Mitek Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu Godzinę temu, a_senior napisał: To prawda. Ta technologia, na czele z Google Maps, choć bardzo ułatwia życie, to pociąga też oczywiste skutki negatywne. Ale ja nie o tym. Nie bardzo zgadzam sie z opinią Mitka. Generalnie ludzie jeżdżą lepiej i bezpieczniej niż dawniej. Coś o tym mogę powiedzieć, bo jeżdżę regularnie samochodem od ho, ho lat, dokładnie od 1980 r. Jeżdżą bezpieczniej, ale też, że tak powiem a właściwie napiszę 🙂, kulturalniej. W wielu sytuacjach wpuszczą cię, gdy wyjeżdżasz z podporządkowanej czy poczekają aż skończysz problematyczny manewr. Oczywiście nie zawsze. Jako regularny rowerzysta miejski mogę stwierdzić też, że kierowcy są dla mnie o wiele bardziej "uprzejmi" i bezpieczni. Oczywiście znów są wyjątki. Trzeba pamiętać, że samochodów i ludzi nimi jeżdżących jest o wiele, wiele więcej niż drzewiej. AI podaje, że w 1980 wskaźnik zmotoryzowania w Polsce wynosił 65 samochodów na 1000 mieszkańców a w 2026 r. już 565 samochodów! Dodajmy regularnie użytkownych. Z Mitkiem zgodzę się, że umiejętności dziesiejszych kierowców, zwłaszcza w zakresie parkowania, są kiepskie, choć na szczęście, poza groźby dla stanu lakieru i blachy, nie grozi to nikomu. Ludziom brakuje w tym zakresie umiejętności, ale też wyobraźni jak przemieści się samochód. Dawałem przykład młodej kobiety wyjeżdżajacej tyłem z parkingu. Tak się męczyła, że musiałem podejść i zaproponować pomoc. Oczywiście, są znów dobre wspomagacze typu kamera cofania z liniami cofania samochody, ale to na brak wyobraźni nie pomoże. Wypadki były, są i będą. Wynikają z różnych powodów, brawury, głupoty, zacietrzewienia i... przypadku czy złego splotu różnych okoliczności. O jednym z nich, gdy "zaparkowałem" na skarpie pisałem. O mało nie przeszedłem na tamtą stronę. Poza moją głupotą były cztery powody, które zbiegły się w jednym czasie. Gdyby wyjąć choć jeden z nich, np. piwko, które wcześniej wypiłem, do "parkowania" by nie doszło. Cześć Andrzej no to w końcu jeżdżą gorzej czy lepiej? To, że ktoś jedzie wolno i zatrzymuje się co chwilkę to nie znaczy, że jedzie bezpiecznie tylko, że jest przerażony i nie kontroluje co sie dzieje zazwyczaj. Miałem taki przykład dosłownie kilka minut temu. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
kordiankw Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu Jeżeli ktoś myśli, że telefon nie rozprasza, to jest w wielkim błędzie. Pisałem już jakiś czas temu, że na wiosnę brałem udział w kursie doskonalenia jazdy. Jednym z ćwiczeń przygotowanych przez instruktorów był tor przeszkód, nie jakiś specjalnie trudny, ale trzeba było wykonać slalom między pachołkami, nawrót i powrót przez kilka bramek. Za potrącenie każdego pachołka była doliczana sekunda karna. W trakcie jazdy trzeba było rozmawiać przez zestaw głośnomówiący z instruktorem. O ile proste pytania pozwalające na odpowiedź tak/nie jakoś niespecjalnie miały wpływ na jazdę, to już potrzeba skupienia się nad odpowiedzią np. podanie wyniku mnożenia, dzielenia czy przeprowadzenie jakiejś pracy myślowej diametralnie wpływały na jazdę. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu Zgadzam się i wcale nie twierdzę że rozmowa przez telefon w trakcie jazdy jest ok, tylko uważam, że "grzebanie" w telefonie jest znacznie gorsze. No chyba że ktoś mnie wyprowadzi z tego przeświadczenia. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
PaVic Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu W BE jazda po tzw jednym piwie jest dozwolona 🤷♂️ chyba nadal jest 0,5 promila , grzebanie w tel który jest w uchwycie dozwolone ale już tel w ręce uuu tu pajda sroga coś pod 300€ ale dodatkowo 15 dni utrata prawka tylko co to daje kiedy nowe auta wyglądają tak - pierwsze lepsze z netu @kordiankw uważasz że to nie rozprasza? …idąc dalej to rozmowa z pasażerem podczas jazdy też nas będzie rozpraszała co pokazuje test który miałeś do wykonania a więc powinniśmy zakazać mówienia i karać bo przecież karać jest najprościej , trochę się śmieje ale taka jest rzeczywistość. Bo wku.. żona lub odwrotnie w małym opakowaniu to mieszanka wybuchowa 🥳 😏 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 4 godziny temu Autor Udostępnij Napisano 4 godziny temu 2 godziny temu, a_senior napisał: Wypadki były, są i będą. Wynikają z różnych powodów, brawury, głupoty, zacietrzewienia i... przypadku czy złego splotu różnych okoliczności. O jednym z nich, gdy "zaparkowałem" na skarpie pisałem. O mało nie przeszedłem na tamtą stronę. Poza moją głupotą były cztery powody, które zbiegły się w jednym czasie. Gdyby wyjąć choć jeden z nich, np. piwko, które wcześniej wypiłem, do "parkowania" by nie doszło. Wypadki wynikają głównie z lekceważenia, z ego i z braku poważnego podejścia do tego co kierowca ma robić na drodze. Wśród kierowców musi się wbić przeświadczenie, że błąd kierowcy lub celowe łamanie zasad bezpieczeństwa może spowodować śmierć innego człowieka albo śmierć samego siebie i współpasażerów. O tym trzeba mówić i dyskutować. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 58 minut temu Udostępnij Napisano 58 minut temu 9 godzin temu, MarioJ napisał: Jechanie sportowym autem z wyłączonymi systemami wspomagania po terenie zamieszkanym ze zbyt dużą prędkością jest taką samą zbrodnią jak jechania na nartach gs ze zbyt dużą prędkością na trasie wśród ludzi. Nie wiem czemu tego nie rozumiesz i nie traktujesz tak samo. Cześć Hmm. Ja jestem po prostu konsekwentny. To jest tak samo jak na nartach. W zakładanych przez Ciebie warunkach, czyli w pełnym ruchu narciarskim - nie wolno Ci upaść bo upadek to dowód całkowitej utraty kontroli nad tym co się robi - tak jak wypadek w samochodzie. Dlatego w takich warunkach powinno się jechać bardzo daleko od własnych granic z pełną kontrolą. I tutaj to czy ktoś jedzie uślizgiem czy nie nie ma znaczenia tak samo jak to czy ktoś jedzie ciętym czy ślizgowym. Liczy się to co się umie + realna ocena własnych umiejętności. W przypadku samochodu mamy przepisy, które pomagają okiełznać debili, na nartach niestety nie. Znam kierowców, którzy mogliby jeździć cały czas w uślizgu i 100% bezpiecznie i znam takich, którzy jadąc bardzo wolno znacznie poniżej limitów stwarzają bardzo poważne zagrożenie. Jeżeli ktoś nie umie porządnie parkować samochodem to po prostu nie umie jeździć i tyle tak samo jak kierowca, który nie potrafi się trzymać kierunku czy każdy łuk robi na pięć razy. To tak samo jak tramwajarstwo na nartach czy brak umiejętności jazdy śmigiem - bo to przecież niepotrzebne. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
a_senior Napisano 55 minut temu Udostępnij Napisano 55 minut temu (edytowane) 4 godziny temu, Mitek napisał: Andrzej no to w końcu jeżdżą gorzej czy lepiej? To, że ktoś jedzie wolno i zatrzymuje się co chwilkę to nie znaczy, że jedzie bezpiecznie tylko, że jest przerażony i nie kontroluje co sie dzieje zazwyczaj. Miałem taki przykład dosłownie kilka minut temu. Średnio biorąc lepiej. Jeżdżą więcej i częściej niż kiedyś a to podnosi ich obycie i umiejętności. Takich jeżdżących wolno trafia się co jakiś czas. Gdy wyprzedzam takiego zawsze pytam żony kto siedzi za kierownicą. Przeważnie młoda dziewczyna lub stary (np. taki jak ja :)) facet. Ale oni tylko denerwują innych i w sumie nie stwarzają zagrożenia poza tym, że moga zdenerwować innych i ci popełnią błąd. 🙂 3 godziny temu, MarioJ napisał: Wśród kierowców musi się wbić przeświadczenie, że błąd kierowcy lub celowe łamanie zasad bezpieczeństwa może spowodować śmierć innego człowieka albo śmierć samego siebie i współpasażerów. Tego nigdy nikomu nie wbijesz. Takie som ludzie. No chyba, że sami przeżyją nieszczęście. Bardziej skuteczną metodą są kary i ich nieuchronność. To leży w naszej naturze, gdy grozi nam kara staramy się jej uniknąć. Nie wiem jakie są najczęstsze powody poważnych wypadków. Stawiałbym na brawurę, w tym znaczne przekroczenie dozwolonej prędkości i jazdę pod wpływem. Edytowane 53 minuty temu przez a_senior Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
a_senior Napisano 48 minut temu Udostępnij Napisano 48 minut temu 7 minut temu, Mitek napisał: Jeżeli ktoś nie umie porządnie parkować samochodem to po prostu nie umie jeździć i tyle Ciekaw jestem ilu ludzi, zwłaszcza kobiet, potrafi porządnie zaparkować na kopertę. 🙂 Moja żona np. nie potrafi albo robi to kiepsko choć od wielu lat jeździ pewnie i bezpiecznie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 17 minut temu Udostępnij Napisano 17 minut temu 30 minut temu, a_senior napisał: Ciekaw jestem ilu ludzi, zwłaszcza kobiet, potrafi porządnie zaparkować na kopertę. 🙂 Moja żona np. nie potrafi albo robi to kiepsko choć od wielu lat jeździ pewnie i bezpiecznie. Cześć Jeżeli ktoś nie umie porządnie parkować samochodem to po prostu nie umie jeździć i tyle. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.