-
Liczba zawartości
893 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Zawartość dodana przez Edwin
-
Ręczne ostrzenie krawędzi według NTN.
Edwin odpowiedział herbi → na temat → Serwis i konserwacja sprzętu
Gdyby szczotka nazywała się narciarska ,to kosztowała by pewnie X10 a włosie miedziane jest idealne do nart. -
Ręczne ostrzenie krawędzi według NTN.
Edwin odpowiedział herbi → na temat → Serwis i konserwacja sprzętu
Najprostszym i najtańszym rozwiązaniem jest kupno szczotki dla psów (zgrzebło) z włosiem nylonowym po bokach,a miedzianym w środku. Sprawdzone przez lata. Samą nylonową szczotką to sobie można... -
Ręczne ostrzenie krawędzi według NTN.
Edwin odpowiedział herbi → na temat → Serwis i konserwacja sprzętu
To jeszcze jedna rada. Nie ważna ilość smaru ,tylko to ,jak po cyklinowaniu ten smar wyszczotkujesz (wgłebisz w strukturę) jeśli to pominiesz ,to po kilku zjazdach na zmrożonym stoku i tak będzie po smarze jeśli to pominiesz. To tak jak z olejowaniem drewnianego tarasu . Więcej oleju to tylko problemy. Więcej nie znaczy lepiej. Drewno jak i ślizgi wchłoną pewną ilość,nadmiar źle zebrany i wtarty,to bez sensu robota. Powtórzyć naniesienie drugiej czy trzeciej warstwy ma sens jeśli chodzi o taras , jeśli chodzi o narty również tylko kto by się bawił... -
Ręczne ostrzenie krawędzi według NTN.
Edwin odpowiedział herbi → na temat → Serwis i konserwacja sprzętu
Jeśli prasujesz żelazkiem babci i nie masz wprawy ,to tak. Ale też można. Jeśli robisz to np. najtańszym żelazkiem toko z nastawem temp. to trzeba być zdolnym,by coś się wydarzyło złego. Ślizg to nie gąbka, która wchłonie wszystko. Za dużo smaru, to nie problem ,tylko przy cyklinowaniu i tak wszystko trafia do kosza. Dobra gruba cyklina plexi to podstawa. Lepiej czynność powtórzyć przed polerowaniem jeśli już chcesz lepszy efekt, jeśli chodzi o wchłonięcie smaru, ale po co ... W zawodach nie startujesz. -
Ręczne ostrzenie krawędzi według NTN.
Edwin odpowiedział herbi → na temat → Serwis i konserwacja sprzętu
Wręcz przeciwnie.. -
Ręczne ostrzenie krawędzi według NTN.
Edwin odpowiedział herbi → na temat → Serwis i konserwacja sprzętu
Tyle smaru ,to na cztery pary nart ,nie na jedną nartę 😁😁 początki zawsze trudne... -
Myślę, że Star jeżdżąc dużo na skiturach po Karkonoszach ,w dziwnych porach i okresach spotyka się z tym częściej niż 90 proc. tu piszących , którzy tylko po trasach.. Poleonazm, nie znałem tego określenia człowiek całe życie się uczy😊
-
Dziecko też można nauczyć chodzić w za dużych bucikach ,bez usztywnionej piętki,kto tak robi ? Lepiej kupić dobrze dobrane buty i nauczyć się poprawnie jeździć,nie odwrotnie. Filmik z dupy bo nic nie wyjaśnia i wręcz zachęca do kupna źle dobranych butów. Za duże buty i tak duże luzy ,to tylko utrudniają pewne ewolucje w pierwszych krokach nauki. Choć przekaz do bani ,to ja rozumiem wypowiedź, bo nie ma nic gorszego na etapie nauki ,jak spiąć na max klamry,co często występuje u początkujących za bardzo usztywniając stawy -bo to ułatwia jazdę .Ale to powoduje blokadę i usztywnienie pozostałych stawów,bo to "naczynia połączone" a tak jeździć nie należy. Nawet za mocne kurczowe trzymanie kijków powoduje blokadę pozostałych stawów,co często widać na stokach. Ale z ostatnim zdaniem się nie zgadzam. Po powrocie do nart trochę lat temu jeździłem w kupionych na szybko dwa nr za dużych butach trzy sezony i myślę, że się rozwijałem mimo to.
-
Będą,albo nie będą rano😀 jak znalazł,to tak w/g przysłowia... "Znalezione , nie kradzione " 😁😁
-
Ja. Bo widziałem genialny przejazd wczoraj w GS. Ma znakomitą formę i ten śnieg jej pasuje ,przejazd Schifrin w 1 znakomity technicznie,ale trzymałem kciuki nie za nią..
-
Nie wciągam,ale Wasze zdrowie.
-
Jeszcze tylko kask i bryle czerwone i będzie komplet😁kto to, jeśli można zapytać?
-
To w końcu trafiłeś na fajne warunki. Aż się boję jak kiedyś pojedziesz do Francji,bo serwery Twoich relacji nie udźwigną,czego życzę w Nowym Roku.🍸
-
Podszkoli się, dzieci swoje ucząc 😀
-
Gdyby każdy pytający o narty tak kończył swój wątek... A filmy potwierdzają tezę @Mikoski
-
Przy Twoich preferencjach jazdy,to tak jak by przesiąść się z malucha do Mustanga jadąc 120km . Ja kiedyś takie miałem odczucia ,gdy po raz pierwszy wpiąłem gs
-
I było się tak męczyć na SL na takich stokach ,zwłaszcza że lubisz prędkość i krótki skręt Ciebie nie kręci. Potrafisz szybko przejść w ześlizg gdy trzeba,to ważne. Udanych szusów w Nowym Roku.
-
Na alpejskich stokach szybko zweryfikujesz i zmienisz zdanie,co do długości swoich nart. Udanych szusów.
-
Każdy dobry narciarzy, który potrafi korzystać z krawędzi,powie że najlepszą trasa w ośrodku to ta o nachyleniu łagodnej czerwonej,gdzie można się pobujać i poczuć siłę odśrodkowa jaką oddaje narta i potrafić to wykorzystać,a nie walczyć. Czarne też ok bo fajna jazda,ale inna. Nigdy nie bawiło mnie zwożenie nawet w dużych ośrodkach,a i w Zieleńcu wiosną,potrafiłem w 3h zajeździc się ciętym na śmierć.
-
Ja to nawet nie wiem ,czy w tej chwili potrafił bym w Zieleńcu zjechać czysto 😀,ale myślę że Wielki Vlak czarna w Spindlu wymusił by to na mnie,by jechać poprawnie.
-
Chociaż szacun za zjazdy wCG z telefonem w ręku,ja nie potrafię 😁😁chyba że na ramieniu narty zwożę
-
I tak Tobie zostało 😀 ja szybko zrozumiałem ,że nie prędkość,a technika i czystość jazdy sprawia frajdę . Od początku powrotu do nart po 30 latach nie byłem tak sztywny jak Ty na nartach jak kołek jeździłeś.😀😁
-
To ja się zapisuję.😀Tak jak Ty preferuję dobrego browara. Wydaje mi się,że jak byśmy się spotkali,to po tych rozmowach o nartach,to na następny dzień uczyli byśmy się chyba chodzić,nie jeździć.Pozdro. PS.po pilznerach nie mam kaca ,a tylko takie czeskie piję 😁
-
Pół godziny jazdy to tylko Rzeczka i nie działająca Wielka Sowa na którą na nocne jeździłem kilka razy w tyg.. Ale wszystkie fajne ośrodki w Czechach w zasięgu ręki, Harrahow,Spindlerowy Młyn,Rokietnica czy Łańskie to tylko max 130 km Mała poprawka , sprawdziłem najbliżej Janskie Łaźnie 80 km najdalej Spindlu 113 km
-
Myślę, że solidny dzień z Mitkiem, Duchem lub kimś kumatym postawi Ciebie na nogi,kilka ćwiczeń zaleceń i będzie ok. Ja papierów nie mam,ale wielu osobom pomogłem,by przyzwoicie jeździć-bo widzę. @Kaemmnie zaskoczył i miło mi się zrobiło ,jak po kilku latach dowiedziałem się że jego kolega którego szkoliłem powiedział, że jeden dzień ze mną dał więcej niż cały sezon i gdyby jeździł częściej to by było to. Będziecie na zlocie zapytajcie.. Nie udzielam rad ,bo nie jestem kompetentny. Jedyną osobą która pomogła i nauczyła jeździć przez forum, to był śp Nico , który na odległość nauczył Sally.
