i wrzeszczał. Przez długą chwilę nikt nie reagował, w końcu ojciec zaczął się wspinać na nartach (ok. połowa stoku). Dzieciak się nie ruszał. Ojciec dotarł do dziecka i rozpaczliwie machał rękami. W końcu gość od orczyka poszedł z buta zobaczyć co się dzieje. Następnie wrócił, odpalił skuter i ponownie pojechał do dzieciaka. Następnie na sygnał obsługi wyszedł ratownik ( punkt ratowniczy naprzeciwko stoku) i poszedł z buta. Zwieźli dzieciaka w skrzyni za skuterem z szyną założoną na nogę. Akcja trwała z pół godziny.

Drugi  przypadek to narciarz miał upadek bezpośrednio przy schodzeniu z krzesełka. Na niego najechał narciarz z następnego krzesełka. Gość z obsługi zamiast natychmiast zatrzymać wyciąg, zaczął udzielać reprymendy temu pierwszemu, że natychmiast nie usunął się z miejsca wysiadania narciarzy.

  Wszystkie te przypadki obserwowałem osobiście. I stąd właśnie moja opinia o chamskiej obsłudze.

 

 

Cześć

A jak długo kolega jeździ, gdzie i co oprócz Chrzanowa widział?

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...