Jump to content

rozwojowe narty dla kobiety


MikeBanatti
 Share

Recommended Posts

W dniu 8.10.2021 o 12:14, mcksport napisał:

Dla Pana żony przy wzroście 168 cm, wadze 67 kg i opisanych umiejętnościach, możemy zaproponować model nart Fischer długość 162: https://mcksport.pl/produkt/narty-fischer-rc-one-lite-74-ws-slr-pro-2021-rs9/ lub Head długośc 163: https://mcksport.pl/produkt/narty-head-super-joy-2020-joy-11/

Dziękuję, mieszkam w uk więc szukam tutaj i przyznam że ceny są często bardzo atrakcyjne więc zakup w pl i wysyłka zdecydowanie drożej wychodzą. 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 6.10.2021 o 10:34, Maciej S napisał:

W takiej sytuacji rozważyłbym narty szersze pod butem, szersze od tz slalomowej narty. Będą przyjemniejsze poza przygotowaną, twardą trasą. Długość proporcjonalna do wagi, choć nie o długość tu chodzi ale o sztywność dostosowaną do wagi: dłuższa narta, sztywniejsza, lepiej pojedzie pod cięższym narciarzem. Pojawiają się narty łatwe i przyjemne w użyciu, lekkie.  Wiele nart jest rokerowanych a to sprawia, że nie musimy obawiać się ich długości. Nawet jeśli to odbywa się to kosztem przydatności do szybkiej jazdy to warto je rozważyć. Łączka obok stoku wymusi doskonalenie techniki i potrafi sprawić sporo frajdy, Krótka i wąska narta jak będzie miękko może tę łączkę obrzydzić. 

Jak dla laika w narciarstwie, ta wypowiedź brzmi dla mnie bardzo rozsądnie. Piszesz o nartach z tej grupy "łatwych i przyjemnych w użyciu" i o takie właśnie chodzi. 

Czy mógłbyś zasugerować jakieś konkretne modele? Było by to bardzo pomocne👍

 

Link to comment
Share on other sites

Cześć,

czytam Twój opis i mam wrażenie, że masz spory mętlik w głowie. Po pierwsze unikałbym nart zepsutych, a to w mojej ocenie narty opisane jako wyjątkowo łatwe w prowadzeniu, lekkie, dedykowane dla kobiet (jak masz to w opisie, unikaj). Po drugie ustaliłbym elementy, które powinny być w dobrej narcie np. drewniany rdzeń (a nie coś udające rdzeń drewniany), Titanal (jego obecność jest pożądana, najlepiej 2 warstwy), taka narta zdecydowanie dłużej zachowa swoje właściwości (niż najtańsza marketowa pianka). 

Osobiste preferencje odnośnie stylu jazdy, jak mniemam są jeszcze niewykształcone. Jeżeli jest strach przed prędkością, będzie naturalna tendencja do drobienia skrętów, jazdy ześlizgiem. Jeżeli chce się nauczyć prawidłowo jeździć na nartach, zaczynamy od nauki skrętu długiego, później przechodzimy do krótkiego (jest odpowiednio mniej czasu na reakcje). Jeżeli prawidłowa technika ma drugorzędne znaczenie, nartę krótszą będzie łatwiej przestawić siłowo na stoku (tylko, że taka jazda jest męcząca, nie jest prawidłowa i może zniechęcić do dalszej jazdy).  

Im szersza narta pod butem, tym teoretycznie łatwiej jechać na popołudniowym stoku z muldami i odsypami. Jednak adaptacja techniki i nie masz z tym problemu. Każda narta typu SL czy GS to pewien wzorzec do którego dążymy. Inne narty typu AM to pewne odstępstwo od niego (jedne lepsze, inne gorsze). 

Dość mocno upraszczając, analizując dany model, dłuższe będą stabilniejsze, krótsze bardziej skrętne.  

Co do konkretnego modelu nart, szukaj nart dobrych, poluj na okazje cenowe, popatrz: Atomic Cloud 12, Dynastar Speed World Cup FIS SL (damska komórka), pewnie będzie na początku bardzo dużo jazdy ześlizgiem, ale ta narta raczej jej nie zabije,  Rossignol HERO ELITE ST Ti nieco łatwiejsza, bardzo przyjemna narta.

Pamiętaj to tylko przykłady, my nie znamy Twojej drugiej połówki tak dobrze jak Ty i to musisz ostatecznie podjąć decyzję (i ponosisz za nią odpowiedzialność). 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, moruniek napisał:

Cześć,

czytam Twój opis i mam wrażenie, że masz spory mętlik w głowie. Po pierwsze unikałbym nart zepsutych, a to w mojej ocenie narty opisane jako wyjątkowo łatwe w prowadzeniu, lekkie, dedykowane dla kobiet (jak masz to w opisie, unikaj). Po drugie ustaliłbym elementy, które powinny być w dobrej narcie np. drewniany rdzeń (a nie coś udające rdzeń drewniany), Titanal (jego obecność jest pożądana, najlepiej 2 warstwy), taka narta zdecydowanie dłużej zachowa swoje właściwości (niż najtańsza marketowa pianka). 

Osobiste preferencje odnośnie stylu jazdy, jak mniemam są jeszcze niewykształcone. Jeżeli jest strach przed prędkością, będzie naturalna tendencja do drobienia skrętów, jazdy ześlizgiem. Jeżeli chce się nauczyć prawidłowo jeździć na nartach, zaczynamy od nauki skrętu długiego, później przechodzimy do krótkiego (jest odpowiednio mniej czasu na reakcje). Jeżeli prawidłowa technika ma drugorzędne znaczenie, nartę krótszą będzie łatwiej przestawić siłowo na stoku (tylko, że taka jazda jest męcząca, nie jest prawidłowa i może zniechęcić do dalszej jazdy).  

Im szersza narta pod butem, tym teoretycznie łatwiej jechać na popołudniowym stoku z muldami i odsypami. Jednak adaptacja techniki i nie masz z tym problemu. Każda narta typu SL czy GS to pewien wzorzec do którego dążymy. Inne narty typu AM to pewne odstępstwo od niego (jedne lepsze, inne gorsze). 

Dość mocno upraszczając, analizując dany model, dłuższe będą stabilniejsze, krótsze bardziej skrętne.  

Co do konkretnego modelu nart, szukaj nart dobrych, poluj na okazje cenowe, popatrz: Atomic Cloud 12, Dynastar Speed World Cup FIS SL (damska komórka), pewnie będzie na początku bardzo dużo jazdy ześlizgiem, ale ta narta raczej jej nie zabije,  Rossignol HERO ELITE ST Ti nieco łatwiejsza, bardzo przyjemna narta.

Pamiętaj to tylko przykłady, my nie znamy Twojej drugiej połówki tak dobrze jak Ty i to musisz ostatecznie podjąć decyzję (i ponosisz za nią odpowiedzialność). 

Tak tylko dodam, ze "dluzsze beda stabilniejsze" tez w jezdzie z malymi predkosciami. 

Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, moruniek napisał:

Cześć,

czytam Twój opis i mam wrażenie, że masz spory mętlik w głowie. Po pierwsze unikałbym nart zepsutych, a to w mojej ocenie narty opisane jako wyjątkowo łatwe w prowadzeniu, lekkie, dedykowane dla kobiet (jak masz to w opisie, unikaj). Po drugie ustaliłbym elementy, które powinny być w dobrej narcie np. drewniany rdzeń (a nie coś udające rdzeń drewniany), Titanal (jego obecność jest pożądana, najlepiej 2 warstwy), taka narta zdecydowanie dłużej zachowa swoje właściwości (niż najtańsza marketowa pianka). 

Osobiste preferencje odnośnie stylu jazdy, jak mniemam są jeszcze niewykształcone. Jeżeli jest strach przed prędkością, będzie naturalna tendencja do drobienia skrętów, jazdy ześlizgiem. Jeżeli chce się nauczyć prawidłowo jeździć na nartach, zaczynamy od nauki skrętu długiego, później przechodzimy do krótkiego (jest odpowiednio mniej czasu na reakcje). Jeżeli prawidłowa technika ma drugorzędne znaczenie, nartę krótszą będzie łatwiej przestawić siłowo na stoku (tylko, że taka jazda jest męcząca, nie jest prawidłowa i może zniechęcić do dalszej jazdy).  

Im szersza narta pod butem, tym teoretycznie łatwiej jechać na popołudniowym stoku z muldami i odsypami. Jednak adaptacja techniki i nie masz z tym problemu. Każda narta typu SL czy GS to pewien wzorzec do którego dążymy. Inne narty typu AM to pewne odstępstwo od niego (jedne lepsze, inne gorsze). 

Dość mocno upraszczając, analizując dany model, dłuższe będą stabilniejsze, krótsze bardziej skrętne.  

Co do konkretnego modelu nart, szukaj nart dobrych, poluj na okazje cenowe, popatrz: Atomic Cloud 12, Dynastar Speed World Cup FIS SL (damska komórka), pewnie będzie na początku bardzo dużo jazdy ześlizgiem, ale ta narta raczej jej nie zabije,  Rossignol HERO ELITE ST Ti nieco łatwiejsza, bardzo przyjemna narta.

Pamiętaj to tylko przykłady, my nie znamy Twojej drugiej połówki tak dobrze jak Ty i to musisz ostatecznie podjąć decyzję (i ponosisz za nią odpowiedzialność). 

Hej, 

To prawda.. Mam mętlik w głowie bo jeżdżę na parapecie i o nartach naprawdę nie mam pojęcia. Chciał bym kupić sprzęt który tak jak wspomniałeś, nie zabije mojej drugiej połówki, która faktycznie boi się prędkości i jeździ baaardzo zachowawczo ale chce się dokształcić żeby nie zrobić sobie krzywdy kiedy trafi na trudniejsze warunki. 

Bardzo trzezwiaco opisałeś co i jak i mega dziękuję za te sugestie. Do tej pory o nartach ktore wymieniłeś myślałem że to zaawansowany sprzęt który pewnie mocno sponiewiera słabego narciarza, a przecież sam lata temu jako początkujący snowboarder kupiłem deskę klasy "zawodniczej" i tylko mi pomogła zrobić mega progres. Może z nartami też tak jest.. 

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, nikon255 napisał:

zarzuc prosze film ze swojej jazdy, bo nie wiem czy mogę uwierzyc w Twoje slowa 😛

Nie dość, ze masz nick jak niko to nie pamiętasz kultowego filmu i motta fredowskiego a przecież to klasyk, znaleźć nie mogę wiec niko solo

 

Edited by star
Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, MikeBanatti napisał:

Dziękuję wszystkim za info i wszelkie podpowiedzi. Wiele z nich było przydatnych inne trochę mniej, tak czy inaczej coś tam się rozjaśniło. Przyznam że dobór snowboardu wydaje się prostszy niż nart 😁

Przy okazji chciałem jeszcze zapytać czy w kontekście tematu narty

Atomic vantage 77ti woman 156cm  z 2020 roku będą ok? 

Mieszkam w uk i tu dostałem dobra ofertę cenową za ten model. 

Zaproponowano mi też opcje 79ti z 2021roku oraz 80ti woman  z 2019 

Jakieś sugestie? 

 

 

Moim zdaniem OK. Vintage 86C z wiązaniem warden  wyszukałem w Decatlon za 1000 zł.

  • Like 1
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

Znajdz cos i wrzuc do oceny. Jesli chodzi o modele to odpal world ski test i patrz na grupy women allround i women high performance. Chyba ze nie zalezy na damskim wygladzie to i meskie moga byc. Dlugosc +/- 160cm, raczej plus

😛

Edited by nikon255
Link to comment
Share on other sites

W dniu 3.10.2021 o 15:58, MikeBanatti napisał:

Dzień dobry,

poszperałem w temacie tu i tam ale ponieważ kompletnie nie znam się na nartach (jeżdżę na desce) a ilość informacji powala -  bardzo proszę o pomoc w wyborze rozwojowych i "przyjaznych"  nart na prezent dla żony.  Narty mają być nowe. niekoniecznie najnowszy model.

- narty dla kobiety (nieważny design, ważna jakość)

- wiek 41lat, wzrost 168, waga 67kg

- poziom umiejętności 4/10 (jeździ od ok 10 lat ale raczej sporadycznie, od 2 sezonów bardziej intensywnie)

- styl jazdy: przygotowane stoki, bez aspiracji na sportową jazdę, raczej spokojne i przyjemne, czasem nieco szybsze szusowanie w różnych warunkach, doskonalenie techniki ale bez ogromnego parcia, od czasu do czasu wyskok na łączkę obok stoku.

Poradźcie proszę w jakie narty warto zainwestować, jakie konkretne modele, jaka długość..

z góry dziękuję za rady od doświadczonych osób a szczególnie doświadczonych pań !!

Pozdrawiam, Michał.

Mam idealne narty do tego przypadku.

Nie typowe slalomki, ale trochę bardziej miękkie narty o nadal dość sportowym charakterze.

https://www.skionline.pl/sprzet/narty,09-10,head,isupershape,3783.html

(Nie czytaj opisu bo to bzdury)

W porównaniu do większości klepek z dzisiejszych kolekcji pełnych bezcelowych poszerzeń czy rockerów to sprzęt naprawdę unikatowy.

Kupione jako nowe zafoliowane w 2018, na śniegu ok. 20 dni. Wiązania racowe Tyrolia Freeflex 11 2018.  Długość 160cm.  Dla mnie mają za miękkie dzioby, ale dla Twojej żony to będzie duża zaleta. Jeśli chciałbyś odkupić to daj znać.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

23 godziny temu, nikon255 napisał:

Tak tylko dodam, ze "dluzsze beda stabilniejsze" tez w jezdzie z malymi predkosciami. 

A po co przy mniejszej prędkości większa stabilność?

Dla mnie SL 156cm jest wystarczająco stabilne tak do 70m/h

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Spiochu napisał:

A po co przy mniejszej prędkości większa stabilność?

Dla mnie SL 156cm jest wystarczająco stabilne tak do 70m/h

kurde Spiochu ja wiem jak Ty jezdzisz. Ty chyba tez jeszcze pamietasz jak ja jezdze xD nie oszukujmy sie. Ta Pani nie bedzie jezdzic karwingiem. Wiec troche dluzsze w tym przypadku to plus. 

Widzialem zes temat roweru przetrawil i wydal wszystkie zaskorniki 😄

Edited by nikon255
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 6.10.2021 o 11:34, Maciej S napisał:

W takiej sytuacji rozważyłbym narty szersze pod butem, szersze od tz slalomowej narty. Będą przyjemniejsze poza przygotowaną, twardą trasą. Długość proporcjonalna do wagi, choć nie o długość tu chodzi ale o sztywność dostosowaną do wagi: dłuższa narta, sztywniejsza, lepiej pojedzie pod cięższym narciarzem. Pojawiają się narty łatwe i przyjemne w użyciu, lekkie.  Wiele nart jest rokerowanych a to sprawia, że nie musimy obawiać się ich długości. Nawet jeśli to odbywa się to kosztem przydatności do szybkiej jazdy to warto je rozważyć. Łączka obok stoku wymusi doskonalenie techniki i potrafi sprawić sporo frajdy, Krótka i wąska narta jak będzie miękko może tę łączkę obrzydzić. 

To sprawie że na trasę to złom. Dopóki nie miałem rockera, nie wiedziałem, że narta może być taka kiepska.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, nikon255 napisał:

kurde Spiochu ja wiem jak Ty jezdzisz. Ty chyba tez jeszcze pamietasz jak ja jezdze xD nie oszukujmy sie. Ta Pani nie bedzie jezdzic karwingiem. Wiec troche dluzsze w tym przypadku to plus. 

Widzialem zes temat roweru przetrawil i wydal wszystkie zaskorniki 😄

Ześlizgiem też się lepiej jeździ na krótszych.

Na długich to się lepiej zapier.....

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

23 godziny temu, moruniek napisał:

Cześć,

czytam Twój opis i mam wrażenie, że masz spory mętlik w głowie. Po pierwsze unikałbym nart zepsutych, a to w mojej ocenie narty opisane jako wyjątkowo łatwe w prowadzeniu, lekkie, dedykowane dla kobiet (jak masz to w opisie, unikaj). Po drugie ustaliłbym elementy, które powinny być w dobrej narcie np. drewniany rdzeń (a nie coś udające rdzeń drewniany), Titanal (jego obecność jest pożądana, najlepiej 2 warstwy), taka narta zdecydowanie dłużej zachowa swoje właściwości (niż najtańsza marketowa pianka). 

Osobiste preferencje odnośnie stylu jazdy, jak mniemam są jeszcze niewykształcone. Jeżeli jest strach przed prędkością, będzie naturalna tendencja do drobienia skrętów, jazdy ześlizgiem. Jeżeli chce się nauczyć prawidłowo jeździć na nartach, zaczynamy od nauki skrętu długiego, później przechodzimy do krótkiego (jest odpowiednio mniej czasu na reakcje). Jeżeli prawidłowa technika ma drugorzędne znaczenie, nartę krótszą będzie łatwiej przestawić siłowo na stoku (tylko, że taka jazda jest męcząca, nie jest prawidłowa i może zniechęcić do dalszej jazdy).  

Im szersza narta pod butem, tym teoretycznie łatwiej jechać na popołudniowym stoku z muldami i odsypami. Jednak adaptacja techniki i nie masz z tym problemu. Każda narta typu SL czy GS to pewien wzorzec do którego dążymy. Inne narty typu AM to pewne odstępstwo od niego (jedne lepsze, inne gorsze). 

Dość mocno upraszczając, analizując dany model, dłuższe będą stabilniejsze, krótsze bardziej skrętne.  

Co do konkretnego modelu nart, szukaj nart dobrych, poluj na okazje cenowe, popatrz: Atomic Cloud 12, Dynastar Speed World Cup FIS SL (damska komórka), pewnie będzie na początku bardzo dużo jazdy ześlizgiem, ale ta narta raczej jej nie zabije,  Rossignol HERO ELITE ST Ti nieco łatwiejsza, bardzo przyjemna narta.

Pamiętaj to tylko przykłady, my nie znamy Twojej drugiej połówki tak dobrze jak Ty i to musisz ostatecznie podjąć decyzję (i ponosisz za nią odpowiedzialność). 

W większości się zgadzam się z powyższym ale z dwoma wyjątkami.

1.Nie kupuj SL FIS. To zdecydowanie za dużo.

SL FIS to najlepsze narty jakie istnieją, ale tylko dla tych którzy za wszelką cenę chcą się doskonalić.

2. W poszerzeniu narty na trasie widzę same wady. Mnie się wcale nie jeździ łatwiej na odsypach, a na twardym, którego jest większość jest dużo gorzej.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, MikeBanatti napisał:

Nie za szerokie? 86 pod butem na przygotowane stoki i słabo jeżdżącą kobietę? 

 

Sporo używam narty: 100 mm pod butem, 150 cm długości, pełen camber. Dla mnie to najłatwiejsza w obsłudze narta.  Zawsze używam kiedy miękko czy mam choć trochę nowego śniegu. Ja jak mogę to zjeźdzam z trasy. Wole nie ruszony śnieg od tz. sztruksu.  Dlatego używam nart szerokich. 

Sporo używam RTM 81*173, dobrze trzyma na twardym ale dla mnie ( 80 kg) na miękkim ma za małą wyporność. 

 

Narty są robione pod określone warunki, pytanie gdzie chcesz jeździć i co sprawia jaj przyjemność. Jak lubi wyskoczyć poza trasę to warto coś szerszego pod butem.

Na przygotowaną twardą trasę nadaje się długa wąska narta z camberem. Tyle, że przygotowana twarda trasa ma dla mnie urok wątrobianki. Dużo ciekawiej jest z boku.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, nikon255 napisał:

Widzialem zes temat roweru przetrawil i wydal wszystkie zaskorniki 😄

Teraz nie muszę się martwić kiedy się spadnie 🙂

Jak na razie zakup udany, jeździ mi się coraz lepiej.

Chyba wyszło jak z pierwszymi skiturami, kupiłem uniwersalny, ale całkiem udany produkt, teraz trzeba tylko uczyć się jeździć...

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

@Maciej S

Nie obraź się ale Twoje odczucia z jazdy nie mają tu nic do rzeczy i zamiast pomagać, robisz dalej mętlik pytającemu.

Ja lubię Narty GS i jeździć na nich po przygotowanych twardych trasach i tych już zniszczonych, wymuldzonych a czasem pojadę do lasu czy w puchu, czy to pomoże pytającemu - absolutnie nie.

Poziom Narciarki określony na 4, czyli w rzeczywistości jest to Osoba mocno początkująca, która nie ma jeszcze sprecyzowanych upodobań co do ulubionego stylu jazdu jak i czucia samych Nart.

@MikeBanatti

Zakladam, że w ostatnich latach zaczęliście Razem! jeździć więcej i jest to około 14 dni w sezonie. Na tym etapie do dalszej nauki bardzo pomocne będą Narty przedstawione przez @AdamaDucha, @Morunieka, @Śpiocha czyli Narty slalomowe na których z powodzeniem za sprawą instruktora! można dalej doskonalić jazdę równoległą, oswajać się z większymi prędkościami oraz zacząć ćwiczyć jazdę tą już na krawędziach. 

 

 

Pozdrawiam.

Edited by widzewiak_z_gor
Link to comment
Share on other sites

 

@Maciej S

Nie obraź się ale Twoje odczucia z jazdy nie mają tu nic do rzeczy i zamiast pomagać, robisz dalej mętlik pytającemu.

Ja lubię Narty GS i jeździć na nich po przygotowanych twardych trasach i tych już zniszczonych, wymuldzonych a czasem pojadę do lasu czy w puchu, czy to pomoże pytającemu - absolutnie nie.

Poziom Narciarki określony na 4, czyli w rzeczywistości jest to Osoba mocno początkująca, która nie ma jeszcze sprecyzowanych upodobań co do ulubionego stylu jazdu jak i czucia samych Nart.

@Mike Banatti

Zakladam, że w ostatnich latach zaczęliście Razem! jeździć więcej i jest to około 14 dni w sezonie. Na tym etapie do dalszej nauki bardzo pomocne będą Narty przedstawione przez @AdamaDucha, @Morunieka, @Śpiocha czyli Narty slalomowe na których z powodzeniem za sprawą instruktora! można dalej doskonalić jazdę równoległą, oswajać się z większymi prędkościami oraz zacząć ćwiczyć jazdę tą już na krawędziach. 

 

 

Pozdrawiam.

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...