Skocz do zawartości

Jasiek.

Members
  • Liczba zawartości

    581
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Jasiek.

  1. Nie chcę nikogo zachęcać (wręcz przeciwnie) do nartowania na Chopku.  Przeczytaj dobrze to co napisałem o warunkach i wietrze! Nie znam Cię ani Ty mnie. Nie wiem gdzie i na jakich trasach jeździsz. Czy opowiadam bajdy... zapytaj tych co pisali tak jak Ty a jak pojechali ze mną to zrozumieli o czym ja pisze. Czy sadzisz, że ja jestem masochistą który od kilkunastu lat katuje się za kare na Chopku? Jeżeli poznasz tą kapryśną górę to ją pokochasz. To co pisałem już kilkanaście razy, to nie jest góra do narciarstwa rodzinnego... rekreacyjnego... to TMR ją na taką przerobił! Dużo ludzi? tłumy? kiedy? w Sylwka, 3królików, ferie Wawy i śląskie... od marca eldorado a w kwietniu pustki. A to jest właśnie mój sezon (na który czekam z utęsknieniem).  Piszesz jest lód... no raczej "betonowo twardo", niestety sprzęt trzeba przygotować i odpowiednio dobrać do warunków. W Alpach też! Kamienie... jak to kiedyś mądrze mi #Mitek odpisał: można ominąć Tłok (też nielubiem,nielubiem... ) jest ale tylko w szczytowym (nieszczęsnym) odcinku albo na górnym FISie, bo tam tłumy tych co nauczyli się jeździć w Białce a tu walczą o przeżycie ale jeden i drugi można spokojnie po free (przytrasowym, bez wyczynu) objechać (no chyba, że piszesz o Lućkach).   Oprócz tego, powiedz mi, gdzie w promieniu 500km od Gliwic: mogę pojeździć na takim poza trasowym terenie, gdzie znajdę ZAJEBISTE żleby takie jak na Chopku??? odpowiedź jest jedna NIE MA! zaznaczam nie chodzę na nartach! na nartach tylko zjeżdżam! Skitury nie moja bajka (chyba)   Co do Łomnicy... mały powiew i stoi! chyba, że mówisz o dole ale to nie moja bajka.  Strbskie... 1 trasa na Furkocie a reszta dupowożenie jak w Wiśle.   Ale wystarczy o SVK bo to inny temat. Pozdrawiam PS1. i nie porównuj proszę tych stoków czy Szczyrkowskich do Białki...  PS2. znalazłem parę filmików i zdjęć z Chopka sprzed 11-12 lat  (bez Funitela) ale to w innym wątku.
  2. Kto mnie zna to wie, że na Chopku spędziłem kupe swojego życia. Policzyłem, że od kiedy wszedł Gopass to ponad rok. System pokazuje ponad 400dni    a wcześniej nie wiem.  Kocham tą kople i tyle. Warunki są tam faktycznie trudne przez większość sezonu (ale może dlatego go lubię) a pogoda kapryśna. Mgła taka jakiej nigdzie indziej nie spotkałem a wiatr łeb urywa ale... jest cudownie. Rano na trasach można poszaleć, bo stoliczek i zero luda. Jak robi się ciasno są dwa wyjścia. Albo znaleźć trasę bez ludzi (jak znasz Chopka to raczej nie problem) albo wypadasz poza trasy i bajeczka. A wtedy warunki na trasach i kolejki jakby mnie nie interesują. Raz na godzinę można postać. Zjazd ze żlebu to nie jest przelotka po "jedynce". W knajpach większość obsługi już mnie zna (mam ulubione) a więc nie mam nieprzyjemnych doznań.    Co do Szczyrku to myślę, że to "my" sobie wykombinowaliśmy, że jak Slovaki ich kupią i zrobią nam kurort to będzie rewelacja... No i patrząc, to jak nie oni to dalej bujalibyśmy się na zardzewiałych orczykach. A nie ma co się wqrviać, że tyle luda bo to przecież my robimy ten tłok. Trzeba by jakiś grafik czy coś Po prostu u nas jest za mało takich stacji gdzie dało by się poślizgać. Niestety tam jest konieczność wybudowania nowych tras (nie takich jak z "kopy"  A przy obecnej infrastrukturze jedynym wyjściem to otwarcia wszystkich tras i kolei a nie jednej. No i Bieńkula + wyciąg!!! Błędem była budowa gondoli w tym miejscu. Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem (pewnie niewiele droższym)  były dwa krzesła 4 osobowe (lub 6 i 4) jedna z Czyrnej oczywiście.    A porównywanie naszych górek do Alp nie ma większego sensu. My południowcy wyskakujemy na Chopka nawet na 1 dzień czy na weekend a Austrię nawet najbliższą no raczej nie da rady. Szczyrk czy inne oświetlone pagórki to nawet po pracy dla relaksu. Cóż Wam z centralnej czy północnej Polski dziwię się, że przyjeżdżacie na tydzień do Szczyrku bo i po co?
  3.   Nigdy nie zmywałem. Jeżdżę do momentu kiedy ślizg zaczyna być biały. A wtedy już nie ma smaru na krawędziach   Stary pozostały smar ściągam, silnie rozgrzanym żelazkiem a raczej wprasowuje w ślizg jako podkład pod nowy a przy okazji wygrzewam ślizg. Po takim zabiegu jeżeli starego smary było za dużo i się rozlał po narcie to ściągam plastikiem z krawędzi i zaczynam nową zabawę. Ale każdy ma swoje przyzwyczajenia. Przez lata stosowałem wosk z gromnic (one nie mają chemicznych dodatków) ale ostatnio kupuję najtańsze smary o uniwersalnych temp. -10/+10 i nie narzekam. PS. znaczy zaczynam narzekać i bluźnić bo warun coraz lepszy a narty mają jeszcze pospuszczane wiązania i to bez perspektyw  
  4.   Świeczka nie ale może gromnica? 
  5. VIP GOLD... to chyba wasz syndrom nowobogadzkich... PS. naklejka na auto chyba zapadł bym się ze wstydu pod ziemię
  6. A ja tak bardziej tradycyjnie, życzę Wam udanego Sylwestra a w Nowym Roku, spuśćmy koronkę razem z pisem do szamba... Życzmy sobie normalnego nartowania, bez obostrzeń i kretyńskich zakazów. Śnieg i stoki już na nas czekają... a my już niedługo też dołączymy! Koniec z ferjami bez dzieci... Koniec stoków bez narciarzy... Bo jeżeli tak ma być, to życzę Wam kościołów bez wiernych Amen Pozdrawiam, trzymajcie się zdrowo na ten 2021
  7. Jasiek.

    Idą Święta

    Trzymajcie się zdrowo i do jak najszybszego spotkania na stoku.
  8. Jasiek.

    Narodowe szczepienie

    Nie daleki... tylko daleko... tam gdzie car i Stalin "uszczęśliwiał" ludzi
  9. Jasiek.

    Narodowe szczepienie

    Ja się zaszczepię tak jak najszybciej będzie to możliwe. Fakt, powinni przed szczepieniem robić badanie na koronkę. Podzielam zdanie, że ci którzy odmówią szczepienia w razie choroby powinni ponieść pełne koszta leczenia. Tak samo uważam, że jeżeli ktoś nie szczepi dzieci, to nie powinny być one przyjmowane do publicznych przedszkoli. A jak ktoś w XXI w. twierdzi, że szczepienia nic nie dają a wręcz szkodzą powinien pomyśleć o wyjeździe daleko na wschód albo inny księżyc.
  10. Byłem wczoraj (w sobotę). 8.00 nie załapałem się na 1 parking ale otworzyłem 2. O 9 był już pełny i ten. Dobrze zorganizowali podejście do gondolki. 5 korytarzy z tym 2 środkowe wyłączone. SKIPATROL pilnuję kominiarek i innych maseczek. W gondolce 3-4 osoby no chyba, że rodzina lub grupa. Okna otwarte. Nawet spoko... Czas oczekiwania ok. 10 min. Te kolejki z kamer, to przez płotki ale kolejka fajnie się przesuwa. Jeździ jedna trasa (Kopy nie liczę). Warun średni. Rano twardo, nierówno. Potem przesypy cukru. A jak się zrobił warun to zaczęła się rzeź mniej zdolnych, gąszcz padających na twarz i inne części ciała. Zabawa przestała być zabawna. Spakowałem zabawki i na obiad byłem w domu. Jak miałbym za to zapłacić to chyba bym ich pogryzł ale że za darmo no to pobawiłem się przy fajnej pogodzie. Ale wystarczy... Plan: czekam do marca na Chopka i Molltka Pozdrawiam PS. dodam, że w sierpniu na Molttku lepiej pojeździłem
  11. Jasiek.

    Pierdolony kościół

    I to mi się podoba... kościół a pis to jeden ch..j! Trzeba to zwalczyć! to i to układ mafijny! i nie ma to tamto...
  12. No i wykrakałeś... Austria zamyka stoki. Tylko dla sportowców! Molltek stoi! No i pojeżdżone Cóż...
  13. A moim zdaniem to wszyscy "specjaliści" są w czarnej dupie i ich teorie to: prawdopodobnie, chyba, napewno, tak a jak nie no to... mówiłem, że to nie ma sensu! Dla mnie zdrowo rozsądkowość to podstawa! Jeżdżenie na rowerze w maseczce - debilstwo, tak jak chodzenie w maseczce, gdy w okolicy nie ma nikogo. Ale jak w markecie jakiś debil pcha mi się na plecy, to nie pytajcie jaką "składnie językową" słyszy. Niestety przez "takich", normalni ludzie cierpią. Debilizm z zamknięciem restauracji, siłowni a pozostawiając otwarte "kościółki" dla elektoratu
  14. Tecnica-dużo dobrego słyszałem o Mach1 i postanowiłem zaeksperymentować. Trochę z szaleństwa, trochę z ciekawości. Impacty110 to bajka. 4 lata mało który but wytrzymuje (4 sezony to tak około 5000km na nodze, może nawet lepiej). Ja butów nie rozpinam, nawet przy brovarze. Raczej tylko dopinam w ciągu dnia, tak im dłużej tym mocniej. Każde buty na początku odbarczam (haluksy) i wszędzie tam gdzie czuje dyskomfort. A potem na stoku masz zapomnieć, że masz buty na nodze. Impacty nawet nie dociągnięte super trzymają nogę. Mimo flexu 110 nie czujesz dyskomfortu. X-pro trzeba było rozpinać co 3-4 godziny. Chyba słabszy wkład buta. Rozbiły się po 2 sezonach. Zaczęły cisnąć w kilku miejscach np. kostka. Jak wyciągnąłem "buta" z buta to pianki nie było, został tylko materiał.
  15. Ja nie będę tworzył wielkiej filozofii i teorii na temat doboru butów, bo koledzy napisali już wiele ale podzielę się własnymi doświadczeniami. Miałem x-pro 90, obecnie mam impacty 110 (lubie buty Salomona) ale dużo jeżdżę i buty się szybko zużywają. W tym martwym koronkowym sezonie postanowiłem wymienić i przejść na Tecnice. Kupiłem Mach1 ale w szerokości LV - mam szerszą stopę. Jak na razie nie miałem okazji przetestować na stoku. Leżą na nodze super ale siedzenie czy chodzenie w butach nie wiele pomaga w ocenie tego co będzie działo się na stoku. Mam nadzieję, że nie będę żałował. PS. planowany test 11.11 na Molltku Pozdrawiam
  16. Ja jestem optymistą. PS. Spoko wyślę Ci fotki... mam nadzieję.
  17. A ja nie będę chyba oryginalny ale 11 listopada planuję rozpocząć sezon zimowy na Molltku Pozdrawiam. PS. Trzymajmy się zdrowo...
  18. Jasiek.

    To jest forum narciarskie

    Ale nawet teraz w Austrii naprawdę da się fajnie pojeździć na nartach
  19. Tak nowa sezonówka. Kupiłem za 329? Czy jakoś tak... Odbiłem sobie już 3x39 jurków. Dziś warun rewelacja. Rano twardo. Na niebieskiej o 12 już trzymało ale o 11 pozwijali slalomy a trasy nie zdegradowali i czerwona do 15 była ok.
  20. Pozdrowionka z sierpniowych nart... Świetna zabawa.Śnieg miękki ale nie trzyma. Cudowne widoki. Molltaler ładniejszy latem jak zimą.
  21. Nie jadę typowo na narty. Planujemy trochę pochodzić, trochę pojeździć na nartach no i najważniejsze... nakarmić świstaki na Grossglockner'ze Załączone miniatury
  22. Jest ktoś może na Molttku? dajcie znać czy warto narty zabierać. A może ktoś planuję w najbliższych dniach? Ja chyba odwiedzę w czwartek albo piątek...
  23. No teraz byś chyba w maseczce jeździł Reżim sanitarny na maxa. Po godzinie zakupów masz 1,5 promila To nie Polska! to co zobaczyłem w naszej TV to szok. A ja rozpatrywałem bieszczady lub karkonosze... Tam na wyspach za brak maseczki 100 jurków na dzień dobry. Każdy jest świadomy zagrożenia i powrotu szaleństwa. Ale niestety coraz więcej wiary się zwala a więc może być nieciekawie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...