-
Liczba zawartości
17 804 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Kasia Niewiadoma brała udział w paskudnej kraksie na trasie Mediolan San Remo. Na szczęście nie odniosła poważniejszych obrażeń jak podał jej sztab. Będzie miała tydzień odpoczynku. Piąte na mecie Dominika Włodarczyk! Pozdro
-
Cześć Laura Pirovano .... jak ktoś postawił przed sezonem to jest milionerem. Kibicowałem jej w końcówce bardzo mocno bo tak fajnie się cieszyła ze swoich sukcesów. Brawo!
-
Tip rocker. O to chodzi w nartach trasowych!
-
Cześć No konkretnie to ten skręt w prawo jest trochę gorszy. No, może nawet nie trochę, ale.. nie jednak tylko trochę. Chodzi o to, że ten skręt jest po prostu gorszy. Żeby być bardziej konkretnym to jest po prostu trochę gorszy, niewiele ale to po prostu widać. No, chcąc być bardzo konkretnym to jest jednak gorszy, choć nie tak bardzo jak mógłby być gorszy. Gdyby lewy był idealny to wtedy prawy byłby bardziej gorszy w stosunku do lewego niż jest teraz ale chyba ideą nie jest żeby gorszość rosła tylko, żeby malała. Przechodząc do meritum to jednak jest trochę gorszy i to tak konkretnie ale nie za bardzo. Myślę, że aby zniwelować tę dysproporcję trzeba założyć na lewą nogę trochę lepszą nartę i wtedy elementy dodatnie i ujemne się zsumują i wyjdzie na zero. Jest też druga droga czyli przestać jeździć w ogóle - dysproporcja znika natychmiast. To najlepszy i jedyny pewny sposób. Pozdrowienia
-
Cześć Dobrze, że dodałeś to teoretycznie... W każdym razie PŚ w GS jak nic. Pozdro
-
Marek pękałem ze śmiechu. Już mnie nie szukajcie bo jestem w kawałkach.
-
Adaś, bo widzę, że oglądałeś. Nie wydaje Ci się to jakaś dziwna albo tania, wersja Rysów? To z pewnością nie jest produkcja z ery metalek tylko jakieś wyjątkowe badziewie.
-
Cześć "Mam darmowe kody, ściągniesz apkę i zobaczysz wg jego wskazań, jest dokładnie jak pisał Mitek." Nic nie musisz ściągać Tomek, zadzwoń i wszystko Ci powiem, albo napiszę - będziesz miał z pierwszej ręki a nie jakiejś gównianej apki. 😉 Pozdro
-
Cześć No to może druga mu się rozpadła właśnie w tunelu. Zastanawiam się jaką infrastrukturę uszkodził? Pasy na jezdni... Nie za bardzo rozumiem ten opis. Pozdro
-
Ale przecież rowery to kradli w Rzymie. Mylisz systemy walutowe chyba. A poza tym nie ma takiego miast Leningrad jest Petersburg... a może Peterborough. Sam już nie wiem.
-
Cześć Marek no bo co ma innego ma biedy Krzysiek robić jak się uparł żeby dokręcać na płaskim? Odpycha się, żeby nabrać prędkości do kolejnego skrętu bo inaczej by się zatrzymał a że śnieg miękki to narta go odsuwa i idzie w ustawienie kątowe. Pozdro
-
Cześć W ramach skipassu oczywiście, podobnie jak skibusy dowożące pod stok, czasami górskie odcinki dróg dojazdowych do ośrodka gdy jedziesz samochodem itd. Oczywiście zawsze warto jest sprawdzić szczegóły co do dodatków ale zasadą jest, że jak masz skipass na dany ośrodek to - jeżeli tylko nie ma ograniczeń technicznych, o których pisała koleżanka - to właściwie mógłbyś sobie jeździć tylko wyciągami. Pozdro
-
Cześć No i o to chodzi Tomek. Szybka jazda zwłaszcza na sztywnej narcie, nawet SL ale półskrętem z elementami śmigopodobnej jazdy na stromym to jest właśnie takie trochę wożenie - jeżdżę tak to wiem - i tak można cały dzień bez problemu. Ale jak masz twarde warunki i chcesz pojechać wszystko na krawędzi na dużych kątach to już cały dzień nie pojeździsz. Dlatego tak fajna jest jazda wiosenna bo warunki determinują sposób jazdy i oddzielają nijako naturalnie ten moment jazdy na pełen gwizdek od jazdy bardziej lajtowej. Przecież jak masz porządnego GSa i dobre równe, ale nie twarde warunki i nie ma ludzi to możesz grzać cały czas i się tego nie czuje ale pojedź po stromym jak masz ustawionych parę bramek i już inny wydatek energentyczny.
-
Cześć Tutaj prosiłbym o jakiś komentarz, bo nie jestem zbyt biegły w listach Pawła i innych, a zwłaszcza w listach do Karyntian, a już po przefiltrowaniu przez meandry Twojego wyjątkowego (w sensie skali ale i w sensie oryginalności) poczucia humoru, to już nie wiem o co chodzi. Jak wczoraj z nimi rozmawiałem to zwłaszcza Maja, która chyba nie miała okazji wcześniej jeździć w typowej kurniawie stwierdziła, że było super a wczoraj przy tym słońcu to się nic nie działo i dopiero Kacper zrobił robotę jak się koncertowo wygrzał na płaskim do tego jadąc tyłem więc i tyłek zbity i kask sprawdzony. 🙂 Pozdro
-
Cześć Pewnie nie widział jak to był wewnętrzny bliźniak. Pozdro
-
Cześć Nie wiem co ma przedstawiać zdjęcie ale zupełnie o czym innym pisaliście i ja mówię. Tutaj masz nartę zewnętrzna ustawioną w pozycji kątowej, prawdopodobnie odjechała - to raczej skręt z oporu nartą dolną czyli skręt hamujący. A mowa o skręcie przyspieszającym (w starym rozumieniu bo w nowym nie ma czegoś takiego jak skręt hamujący co jest zresztą błędne). Czyli w trakcie jazdy - sterowania skrętem - zmieniasz obciążenie nart przechodząc na nartę wewnętrzną (skrętu w którym jeszcze jesteś) i stawiając ją na krawędzi wewnętrznej. Właściwie samo odciążenie narty zewnętrznej już wystarcza jako impuls do wprowadzenia w skręt i zmiany układu. Pozdro
-
Panowie w programie nauczania z lat 80 było mniej więcej tak: "Odstawiamy nartę wewnętrzną i przenosimy na nią ciężar ciała stawiając ją na krawędzi wewnętrznej" To fragment opisu skrętu czy też może krystianii (chyba jeszcze) z odbicia. Był tez mowa o rotacji bo to czasy narty nietaliowanej. Uprościłem maksymalnie aby nie mącić bo narta mogła być odstawiana ale tez odjeżdżać itd. Proszę wskazać realną różnicę i wyższość w sensie praktycznym nowych stwierdzeń i w czym phantom move czy inne określenia są nowatorskie?
-
W dupę sobie wsadź Gemini! Interesują mnie FAKTY a nie interpretacja byle kogo albo byle czego. Obrażasz mnie sugerując, że jestem durniem, który nie potrafi myśleć, ale ty wszystkich uważasz za durniów sprzedając to jako empatyczne podejście do ludzi bez mowy nienawiści i pouczając co jest dobre, co moralne a czego nie wypada. Myślisz, że masz do czynienia z bandą debili? Zdziwiony emotikon... i cytaty teraz proszę.
-
Cześć Cyferki są ważne jak liczę kasę. W pracy inżyniera itd. A jeśli chodzi o narty są bardzo mało ważne. Im ktoś więcej cytuje cyferek i.literek tym mniej realnie o narciarstwie wie - wielokrotnie sprawdzone. Ale... Jest 3 cylindrowe 900 cm w układzie widlastym - motocyklowa konstrukcja Hondy. Zadziwiające muszę poczytać co ich skłoniło do takiego nietypowego rozwiązania. Trzymaj się.
-
Cześć To kwestia intensywności jazdy myślę. Dlaczego trening sportowy narciarski trwa dwie godziny a reszta to rozjazd i po 3h idziesz do domu? Kacper mówi, że on jak są warunki idealne to jest w stanie na porządnej SL jeździć max 3h i dalej już właściwie go nie interesuje - zazwyczaj idzie do domu bo zmęczenie nie pozwala osiągnąć maksa. Ja na przykład rzadko jeżdżę dłużej niż 3-4 h. Pierwsza godzina to jest rozjazd poznanie stoku itd a w drugiej szukasz tzw. zjazdu dnia i zazwyczaj jak ta druga godzina się kończy to już jest po nim i wiadomo, że lepszego danego dnia już nie będzie. Reszta to już zwożenie czy zwiedzanie ale... to już nie to. Pozdro
-
Cześć Nie wiem co to za Volkl ale nawet po tym fragmencie dziobu widać, że badziewie, w każdym razie z pewnością nie jest to SL ani żadna narta sportowa. Pozdro
-
Cześć Ale trzycylindrowe 900cm w układzie widlastym?? Pozdro
-
Cześć To całkiem FIS-owska długość tylko rzeczywiście rzadziej spotykana. Przepisy określają tylko minimalną długość nart. Wydaje mi się, że któryś ze Szwajcarów, chyba YULE albo AERNI używa albo używał 168cm ale głowy bym nie dał bo to rzeczywiście rzadkość. Pozdro
-
Cześć 0.9 V3 - to chyba motocykl ale to musi być jakiś motocykl bo nigdy nie słyszałem o takiej konstrukcji. Przecież to strasznie asymetryczne, ciekawe. Co to jest Paweł? Wiesz ja wyznaję zasadę, że dobry samochód to jest Subaru Impreza STI a nie OPEL corsa w swoje klasie. To tak jak z nartami obydwoma da się wozić po ulicach ale tym pierwszym można też pojechać w rajdzie. Pozdro
-
Jest tylko mały niuans. To jest ryzyko podejmowane świadomie przez gościu, którzy dokładnie wiedzą co ryzykują i dlaczego. Są najlepsi i chcą przekraczać granice a Red Bull im to umożliwia. Dla mnie na przykład chodzenie samotne w góry jest głupotą i złamanie pewnych żelaznych zasad - chyba, że robi to gość, który podejmuje absolutnie świadome ryzyko bo jest zawodowcem (w każdym sensie) w danej dziedzinie. Red Bull nie angażuje do swoich filmików leszczy tylko profesjonalistów, którzy zazwyczaj sami wymyślają eventy, które są szczegółowo przygotowywane i rozpracowywane. Dla Honnolda nikt Freeridera na El Capie nie wymyślił ani nikt mu pieniędzmi w oczy nie świeci.
