-
Liczba zawartości
10 785 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
41
Zawartość dodana przez star
-
Takie klasyczne volkl, fischer, rossi. Przy czym rossignola posiadam tak jak i wspomniane sztekle więc miałem sporo okazji na nich jeździć w różnych warunkach. PS powrót do nart też zacząłem od jakiegoś przykrótkiego badziewia o charakterystyce SL - na niej spędziłem też z 60 dni może 100, potem przesiadka na przykrótkie damskie master GS polecane na forum i to była dyżurna narta przez kilka sezonów
-
Ja pamiętam, że jak jechałem sobie przed zawodami helmissimo to w połowie zorientowałem się, że nie chodzi abym czas zrobił a dojechał:-) pojechałem raz i drugi, tak, że rozumiem z grubsza jakie są problemy przy nieidealnej technice - wszystko dzięki lski
-
Zajebistosc nie jest realna i nie ma co od niej tego oczekiwać. Ja miałem dwa odkrycia slalomka sztekle - kręciła jak szalona a także szersza scotta szczególnie po świeżym opadzie także poza trasą ale nie tylko. Master GS w wersji dynastar/rossi też miał swój moment ale na niej jeździłem zawsze no prawie więc zachwyt bardziej umiarkowany.
-
Co Ty k… wiesz o wieczności;-) policz proporcje i nie wyjdzie już tak tragicznie - choć oczywiście to inna liga
-
Masakra - miewałem pod butem gulę ze śniegu co pewien czas ją z trudem ścinałem - tak się na da iść a co dopiero biec. Serwis kto im tam robi? Elantkowski nie narzekał https://eurosport.tvn24.pl/skialpinizm/mediolan-cortina-2026/2026/jan-elantkowski-bez-awansu-do-polfinalu-sprintu-w-skialpinizmie-zimowe-igrzyska-olimpijskie-2026_vid60058298/video.shtml
-
A jak nartę Mikoski akurat upuści i to GS?
-
Może w duecie lepiej będzie?
-
A to nie jest tak, że one same wybierają partnerów? Przyjdzie któraś z Lubeckim i co panie zrobisz?
-
Ups. Z nart wróciłem. Dzięki za info. I jak zakwalifikowali się? Ps załapałem się na medale Hiszpan rusek i francuz na podium.
-
Dziś W eliminacjach sprintu w narciarstwie wysokogórskim zobaczymy Iwonę Januszyk i Jana Elantkowskiego
-
Eee tam dla przeciętnego to biegówki w koło domu nawet bez nart.
-
Niekoniecznie cena szkolenia ludzi zniechęca - a narty klikasz i masz…
-
Ja kiedyś natrafiłem w Soelden na gościa z Borde - deski ładne, pewno nietanie. Ktoś z Was miał okazję jeździć może?
-
Myślałem, że to twoje piłowanie to jakaś literówka, bo coś z kontekstem słabo… miłego dnia…
-
Tylko dla ciebie, dla nikogo innego. A teksty cudze. Sam bym tego lepiej nie wymyślił. PS. A tymczasem bierę złom i jadę na narty na nasz kamieński lodowiec, czego tobie i mitkewi też życzę... oczywiście nie na czterech parach nart bo przecież się nie rozdwoicie. No chyba, że z tym piłowaniem jakaś akcja? AI nie poprawiła?
-
To nie ja, to AI wzorowana na Sztaudyngerze. Mi by się nie chciało dla Ciebie wiersza pisać. Nie bądź taki delikatny, twardy bądź jak Roman Bratny. Teraz Waligórski... System wyważeń Dostał kiedyś Dreptak dyrektywę dziwną, By spłodził satyrę, ale pozytywną. Usiadł więc przy biurku, napił się koniaku I machnął satyrę na Resort Dreptaków. Zrobiła się chryja, Dreptaka wezwali: - Przeczytajcie głośno, coście napisali! Zapoznał ich Dreptak z tym swoim kawałkiem: - Resort jest do kitu, atoli nie całkiem! Odezwał się pewien działacz starej daty: - Cóż, jest tu pozytyw, choć jest i negatyw! - Owszem - dodał drugi - też mam takie zdanie, Gryząca ironia, a przy tym uznanie! Wtem wyskoczył trzeci, pozbawiony taktu: - To nie jest satyra, lecz stwierdzenie faktu! Natomiast w satyrze pisać by musiało, Że, nieprawdaż, Resort... (tutaj go zatkało), Redaktor naczelny przeciął problem łatwo: - Satyra to dobra, ale nie zanadto, Jej autor jest zdolny, ale nie nadmiernie, Oddał treść prawdziwie, chociaż niezbyt wiernie, Więc stosując system ostrożnych wyważeń, Czekajmy z satyrą na rozwój wydarzeń! Co rzekłszy, dał rozkaz zamknięcia narady, Był bowiem odważny. Ale bez przesady.
-
Piszę do Ciebie z wielkiej litery. Nie z sentymentu, lecz czystej maniery. Bo choć charakter Twój całkiem jest mały, to formy grzecznościowe tak mi kazały.
-
To nie ja. To AI poprawiła. Dla mnie szacunek nie mierzy się wielkością liter. Po co komu wielkie litery, jak obok inwektywy?
-
Zdaje się, że temat zaorałeś ty z Johnym. Ja jedynie na uszczypliwą uwagę Johnego odpowiedziałem ironią. Czepiałem się przelicznika na 4 pary "zwykłych" nart. Po co to komu? Dalej już grały wasze kompleksy. W twoich gównach nie zamierzam się taplać. Lubisz to nie będę ci przeszkadzał.
-
O czym Ty piszesz, jakie książki? Skąd je wyciągnąłeś? Samokrytyka godna pochwały. Choć Kordian z Ciebie mierny.
-
To forum nie wersal. Ale szambo i tak wybija. Wielka litera kultury jak widać nie czyni.
-
Niezbyt finezyjny żart. Stać cię na lepszy.
-
Wreszcie. Nie żebyś ty był znowu jakimś fascynującym interlokutorem.
-
Kolesi to masz na swojej knajackiej dzielni. Nie pamiętam żebym gdzieś się chwalił jakąkolwiek kolekcją. Przecież ja nic nie kolekcjonuję. Na nartach raczej jeżdżę. Złom zbierałeś ongiś ty więc bez projekcji proszę.
