Jump to content

Uzycie narty wewnętrznej w skręcie (pokłosie tematu Frediego)


Mitek
 Share

Recommended Posts

  • Replies 159
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Ja to widzę jakoś tak

attachicon.giftadziu.jpg

No mniej więcej ale sam wiesz, że takie wektorowanie ma się nijak do normalnej jazdy. Bardzo dużo zależy w tym wypadku od szybkości jazdy i nachylenie stoku i momentu o którym mówimy i jego synchronizacją z jazdą. Jadą nogi a nie głowa czy kije i wbijanie czegokolwiek jeżeli nie jest nie zbędne to jest zbędne.

Generalnie chodzi o to aby głowa prowadziła ciało i żeby unikać jej zbędnych ruchów - tak jak wszelkich zbędnych ruchów.

W czasie jazdy śmigiem (ani ja ani Tadek nie jedziemy typowym śmigiem ale ja jadę bardziej krótkim skrętem niż Tadek bo celowo go prawie "przekręcam") patrzymy w dół stoku i góra powinna być nieruchoma i tyle. Z tym wzrokiem chodzi o to aby nie pochylać głowy tak do wewnątrz skrętu = rotacja jak i na zewnątrz skrętu = zaburzona sylwetka, złe dociążenie nart).

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

To nie wektory były, tylko przypuszczalny tor jazdy, ale nie umiałem narysować łuku więc liniami to przybliżyłem :). Chodziło, mi o to, że patrzy tam gdzie będzie za chwilę.

 

Znowu posłużę się Malfato

https://www.youtube....004DC22F5#t=225

 

Był gdzieś jeszcze jego inny film, gdzie lepiej było to pokazane ale tyle tego jest, że nie mogę znaleźć.

Link to comment
Share on other sites

polm zrób sobie proste ćwiczenie stań w pozycji narciarskiej i obróć stopy na piętach w prawo lub w lewo - możesz pooglądać się w lustrze :P - biodro od strony wew. będzie naturalnie wysunięte do przodu inaczej sie nie da.

Co do ułamków sekund nikt tu z nas forumowiczów nie jest wstanie tego co proponujesz ustać, bo będzie po prostu wywalało ze skrętu.

Co do Boba Barnesa to on jest wykładowcą w ichniejszej federacji, jest sporo jego grafik (miałem dużo na starym kompie), ma kanał na vimeo, można poczytać na epicski jego porady. Generalnie jest w opozycji do sekciarzy od Harba i proponuje sterowanie dziobami (obrót na piętach)

Filmy makaroniarzy mi się bardzo podobają uwielbiam jak wyraźnie podnoszą starą zewnętrzną/nową wewnętrzną nartę. :D    

Co do użycia narty wewnętrznej, to ją się bardzo używa w odbiciu z łyżwy. Jak pójdziesz na krawędź zew. narty wew i podniesiesz nogę zew. dla przeciw wagi to masz tego Ruela (czy jak to się zwie). Ale jest jeszcze jedna sprawa możesz tak pojechać w płytkim śmigu odbijając się z nogi zewnętrznej na wewnętrzną i jej zew. krawędź . Wówczas utrata równowagi jest bardzo krotka i nie musisz podnieść nogi zewnętrznej. Widziałem na żywo tę technikę ;)  Z boku przypomina jazdę na łyzwach/rolkach. Jest ona dostępna dla na prawdę doświadczonych narciarzy.   

 

Nie róbmy z narciarstwa czarnoksiężnictwa, narciarstwo ma być proste jak jazda na rowerze. Czarnoksiężnictwo zostawmy urywaczom sekund.

Link to comment
Share on other sites

 

Mitek . Zrozumiałem dobrze co Tadziu przekazał - w momencie wbicia kija wzrok ma być skierowany(nie patrzeć i podziwiać narty) :)  w TO miejsce gdzie wbijamy kij i jeśli uda się to  jednocześnie wykonać to jest bajka  :)

....

19 sek widać to idealnie

 

a nie chodziło o to, że głowa ma "patrzeć" w to miejsce a wzrok tam gdzie jedziesz?

w 19 sek być może tylko kontrolnie spojrzał czy w dobrej miejsce (odległość) wbija kijek by do pokazowego filmiku było OK

 

pozdrawiam

robzon

Link to comment
Share on other sites

Po co mam obracać się na piętach ? Jak mam się obrócić na piętach będąc na nartach ? Po co wykonywać ćwiczenie przed lustrem które w ogóle nie ma sensu z punktu widzenia jazdy na nartach ? Wysunięcie wewnętrznego biodra powoduje odwrócenie się od środka skrętu. Jaki ma być tego cel ? Co to daje ?

 

Ja nie mam nic do Boba Barnesa, bardzo fajny rysunek. Tylko powtórzę jeszcze raz, tam są narysowane barki, a nie biodra.

Różnicę między barkami, a biodrami może tutaj zobaczycie (Tadeuszu i Sally), rysunek B. Barnesa i to samo na klatce z filmu

bbarnes.jpg

fzprzejscia.jpg

 

Ja nic nie proponuję tylko piszę to o czym jest na tych filmach. Może te filmy są do bani. Mnie się podobają, ale może to jakaś parodia jazdy.

Nie napisałem ani słowa o tym, że jeździć się powinno na wewnętrznej czy zewnętrznej. Napisałem tylko jakie są skutki "łamania" się lub nie w biodrze. Jaki to ma wpływ na obciążenie nart. 

 

Ps2. chyba za długie te moje posty

dlatego

 

---- Skróciłem

Użytkownik polm edytował ten post 26 kwiecień 2014 - 19:33

Link to comment
Share on other sites

 

odezwalem sie tutaj zachecony

 

 

 

"Jako, że to ja zakładam temat proszę o wypowiedzi merytoryczne w temacie. Niech sobie będą ostre lub łagodne ale niech dotyczą problemu a nie tego jak kto jeździ, jaka powinien mieć ocenę itd.

Każda prywatna wycieczka lub post nie na temat techniki jazdy będzie przeze mnie traktowana jako objaw małości i prymitywizmu autora"

 

nie widze tego - tzn na poczatku jako tako, a pozniej juz………jak zawsze

Link to comment
Share on other sites

Sally67, na tamtym rysunku nie ma narysowanych bioder tylko barki. Nie widać gdzie są biodra... Biodra nie mają być równoległe do dziobów tylko prostopadłe do toru jazdy w długim skręcie. W krótkim mają być prostopadłe do linii spadku stoku, co niestety jest bardzo trudno zrobić. Przynajmniej dla mnie. Na stromszym odcinku jest to niewykonalne dla mnie.

Niko niestety nie miał racji w tym wypadku. Dodam, że mnie się też wew. biodro wysuwa i nie potrafię tego opanować. Jest takie ćwiczenie na zatrzymanie tego ruchu. Niestety nie mogę znaleźć normalnego narciarskiego przykładu i posłużę się  "lubianym" przeze mnie H.H. W przykładzie nie chodzi mi o to co on tam wyprawia, tylko o te kijki w pasie.

.....................tu był link

Innym ćwiczeniem jest to z kładzeniem ręki na wewnętrznym biodrze. Niestety to działa wtedy gdy ktoś nas obserwuje (kolega, instruktor) z boku. Jeśli ćwiczymy to samodzielnie to rękę kładziemy, a biodro i tak się wysuwa do przodu. Dlatego te kijki w pasie są lepsze, bo opierając ręce na kijkach czujemy co dzieje się z biodrami. To upierdliwe ćwiczenie i ja go nie lubię więc dalej wysuwam biodro wewnętrzne ;).

 

Polm

Jesli linia barków jest równoległa z linią łączącą dzioby nart to linia bioder też musi być równoległa .

Niko miał rację bo chodzi o naturalne wysunięcie narty wewn ,które jest skutkiem a nie przyczyną ...

Taka sama analogia wg mnie jest z biodrami ...zrób to co pisze HenrykFord ... inaczej wyjść nie może.

 

 

Dla mnie prostopadłe do toru jazdy to określenie mniej więcej i pewnie służy temu ,żeby na siłę nie wypinać czterech liter w jeździe na boki i nie skręcać tułowia,bo to wysunięcie biodra ma być naturalne ,ma być  skutkiem ....czyli ,ze nie wysuwamy ani narty ani biodra tylko skrecając samo się tak układa.

sally

Link to comment
Share on other sites

odezwalem sie tutaj zachecony

 

 

 

"Jako, że to ja zakładam temat proszę o wypowiedzi merytoryczne w temacie. Niech sobie będą ostre lub łagodne ale niech dotyczą problemu a nie tego jak kto jeździ, jaka powinien mieć ocenę itd.

Każda prywatna wycieczka lub post nie na temat techniki jazdy będzie przeze mnie traktowana jako objaw małości i prymitywizmu autora"

 

nie widze tego - tzn na poczatku jako tako, a pozniej juz………jak zawsze

Spoko, jeszcze tylko odpowiem Sally jeśli pozwolisz.

Link to comment
Share on other sites

Polm

Jesli linia barków jest równoległa z linią łączącą dzioby nart to linia bioder też musi być równoległa .

Niko miał rację bo chodzi o naturalne wysunięcie narty wewn ,które jest skutkiem a nie przyczyną ...

Taka sama analogia wg mnie jest z biodrami ...zrób to co pisze HenrykFord ... inaczej wyjść nie może.

 

 

Dla mnie prostopadłe do toru jazdy to określenie mniej więcej i pewnie służy temu ,żeby na siłę nie wypinać czterech liter w jeździe na boki i nie skręcać tułowia,bo to wysunięcie biodra ma być naturalne ,ma być  skutkiem ....czyli ,ze nie wysuwamy ani narty ani biodra tylko skrecając samo się tak układa.

sally

Jeśli jest równoległa.... Ja tego nie powiedziałem, że biodra i barki mają być równolegle. Proszę, weź powiększ i popatrz sobie to co wkleiłem tutaj

http://www.skiforum....diego/?p=486606

To nie są moje wymysły.

 

----Skróciłem

Użytkownik polm edytował ten post 26 kwiecień 2014 - 19:24

Link to comment
Share on other sites

Jeśli barki w rzucie z góry równoległe do miednicy to w jaki sposób zrobisz "rzut" w dół stoku ? Dlatego wydaje Ci się z tamtego rysunku, że wysuwa się wewnętrzne biodro...

attachicon.gifbb.jpg

...

Przecież na tej stopklatce widać jak na dłoni, że barki i biodra są równoległe i że nie są prostopadłe do linii nart!

Masz poważne kłopoty z umiejętnością interpretacji fotografii.

 

 

1.

Ogólnie, przy pochyleniu do środka skrętu, na wewnętrzną nartę działa głównie grawitacja, na zewnętrzną siłą odśrodkowa.

...

2.

Co do SO i G i działania na nogi, zabierz mu SO i zobacz co się stanie (taki eksperyment myślowy zrób, nie tylko Einstein miał do tego prawo). 

http://i1.ytimg.com/...xresdefault.jpg

Ja myślę, że upadnie, a zewnętrzna poderwie się do góry.

3.

Jeśli jednak nie chcesz eksperymentu, to G. działa prostopadle w dół. Najbliżej środka ciężkości jest noga wewnętrzna, nie zewnętrzna.

...

Ad 2.

Żeby robić eksperymenty myślowe, to trzeba doskonale znać i rozumieć fizykę. Inaczej można narazić się na śmieszność. Chyba nie masz wątpliwości, że trochę do Alberta, Wernera czy Erwina nam brakuje... ;)

 

Ad 1.

To żeś brachu stworzył nową fizykę!

Na każdy punkt materialny narciarz działa siła ciężkości zależna od masy i przyspieszenia ziemskiego. Czyli taka sama.

Na każdy punkt materialny narciarz działa siła odśrodkowa zależna od masy, prędkości kątowej i promienia skrętu. Ponieważ jest niewielka różnica w promieniu skrętu zataczanego przez nogi narciarza, to jest minimalna różnica w sile odśrodkowej. Tylko przy promieniu skrętu powiedzmy 10 m. (piszemy o skrętach średnich i długich) możemy tę różnicę całkowicie zaniedbać.

Pisanie że na jedną nartę działa głównie jedna, a na drugą nartę głównie druga siła to nieporozumienie (doceń łagodność określenia!!! :D )

 

Ad 3.

Na każdą nogę, na każdy punkt materialny i na całego narciarza działa wypadkowa sc i so.

Zawsze w prawie identycznych proporcjach. To że akurat wewnętrzna noga jest bliżej wektora sc narysowanego z środka masy nie ma na nic wpływu.

 

Tadek

 

PS

Nie jestem fizykiem. Mimo to przez około 20 lat ucząc fizjologii człowieka musiałem uczyć fizyki. Teraz też ucząc chemii muszę uczyć fizyki. Nawet na SF muszę to robić! Ludzie litości!!! :D :D

Co do diabła robią nauczyciele fizyki w liceach???

 

PS 2

Żeby dobrze jeździć na nartach nie trzeba znać fizyki. Nawet żeby wytłumaczyć jak należy jeździć też nie trzeba fizyki (choć można). Napisałem ten post tylko jako sprostowanie i nie zamierzam wdawać się w dyskusje o fizyce.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli jest równoległa.... Ja tego nie powiedziałem, że biodra i barki mają być równolegle. Proszę, weź powiększ i popatrz sobie to co wkleiłem tutaj

http://www.skiforum....diego/?p=486606

To nie są moje wymysły.

 

Ćwiczenie z obrotem na piętach jest bez sensu bo nie można go wykonać na nartach. Aby zrobić obrót na piętach to trzeba na nich stanąć i podnieść dzioby nart. Ja tego nie potrafię zrobić. Naprawdę proszę mi podać powód dlaczego wysuwanie biodra wewnętrznego ma jakiś cel. Biodro samo się nie układa w taki sposób, to jest efekt wydłużenia podstawy i stawania na wewnętrznej narcie. Na nartach część rzeczy które robi się nie są wcale naturalne. Schodząc po stromym naturalnie "idziesz na tyłach", na nartach jazda na tyłach jest błędem. 

 

Ja powiedziałam ,że jesli barki są równoległe do dziobów nart to biodra też muszą być równolegle do dziobów nart.

 

To co HenrykFord Ci napisał to nie ćwiczenie .Chodziło raczej o to ,żeby zobaczyc to naturalne przesuniecie nart co wyglada czasem jak wysuniecie narty wewn .A czy nie można tego na nartach wykonać ? 

 

 

Naprawdę proszę mi podać powód dlaczego wysuwanie biodra wewnętrznego ma jakiś cel

 

A dlaczego mam podać powód ,że wysuwanie biodra ma jakis cel ?

Jak ja pisałam co innego  :)

 

 

...

 chodzi o naturalne wysunięcie narty wewn ,które jest skutkiem a nie przyczyną ...

Taka sama analogia wg mnie jest z biodrami ...zrób to co pisze HenrykFord ... inaczej wyjść nie może.

 

 

...........bo to wysunięcie biodra ma być naturalne ,ma być  skutkiem ....czyli ,ze nie wysuwamy ani narty ani biodra tylko skrecając samo się tak układa.

sally

Ja myślę ,że po prostu się nie rozumiemy...ale i tak fajnie się z Tobą spiera...choć faktycznie posty masz przydługie  ;)

Tu link ...trochę poczytałam ale w tłumaczeniu ... http://www.epicski.c...ki-technique/30

 

Może coś doczytasz..

No i jeszcze nasz watek ze skiforum http://www.skiforum....e-chodzi/page-4

 

sally67

Link to comment
Share on other sites

Widzę że powoli wszyscy uczą się od Freda

 

Kije są po to żeby ich używać zgodnie z przeznaczeniem , a nie odganiać się od much ..

Cześć

No to opisz jak ma wyglądać to "użycie" a przede wszystkim po co i w jakim celu bo nie rozumiem o co chodzi.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

Chodzilo mi glownie o wypowiedzi kolegi   MERYTORYCZNEGO. 

Twojej merytorycznej nie widzę ani jednej. Zapytałem: W jakim celu mam używać kijków na płaskim i jak to robić?

Napisałem, że moim zdaniem jest to zupełnie zbędną sztuka dla sztuki.

Otrzymuje odpowiedzi o muchach.

Cierpliwie czekam na sensowną odpowiedź.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

Wort.Kąt zakrawędziowania owszem,ale nie "uzyskanie największego kąta",bo nie tu tkwi sedno ciasnego skrętu.Bardziej istotna jest wielkość początkowego kąta kierowania oraz ruch na linii przód-tył.

 

Tadziu,witaj.Ja tylko na chwilę tutaj.

Tak. ale bazą wszystkiego jest dobre trzymanie krawędzi,

Jeżeli krawędz nie trzyma nie jesteś w stanie  "docisnąć"

Link to comment
Share on other sites

Cytowanie  jest poniżej, a pełny post tutaj

http://www.skiforum....diego/?p=486615

 

 

PS 2

Żeby dobrze jeździć na nartach nie trzeba znać fizyki. Nawet żeby wytłumaczyć jak należy jeździć też nie trzeba fizyki (choć można). Napisałem ten post tylko jako sprostowanie i nie zamierzam wdawać się w dyskusje o fizyce.

Myślałem, że tak pochopnie napisałeś tego posta. Nawet wkleiłem link z ciężarówką, żeby dać Ci coś do zrozumienia. Zastanawiałem się czy w ogóle na to odpowiadać. Jakoś tak kolejny raz mało grzecznie się do mnie zwracasz. Sprawdziłem w lustrze, czy nie jestem wielbłądem. Nie jestem.

 

Niestety nie wiem jak robi się mulitcytat na tym silniku. Dlatego jakoś to pokleję po swojemu.

Ja:

Jeśli barki w rzucie z góry równoległe do miednicy to w jaki sposób zrobisz "rzut" w dół stoku ? Dlatego wydaje Ci się z tamtego rysunku, że wysuwa się wewnętrzne biodro...

attachicon.gifbb.jpg

Ty:

Przecież na tej stopklatce widać jak na dłoni, że barki i biodra są równoległe i że nie są prostopadłe do linii nart!

Masz poważne kłopoty z umiejętnością interpretacji fotografii.

Poniżej sekwencja takiego przejścia ze skrętu w skręt (nie pamiętam z którego filmu była tamta klatka).

w.jpg

Kolejność klatek jest od lewej do prawej i od góry do dołu. Plik w dużej rozdzielczości, można sobie zapisać i zobaczyć w powiększeniu.

Pierwsze 6 czy 7 klatek. Narty, stopy, kolana, biodra jadą jeszcze stary skręt, barki zaczynają nowy - góra ciała przekręca się w dół stoku. To jest tak zwany nur do dołu. Nie każdy umie, nie każdy stosuje. Ja ze swoją biedną piątką umiem i stosuję. To było odnośnie rysunku barków od B. Barnesa i moich komentarzy na nich z tego posta

http://www.skiforum....diego/?p=486606

 

Ja:

1.

Ogólnie, przy pochyleniu do środka skrętu, na wewnętrzną nartę działa głównie grawitacja, na zewnętrzną siłą odśrodkowa.

2.

Co do SO i G i działania na nogi, zabierz mu SO i zobacz co się stanie (taki eksperyment myślowy zrób, nie tylko Einstein miał do tego prawo). 

http://i1.ytimg.com/...xresdefault.jpg

Ja myślę, że upadnie, a zewnętrzna poderwie się do góry.

3.

Jeśli jednak nie chcesz eksperymentu, to G. działa prostopadle w dół. Najbliżej środka ciężkości jest noga wewnętrzna, nie zewnętrzna.

Ty:

Ad 2.

Żeby robić eksperymenty myślowe, to trzeba doskonale znać i rozumieć fizykę. Inaczej można narazić się na śmieszność. Chyba nie masz wątpliwości, że trochę do Alberta, Wernera czy Erwina nam brakuje...   ;)

O Eisteinie, myślałem, że pamiętasz... Eksperyment myślowy to nie jest tylko domena fizyki i tęgich głów, a to

http://pl.wikipedia....eryment_myślowy

 

Ty:

Ad 1.

To żeś brachu stworzył nową fizykę!

Na każdy punkt materialny narciarz działa siła ciężkości zależna od masy i przyspieszenia ziemskiego. Czyli taka sama.

Na każdy punkt materialny narciarz działa siła odśrodkowa zależna od masy, prędkości kątowej i promienia skrętu. Ponieważ jest niewielka różnica w promieniu skrętu zataczanego przez nogi narciarza, to jest minimalna różnica w sile odśrodkowej. Tylko przy promieniu skrętu powiedzmy 10 m. (piszemy o skrętach średnich i długich) możemy tę różnicę całkowicie zaniedbać.

Pisanie że na jedną nartę działa głównie jedna, a na drugą nartę głównie druga siła to nieporozumienie (doceń łagodność określenia!!!  :D )

Grawitacja działa taka sama bo to jest jednorodne pole, na dodatek potencjalne. Uczepiłeś się zwyczajnie, napisałem w skrócie bo i tak długie są moje posty. Nie powinienem pisać grawitacja.

Co do siły odśrodkowej, to nie chodziło mi o różnicę w promieniach między w. i z..  Do głowy by mi to nie przyszło... Nawet myślę, że są takie same tylko środki obrotu dla w. z. są różne. Łuk to seria nieskończenie krótkich prostych, a narciarz nie ma dyferencjału. Tylko myślę, a nie twierdzę

Mnie chodziło o to

so.JPG

 

Ty:

Ad 3.

Na każdą nogę, na każdy punkt materialny i na całego narciarza działa wypadkowa sc i so.

Zawsze w prawie identycznych proporcjach. To że akurat wewnętrzna noga jest bliżej wektora sc narysowanego z środka masy nie ma na nic wpływu.

 

Stań na wadze na jednej nodze, a potem na dwóch. Potem spróbuj to samo i zadziałaj jakąś siłą poziomą np. pchnij ścianę. Zobacz co robi waga. I co ona tak naprawdę pokazuje. Jeśli to nie trafia, to podpowiedź: moment siły, dźwignia dwustronna. Tych punktów materialnych jest różna liczba po obu stronach nogi w. Nad nogą w. i z. też.  Nieskończenie wielka, ale różna. Czasem bardzo mocno różna. Na dodatek, każdy p.m. działa pod różnym kątem do nogi w. i z. i na ramieniu różnej długości. 

 

Ty:

Co do diabła robią nauczyciele fizyki w liceach???

 

Jeśli chciałeś mnie zniechęcić do dyskusji z Tobą, to Ci udało.

 

----

Widzę, że pojawiły się jakieś inne teorie i rysunki nawet. Nie ma co wyważać otwartych drzwi, bo to jest w necie i już to kiedyś linkowałem.

http://www.real-worl...-of-skiing.html

Siły F1, F2, N1, N2 z jakim podłoże odpowiada są różne dla obu nóg... co podobno jest tylko moim wymysłem.

----

Przy okazji, Sally i Henryku. Ten temat dotyczyć miał jazdy i skręcania, a nie jak jechać bokiem. Film B. Barnesa piękny tylko...  nie na temat. W mojej stopce jest link. Można zajrzeć i sprawdzić o co chodzi z jazdą frontalną i ułożeniem miednicy. Z tymi kijkami to naprawdę widać. Pewnie zaraz, powiecie, a jednak... Barki mają być równo z biodrami. Ja już nie chcę tego rozwijać. 

 

----

Fredowski ma naprawdę rację, to jest  głuchy telefon.

Ech, znowu wyszło długo.... Sezon 2014/2015 nadchodzi :) :) :).

Link to comment
Share on other sites

 Ponieważ dyskusja weszła na tak wysoki "nieogarnialny" dla mnie poziom naukowy (fizyka, anatomia, biocośtam, a nawet nauka o miednicach ;) ) to mam do Was porośbę! Napiszcie mi biednemu, kto jest nadal za tym żeby obciążać zewnętrzną w skręcie, kto żeby obydwie, a kto uważa zawsze tak jak uważa Fredowski, bo nie wiem już za kogo trzymać kciuki! :wacko:   

Link to comment
Share on other sites

tak czytam z boku Wasze posty i zastanawiam się czy juz naprawdę nikt nie czyta co napisał Fred, a tylko jak napisał....   ;)

Wywołując temat cytatem:

Jezdze na obu nartach z czesto obciazona narta wewnetrzna.
W jezdzie  rekreacyjnej nie widze potrzeby szczegolnego obciazania narty zewnetrznej.
Nie przeszkadza mi to na pochylosciach  do tras czerwonych wlacznie.
Przy jezdzie centralnej, ktora lubie (barki prostopadle do nart), obciazanie narty wewnetrzej wynika z pozycji.
W skrecie wynosi ono ca. 50% minus dzialanie sily odsrodkowej i grawitacji i to te sily powoduja zwiekszanie obciazenia narty zewnetrzej.
Uwazam, ze jade stabilnie, nie przeszkadzaja mi nierownosci trasy itd.
Moge zachowac rownolegly rozstaw nart oraz zmieniac ten rozstaw bez utraty rownoleglego ich prowadzenia.
Nie widze w tym nic zlego i dziwia mnie wypowiedzi forumowych instruktorow narciarskich o koniecznosci zdecydowanego obciazania narty zewnetrzej skretu w kazdej sytuacji i na kazdym stoku.

 

napisał sensownie i logicznie odczucia narciarza na stoku i w dodatku napisał tak by nikogo nie urazić... (co Mu sie 'nie zawsze'  zdarza.... ;) ).

Zabrakło mi tu tylko słowka 'wypadkowa' przed >>>sily odsrodkowej i grawitacji<<<< i byłoby  całkiem ok. 

Moj wniosek z tego cytatu jest taki: na niebieskich (dla innych może i lajtowych czerwonych) mozna jechać na jednej, na dwóch nartach, bokiem, łyzwą, kręcąc kółeczka i td.. co sie komu podoba i co potrafi... Po prostu dopóki siła odsrodkowa jest minimalna to ma równiez minimalny wpływ na konieczność przyjęcia jakiejś konkretnej pozycji.... 

Sytuacja zmienia sie gdy rośnie predkosc (lub maleje promień skretu) i pojawia się siła odśrodkowa o na tyle znaczącej wartości, że wypadkowa jej i grawitacji zaczyna trafiać poza czworokąt wyznaczony nartami (statyczny warunek równowagi). Trzeba więc sobie jakoś z nią poradzić...  jak? no własnie przez obniżenie sylwetki (srodka cięzkości) i przyjęcie układu dostokowego. (Polm wystarczająco to rozrysował, wiec nie musze sie produkować  graficznie).

Z prostej geometrii wynika że najłatwiej osiągnąć równowagę gdy wypadkowa będzie w pobliżu zewnętrznej (czy jak ktoś chce- dolnej), czyli na nią będzie trafiać większość obciążenia. Po prostu każdy inny układ (z jazdą na wewnetrzej narcie włacznie) wymaga większego wychylenia, pogłębienia 'układu', szerszego ruchu, większego wysiłku i tym samym zaprzecza podstawowej zasadzie dobrej jazdy - czyli oszczędności ruchu. 

Oczywiści trzeba znaleźć jakiś kompromis pomiędzy głębokoscią układu a koniecznością wykorzystania obu krawedzi np. na twardym stoku i wiele innych niuansów decydujących o tym, że dobrą jazdę poznać z daleka. 

Tak to wygląda z boku, z pozycji laika..... i uskutecznianie napi..... (sorry Jark, ale czasem trzeba nazwać po imieniu) jest zupełnie niepotrzebne...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...