Bedę w poblizu Valetty od 19lutego... chyba do 25 lub 26. Mijamy się?
Twoja taktyka jest też moją. Skuteczna od wielu lat... ;-), ale Malta jest zbyt mała by ją powtarzać corocznie.
Pazur zwykle jest potrzebny raz lub 2x na zycie narty, wiec czesto koledzy pomogą.. :-). No i rekawiczka na rękę z ostrzalką/kątownikiem, porusza się nlisko ostrego narzędzia...
A dla Beaty spoźnione podziekowania za mile spotkanie, i trud organizacyjny... no i zyczenie karnawalu na nartach...
https://www.facebook.com/share/r/16t9Wzgow3/
Co do pingwinka to ostatnio mialem stycznosc z takim jak na fotce. Ponioslo mnie na lod ( samobojca?). Jednak przezylem i jestem przyjemnie zaskoczony powrotem do umiejetnosci.... . W koncu to 50 lat przerwy, gdy na wf gralismy w hokeja....
Czyli jednak bez zmian.... chociaż po dzisiejszej snieżycy są szanse. Spadlo juz z 20 cm i pada nadal. Opony wielosezonowe niepolecane.
A wczoraj fajna imprezka na tej niebieskiej trasie:
https://www.facebook.com/share/v/1CDDdwjc5z/
Ja wolalem kibicowac na dole... 😉