-
Liczba zawartości
17 703 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Widzę, że nie widziałeś filmów jakie kręci nowy ihone. Mam gdzieś taki filmik z zeszłego roku ale nie chce mi się walczyć z przekształcaniem plików ale jakość i stabilizacja obrazu powala. Film kręcony na muldziastym stoku smartfoem z ręki przez Kacpra, który jechał za mną. Filmy ze stania muszą być robione z dołu na równym stoku i nie trzeba zoomu - wszystko widać jeżeli chodzi o technikę jazdy wybór toru itd. Ja filmy kręcę rzadko bo mi się nie chce ale kiedyś robiłem dużo na szkoleniach. Kręciłeś kiedyś VHSem jadąc? To była zabawa Andrzej... Pozdro
-
Cześć Hehe... Jak byłem w formie to jeszcze nie robiło się filmików. 🙂 Swego czasu kręciliśmy filmy instruktażowe kamerą VHS - to była zabawa. Gdzieś to może mam ale nawet nie chce mi się szukać nie mówiąc o cyfrowaniu. Żyjemy tu i teraz - wspominają dziadkowie. Ciekawe co kupiłeś, napisz wszystko. Pozdro
-
Cześć 2008: A w piątek może będziesz gdzieś w Warszawie, w okolicach 16.00-18.00 Adrian? Pozdro
-
Cześć Prognoza to jedno a charakter wiatru to drugie. Czasami niewielka różnica w kierunku daje dużą zmianę właśnie na tych stałych trasach. Jeździsz do pracy to wiesz. Ja w każdym razie jeżdżąc w tym roku o wiele mniej niż w zeszłym - do tej pory góra 2500 km a w 2023 prawie 9000km - nie czuję specjalnych różnic a jeżeli są jest to kwestia specyfiki dnia. Pozdro
-
Cześć Wiesz, 05-1 km/h czy nawet więcej to może być sporo czynników, lekki wiaterek, taki którego praktycznie nie czujesz wystarczy przecież. Ja wczoraj wracałem z pracy i miałem średnią 27,8km/h aż się zdziwiłem czy to możliwe ale wiało... 🙂 Nawet się nie zastanawiałem nad progowymi poziomami tętna o nie za bardzo wiem o co chodzi. Jak żyję i mam jeszcze zapas to znaczy, że próg nie został przekroczony. 😉 Pozdro
-
Cześć W sensie terenowym to dla mnie chyba nie ma znaczenia, byle było - jak to się mówi - fajnie. My właściwie wszystkie wyjazdy rowerowe, właściwie wszystkie nie tylko rowerowe planujemy razem z Rybelkiem. Przejechanie razem Pomorskiej było jedną z najfajniejszych rzeczy jakie zrobiliśmy razem w życiu. Niestety, ostatnie półtora roku z pewnych względów jest zmarnowane. Ale trzeba być cierpliwym i nie odpuszczać. Jedyną zabawą w jeździe do pracy jest ściganie się z elektrykami i szosówkami. Pocieszające jest to, że pomimo tego, że tak mało, jeżdżę zauważyłem, że formę trudno się gubi i to bardzo pozytywne. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć Witold Ty jesteś żołnierzem. Nie neguję ani wartości Twojej ani innych wojskowych. Rozumiem sytuację i tą konieczność dzisiejszych czasów, każdych czasów, ludzkich czasów. Zresztą, jesteś mądrym gościem, nie ma co tłumaczyć. Dla mnie każde wydane przez nas - ludzi - pieniądze na zbrojenia to wyraz naszej bezdennej głupoty. Dlatego też każdą złotówkę czy Euro tak wydaną uważam za zmarnowaną a Wasze życie uważam za marnowanie potencjału wybitnych w imię idei, które nie są tego warte. Stwierdzenie, że: "życie ludzkie jest najwyższą wartością" nie jest truizmem. Patrząc na historię ludzkości jest absolutną bzdurą. Stwierdzenie, że: coś jest "ludzkie", "po ludzku" itp. są podobnymi przekłamaniami typu antonimu. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć 1. I to napisałem na początku, to i tylko to - w tych warunkach pojachanie tak nie jest sztuką i nie trzeba być geniuszem. 2. We wspomnianych zawodach miejsca rozdawała pogoda - było gorąco i pojechać się dało tak jak się dało stąd wyniki. Pozdro
-
Cześć No właśnie o to chodzi, że dla mnie raczej nie ma to znaczenia. Liczy się ruch a nie otoczenie. Choć np. za Wisłą specjalnie nie tęsknimy bo to 1138km jazdy po wałach ale jest ikoniczna bo była pierwsza i po prostu trzeba. Najbardziej - terenowo - lubię pojezierza, zwłaszcza Suwalszczyzna jest zajebista bo to takie interwałowe do bólu jeżdżenie. Fajne rowerowo rejony to też nasz zachodnia granica byleby tylko nie korzystać z wyciućkanych niemieckich ścieżek rowerowych. Pozdro
-
Cześć To jest oczywisty ciąg logiczny ale nic nie usprawiedliwia, a zwłaszcza naszej głupoty... Pozdro
-
Mój tata, który zmarł w zeszłym roku też myślał , że go śledzą... Zastanów się na co masz realny wpływ? Pozdro
-
Włosi rzeczywiście w SL i GS a zwłaszcza w SL nie błyszczą. No to teraz już wiemy dlaczego. Są wysoko w rankingach sieciowych i to im wystarcza.
-
Cześć I zgodziliśmy się na koniec ale tak... wiesz... Tacy jesteśmy - ludzie, jako gatunek. Oczywiście ta dążność do napierdalania (się - to bardzo ważne ale dodatkowe w tym momencie) wynika z naszej ewolucyjnej historii) i myślę, że raczej nie mamy szans jako gatunek. A RP... czy B... nie ma znaczenia. Pozdro
-
Jak na razie ja dla niej nie istnieje bo się nią nie interesuje w ogóle - spróbuj. Pozdro
-
Cześć Słusznie - sorry. Natomiast, może nie zauważyłeś - nie zgodziłem się z Wisławem w tej definicji... Natomiast czy to co Wiesław nazwał wojną oznacza dla Ciebie natychmiastowe napierdalanie? Taki był sens reakcji...
-
Każde relatywizowanie służy udowodnieniu własnych racji. Ustalmy jak myślimy i co jak nazywamy może będzie się łatwiej rozmawiało. Dla mnie polityka nie istnieje albo jest pomijalnym błędem. Pozdro
-
OK. Nicolo jest znacznie lepszy od Verdu. Zwracam honor koledze. Nawet mi wstyd, że tak się napiąłem. Pozdro
-
Zastanów się po prostu a nie przytaczaj nic nie znaczące nazwiska. Jeżeli my - Ty, ja itd. będziemy uznawali to za POŻYTECZNE to zawsze tak będzie. Ja uważam, że to dowód naszego upadku a nie postępu. Pozdro
-
Cześć Twoim zdaniem wydanie 300000 E na pocisk jest POŻYTECZNE???? Pomyśl może trochę... Pozdro
-
Nie rozumieją, że stan wojny nie znaczy napieradalania, i Ty się dziwisz? Nie zgadzam się z Tobą a przynajmniej nie powinieneś tego pisać - tak powiem. Bo znowu jest tu wiele płaszczyzn ale ja bym tego nie podsycał bo dzieci się uczą i znowu pojmą, że do wygranej prowadzi produkcja mieczy i terminatorów. Krótkowzroczność debilnych inwestycji w drony i czołgi jest dla mnie tak zabijająca w swojej tępocie (bo tępotą są w ogóle te inwestycje) że nie jestem się w stanie do tego odnieść, nie rozumiem i nie chcę rozumieć nawet. Pozdrawiam
-
No ty akurat do wykształciuchów nie należysz.
-
Cześć Ale propaganda jest kosztowna - sam wiesz. Pozdro
-
Cześć Pewnie gdzieś jest ale jednak Verdu to raczej "zjazdowiec", który znalazł się w GS a nie slalomista, który odważył się na GS. Ale warto poszukać. Czy ktoś z Was widział na trasie SL Hermanna Maiera albo Dominika Paris'a? Gdzieś był też filmik z Marco Odermattem na SL. Pozdro
-
"Człowieku, przecież tam kłamią!!!" Pozdro
-
Cześć Jurek ja pisze o warunkach "jak na filmie" a są bardzo specyficzne. Świeży opad ale chyba leciusieńko zsiadły, na super, ale nie zamrożonym do lodu podkładzie i do tego chyba bliska zera temperatura bo śnieg się grudkuje i lekko chwyta ale też znakomicie niesie. Pozdro PS Ja też patrzyłem na FIS ptk Pana ale nie umiem tego czytać niestety. Natomiast jak zawodnik nie startował praktycznie powyżej poziomu FIS. To znakomity narciarz ale akurat we Włoszech takich jest na pęczki. Marcos a Twój syn myślisz, że jakby chciał taki filmik zrobić to by nie zrobił? Pozdro
