-
Liczba zawartości
1 270 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez Estka
-
Nowe buty narciarskie ciągły ból palców jakby za mały but?
Estka odpowiedział grejan → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Jest kilka przyczyn, które mogą powodować ucisk w palcach (zakładamy, że buty kupiłeś w dobrym rozmiarze): 1. Niewłaściwa pozycja. Kiedy masz założone buty powinieneś przyjąć narciarską pozycję i utrzymać ją aż do zdjęcia butów. Obojętnie, czy w tym czasie jeździsz na nartach, stoisz i podziwiasz widoki, czy maszerujesz do kibelka. To pięty mają być wbite w tylną ściankę, a nie palce w przednią. 2. Złe zapięcie butów. Zarówno zbyt ciasne, jak i zbyt luźne. Kiedy masz za ciasno zapięte klamry nad palcami, możesz czuć ucisk, a kiedy za luźno zapniesz klamry pozostałe - noga leci do przodu i palcami uderzasz o przednią ściankę. 3. Złe skarpety. Nie chodzi o cenę, a o złe dobranie - zbyt grube w okolicach palców, za ciasne, za duże, lub... koślawo założone . 4. Zimno. Niektórzy bardzo marzną w stopy, często czują zdrętwiałe i obolałe palce w nogach podczas jazdy. Ps. Od dawna jeździsz na nartach? Ktoś Cię szkolił, czy jesteś samoukiem? -
Tak. W przypadku kobiet musi być udowodnione, że ciąża zagrażałaby życiu kobiety, albo dzieci miałyby jakieś poważne wady. A u mężczyzny wystarczy sama niechęć do posiadania potomstwa.
-
Nie tylko aborcja. Jest więcej atrakcji, jakich jedna strona dostarcza drugiej. Na przykład podział na legalne i nielegalne zabiegi. Wazektomia i podwiązanie jajowodów. Niby zabieg podobny, a tylko jedna płeć w Polsce ma prawo nie chcieć mieć dzieci (więcej lub wcale). Zgadnijcie, która?
-
Cytat: "Super pomysł, żeby pokazać różnorodność i piękno ciał osób nieheteronormatywnych." Hmm... a ja myślałam, że oni bez ubrań wyglądają tak samo, jak osoby heteronormatywne.
-
Zauważyłam, że nadużywasz słowa "pisuar". Lubisz to francuskie brzmienie, czy po prostu pasjonujesz się ceramiką?
-
Ja mam takie, albo jakieś inne, ale firma ta sama. Są ok, pod warunkiem, że rozmiar pasuje do łydki. Tylko, jak widać na obrazku, to nie jest wyposażenie narciarskie.
-
To zależy, jak patrzeć. Z całego zestawu - tylko one przydadzą się w rehabilitacji po zabiegu. Więc są najlepsze .
-
Biedne jaskółki... Ps. Odetchnęły z ulgą, jak się trochę w latach posunąłeś .
-
Czasem się człowiek zagalopuje i wypowie o to jedno słowo za dużo.
-
Zdarzają się takie wpisy, jakby ktoś zanieczyścił powietrze podczas przyjęcia. To przypadłość osób chorych, niesprawnych, niewychowanych, albo zwyczajnie głupich. I tak też należy je potraktować - dyskretnie otworzyć okno, przewietrzyć pomieszczenie, chwilę przeczekać i udawać, że nic się nie stało.
-
Pisząc o aborcji na żądanie zawsze mamy przed oczami młodą, nieodpowiedzialną dziewczynę, której się nie chciało pomyśleć zanim... Ale życie nie zawsze tak wygląda. Są kobiety, które zachodzą w ciążę w domu pełnym przemocy. Mają świadomość, że dziecko poczęte z gwałtu będzie tak samo bite i poniżane jak ona, czy rodzeństwo, które już jest na świecie. Nie może odejść, bo jest całkowicie zależna od męża. Widziałam kiedyś program o kobiecie - lekko upośledzonej, ale zamężnej. Mąż się nią nie interesuje, nie mieszka z nią, ale co jakiś czas ją nachodzi i robi jej kolejne dziecko, po czym odwiedza ją opieka społeczna i to dziecko jej zabiera, bo ona sobie całkowicie nie radzi jako matka. Czwórka dzieci tuła się po kolejnych ośrodkach, nikt ich nie chce, bo są obciążone i chyba też nie mają uregulowanej sytuacji prawnej, a kobieta jest w kolejnej ciąży. Nie musimy akceptować "aborcji na życzenie", ale słysząc taki postulat warto pamiętać i o takich sytuacjach.
-
Różnica między Tobą, a moimi kolegami z pracy jest taka, że oni pozwali sobie na żarty, ale mnie nigdy nie obrazili. Ty natomiast nie żartujesz. Ty mnie po prostu obrażasz.
-
No i właśnie wznoszę - to zdanie, które napisałeś jest obrzydliwe. I to dużo bardziej niż większość seksistowskich dowcipów ukazujących się w dziale "Humor". Ps. Nie widzę powodu, aby reagować na każdy seksistowski żart. Wszystko zależy od treści, od kontekstu, a zwłaszcza od osoby opowiadającej. Pracowałam kiedyś w wyjątkowo wesołej ekipie. Open space, kilkanaście osób, w tym tylko cztery dziewczyny. Żarty latały nad biurkami przez osiem godzin dziennie. Od gimnazjalnych po naprawdę grube. Bez tematów tabu, a seks był oczywiście na pierwszym miejscu. Nie przypominam sobie sytuacji, żebym poczuła się obrażona, a jeśli nawet żart był złośliwy - to spokojnie odbijałam piłeczkę. Było wesoło, chyba że odezwał się... On. Kolega, którego żarty zawsze były nieśmieszne, zawsze głupie, zawsze obrzydliwe i zawsze obraźliwe. Na szczęście odzywał się dość rzadko.
-
Dziwisz się, że żądają całkowitej legalizacji? Kaja Godek zapowiedziała całkowity zakaz. Czyli gwałt i kazirodztwo, a następnie zagrożone życie kobiety. Protestujące muszą wyjść ze skrajną propozycją, jeśli chcą cokolwiek wyszarpać od tej władzy. Tak się prowadzi negocjacje.
-
Czy taka sielanka - tego nie wiemy. Przypominam, że Ludwiczek "jest fanem Konfederacji i jest z tego dumny". A jak wiemy, niektórzy Konfederaci "zawsze troszkę gwałcą kobiety" i wiedzą, że "jak nie krzyczy, to chce", "a nawet jak nie chce, to i tak jest potem zadowolona". Oczywiście "gwałcić trzeba tak, by tego nie zgłosiła". Więc... żona, trójka dzieci, zadowolony z siebie obrońca życia... wszystko to fajnie wygląda, ale nie wiemy, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami. Na pewno kolega nie ma żadnego problemu z obrażaniem kobiet i dopuszcza "walenie ich w mordę".
-
Ożeż... Ja ja bym chciała wszczepić te miniaturki człowieka w te wasze wyrzeźbione lub otłuszczone brzuchy i podziwiać jak się dobrze bawicie podczas tej - tylko "inkubacji". Zobaczyć, jak rzygacie, jak wam jest słabo, jak puchną wam nogi, jak pęka wam skóra na brzuchu, jak nabrzmiewają wam piersi, jak bolą was plecy. Jak się relaksujecie półrocznymi zaparciami, kopniakami w pęcherz i dwudziestoma kilogramami nadwagi. No i na końcu - zobaczyć jak dzielnie rodzicie obrońcy życia, panowie świata i kobiet. I nie ma opcji, że któryś nie chce, nie może, czy się boi! https://kobieta.wp.p...82742162986113a
-
Zapytałam, czy masz dzieci, bo Twoja wypowiedź świadczyła o tym, że g... wiesz o byciu rodzicem, a zwłaszcza matką. Żadna kobieta nie zrezygnuje z dziecka, bo jej się ono nie podoba i jest mniej fajne niż sobie wymarzyła. Ale patrzeć na cierpienie własnego dziecka, patrzeć na jego umieranie, patrzeć na stan, który nie będzie się poprawiał, patrzeć i nie móc pomóc - to jest wizja tak straszna, że każda, ale to każda kobieta truchleje na samą myśl. Zwłaszcza, że wiele dzieci nie cierpi przez kilka godzin, ale przez wiele lat. Mają wady tak ciężkie i tak straszne, że krzyczą z bólu każdego dnia. Gdy rodzi się chore dziecko, to rodzice wiedzą, że jeden z nich nigdy nie wróci do pracy, a drugi będzie musiał zapewnić... no właśnie co? Przecież, planując dziecko nikt nie zakładał corocznych operacji w zagranicznych klinikach, wózków inwalidzkich, specjalistycznego sprzętu medycznego, pampersów na 30 lat, rehabilitacji przez całe życie i przebudowy domu. Piszesz, że nawet zdrowe dziecko może mieć wypadek, czy może zachorować. Owszem. I to jest lęk, który towarzyszy nam - rodzicom przez całe życie.
-
Masz dzieci?
-
Rozumiem, że chciałeś być miły, ale zastanów się, czy to był aż taki komplement, jak Ci się wydaje? Jedno kopnięcie w tę część ciała i cienko piszczycie. Co innego, gdybyś Ty usłyszał, żeś chłop z prawdziwą c..ą. Że potrafisz znieść krwawienia, plamienia, pieczenie, szczypanie, porody, poronienia, nacięcia, pęknięcia, rozciąganie, zszywanie, wymazy, wzierniki, szczoteczki, patyczki, haczyki, wypalanie, wymrażanie, łyżeczkowanie, głowice, nożyce, tampony, wkładki, krążki, podpaski, wyjście czterokilogramowego człowieka...
-
Księga Mateusza 22:35 i dalsze: A jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę: Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe? On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy. Możesz podać mi kilka przykładów pokazujących, jak PiS w praktyce stosuje Prawo Boże? Może coś o protestach rodziców dzieci niepełnosprawnych? Albo o prośbach rezydentów? A może o zeszłorocznym potraktowaniu nauczycieli?
-
Hmm... patrzę i nie wiem już, co będzie bardziej niewygodne - ta maska, czy te gacie? Na pewno w żadnym nie da się chodzić bez poprawiania .
