Skocz do zawartości

kordiankw

Members
  • Liczba zawartości

    7 325
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    89

Zawartość dodana przez kordiankw

  1. Pamiętam podobne z czasów, gdy były u nas porządne zimy. Służyły do odśnieżania torów. Do usuwania z torów kandydatów do nagrody Darwina też by się nadały.
  2. Dzisiaj działa i bez tego 😉. Strajk maszynistów i jazda z prędkością 20 km/ h przez wszystkie przejazdy 😂, powinno być bezpieczniej.
  3. Marek, trochę się jednak zmienia i na samych torach, Pendolino do Gdańska, Krakowa, czy Katowic jedzie z prędkością 160-200 km/h. Przystosowywane są tory do prędkości 200-250. Żeby pociągi mogły jeździć takimi prędkościami, tory trzeba było do tego dostosować. W mojej bliskiej okolicy modernizowane są tory z Warszawy do Otwocka, a torowisko powiększane o cztery tory, tak aby ruch lokalny nie blokował pociągów dalekobieżnych. Kolejną w planach jest modernizacja linii z Warszawy do Mińska Mazowieckiego również do standardu cztero torowego. Coś się jednak dzieje. Jeżeli pociągi jeżdżą dwa razy szybciej niż 40 lat temu. To tym bardziej nie wolno wjeżdżać na przejazd przy zamykającym się szlabanie. Kierujący autem nie stosujący się do tych przepisów, powinni mieć świadomość, że za wjazd na zamknięty przejazd grozi kara śmierci bez możliwości apelacji. I jeszcze jedno, większe prędkości na torach, to warunek, że nie może być przejazdów niestrzeżonych, czyli tylko awaria szlabanów mogłaby być przyczyną wjazdu pod nadjeżdżający pociąg. Jednak przepisy ruchu drogowego nawet przy otwartych szlabanach nakazują zwolnić i sprawdzić czy nie nadjeżdża pociąg. Ograniczone zaufanie nie ogranicza się tylko do innych kierowców. PS. Mikar był szybszy. Dodam jeszcze jedno, te 30-40 lat temu, tory były budowane z kilkudziesięciometrowych szyn łączonych klamrami ze szczeliną i na podkładach drewnianych. Obecnie są to szyny jednolite i spawane na podkładach betonowych. Trochę się jednak zmieniło.
  4. https://www.gov.pl/web/numer-alarmowy-112/przejazdy-kolejowo-drogowe
  5. O wiele taniej będzie, jeżeli przed wjazdem na przejazd kierowcy dwa razy się upewnią, że mogą bezpiecznie przez niego przejechać. A ja się nie napinam, tylko grzecznie tłumaczę, że pociąg to nie auto osobowe, które da się zatrzymać na 50 metrach. Może trzeba mocniej wbijać do tępych łbów na kursie prawa jazdy, że pociąg ma swoją masę i potrzebuje odpowiednio długiej drogi do zatrzymania.
  6. Jak skład jedzie 100 km/h a pociągi ekspresowe czy Pendolino o wiele szybciej, to jak zobaczysz coś na przejeździe kilometr przed składem to już jest za późno, żeby zatrzymać się przed przeszkodą. A teraz wyobraź sobie, że jedziesz autem 100 km/h, czy jesteś w stanie z odległości kilometra ocenić, czy auto kilometr dalej zepsuło się, czy może zgasło i za chwilę zjedzie ci z drogi? A czas leci, a ty musisz podjąć decyzję w ułamku sekundy, a i tak będzie spóźniona. Miałem kiedyś taki przypadek, że ciągnąłem z Dęblina do Małaszewicze skład z cementem na ruskich wagonach. One mają inny sposób łączenia wagonów na tzw. auto szczepy, przez co cały skład jest bardzo sztywny. Miałem chyba na haku coś około 2000 ton. Na tarczy ostrzegawczej był sygnał, że na semaforze jest "stop". Do semafora było jakieś dwa kilometry, jechałem nie więcej niż 50 km/h, było lekko z górki i padał deszcz. Zatrzymałem się kilka metrów za semaforem. Ludzie sobie nie zdają sprawy jaka jest bezwładność takiego składu.
  7. Gdybyś choć raz przejechał się w lokomotywie i zobaczył jaka jest droga hamowania składu, nie pisałbyś takich głupot. Przed Szkołą Oficerską, przez rok jeździłem jako maszynista, więc jakieś pojęcie mam.
  8. Przecież wymienione inwestycje w mojej okolicy, jako główny cel mają rozładowanie ruchu. To nie są przejazdy w środku lasu czy łąkach, tylko w rejonie, gdzie nawet kilkuminutowe opuszczenie szlabanów powoduje ogromne korki. Kolejną sprawą, jest dostosowanie torów do większych szybkości. Na takich liniach muszą być bezkolizyjne przejazdy. Zanim zacznie się coś potępiać w czambuł i pisać, jakie są to koszty i aby ich uniknąć wystarczy spojrzeć w lewo, prawo, trzeba się trochę zorientować gdzie to się buduje i po co.
  9. Oczywiście, nie wiem skąd mi się wzięła Zamieniecka.
  10. U mnie na odcinku 30 km do Warszawy Centralnej, PKP wybudowała dwa tunele w Sulejówku, obecnie trwa budowa dwóch kolejnych w Wesołej i Rembertowie. Dodatkowo wybudowano wiadukt w ciągu ulicy Chełmżyńskiej w Warszawie i pomiędzy Halinowem i Cisiem, ten drugi jednak to na drodze technicznej przy autostradzie, więc to GDDKiA. W planach kolejny tunel w Halinowie i wiadukt pomiędzy Halinowem a Sulejówkiem Miłosną. Coś się dzieje w tym kierunku. Moim zdaniem wiadukt jest lepszym, pewnie też i tańszym rozwiązaniem, ale nie wszędzie da się go wybudować. Tunel w Sulejówku chwilę po oddaniu został zamknięty na kilka miesięcy, bo kierowca lawety z przekroczoną skrajnią, miał w poważaniu ograniczenia wysokości i uszkodził pierwszą belkę rozporowa na wjeździe do tunelu.
  11. Bo nie było Teleranka 😭
  12. Wtedy byłem w drugiej klasie technikum kolejowego. Dokładnej daty egzaminu już nie pamiętam, ale prawo jazdy wydali mi trzy miesiące po egzaminie, więc mogło to być 17 grudnia. Kurs rozpocząłem 3 września, nie miałem wtedy skończonych 16 lat. Wówczas kurs można było robić w wieku 16 lat i wymagana była pisemna zgoda rodziców. Ja skończyłem 16 lat kilka dni po rozpoczęciu kursu, kierownik kursu przymknął oko na te kilka dni.
  13. Ja w grudniu 81'. W noc w przeddzień egzaminu spadł śnieg. Moje pierwsze doświadczenie z jazdy na śniegu maluchem na egzaminie. Udało się za pierwszym podejściem.
  14. kordiankw

    Czarna Góra

    Martyna zdobyła koronę ziemi, może to nie cykliczne starty w diamentowej lidze, ale przygotowanie wydolnościowe też trzeba zrobić.
  15. Ja napisałem, bo tak można interpretować twoje wypociny. Opresyjne Państwo uwzięlo się na Bogu ducha winnych kierowców, a przecież wypadków komunikacyjnych jest o wiele mniej niż samobójstw. Dlaczego tym się nie zajmie? A tak w ogóle to masz rację.
  16. Nie, biadolisz tu jak bardzo Państwo prześladuje kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego, bo umówmy się, tych co stosują się do zasad ruchu drogowego te szykany nie dotyczą. Idąc twoim tokiem myślenia, skoro samobójców jest o wiele więcej, to dociśnijmy także tę grupę. Ale jak ocenić kto jest potencjalnym samobójcą? Może trzeba założyć, że każdy i wprowadzić podatek od wyhustania.
  17. Mitek ma rację w ocenie ciebie, czyli żeby zachować proporcje, Państwo ma nałożyć dodatkowy podatek od samobójstw? Poza zadawaniem retorycznych pytań, wskaż proszę rozwiązania, które może wprowadzić Państwo, a które przyczynią się do zmniejszenia liczby samobójców. Bo jak na razie to tylko pierdolicie, o tym jak duży jest odsetek samobójców w korelacji do ofiar komunikacyjnych, ale nie widzę tu żadnych propozycji rozwiązań.
  18. Co ty pierdolisz za farmazony. Jak nieopłacalne? Jak zważy się gość w wieku produkcyjnym, to nie zwiększa PKB. Jeszcze niedawno na czele państw z największą liczbą samobójców była Finlandia, teraz chyba Korea Południowa i co? W tych krajach panuje bieda? Państwo ma płacić ludziom za to, że się nie wyhuśtaja? A gdzie w tym wszystkim jest rodzina i najbliższi? Chyba jak coś się złego dzieje z bliską osobą, to w pierwszej kolejności należałoby jej pomóc, a nie oglądać się na to, żeby Państwo się tym zajęło.
  19. A w jaki sposób policja może przeciwdziałać samobójstwom? Od tego są psychiatrzy i psycholodzy. Chyba nikt sobie nie wyobraża, że dzielnicowy będzie chodził od domu do domu i zbierał wywiad, czy aby ktoś nie ma myśli samobójczych.
  20. Jeszcze w kwestii uzupełnienia. Toyota podaje pojemność baterii 77kWh. Jest to wartość brutto, netto to około 72kWh. Moja średnia z przejechanych ostatnich 1500 km to 12kWh na 100km. Jak łatwo policzyć, zasięg wynosi 600 km. Jazda w mieście, korki, włączona klima, radio, nawigacja. Jedna dłuższa przejażdżka na Lubelszczyznę, jazda autostradą w obie strony razem 200km, prędkość na tempomacie 125km/h, włączona klima, radio, nawigacja, zużycie 16kWh na 100km. Jak łatwo policzyć, zasięg przy tej prędkości w warunkach letnich około 450 km. Ze względu na swoją masę dwie tony i baterie umieszczone w podłodze, a tym samym obniżony środek ciężkości, to auto prowadzi się reeweelaacyyjniee. Żona wcześniej jeździła Rav4 hybrydą AWD-i z 2019 i nie chce już auta spalinowego. Jest zachwycona tym elektrykiem.
  21. 77kWh Style. W warunkach pogodowych jakie mamy obecnie, jeżdżąc w ruch miejskim, nie ma problemu osiągnąć deklarowany przez producenta zasięg 608 km. W zimie pewnie zmniejszy się o połowę.
  22. To fakt, na drodze publicznej czuję sie bezpieczniej niż na ścieżce rowerowej w Warszawie. A już dostawców jedzenia na ich bolidach staram się unikać jak ognia.
  23. To była taka mała prowokacja, wiedząc jakie masz podejście do elektryków.
  24. Wezmę żony damkę_elektryka 😉, ale w nim odcina wspomaganie przy 25 km/h, to wówczas ja umrę przy szybszej jeździe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...