-
Liczba zawartości
18 384 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
280
Zawartość dodana przez Mitek
-
CZeść Hehe. Oglądam piłkę, siatkę i powtórkę dzisiejszego etapu TdF (to mnie najbardziej interesuje) więc nie wszystko z piłki koduję. Ale fajnie jest. Pozdro
-
c Cześć Takie mecze zazwyczaj są fajne. Drużyny już przegrały, trenerzy zazwyczaj otwierają drzwi. Z tych pierwszych minut, Paweł - Rushford. Czyżby Francja była tak napalona i pewna, że będzie MŚ, że już im zupełnie nie zależy? Ciekawe. POzdro
-
Cześć No niestety Twoja analiza jest słuszna. W szpalerze ludzi jedzie mniej więcej ich prędkością. Nie znam gości, którzy po mszy wychodzą i walą sprintem poboczem z prędkością rekordzisty świata. 😉 Fajnie, że nic się nie stało i tego się trzymajmy. Pozdro Andrzeju. Mecz oglądaj bo to będzie fajny mecz - już jest.
-
Cześć No to oglądamy razem, tylko że ja będę dzieli pomiędzy piłkę a siatkówkę. Pozdro
-
Cześć Z wielkim szacunkiem podchodzę do Twojej wypowiedzi bo dopatrywanie się swojej winy w takiej sytuacji świadczy o Twojej wyjątkowości - chciałem opisać cechy ale wiesz o co chodzi i tym co wiedzą nie trzeba definiować. Szacun! Pozdro
-
Cześć Nie mam takiej nadziei w pewnych wypadkach ponieważ sprawdziłem sprawę, że tak powiem, "w praniu". Pewnych zachowań, twierdzeń, postaw po prostu nie potrafię zaakceptować i pozostaje mi się odciąć. Niestety - i tu wychodzi moja słabość - nie zawsze daję radę zachować stoicyzm. Trzymaj się PS. Dzisiaj Francja pokrywająca się z meczem o 3 miejsce w piłce. Widzę, że śledzisz siatkę więc może masz jakąś koncepcję skąd taka słabość Francuzów, bo ja nie widziałem ich żadnego meczu i nie wiem co tak się dzieje?
-
Cześć Nawet oglądałem i nie była to Brazylia - ta Brazylia! POzdro
-
Moi chłopcy cię już szukają.
-
Nie o to chodzi kto jest twardzielem a kto nie. Zrozum co piszę. Opis to opis - brzmi strasznie a wcale nie jest taki straszny w sensie realiów. Normalny opis jakimś urazie. Proponowałem to już ale ponawiam pomoc konsultacyjną i załatwienie sprawy. Jakby co na priv. Łysoń to chyba niezła diagnostka z Caroliny ale co dalej bo opis to opis a diagnoza i dalsze działania to drugie. Pozdro
-
No wiesz?!! Przecież to ścierwo jest nikim - ani Niemcem ani Polakiem - śmieciem po prostu. Pisze celowo nie okazując nikomu szacunku.
-
No to odpowiedź masz w diagnozie. Wystarczy się skupić poczytać i w ogóle cokolwiek wiedzieć - jako osoba kreująca się na wszędobylskiego mistrza narciarskiego oceniającego wartość instruktorów. Skup się. I kurwa!!! ja pomimo, że przez ciebie jestem traktowany jak śmieć, piszę gramatycznie ze względu na szacunek dla innych czytających i w ogóle słowa pisanego więc ostatni raz odpowiadam na tak napisany post. Rozumiesz kmiotku? Ps A istniejesz tylko dla równych sobie, więc dla mnie cię nie ma w ogóle od tej pory.
-
A znasz się na tym, czy jak zwykle pytasz po to żeby coś pisać albo za chwilę się czymś pochwalić?
-
Cześć Niekoniecznie. Wystarczy gościa przyśledzić, donieść o karkołomnych wyczynach i dopilnować aby go zamknęli. Kojarzysz wspaniałą i wielce przeze mnie uwielbianą instytucję sygnalisty...? Niszczyć gówno gównem trzeba. Pozdro
-
Cześć No widzisz. Pod fajnym szyldem pojechał się przejechać - chodzi mi tylko o czas a nie cały podtekst oczywiście. Oceniłem wyzwanie jako typowo amatorskie a gość po prostu objeżdżony
-
Cześć Mario dyskusja z bytem nieistniejącym jest błędem. Piszący nie rozumie Twojego przekazu więc nie oczekuj sensownej odpowiedzi. Po prostu nie reaguj. Prędzej czy później i tak będziesz pomówiony o alkoholizm albo uwielbienie ekskrementów. Śmieci się zbiera i wyrzuca do kosza - w tym wypadku zmieszane. Trzymaj się serdecznie PS I - Bracholu to do Ciebie - w tym wypadku resocjalizacja czy jakakolwiek socjalizacja jest niemożliwa.
-
Cześć OK. Spoko Damian- dla mnie nie. Zresztą w naszym wypadku to sytuacja tak absolutnie teoretyczna, że nie ma sensu jej rozkmina. 🙂 Pozdro Pozdro
-
Cześć Adrian... stawy... to mechaniczny element. Obecnie wymienny. Żeby nie być gołosłownym tu masz wyniki mojego rezonansu z dawnych czasów: Przeczytaj sobie i oceń - bo piszesz że wiesz jak to oceniać. I... żyję, jestem aktywny, chyba, jak na swój wiek bardzo aktywny więc... po prostu daj spokój i nie rozżalaj się nad pierdołami tylko po prostu żyj. Trzymaj się serdecznie
-
Cześć No... druga bramka to jest sedno piłki po prostu. Dzięki, że przypomniałeś. Pozdro
-
Cześć No niestety nie - i tego jestem Damian pewien. Wiesz, od zawsze kibicuję Brazylii (na tych MŚ nie mieli nawet drużyny więc nie specjalnie się angażowałem bo wynik był wiadomy). Ale lata temu, gdy Polska grała z Brazylią na MŚ przegrana mnie nie martwiła bo liczy się piękno gry a nie wyciśnięty wynik. Wynik jest zapamiętany w statystykach ale przy moim niereformowalnym idealizmie nie ma to znaczenia. Więc zdecydowanie nie. Trzymaj się serdecznie
-
Cześć Tak ale to troszkę co innego. Mnie chodzi o to, że często genialni technicznie piłkarze są po prostu kopani totalnie i jest to sposób na poradzenie sobie z nimi. Wielokrotnie to odczułem gdy o śmieszony kanałem koleś ciął mnie z zemsty nawet ryzykując kartkę. Takich piłkarzy należy eliminować. Natomiast liczy się zwycięstwo a nie styl ale zgodnie z zasadami. Pozdro
-
Cześć A... i jeszcze wspomniałeś o Spence. znakomity piłkarz i zupełnie genialny obrońca. Wejście wślizgiem od tyłu w polu karnym godne piłkarskiego Nobla - pełna zgoda! Pozdro
-
Cześć Dokładnie tak myślę, choć osobiście jestem przeciwnikiem twardej fizycznej gry i zawsze byłem. Gdy grałem zawsze cierpiałem z tego powodu i chyba mi zostało. Pozdro
-
Cześć Fajny pomysł i kibicować Panu należy. Ale... dla osoby objeżdżonej nie jest to jakiś genialny wyczyn. Średnia 20km/h jest dość spacerowym tempem na twardej nawierzchni na MTB na szosie, zakładając jazdę na lekko powinno być spokojnie 30km/h. Więc 21 godzin i trzy na odpoczynki i zasilenie organizmu. Patrząc na sprzęt i gościa to to powinien być spacer - jeżeli ma samochód prowadzący. Jeżeli jedzie zupełnie sam na nawigację ma gorzej. Wiatr ma lekki idealnie z tyłu więc na przelotach leci za darmo 40-45km/h. Fajne wyzwanie i szacun za pomysł. Pozdro
-
Cześć No dobra trochę sobie robię jaja ale tylko trochę. W wypadku Anglików widziałem tyle meczy prowadzonych nadzwyczaj twardo, że argumentacja przedstawiona przez Ciebie nie do końca mnie przekonuje a żeby miało to zmienić wynik meczu, czy też mieć na niego wpływ... Oczywiście sędzia mógł od razu na początku sypnąć czerwonymi dla Argentyny - myślę, że akurat to wypaczyłoby obraz meczu o byłby czystym drukarstwem. Spięcia na boisku były po faulach z obu stron a komentarze piłkarzy - grających czy też byłych nie podnosiły tematu ostrości gry ponad normę albo o takich nie słyszałem. Trzymaj się serdecznie
-
Cześć Nie. To Anglicy od lat forsują twardą i otwartą grę, więc niech nie płaczą. To była po prostu ostra walka na granicy ale nie było fauli zagrażających zdrowiu. A Bellingham naprawdę bardzo słabo stoi na nogach, przewraca się przy lada dotknięciu. No ale on gra w Hiszpanii. 🙂 Pozdro
