Jump to content

"Podróż za jeden uśmiech 12" ***** ALPE d'HUEZ + Les2Alpes***** 15-22 stycznia 2022 r.


Recommended Posts

Kontynuacja kultowych wyjazdów ...

Z super ekipą i zawsze w ciekawe miejsca

Nawet w tamtym nieciekawym sezonie udało się wyjechać w kilkadziesiąt osób do Szwajcarii i na pewno nikt z obecnych nie był zawiedziony  🙂

Trochę mnie martwi opis niektórych osób z konkurencyjnego forum że to bardziej wyjazd rozrywkowo towarzyski z parciem na %%%

Niestety zazwyczaj piszą tak ludzie którzy nigdy  z nami nie byli a opierają swoją wiedzę na ....  sam nie wiem na czym ....

Zazwyczaj 90 % ludzi od nas  otwiera rano wyciągi a 50% je zamyka więc chyba troszkę nart w tym jest 😉 😉

A to że wieczorem siądziemy przy jakimś piwku czy drinku żeby się pośmiać porozmawiać czy nawet potańczyć no cóż jesteśmy na urlopie

Pozdrawiam naczelny szaman wyjazdu  :)

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, siano napisał:

Kontynuacja kultowych wyjazdów ...

Z super ekipą i zawsze w ciekawe miejsca

Nawet w tamtym nieciekawym sezonie udało się wyjechać w kilkadziesiąt osób do Szwajcarii i na pewno nikt z obecnych nie był zawiedziony  🙂

Trochę mnie martwi opis niektórych osób z konkurencyjnego forum że to bardziej wyjazd rozrywkowo towarzyski z parciem na %%%

Niestety zazwyczaj piszą tak ludzie którzy nigdy  z nami nie byli a opierają swoją wiedzę na ....  sam nie wiem na czym ....

Zazwyczaj 90 % ludzi od nas  otwiera rano wyciągi a 50% je zamyka więc chyba troszkę nart w tym jest 😉 😉

A to że wieczorem siądziemy przy jakimś piwku czy drinku żeby się pośmiać porozmawiać czy nawet potańczyć no cóż jesteśmy na urlopie

Pozdrawiam naczelny szaman wyjazdu  🙂

Siano,  piszą to zazwyczaj  ludzie, którzy  nigdy  nie  byli  na  wyjeździe, na którym większość się dobrze bawiła, szanowała się wzajemnie i po prostu zazdroszczą, bo  oni się do czegoś takiego  nie nadają. Sprawdza się tu powiedzenie, że : smutasy to%$asy i tyle.  🙂

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Szabir napisał:

Siano,  piszą to zazwyczaj  ludzie, którzy  nigdy  nie  byli  na  wyjeździe, na którym większość się dobrze bawiła, szanowała się wzajemnie i po prostu zazdroszczą, bo  oni się do czegoś takiego  nie nadają. Sprawdza się tu powiedzenie, że : smutasy to%$asy i tyle.  🙂

Widzisz właśnie jeden się tu uaktywnił

Nie wiem dlaczego są tacy ludzie jeszcze niedawno pisał że ....

ale przynajmniej sam się przekonał że wyszedł na IDIOTĘ  😉

Napisano 11 Marzec (edytowane)

Administracja skiforum to duchy, prawie nikt nie wiedział kim są, nie odpowiadali na żadne prośby, nie prowadzili żadnej moderacji, nie reagowali na spamerów, więc równie dobrze (zgodnie ze swoim zwyczajem) mogli pokpić także sprawę backupów.

Mam nadzieję, że niedługo wyjdę na idiotę myląc się. :)

Edytowane 11 Marzec przez Ziemowit

 

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, Ziemowit1 napisał:

Podróż za na niejeden uśmiech haust 🙂  😛

Nie marudź tylko zapisuj się.... !

Jako 4krotny uczestnik lubiący sponiewierac się nartami i spokojne wieczory stwierdzam że to żałosne pomówienia. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, siano napisał:

Widzisz właśnie jeden się tu uaktywnił

Nie wiem dlaczego są tacy ludzie jeszcze niedawno pisał że ....

ale przynajmniej sam się przekonał że wyszedł na IDIOTĘ  😉

  •  

Bo to jest pewnie taki człowiek, który łyka wszystko jak czapla kombinerki, a potem chodzi po forach i [email protected]#%li  głupoty  🙂

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Szabir napisał:

Bo to jest pewnie taki człowiek, który łyka wszystko jak czapla kombinerki, a potem chodzi po forach i [email protected]#%li  głupoty  🙂

No way. Chciałem napisać coś zabawnego, nie zamierzałem nikogo obraźlić 🙂

Już nie będę tak sobie żartował.

Edited by Ziemowit1
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Wyjazd rok temu był ekstra, fajnie było wszystkich poznać. Jeździli praktycznie wszyscy i wszystkich to bawiło. Apres ski było nieco ograniczone z racji sytuacji jaka była. W tym roku to termin ferii w Małopolsce i obiecałem rodzinie, że jedziemy wtedy gdzieś razem, ale obiecuję się stawić za rok (oby znowu się ferie nie nałożyły). 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Chertan napisał:

W tym roku to termin ferii w Małopolsce i obiecałem rodzinie, że jedziemy wtedy gdzieś razem, ale obiecuję się stawić za rok (oby znowu się ferie nie nałożyły). 

a rodziny na ten wyjazd nie można zabrać ?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
7 godzin temu, Chertan napisał:

Wyjazd rok temu był ekstra, fajnie było wszystkich poznać. Jeździli praktycznie wszyscy i wszystkich to bawiło. Apres ski było nieco ograniczone z racji sytuacji jaka była. W tym roku to termin ferii w Małopolsce i obiecałem rodzinie, że jedziemy wtedy gdzieś razem, ale obiecuję się stawić za rok (oby znowu się ferie nie nałożyły). 

PZJU 13 - będzie wyjazd 6 stycznia (Święto/wolne), więc możesz już planować i negocjować 😄

Edited by Szabir
Link to comment
Share on other sites

42 minuty temu, Chertan napisał:

W tym roku to termin ferii w Małopolsce i obiecałem rodzinie, że jedziemy wtedy gdzieś razem, ale obiecuję się stawić za rok (oby znowu się ferie nie nałożyły). 

Trochę nie w temacie, ale poruszyłeś pewien problem, który nurtuje mnie od zawsze. Czy mogę z czystym sumieniem jechać na dłuższy, dodajmy niesłużbowy, wyjazd rekreacyjny? Niestety albo stety moje sumienie nigdy na to nie pozwalało. Zdarzało mi się, i wciąż mi się zdarza, wyskoczyć samotnie lub w grupie znajomych na 1 dzień. Na początku tego wieku regularnie jeździłem na 1-dniowe niedzielne wypady na Słowację, głównie na Kubinska Hole. Wyjazd organizowany przez krakowskie biuro Antałek. Gdy dzieci były małe jeździliśmy na dłuższe wyjazdy rodzinnie. Czasem był to ich wyjazd z klubem, a my rodzice dołączaliśmy się. Później, już bez dzieci, zawsze jeździłem z żoną. Ostatnio często jeździmy w wiekszym rodzinnym gronie z wnukami. Jakoś mi nie pasuje dłuższy narciarski, i nie tylko narciarski, wyjazd bez niej. Może to efekt pantoflarstwa? :)

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, a_senior napisał:

Trochę nie w temacie, ale poruszyłeś pewien problem, który nurtuje mnie od zawsze. Czy mogę z czystym sumieniem jechać na dłuższy, dodajmy niesłużbowy, wyjazd rekreacyjny? Niestety albo stety moje sumienie nigdy na to nie pozwalało. Zdarzało mi się, i wciąż mi się zdarza, wyskoczyć samotnie lub w grupie znajomych na 1 dzień. Na początku tego wieku regularnie jeździłem na 1-dniowe niedzielne wypady na Słowację, głównie na Kubinska Hole. Wyjazd organizowany przez krakowskie biuro Antałek. Gdy dzieci były małe jeździliśmy na dłuższe wyjazdy rodzinnie. Czasem był to ich wyjazd z klubem, a my rodzice dołączaliśmy się. Później, już bez dzieci, zawsze jeździłem z żoną. Ostatnio często jeździmy w większym rodzinnym gronie z wnukami. Jakoś mi nie pasuje dłuższy narciarski, i nie tylko narciarski, wyjazd bez niej. Może to efekt pantoflarstwa? 🙂

Andrzeju, zostawmy na boku kwestię moralną, czy ktoś z kimś się potrafi (i powinien) rozstać na np. tydzień czy nie.  

Czasem, a może częściej niż czasem bywa tak, że żona nie podziela pasji męża, nie lubi zimy i miliony innych powodów. Może też woleć tą kasę wydać na spa, ubrania czy  buty,  by  jeszcze bardziej  podobać się mężowi.  Jest na tyle wyrozumiała i tak go  kocha, że nie chce mu ograniczać pasji i rozumie, że sporadyczny wyjazd z domu może  mu i  im wyjść tylko na dobre. Powroty takie są na prawdę szczęśliwe.

 

Znam wiele takich związków i sam  jestem  tego  przykładem.

Oczywiście zupełne czymś  innym jest uczestnictwo rodzinne w feriach z dziećmi o  ile  nie jadą one samodzielnie na jakiś zorganizowany obóz.  Dziadkowanie to już całkiem innym temat. Zazwyczaj pasje wtedy schodzą na daleki plan i życie ma inne priorytety.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 6.10.2021 o 11:05, Jan napisał:

a rodziny na ten wyjazd nie można zabrać ?

Jeździmy zwykle większą paczką, w kilka rodzin, więc akurat nie bardzo. Mało komu pasuje jazda prawie dobę autobusem czy samochodem nawet. Mi pasuje, całkiem fajnie było z ekipą autobusową.

16 godzin temu, a_senior napisał:

Trochę nie w temacie, ale poruszyłeś pewien problem, który nurtuje mnie od zawsze. Czy mogę z czystym sumieniem jechać na dłuższy, dodajmy niesłużbowy, wyjazd rekreacyjny? Niestety albo stety moje sumienie nigdy na to nie pozwalało. Zdarzało mi się, i wciąż mi się zdarza, wyskoczyć samotnie lub w grupie znajomych na 1 dzień. Na początku tego wieku regularnie jeździłem na 1-dniowe niedzielne wypady na Słowację, głównie na Kubinska Hole. Wyjazd organizowany przez krakowskie biuro Antałek. Gdy dzieci były małe jeździliśmy na dłuższe wyjazdy rodzinnie. Czasem był to ich wyjazd z klubem, a my rodzice dołączaliśmy się. Później, już bez dzieci, zawsze jeździłem z żoną. Ostatnio często jeździmy w wiekszym rodzinnym gronie z wnukami. Jakoś mi nie pasuje dłuższy narciarski, i nie tylko narciarski, wyjazd bez niej. Może to efekt pantoflarstwa? 🙂

Zero problemu, zarówno ja mogę sam wyskoczyć na swoją pasję, jak i żona na swoją, o dzieciach nie mówiąc, bo też jeżdżą na swoje obozy. Nie jesteśmy skazani na ciągłe przebywanie w swoim towarzystwie. A akurat póki co taki typ wyjazdu jej mało pasuje. Chociaż na PZJU jest całkiem sporo kobiet, a np. z Jurkiem byli sami faceci, to też może robić różnicę. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Chertan napisał:

Jeździmy zwykle większą paczką, w kilka rodzin, więc akurat nie bardzo. Mało komu pasuje jazda prawie dobę autobusem czy samochodem nawet. Mi pasuje, całkiem fajnie było z ekipą autobusową.

Zero problemu, zarówno ja mogę sam wyskoczyć na swoją pasję, jak i żona na swoją, o dzieciach nie mówiąc, bo też jeżdżą na swoje obozy. Nie jesteśmy skazani na ciągłe przebywanie w swoim towarzystwie. A akurat póki co taki typ wyjazdu jej mało pasuje. Chociaż na PZJU jest całkiem sporo kobiet, a np. z Jurkiem byli sami faceci, to też może robić różnicę. 

…sami faceci powiadasz 😉

  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Szabir napisał:

Czasem, a może częściej niż czasem bywa tak, że żona nie podziela pasji męża, nie lubi zimy i miliony innych powodów. Może też woleć tą kasę wydać na spa, ubrania czy  buty,  by  jeszcze bardziej  podobać się mężowi.  Jest na tyle wyrozumiała i tak go  kocha, że nie chce mu ograniczać pasji i rozumie, że sporadyczny wyjazd z domu może  mu i  im wyjść tylko na dobre. Powroty takie są na prawdę szczęśliwe.

Wtedy to oczywiste. W moim przypadku jednak żona zdecydowanie podziela pasję narciarstwa. Sam ja do tego zachęciłem i przyuczyłem. Dlatego na kilkudniowy wyjazd narciarski jeździmy razem. Podobnie z rowerem, choc w mniejszym stopniu. Tzn. jazda na rowerze w górach, a ściśle po górach, już nie dla niej. Zbyt męcząca dla niej i niebezpieczna, choć i tak sobie nieźle radzi na zjazdach. Dlatego w górach najczęściej jadę sam na kilkugodzinne wycieczki. Ale nawet w górach, choć na łagodniejszych trasach, jedziemy razem, często z podwózka samochodową. Tudzież na wycieczki piesze. Uwielbiam rower nad polskim morzem, ona mniej, więc też przeważnie roweruję sam, zostawiając ja na kilka godzin na plaży.

I tak to jest. Nie, nie dziwię sie innym, że postępują inaczej. Dzielę się tylko z moimi wątpliwościami i refleksjami. 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, a_senior napisał:

Wtedy to oczywiste. W moim przypadku jednak żona zdecydowanie podziela pasję narciarstwa. Sam ja do tego zachęciłem i przyuczyłem. Dlatego na kilkudniowy wyjazd narciarski jeździmy razem. Podobnie z rowerem, choc w mniejszym stopniu. Tzn. jazda na rowerze w górach, a ściśle po górach, już nie dla niej. Zbyt męcząca dla niej i niebezpieczna, choć i tak sobie nieźle radzi na zjazdach. Dlatego w górach najczęściej jadę sam na kilkugodzinne wycieczki. Ale nawet w górach, choć na łagodniejszych trasach, jedziemy razem, często z podwózka samochodową. Tudzież na wycieczki piesze. Uwielbiam rower nad polskim morzem, ona mniej, więc też przeważnie roweruję sam, zostawiając ja na kilka godzin na plaży.

I tak to jest. Nie, nie dziwię sie innym, że postępują inaczej. Dzielę się tylko z moimi wątpliwościami i refleksjami. 

Super  Andrzeju,

 

Więc jeśli nic Was nie trzyma w domu,  to wyskoczcie razem raz na  jakąś  4-dnówkę  i  raz  na  tygodniowy wyjazd.  To pewnie będzie przepaść w stosunku do obecnych  jednodniowych wypadów. Bo jeśli nie teraz to  kiedy? 🙂

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Szabir napisał:

Więc jeśli nic Was nie trzyma w domu,  to wyskoczcie razem raz na  jakąś  4-dnówkę  i  raz  na  tygodniowy wyjazd.  To pewnie będzie przepaść w stosunku do obecnych  jednodniowych wypadów. Bo jeśli nie teraz to  kiedy? 🙂

Dzięki za zaproszenie. :) Pewnie nie skorzystamy, ale i tak dzięki. Dlaczego nie? Za starzy jesteśmy. :) Jakieś 10 lat temu poważnie bym rozważył. A dziś? Co najwyżej podróż własnym samochodem do pobliskiej Austrii. Ew. samolot jeśli to będzie dalej.

Nie mamy jeszcze konkretnych planów. Trochę zależy od sytuacji covidowej

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, a_senior napisał:

Dzięki za zaproszenie. 🙂Pewnie nie skorzystamy, ale i tak dzięki. Dlaczego nie? Za starzy jesteśmy. 🙂 Jakieś 10 lat temu poważnie bym rozważył. A dziś? Co najwyżej podróż własnym samochodem do pobliskiej Austrii. Ew. samolot jeśli to będzie dalej.

Nie mamy jeszcze konkretnych planów. Trochę zależy od sytuacji covidowej

Nie wiem  ile  masz lat, ale obstawiam , że koło 60.  Jeśli tak to wiedz, że na naszym i to tygodniowym wyjeździe bywały również osoby, które  teoretycznie mogły by być Twoimi rodzicami.  Starość  jest w głowie, więc żyj pełną piersią tym bardziej, że masz z kim. 🙂

Link to comment
Share on other sites

48 minut temu, Szabir napisał:

Nie wiem  ile  masz lat, ale obstawiam , że koło 60.  Jeśli tak to wiedz, że na naszym i to tygodniowym wyjeździe bywały również osoby, które  teoretycznie mogły by być Twoimi rodzicami.  Starość  jest w głowie, więc żyj pełną piersią tym bardziej, że masz z kim. 🙂

Skończone 71. I problemy zdrowotne stosowne do wieku. :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...