-
Liczba zawartości
18 004 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
267
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Dla mnie pomimo tej supremacji Pogacara i pewnej jednostronności wyścig jest naprawdę ciekawy. Wiesz może to dlatego, że bardzo lubię tego zawodnika i mu kibicuję ale coś się dzieje. Bardzo fajny był etap i zwycięstwo tego francuza dwojga nazwisk co jeździ z bratem - widać było taka autentyczna radość... No i tereny te w górach... Marzy mi się TdF z Van Der Poelem, Roglicem, Evenwpoelem, Vingegaardem, Pogacarem, Kuss'em - jako liderem a nie liderem z przypadku, może Hindley albo Yates, któryś i każdy nominowanym liderem dobrej drużyny. Ale byłaby rzeźnia... Pozdro
-
Cześć Jak musisz być w tym St. Lambrecht to jedź dołem. Czyli do Villach i autostradami na Mediolan, tak będzie najszybciej. Przez tunel do Bormio się nie opłaca. A co do Bormio to.... są tam w rejonie zajebiste miejsca. Po spływie Ci napiszę. Brachol ale przecież po Stelvio nie zjedziesz bo fragmenty nie są w ogóle robione poza zawodami, chyba, że o czymś nie wiem, to sorry. Pozdro
-
Cześć A widziałeś dzisiaj... Pozdro
-
Anatomia po prostu.
-
Cześć Pierwsze w historii - dodajmy - zawody PŚ MTB w Polsce. Trasa tego zjazdu wydaje się dość wolna ale za to technicznie naprawdę trudna. A co do promocji - oni tylko na tym bazują, nic więcej do zaoferowania nie mają. Pozdro
-
Cześć Jasne. nie ma najmniejszego problemu. Przy złożonym 1/3 siedzenia to wchodzi nawet więcej niż 6 par. Wiesz ja mam zasadę, że jeżdżę zawsze z zaciągniętą roletą - względy estetyczne, że tak powiem. Gdyby nie to to i pół krowy by przewiózł bez problemu. 😉 Pozdro
-
Cześć Hehe - z miłą chęcią Marku ale zasady są takie, że nawet wody wziąć od Ciebie nie możemy, chyba, że będziesz stał przy trasie cały czas i oferował ja wszystkim uczestnikom. Podobnie nie możemy nocować w domu, ani nawet wpaść na kawę czy też wziąć od Amelki przy trasie koszulkę na zmianę. Jedna czwarta trasy to jest jakieś 280 km czyli akurat pierwszy dzień będzie, choć może uda się dalej... Bardzo dużo zależy od pogody, to właściwie sprawa kluczowa. Pozdro
-
Cześć Hmm. Mam Superba i tak podróżuję od paru lat i o kwestii wyjazdu na narty w ogóle nawet nie piszę i nie komentuję. Superbem zwiedziliśmy trochę podobnymi szlakami jak Krzysio Moruniek, tylko chyba nieco wcześniej Węgry, Serbię, Albanię, Czarnogórę, Macedonię, Kosowo - ponad 3 tygodnie w tym sporo po drogach bez 4x4 raczej nieprzejezdnych. Wszystko mieliśmy na pace łącznie z dwoma namiotami - stacjonarnym i rezerwowym, stoliczkiem, krzesełkami itd. i podróżowaliśmy przy zamkniętej rolecie. Syn 195cm wzrostu, córka też nie jest kurczaczkiem tak, że Victorze teorię zostaw teoretykom. Przejechanie 1000km po autostradzie tego typu samochodem to jak przejechanie 100km na rowerze - niezauważalna przejażdżka. Zapraszam do dłuższych przejazdów terenówką albo pickupem. Pozdro
-
Cześć Różnica przekracza te 200 pln Marku i to znacznie. Przynajmniej tak wynika z tego co piszą koledzy. Do Superba wchodzi wszystko dla 4 osób + sporo jedzenia i 6 par nart na luzie. Do tego nie mamy ograniczenia, że nam jakiś GS nie wejdzie bo wejdzie. To rzeczywiście dość spory i długi samochód. Różnica w spalaniu z paczką czy bez nie jest wcale taka duża jeżeli jedzie się rozsądnie i zamyka się w 0,5-0.75l na 100km. Wiesz, mniej więcej tyle co jazda z wiatrem i pod wiatr. Moim zdaniem wartości do nadrobienia finansowego na tankowaniu poza autostradami na przykład. Pozdro
-
Cześć No Wisła 1200 - przecież Ci mówiliśmy. Pozdro
-
Cześć Szczerze... nigdy nie wypożyczałem nart we Włoszech. Parę razy miałem taki układ, że dostawałem narty jakie chciałem i kiedy chciałem bo miałem za darmo taki pakiet (jako rozliczenie wypożyczeń zbiorowych). Pakiet wtedy kosztował chyba 110 czy 115 Euro za 6 dni z możliwością zmiany sprzętu. Teraz pewnie taki pakiet kosztuje koło 200E. Na ich warunki to może być niewygórowana cena. U nas narty sportowe kosztują 400-450pln za wyjazd. Sprzęt przygotowany, naostrzony, posmarowany na życzenie i ustawiony, którym realnie dysponujesz 9 dni - piątek-poniedziałek. Tak, że przytoczone 50 czy nawet 45 E za dzień z mojego punktu widzenia to bezsens. Ale jak ktoś ma kasę to oczywiście nic mi do tego. Pozdro
-
Cześć 50 E dziennie...??? Żartujesz chyba... Pozdro
-
Cześć Właśnie w czwartek opracowywaliśmy strategię na te wiślańskie wały i była scysja czy Kraków mijać czy tam gdzieś w Waszych okolicach nocować. Przeforsowałem zdaniem, że mijać, choć lubię Kraków. A jako, że nie lubię w ogóle miast i miejskości to chyba trzeba to uznać za komplement. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że Kraków ze swoją mająca wiele tysięcy lat (jako miejsce) historią ma to serdecznie w dupie, ale zawsze. No poza tym Kraków ma trochę farta, że mieszkają tam tacy ludzie jak np. Wy ale... myślę, że statystycznie w każdym większym mieście znajdzie się sporo fajnych ludzi. Pozdro
-
Cześć Fajnie, że było Wam tak fajnie. To znaczy ja się w ogóle nie dziwię - bo to oczywiste - tylko zazdroszczę, zazdrościmy serdecznie. Chciałem jeszcze dużo napisać ale... i tak wszystko wiadomo. Trzymajcie się serdecznie PS Jakby ktoś kiedyś albo już teraz miał być albo chciał być w Warszawie to pierwszy telefon proszę do nas, wiadomo.
-
Cześć Marku elastyczność jest moim zdaniem podstawą i nawet się tym nie zajmuję bo to oczywistość i to elastyczność w wielu aspektach ale...np. nie będziesz uczył początkującego od razu skrętu ciętego bo to po prostu niebezpieczne, nie każesz na etapie nauki wyważenia jeździć z rękami do tyłu bo nie ogarną kątów itd. Pozdrowienia
- 193 odpowiedzi
-
- krotkiskret
- narty
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć Nie mieszajmy w rozmowę Sitnu z sitnusiowymi pomocami bo mnie krew zaleje i będziesz winien chorobie. Również uważam, że czym innym jest szkolenie sportowca a czym innym nauczanie amatora. Szanowny Curex musiał najpierw umieć jeździć na nartach aby przejść na wyższy poziom szkolenia czyli szkolenie sportowe. A żeby się nauczyć jeździć korzystałeś z wzorca poprawnej jazdy technicznej. W szkoleniu sportowym zaczynamy analizować osobę - zresztą wiesz to lepiej i modyfikować to co robi pod kątem osiągów. Czasami może się okazać, ze trzeba wcześniejszy, ten podstawowy wzorzec zmienić, nagiąć pod wynik, ale... to kolejny etap. Pozdro
- 193 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- krotkiskret
- narty
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć No ale to nie było działanie szkoleniowe tylko raczej motywacyjne. Pozdro
- 193 odpowiedzi
-
- krotkiskret
- narty
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć Pytanie o jakim wzorcu myślisz Victor? Ja pisałem o wzorcu technicznym a ten jest raczej ustalony i oczywisty natomiast Ty chyba bardziej myślisz o wzorcu stylu, wzorcu motywacyjnym, który może być bardzo różny ale musi być zgodny z kanonem, czyli wzorcem technicznym. Pozdrowienia
- 193 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- krotkiskret
- narty
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć Sądzę, że wystarczyłby jeden taki pełny sezon jazdy - np. taki jaki miałeś w tym roku czyli te 45-50 dni na śniegu. Ja wiem jak jeździć ale brak objeżdżenia powoduje brak pewności i zbędą asekurację, która dodatkowo jest podbijana problemami pokontuzyjnymi. To by wystarczyło. Przy 6-8 dniach jazdy w sezonie nie ma w ogóle o czym mówić. Pozdro
- 193 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
- krotkiskret
- narty
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć Oczywiście, dobre samopoczucie to podstawa. Pamiętajmy jednak, że jazda na nartach jest działaniem technicznym opartym na pewnym wzorcu - nazwijmy go ideałem. Jeżeli jest tak jak mówisz to nie masz świadomości jak wygląda prawidłowa jazda, czyli wzorzec. Ja mam dość dobrą świadomość wzorca i widzę jak bardzo to co prezentuje obecnie od niego odbiega i niestety nie jest to już kwestia stylu ale zwykłych technicznych błędów. Pozdro
- 193 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- krotkiskret
- narty
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć I to jest właśnie styl jazdy narciarza. Dlatego na przykład z uwielbieniem podchodzę do każdego przejazdu Hermanna M. a z lekką dozą uśmiechu do jazdy Didier'a C. - zwłaszcza w GS. Choć byli, są absolutnie genialnymi narciarzami to ich styl jest tak różny. Podobnie p. Vlhova i p. Shiffrin. Przy lekkości i delikatności tej drugiej, pierwsza jawi się jak betonowy kloc na krawędziach ale przecież jest równie skuteczna. Mój styl jazdy na przykład - jak zobaczę się na jakimś filmiku, napawa mnie przerażeniem i już raczej lepiej nie będzie, może kiedyś było. Dziwi mnie tylko szczerze mówiąc, że wspomniany Rybelek czy tez dzieci moje jakoś się ślizgają a nawet wycinają bo za ich narciarską edukację jestem właściwie wyłącznie odpowiedzialny. Ale polega to na tym, że mieli dobre podstawy oraz wyrobione pojęcie jak powinna wyglądać i na czym polega dobra jazda. Reszta to już wyrobienie własnego stylu właśnie. Pozdro
- 193 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- krotkiskret
- narty
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
CZeść Myślę, że z tej analizy coś jednak wyjdzie. Pozdro
- 193 odpowiedzi
-
- krotkiskret
- narty
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A zastanawiałeś się jaki jest cel tego machania, co ma pokazać, w czym ma pomóc? Moja żona została nauczona jeździć przez gościa który kazał jej zabijać kijem szczura - obyś kiedyś choć chciał jeździć jak ona. Formy przekazu, trafienia do kursantów są bardzo różne i często abstrakcyjne - pomyśl o tym. Gdy rozmawiają o narciarstwie specjaliści potrzebny jest fachowy język - krytykowałeś to, bo nic nie rozumiałeś - ale już się nauczyłeś, że to od pewnego poziomu niezbędne. Wcześniej - sam byłeś niedawno na tym poziomie - trzeba szukać porównań, przybliżeń - no weź się nie wygłupiaj... Ja prowadziłem 6 dniówki przez jakieś 15 lat - opowiedzieć ci w szczegółach co się działo jak zaczynałem intensywnie szkolić? Ludzie chcą pojeździć, masz być przewodnikiem, masz być nie narzucającym się opiekunem. Taki jest standard oczekiwań. Interpretacja Twojego szkolenia z punktu widzenia instruktora... na priv jako kumple. Czy jak Iga Świątek da Ci autograf czy rakietę to jest Twoja kumpelą i jedziesz z nią po bandzie na każdej imprezie? Pozdro Aha... Film, cała partia filmów została wstawiona po wyjeździe przez gościa, który był uczestnikiem i kręcił filmiki z jazdy grupy = masz jakieś negatywne komentarze oprócz Twojej miotaniny?
- 193 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- krotkiskret
- narty
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć Oglądam teraz dzisiejszą końcówkę - byłem na rowerze i nie widziałem - świetne detale w zachowani Alaphilippe'a - znakomity i bardzo ekspresyjny kolarz, choć nie za bardzo go lubię. Ale jego zachowanie fajne, najpierw jak dogonili chłopaków z Politi to zachęcał ich do podpięcia się, później takie naturalne wkurwienie, że go nie odpuścili jak chciał sie oderwać. Świetna i ciekawa końcówka...No ale to jeszcze 17 km... Pozdro
-
Ale co to ma za znaczenie? A jakie... dłuższe typu GS, nie wiedziałeś filmików, nie widzisz na czym jedzie...?? Zerknij na ujęcie z boku. Jak narta wydaje się przynajmniej porównywalna z wysokością sylwetki to znaczy, że to jest narta przynajmniej wysokości jadącego - w tym wypadku 180cm koło - tak stawiam. Pozdro
- 193 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- krotkiskret
- narty
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
