mikar Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu (edytowane) Zainspirowany relacją @a_senior, dorzucam swoje 3 grosze z tygodniowego wyjazdu do Nassfeld. Ośrodek wybrany dość przypadkowo kilka dni przed wyjazdem – miało być w miarę blisko Polski, na miejscu dużo śniegu (aby nie jeździć wśród łąk zielonych), apartament dla 4 osób z 2 sypialniami w pieszym zasięgu wyciągu, tak aby przez tydzień nie ruszać samochodu oraz uzyskać niezależność co do wychodzenia na narty i powrotów z tychże). I do tego w miarę tanio! Jako miejsce zakwaterowania wybraliśmy wioskę Sonnleitn. Ze względu na położenie (wysokość ok. 1400 mnpm i brak parkingu obok apartamentu), auto musieliśmy zostawić na zbiorczym, zadaszonym parkingu na dole wioski (stamtąd w ramach Sonnleitn rzeczy do miejsca zamieszkania dowozi lokalny transport). Jak stopniały trochę śniegi, dało się wjechać pod górę i pakowanie powrotne już bezpośrednio do samochodu. Z wioski prowadzi dość stare, ale szybkie 4-osobowe wyprzęgane krzesło do centralnego miejsca, z którego można rozjechać się w dwie strony (lokalizacja zatem idealna). Z apartamentu do wyciągu 150m, powrót poza trasą przez krzaczory bezpośrednio na nartach do chałupy. Na miejscu 3 knajpy, mały sklepik z podstawowymi produktami, cisza i spokój. Czepiając się na siłę można stwierdzić, że wyciąg Sonnleitnbahn startuje dopiero o 9:00 (w praktyce 5-10 minut wcześniej), a gondola z dołu o 8:30, więc nie można być pierwszym na stoku😊. Możliwość zakończenia dnia na szczycie (w barze lub nie) obserwując chylące się ku zachodowi słońce znacznie przewyższa jednak wady😊. Moje spostrzeżenia do co ośrodka - Polacy jeżdżą tłumnie do Val di Sole, natomiast Czesi i Słowacy do Nassfeld😊. W Sonnleitn jest nawet jest knajpa ‘U Slovaka’, którą z tego co widziałem nawiedził @a_senior. Dziwi mnie bardzo mała popularność Nassfeld wśród rodaków, bo południowych sąsiadów jest tam mnóstwo. Dla mnie miejsce przeurocze, nie za duże, nie za małe. Infrastruktura zazwyczaj nowoczesna, a ta starsza spokojnie daje radę; brak wąskich gardeł (być może jest nim gondola z dołu). Obserwując potoki ludzkie i pogodę, bardzo szybko można się przemieścić z miejsca na miejsce i znaleźć fajne stoki na uboczu. Ludzi mało lub bardzo mało (tylko jednego dnia do jakiejś gondoli czekaliśmy ze 2 minuty, poza tym na bieżąco). Oczywiście to spostrzeżenia z marca – wg. lokalnego instruktora poznanego na wyciągu, w lutym są tam tłumy. Trasy praktycznie tylko czerwone, niebieskie to krótkie łączniki lub krótkie traski przy orczykach, kilka czarnych raczej naciąganych, bo trudne trasy w ośrodku trzeba mieć. Poza najdłuższą trasą nr 80 do doliny/Tropoloach (z której jednak nie korzystaliśmy, bo wolny śnieg powodował więcej kijkowania niż jazdy), pozostałe są jednak stosunkowo krótkie – główna część ośrodka leży pomiędzy 1350 a 2000 mnpm, więc wielkich przewyższeń tam nie uświadczymy (oczywiście pisząc krótkie, mam na myśli trasy o długości 2-4km). Dla mnie i mojego towarzystwa jednak to wystarczy. Zapewne jest tam jakiś swoisty mikroklimat, bo śniegu od wysokości 1400-1500 mnpm bardzo dużo – widoki jak w środku zimy. Przygotowanie/stan tras jak to wiosną (pogoda przeróżna)– raz twardo raz miękko – nie mieliśmy po kilka par sprzętu, więc trzeba było dostosowywać naszą bądź co bądź ułomną, ale jednak technikę😊. Koszty: Apartament obok wyciągu dla 4 osób, kuchnia, salon, 2 sypialnie (typowy, porządny austriacki standard) - 960eur/tydzień + jakieś taxy Karnety za 6 dni jazdy (dostaliśmy symboliczną zniżkę od wynajmującego) – 340eur osoba dorosła, 255eur nastolatki Dojazd z Warszawy i z powrotem – niecałe 1000zł już z winietami Jedzenie głównie własne, więc tego do kosztów nie dodaję; ceny w knajpach chyba standardowe – napoje bezalkoholowe ok.4eur, duże piwo 6 - 6.20eur, jakieś zupy 6-9eur, frytki ok. 6eur, pizza (jednak formalnie jesteśmy na włoskiej granicy) 15-18eur. Podsumowując – jest to jedno z miejsc, do którego bardzo chętnie wrócę! Karol Sonnleitn: na lewo: na prawo: dla Grimsona Edytowane 4 godziny temu przez mikar 6 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 55 minut temu, mikar napisał: Apartament obok wyciągu dla 4 osób, kuchnia, salon, 2 sypialnie (typowy, porządny austriacki standard) - 960eur/tydzień + jakieś taxy faktycznie - więcej niż przyzwoita cena za spanie na stoku, rezerwowaliście bezpośrednio ? Dzięki za relację i piękne foty Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mikar Napisano 3 godziny temu Autor Udostępnij Napisano 3 godziny temu 21 minutes ago, Jan said: faktycznie - więcej niż przyzwoita cena za spanie na stoku, rezerwowaliście bezpośrednio ? Dzięki za relację i piękne foty Oczywiście, że bezpośrednio (nawet nie przez wyszykiwarkę ośrodka). Przez znany portal rezerwacyjny koszt wychodził ok. 5800zł, czyli jakieś 1700zł drożej... 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
a_senior Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 2 godziny temu, mikar napisał: Dla mnie miejsce przeurocze, nie za duże, nie za małe. Miałem podobne wrażenie, pomimo że jak wiesz trafiłem na 2 dni z chyba najgorszą pogodą w ciągu ostatnich kilku tygodni. Ale i tak źle nie było. W Nassfeld można się nie nudzić przez tydzień jeżdżenia. Ciekawy pomysł z tą wioską w górach. I niedrogo Ci wyszło. Nasz hotel z wyżywieniem, karnetami kosztował 4400 zł na osobę. No i do wyciągu daleko, ale to akurat nie było dla nas problemem. Inną masz perspektywę jadąc z dziećmi. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mikar Napisano 1 godzinę temu Autor Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 13 minutes ago, a_senior said: Miałem podobne wrażenie, pomimo że jak wiesz trafiłem na 2 dni z chyba najgorszą pogodą w ciągu ostatnich kilku tygodni. Ale i tak źle nie było. W Nassfeld można się nie nudzić przez tydzień jeżdżenia. Ciekawy pomysł z tą wioską w górach. I niedrogo Ci wyszło. Nasz hotel z wyżywieniem, karnetami kosztował 4400 zł na osobę. No i do wyciągu daleko, ale to akurat nie było dla nas problemem. Inną masz perspektywę jadąc z dziećmi. Wiesz, tu nawet nie chodzi o dzieci. Ja z tych co od dzieci oczekuje, żeby były zadowolone, że mają możliwość wyjazdu i urwania się na tydzień ze szkoły😀. A nie że będę pod nich szukał miejscówki. Po prostu fajnie jest mieszkać przy stoku - polubiłem ten komfort. Tu w ogóle dojeżdżało się bezpośrednio pod drzwi domu - kieliszek wina zaraz po zjeździe w blasku zachodzącego słońca to dla mnie taka wisienka na torcie. Przy okazji dzieci zadowolone. A jak się dobrze poszuka to można wyhaczyć fajne oferty, zwłaszcza poza sezonem. W zeszłym sezonie mieszkając w Fiss, wyjazd wyszedł podobnie albo taniej niż gdybyśmy codziennie dojeżdżali z doliny (biorąc pod uwagę ówczesną sowitą zniżkę na karnety dla mieszkańców SFL)… 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 5 minut temu, mikar napisał: Po prostu fajnie jest mieszkać przy stoku - polubiłem ten komfort. Tu w ogóle dojeżdżało się bezpośrednio pod drzwi domu oczywiście - najbardziej nie lubię zakładać butów na parkingu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 13 minut temu, mikar napisał: Wiesz, tu nawet nie chodzi o dzieci. Ja z tych co od dzieci oczekuje, żeby były zadowolone, że mają możliwość wyjazdu i urwania się na tydzień ze szkoły😀. A nie że będę pod nich szukał miejscówki. Po prostu fajnie jest mieszkać przy stoku - polubiłem ten komfort. Tu w ogóle dojeżdżało się bezpośrednio pod drzwi domu - kieliszek wina zaraz po zjeździe w blasku zachodzącego słońca to dla mnie taka wisienka na torcie. Przy okazji dzieci zadowolone. A jak się dobrze poszuka to można wyhaczyć fajne oferty, zwłaszcza poza sezonem. W zeszłym sezonie mieszkając w Fiss, wyjazd wyszedł podobnie albo taniej niż gdybyśmy codziennie dojeżdżali z doliny (biorąc pod uwagę ówczesną sowitą zniżkę na karnety dla mieszkańców SFL)… Cześć Po prostu normalna cena za normalne warunki. Wiesz jak Andrzej napisał, że kosztowało go 4400 od osoby to mnie jednak zmroziło. Kacper z Maja mieli studio w Hermagor i dojeżdżali samochodem (oni bardzo lubią jeździć i dla nich to jest jakby norma) ale wyjazd im wyszedł pewnie za 5000 ze wszystkim. VID-20260319-WA0012.mp4 A co do wolnego śniegu na 80 to jest na to rada. Pozdro 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 10 minut temu, Mitek napisał: ale wyjazd im wyszedł pewnie za 5000 ze wszystkim. no bo w tym wieku ludzie żywią się owocami miłości Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu (edytowane) Mają oszczędny samochód. Edytowane 1 godzinę temu przez Mitek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.