Skocz do zawartości

mlodzio

Members
  • Liczba zawartości

    847
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    24

Zawartość dodana przez mlodzio

  1. Mając ok.12 - 14 lat /mieszkałem wtedy w Bytomiu na Szombierkach/ ujeżdżałem na tzw "Bagrach" drewniane narty "Hikory" 210 cm, kijki bambusowe z misternie wykonanymi z bambusa i rzemienia kółeczkami, buty jakieś typowe narciarskie skórzane. Nikt nie zwracał uwagi na dopasowanie długości, rozmiaru, itp. fanaberie. Cieszyliśmy się że w ogóle jeździmy, że są narty, że jest górka, że jest śnieg /ten z reguły leżał od grudnia do marca/. Potem mając ok.16 lat używałem nart "Zefir" 210 cm /ta długość do dzisiaj mnie prześladuje/ piekielnie ciężkie, buty jakieś polskie plastikowe skorupy /może "Kasprowy"/. Jeździliśmy wtedy z kolegami z Katowic lub z Sosnowca pociągiem do Bielska Białej, przesiadka na autobus i do Szczyrku !!!. Zobaczyć wtedy jak pociąg na dworcu w Bielsku Białej wydala z siebie kupę narciarzy i jak ta kupa maszeruje na drugą stronę ulicy na dworzec autobusowy to widok dzisiaj bezcenny. Dzisiaj nie mam problemów w stylu: że stok nieprzygotowany, że wyciąg taki, śmaki, owaki /ma po prostu być/, że narty za długie, za proste, za krzywe. Cieszą mnie każde narty, każda ośnieżona góra i każde nienarzekające narciarskie towarzystwo.
  2. Bardzo krótko - dobry narciarz to narciarz skuteczny bez jakichkolwiek wyjątków. Dobrym więc nie jestem :/
  3. Narciarstwo zjazdowe jest całe takie jakieś schematyczne - najpierw na górę a potem w dół, dalej raz w lewo raz w prawo ... - istna monotonia. jednak uzależnia jak narkotyk :/
  4. Ta jazda jakaś taka ... ? ... ? monotonna - wyłącznie w dół, wyłącznie raz w lewo raz w prawo, czy nie można inaczej ?. Też bym chętnie pośniegował - ehh !.
  5. Ta jazda jakaś taka ... ? ... ? monotonna - wyłącznie w dół, wyłącznie raz w lewo raz w prawo, czy nie można inaczej ?. Też bym chętnie pośniegował - ehh !.
  6. Cyt " ... Wpasowałem się w Stockli po paru kolejnych dniach, winna była nieprecyzyjna wtedy moja technika . ... " To mój temat z ubiegłego sezonu. Po długim czasie zauważyłem nowe posty, to postanowiłem poinformować jakie wnioski wyciągnąłem po kolejnych próbach. Bardzo dziękuję wszystkim za zainteresowanie. Tak to ta narta którą wskazuje Spiochu, to nie jest SL! Wiem że obie narty modelowo "stareńkie" - obie z mniej więcej z tego samego rocznika i sądzę że z tej samej lub sąsiedniej półki. Wchodząc w ich posiadanie chciałem mieć własne i tanie "narzędzie/a" na etap transformacji sprzętowo-stylowo-narciarskiej. Wszystkich gorąco pozdrawiam - do zobaczenia na stoku i nie tylko. ..... tę zaplanowaną funkcję spełniły i będą spełniać jeszcze w najbliższym sezonie - a potem .... ? .... - aż strach pomyśleć: - jaki model ?, - jaka długość ?, - jaki ... ?, - jaka ? ... - ale na szczęście mamy forum.
  7. Przepraszam że tak późno, wielkie dzięki za porady. Wpasowałem się w Stockli po paru kolejnych dniach,, winna była nieprecyzyjna wtedy moja technika. Bardzo stabilne w skręcie, bez wyraźnego polecenia nie "szurną" ani o jotę. Pozdrawiam.
  8. Jeżeli nie przekonam się do nich to kto wie ?, jednak na razie poczekam na ewentualne porady i po kolejnych próbach zdecyduję.
  9. Bardzo, bardzo gorąco witam wszystkich forumowiczów. Forum obserwuję od ok.12 miesięcy i nadszedł czas że chciałem prosić o poradę lub rozwianie moich wątpliwości. Mężczyzna, 52 lata, 180cm, 90kg, na nartach jeżdżę z różną częstotliwością od dzieciństwa, w ostatnich latach jednak rzadziej z powodu braku czasu i braku odpowiedniej ilości środków płatniczych (zaledwie kilka do kilkunastu dni w sezonie), umiejętności 7, lubię przygotowane stoki. W ubiegłym roku przesiadłem się z "ołówków" na "carvingi" trochę z konieczności (uszkodzone wiązanie) ale po pierwszych 2 godzinach prób z wielkim zadowoleniem i satysfakcją z tej przypadkowej przesiadki. Te 2 godziny zajęło mi znalezienie właściwego obciążenia wzdłużnego narty, oswojenie się z lepszą dynamiką skrętu i utrwalenie trzymania krawędzi non stop z wyjątkiem sytuacji szczególnych. Pierwsze próby odbyły się na Fiszerach XTR 168cm, a że były one pożyczone i nie byłem do nich przekonany to w ciągu kilku dni wszedłem w posiadanie 2 par innych używanych nart: - Volkl P60 Slalom Carver 170cm, 93-63-111mm, R14,6m (sezon 03/04), wiązania Marker Motion AT - Stockli Laser SC World Cup 168cm, 92-62-108mm, R?m (sezon 04/05), wiązania Elan EL10 (podniesiona piętka) z płytą Tyrolia Speed Plate. Obie pary są w bardzo dobrym stanie (krawędzie, ślizgi, nawet górna powierzchnia). Obie pary mają wiązania ustawione centralnie do wskaźnika na narcie i bucie Powyższy wybór wynikał z preferowanego stylu jazdy i parametrów polskich stoków. A teraz do rzeczy: Volkl-e swoim charakterem od razu przypadły mi do gustu natomiast Sockli mają chyba inną sztywność (wyższą) lub inny charakter bo trochę trudniej jest mi się w nie wpasować a lubię dynamiczną jazdę raczej ciasnym skrętem. Proszę doświadczonych sprzętowo narciarzy o radę czy Stockli ma faktycznie tak inny charakter?, czy może zmiana usytuowania buta coś zmieni, czy może są jak dla mnie zbyt sztywne, czy może podniesienie buta płytą daje tę różnicę?, czy może ze mnie d .... nie narciarz ? ;-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...