Skocz do zawartości

Marcos73

Members
  • Liczba zawartości

    5 776
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    220

Zawartość dodana przez Marcos73

  1. Marcos73

    Rozgrzewka

    No i oczywiście źle mnie zrozumiałeś i podniosło Ci się ciśnienie niepotrzebnie. Miałem wówczas zawodniczkę (rocznik 89) z przeciętnymi wynikam na poziomie krajowym i tyle. Nigdy się nie interesowałem aż tak dogłębnie wynikami lig niższego stopnia, jak każdy amator oglądam tylko te topowe zawody transmitowane w TV. To że nie znam tych wyników i całej historii narciarstwa - nie jest powodem do ujmy, po prostu ta wiedza nie jest mi potrzebna. Tak samo nie mam pojęcia kto to master32 i kto go objeżdżał. No przecież nie twierdzę że jest nikim, a praca z Magdą Łuczak to nie byle co i pierwszy lepszy z ulicy się tam nie zahaczy przecież, tylko to Ty stwierdziłeś, że chłopak z biegu startuje W AMP-ach i je kończy a nawet zajmuje wysokie lokaty, ja tylko stwierdzam że w dzisiejszym sporcie z biegu to nawet najbardziej utalentowani zawodnicy to tylko lokalne zawody mogą wygrywać, no wyżej już bez profesjonalnego podejścia nie da rady. To cała machina jest począwszy od serwismenów a na psychologach sportowych kończąc. Nie mówiąc już o sprzęcie. Czego zabrakło - pewnie pieniędzy znając życie - bo niestety tak to u nas (a pewnie na całym świecie) jest. Nie pisz o czasie, pieniądzach i zaangażowaniu zawodnika i rodziców - bo "koledzy" z forum Cię objadą, że g...no ich to obchodzi i mają to w d..pie, że to nie ich pieniądze i nie ich dzieci, a Michał to se może trenować nawet w Sapporo byle nie na stoku gdzie zapłacili za karnet 🙂 pozdrawiam Cię serdecznie
  2. Marcos73

    Rozgrzewka

    Cześć Przepatrzyłem stronkę, prześledziłem karierę, kilkanaście startów w zawodach FIS - 2/3 dziesiątka, sporo nieukończonych, zapewne bardzo dobry narciarz, ale zawodnik przeciętny, stąd mi nie znany. Młody chłopak - a myślałem że starszy, rocznik Wojtka Szczepanika i Piotrka Słomińskiego (trenerzy z klubu mojego syna) - bo widziałem ich nazwiska na listach z wynikami. Ot życie Panie. Dzisiaj byłem w serwisie, bo w sobotę na offowej stacji byłem i narty do roboty są, i kto w serwisie (aczkolwiek w KRK chyba najlepszym - Wolf Trail) kto moje narty odbierał? No Piotrek Słomiński. No i zniżkę dostałem z racji przynależności klubowej. Żebyś mnie źle nie zrozumiał, są to niewątpliwie lokalne gwiazdy (i nie chcę umniejszać ich umiejętności, bo pewnie są bardzo wysokie), ale tylko lokalne, z takim podejściem niestety w dzisiejszym sporcie nie da się zaistnieć. Byłem kiedyś z kumplami na meczu PSG z jakimś Słowackim klubem (nawet nie pamiętam nazwy bo to przeciętny klub - gwiazda słowackiej ligi - bliżej mi nie znana) - jakiś Puchar Europy czy coś - Słowacy ciśli przez 90 minut, a PSG zrobiło 5 akcji i 5 bramek padło - różnica klas - niebotyczna. pozdrawiam
  3. Marcos73

    Rozgrzewka

    Cześć A propos Michała, nie mam pojęcia któż On (bo i skąd) - w AMP-ach startował na żywca, był piękny i młody, a i tak żył wg. zasady: "Lepiej być najlepszym wśród dziadów niż dziadem wśród najlepszych", bo nasze AMP-y to taka lokalna I liga (i prosze sie tu na mnie nie obrażać) jak 5-cio gwiazdkowe hotele w Turcji, znam paru Polskich alpejczyków, ale tego akurat nie, bo pewnie oprócz startów w AMP-ach i może w MP nie zaistniał na arenie europejskiej, nie mówiąc już o światowej. Grałem w piłkę w III lidze, po imprezie jechało się na mecz i też było, ale to trzecia liga w PL - w I-szej np. Hiszpańskiej to 5-ciu minutach pewnie defibrylator byłby potrzebny 🙂 . Jaka liga tacy zawodnicy, takie tam opowieści zaczerpnięte z życia. pozdrawiam
  4. Tak też myślałem, bo będąc 60-70 dni w sezonie na śniegu albo coś bardziej jeździsz, albo jesteś Yeti 😉 pozdrawiam
  5. Marcos73

    Rozgrzewka

    Cześć Ja generalnie na stoku nie piję, czasami grzane wino od wielkiego dzwonu, jak już są grube minusy, jeżdżę dość szybko i muszę myśleć i reagować szybko. pozdrawiam
  6. A twarde to jakie - zawodnicze? Bo tam to już nie a się co wygniatać 😉 pozdrawiam
  7. Marcos73

    Rozgrzewka

    Cześć Małpka raczej na odwagę 😉 pozdrawiam
  8. To się bardzo cieszę, że mimo odmiennego zdania i poglądu jest też pewien punkt wspólny i nie wylewamy na siebie ton hejtu oraz wyzwisk, od nas powinni się rządzący uczyć, że mimo choć są miedzy nami różnice to można debatować na poziomie oraz nawet czasami zgodzić sie z oponentem. pozdrawiam
  9. Cześć No przecież ja nie twierdzę że nie, ale w dużo mniejszym stopniu. Jeśli kupisz samochód i nie będziesz zmieniał oleju jak książka (albo zdrowy rozsądek i doświadczenie) przewiduje, to nie możesz oczekiwać że przejedziesz nim 500 000 km bezawaryjnie, co nie znaczy że serwisowanemu nie przydarzy się awaria, ale producent w tym wypadku nie odmówi Ci gwarancji, bo dołożyłeś wszelkich starań aby temu zapobiec. Ze zdrowiem jest tak samo. Jestem zdania, że szczepionki powinny być płatne, jak również leczenie, ratownictwo medyczne, górskie etc. Wówczas jak dostaniesz FV za leczenie, czy też pójdziesz w zimie w majtach na Kasprowy (tu oczywiście nie bezpośrednio do Ciebie - taki nie abstrakcyjny przykład) i dostaniesz FV za akcję to 3x zastanowisz i nie będziesz stawał okoniem. Będziesz miał wybór obarczony konsekwencjami - bo bez tego niestety nie da rady. pozdrawiam
  10. Panie Kochany Żyć to jest kiedy, problem że nie ma czasu na pracę 🙂, a jakoś to trzeba finansować. A zdalna nie wchodzi w grę - no może połowicznie. pozdrawiam
  11. U mnie max 4/5 sezonów intensywnej jazdy, ale głównie kapeć jest winowajcą, robię to niechętnie bo bardzo się przywiązuje, szczególnie do WYGODNYCH butów. Próbowałem w tym roku wymienić sam kapeć, ale koszt prawie identyczny jak nowych - więc bez sensu. Dzisiaj sprzedałem stare za 2 stówki - do Katowic pojechały, Gość przyjechał, przymierzył i zdziwił się czemu sprzedaję, miał wysokie podbicie i dla niego były ok, dla mnie były wygniecione - a dociąganie klamer tylko powodowało ograniczenie przepływu krwi, ten delikatny luz który był zaczął mi przeszkadzać stąd zmiana, reszta 100% sprawna - tylko zżółkły, jak to head-y. No naturalnie pociachane od krawędzi od wew. strony, odpryski lakieru na klamrach, obtarcia etc., ale poza tym sprawne w pełni. pozdrawiam
  12. No nie tylko, 2 x lodowiec po 5 dni + 5 dni w Krynicy (byłem 7 ale aura nie dopisała i odpuściłem 1 i 2-go stycznia) + weekendy wszystkie możliwe, praktycznie od początku sezonu jak tylko Master ruszył - chyba praktycznie jako pierwszy). Tu mowa tylko o tym sezonie 2021/2022. Nie liczę tego - może i więcej by się zebrało, bo nawet ze 2 x w tygodniu byłem, ale o tym sza 🙂 W piątek na 7 dni do Madonny (6 dni jazdy) i 7 do St. Lambrecht (6 dni) jadę, potem to się zobaczy. pozdrawiam
  13. Marcos73

    Rozgrzewka

    Cześć "bardzo rzadko widuję aby ktoś się rozgrzewał przed jazdą" - bo jak pisał @Spiochu, inni niż zawodnicy są traktowani jak kosmici. pozdrawiam
  14. Marcos73

    Rozgrzewka

    Cześć Gwoli ścisłości, zawsze zapinam buty, ale lekko, tak na click, a że generalnie zawsze cieplutkie staram się zakładać, to lekkie spinanie przy mrozie (but się delikatnie obkurcza) powoduje praktycznie całkowity brak spięcia butów (szczególne 2 dolne klamry), zawsze spinam buty po jeździe, tak że skorupa jest nieodkształcona i tak de facto przy wysokim flexie (140) praktycznie tego nie zauważam. pozdrawiam z głębokim telemarkiem 🙂
  15. No problem, bo używałem i to już sporo - 20 dni na śniegu - a 1,5 m-ca temu kupiłem. pozdrawiam
  16. No to zależy dla kogo 🙂 Dla mnie perfect, ale już kupiłem - ten drugi model, a szkoda. pozdrawiam
  17. Hola, hola mości Panie, to są nasze wspólne pieniądze nie Twoje, bo wszyscy się składamy do tego wora, równie dobrze mógłbym mieć zarzut wobec Ciebie jak trafisz do szpitala pod respirator, że leczysz się za moje pieniądze i nie jest to przysłowiowa stówka (bo taki jest koszt szczepionki) tylko gruba kasa, a mogłeś temu zapobiec szczepiąc się prewencyjnie. Nie jestem za zmuszaniem do czegokolwiek i kogokolwiek, ale nie wyjeżdżaj tu z takimi tekstami, bo znając życie do gó.no się do tego budżetu dokładasz. pozdrawiam
  18. Marcos73

    Rozgrzewka

    Cześć Co do kosmity - masz rację, dlatego bardzo to lubię robić z synem - jakoś mniej to razi, jak z Żoną to już jesteśmy kosmitami do kwadratu 😉 pozdrawiam
  19. Marcos73

    Rozgrzewka

    Cześć Ja też nie dopinam butów na beton - krążenie ustaje i marzną nogi, a że buty mam twarde i b. dobrze dopasowane nie musze tego robić. Dociągam rzepem górę, a że head ma świetne rozwiązanie - jest na gumie - but mimo że twardy to pewną elastyczność ma. Sprawdza się w praktycznie każdych warunkach i przy każdej możliwej jeździe od lajtowego przejazdu do semi sportowego, agresywnego na poziomie stricte amatorskim, rozgrzewka wg. mnie ważny element każdego sportu, chroni przede wszystkim przed przypadkowymi kontuzjami. @star jeśli preferujesz skitury, to możesz pewnie ten element pominąć (na pewno Ci nie zaszkodzi), samo podejście jest pewnie doskonałą rozgrzewką, ewentualnie jak parkujesz auto z 2 km od stacji i bujasz się ze sprzętem z buta - to też jest jakaś metoda 😉 pozdrawiam
  20. Cześć Poszukaj na necie, są używki, jak na kilka dni to mogą się przydać - zawsze możesz je sprzedać, ale jak pojeździsz i się wciągniesz, to będziesz je wykorzystywał w przyszłości. pozdrawiam
  21. Marcos73

    Rozgrzewka

    Panowie Ciekawy temat zapodany przez @Mitek, nie poruszany na forum i takie prześmiewcze wypowiedzi? Nie rozumiem. Często czytam tutaj stwierdzenia forumowiczów "jak już skończyłeś 4 dychy to już musisz uważać - nie jesteś już nieśmiertelnym hero, popuść wiązania bo kości i stawy już nie te co były". Zawsze wykonuje delikatną rozgrzewkę na górze stoku + 1 zjazd treningowo/rozgrzewkowy, mimo iż czasami mnie korci widząc pusty stok i mega warun. Nie jest to jakaś super solidna rozgrzewka, ale kolana obowiązkowo, obręcz barkowa i okolice głowy. Po siedzeniu z 2h za kółkiem poświęcenie 5-ciu minut na rozgrzewką i 1 zjazdu, nie wydaje mi się dużym kosztem w stosunku do profitów jakie można uzyskać. Inaczej się zachowuje organizm nawet w przypadku delikatnej stłuczki, która nawet na "pustym" stoku może się każdemu przydarzyć, nie mówiąc już o psikusach które może nam zafundować stok (oblodzenie, kopny lub hamujący śnieg) którego możemy nie zauważyć sugerując się sztruksem na górze. Nie mówiąc już o tzw. roztruchtaniu po intensywnym dniu na nartach - przydatne ale nie obowiązkowe. pozdrawiam
  22. Wiem, patrzyłem ale dzisiaj najrozsądniej wg. obserwacji to rusiński wyglądał, niepełne kanapy to dobry znak 🙂 Tam jest trudny podjazd od Białki i bez napędu na 4 to nie dojadą 😉 Ale się jeszcze zastanowię i przemyślę, bo nie chce mi się 100 km zadupiami jechać żeby 2/3 zjazdy oddać w Zwardoniu, chociaż spotkanie z Wami może mi to zrekompensować z nawiązką 🙂 pozdrawiam ps - rano wsiądę do samochodu i pewnie zdecyduję.
  23. Tak - czasami go biorę na normalny wypad i mam wrażenie że chce narty tył do przodu zakładać - bo piętkami zawsze w dół stoku, ale jego córka Oliwka - to jest dopiero Hetera - jak się wydrze to dobrze że mało śniegu i góry niskie bo lawiny to z 10x na dzień by schodziły 🙂 Jak mi się uda to w przyszłym tyg podjadę - to może się spotkamy i poznamy osobiście, Ty będziesz miał więcej czasu bo na chwilkę ruch zelżeje, nie mogę obiecać bo mam dużo roboty a w 15-go jade do Madonny na tydzień i potem na tydzień do St. Lambrecht - ale może się uda - no i sezon się przecież nie kończy 🙂 pozdrawiam cieplutko
  24. Metryka - 70 rocznik - a 73 - mam parę takich nicków bo 70 było zajęte 🙂 Tak - pamiętam - jeszcze pamiętam jak się na dużym śmigało. Też pamiętam jak żeśmy z kumplami na Słowacji bez paszportów śmigali i nas dostarczyli do domów przez ówczesne służby SG - omc nas ze szkoły nie wyrzucili, min ja i mój dobry kumpel Sławek Kuś - powinieneś znać - z dzieciakami tam jeździ. pozdrawiam
  25. Cześć Patrzyłem na kamerki i chyba odpuszcza sobie Zwardoń - podskoczę w tygodniu, jak będzie mniej ludzi. pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...