-
Liczba zawartości
17 561 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Nie wiem jak rozumieć emotikon ale to jest znakomita cena, jak za taki pakiet. Za pakiet szkolenia dla dziecka w Białce płacisz 2000.00 a w tym jest tak naprawdę 10h szkolenia a reszta to jakieś animacyjne bzdury. 1000 to kosztuje trzydniówka w systemie 2h + 2h albo jeszcze mniej. Opisane przez Pawła szkolenie znakomicie łączy pojeżdżenie - bo to to też jedziesz na narty te 1000km - korzyściami edukacyjnymi i dodatkowymi bonusami w sensie sterowania radiem itd. Szkolenie w ramach wyjazdu zorganizowanego byłoby oczywiście tańsze ale też i jego zakres byłby znacznie ograniczony. Pozdro
-
Cześć Puchar Świata powrócił. Niestety powrócił również Babiarz Eurosportu czyli Domański. Staram się być tolerancyjny ale jak zawody tego typu może komentować gość, który mentalnie jest w XX wieku. Dobrze, że Schranza nie przytacza co chwila... Trasa w GP wyjątkowo nierówna co przy tak zmiennym świetle jest bardzo trudne dla zawodników. Kobiety... Emma Aicher osadza się w fotelu liderki. Bardzo cieszy powrót do formy narciarki o wiecznym i pięknym uśmiechu. Całkiem niezły przejazd Maryny bo SG trudny a ona ukończyła jako jedyna z zawodniczek spoza szerokiej czołówki szybkościowej. Pozdro
-
Cześć Zapytam kogoś kto naprawdę wie, w przyszłym tygodniu. Tylko o co tak dokładnie? Pozdro
-
Co to w ogóle kurde jest? To nie jest dowcipne!
-
Cześć Czyli indoktrynacja przyniosła znakomity efekt w tym wypadku i jest do kolejny asumpt potwierdzający tezę o jej dużym znaczeniu. Pozdro i dzięki
-
Cześć Rozumiem, że znasz tego chłopca osobiście czy też rodziców. Skąd w takim razie ewidentne sportowe cechy jego jazdy i zachowania? Pytam bo to dość ciekawy przypadek bo jeżeli chłopak nie miał żadnej styczności (w sensie szkolenia i oglądania nawet w TV) z jazdą sportową to wydaje się niemożliwe. To nie są zachowania, które można sobie wymyślić w jakikolwiek sposób. Wiesz to tak jakbyś w koszykówce miał chłopaka, który w życiu nie widział tej gry wyszedł na boisko i zaczął od razu poruszać się jak koszykarz. W swoim życiu miałem jeden porównywalny przypadek: chłopak (no w sensie biologicznym to praktycznie dorosły facet - student AWF, wysportowany uzdolniony ruchowo ale nie pamiętam co trenował ale jakaś gra zespołowa) pojechał na obóz zimowy z AWF i to była jego pierwsza styczność z nartami i górami w ogóle. W trakcie obozu okazało się, że jeździ na nartach w sposób typowo sportowy. Poznałem go na CKI w czwartym sezonie jazdy i na sprawdzianach sportowych w GS i SL kładł wszystkim (w tym byłym zawodnikom) sekundy. Pozdro
-
Buty z zapięciem Boa
Mitek odpowiedział Schwarzwälderin → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Ciekawe pytanie. Zobaczymy o co chodzi... -
Cześć Oczywiście, przytoczony filmik traktuje wyłącznie jako ciekawostkę a rozważania absolutnie teoretycznie. - brzmi debilnie ale taka jest prawda. Trzymaj się Adacho
-
Jak się nie rozumie co się czyta to tak często bywa. Nie przejmuj się. Ale nawet tu czuje tę tęsknotę. Jak SA i SS królowało na ulicach był porządek i wszystkie słupki na równo. Pracuj podczas kampanii i wyborów her fuhrer.
-
Nie ma to jak czytać rady fachowca po próbach.
-
Chcąc coś udowodnić staraj się przynajmniej nie skompromitować.
-
No przecież się wygłupiam... 🙂 Pozdro
-
Cześć Każda skrajność jest chora. Sądzę, że statystyczny rozkład sprawców takich zbrodni jest mnie więcej równy. W zależności od źródeł z jakich się korzysta rzeczywistość jest w taki czy inny sposób zafałszowywana. Patrząc na sprawę historycznie to jednak środowiska konserwatywne, prawicowe dążą do narzucania swoich poglądów ogółowi, ograniczenia wolności jednostki przy czy posuwają się często do działań siłowych. Oczywiście w swojej krwiożerczości prowadzi morderczości prowadzą spory religijne ze szczególnym uwzględnieniem chrześcijaństwa, które w dogmacie ma/miało szerzenie wiary co skutkowało wrzynaniem w pień całych cywilizacji pod sztandarem niesienia prawdy i dobra. Islam jest tutaj raczej spadkobiercą tych szczytnych tradycji. Pamiętajmy również, że osiągnięcia nauki starożytnej skutecznie niszczone przez tępych wyznawców nowej wiary przetrwały w dużej mierze dzięki islamowi. To tak ku ustaleniu winnych, a raczej winnego. Zgodzisz się chyba - bo sam to podkreślasz w swoim poście - że gdyby morderca nie był islamistą a po prostu arabem czy np. tunezyjczykiem spokojnie pracowałaby dal siebie i kraju, który go przyjął. Ja więc nie upatruję winnych w ludziach ale w systemach i debilnych ideach, które nimi sterują. Im Ci ludzie są głupsi, im mniej wykształceni tym łatwiej nimi sterować. Nie walczę więc z tymi, którzy szukają lepszego życia. Wiesz wyznaję zasadę patrzenia w przyszłość oraz nie budowania murów tylko ich burzenia. Jako miłośnikowi Lema jest mi bliska idea cywilizacji ogólnoziemskiej. Niestety dopóki będzie przeważało archaiczne dążenie do dzielenia i stawiania granic nie ma szans - dla mnie to głupota. Pozdro POzdro serdeczne
-
A nie mówiłem/pisałem? A najważniejsze nie stresować się bzdurami - jak jedziesz na narty to z założenia jest fajnie i tyle.
-
Ale tam było napisane, że prędkość 14,6 km/h więc daleko do 100.
-
Cześć A sposób przygotowania do jazdy i ruszania, a gwałtowność zmiany halsu - moim zdaniem jeżeli to był uczony przez zawodnika, co z kolei nie bardzo mi się składa w całość z tym późnym początkiem. Pozdro
-
.Cześć Jak wyśmienite...? Jak nie ma nikogo to znaczy, że słabo. POzdro
-
Cześć Wiesz, stok jest płaski, śnieg wolny, idealny Chłopak jednak wykazuje takie cechy jakby był uczony sportowej jazdy ale to może być kwestia indoktrynacji właśnie, połączonej z instruktorem byłym zawodnikiem. Ale... gdyby był indoktrynowany to od małego w tym kierunku to z kolei nie wierzę, że by zaczynał tak późno jazdę. Biorąc to wszystko pod uwagę uważam, że to jednak jakieś kłamstewko. Pozdro
-
Cześć Jeżeli taka odpowiedź padła to jest to odpowiedź anachroniczna lub mówiąc dosadniej głupia. Prawdziwą jest odpowiedź: Bo to klub narciarski a nie snowboardowy i szkolimy narciarzy a nie deskarzy. Ale ludzie lubią dobudowywać szeroką ideologie do prostych spraw. A dlaczego deska a nie narty? Odpowiedź również jest prosta. Bo to jest fajny sport a szczegółowe i dodatkowe pobudki mogą być bardzo różne. Pierwotnie deska była nowością (kto pamięta dzisiaj deskę śnieżną popularyzowana jako nowość w Nartach?) dawała szersze i inne niż narty możliwości. Upraszczając nieco, to dzięki desce mamy dzisiaj narty taliowane i jazdę ciętym śladem bo pierwotnie deska dawała takie możliwości amatorom a narty nie, i... tyle. Ze swojej strony (ale to już są moje osobiste wrażenia i oceny) to sporo czasu spędziłem z deskarzami bo byli to zawsze ludzie weseli i otwarci, niekonfliktowi w odróżnieniu od zadufanych w sobie i patrzących zawsze z wyższością narciarzy. A co do zdarzeń stokowych to nigdy nie miałem żadnego nieprzyjemnego czy niebezpiecznego zdarzenia, w którym brałby udział deskarz a z narciarzami miałem takich zdarzeń dziesiątki. Mit o tym jacy to snowboardziści są niebezpieczni stworzyli narciarze, którzy na podstawie jednostkowych przypadków zbudowali legendę bo fajnie jest mieć jakiegoś wroga, na którym koncentrujemy swoją złość za nasze nieudacznictwo. Pozdro
-
Cześć Ja nie konfabuluję tylko opieram się na badaniach naukowych i myślę, że tłumaczyć czym różnią się badania naukowe od konfabulacji tłumaczyć nie muszę. To, że każdy rodzic uczy przez zabawę to tak powinno być ale tak nie jest - nie każdy niestety, pewnie sam też to widzisz. Motoryka, mówienie, itd. to jedno a świadome wdrażanie wzorców zachowań to drugie. Jeżeli w okresie, o którym piszesz, że - z niego się nic nie pamięta - będziesz stosował to co nazywam indoktrynacją - powrócę do nart jak pozwolisz - to te elementy pozostaną na całe życie. Oczywiście gdy np. przerwiesz w wieku 6 lat i dziecko nie będzie miało żadnej styczności z narciarstwem powoli zostaną zapomniane ale taka sytuacja rzadko miewa miejsce bo tak silne - już w tym wielu - jest wpojone zachowanie. Zwróć uwagę, że 6-latek to czasami już ukształtowany w pełni narciarz. On tego nie zapomni. Po drugie jeżeli od początku będziesz karmił młodego narciarza wzorcem Bode Millera to będzie wzorzec do zastosowania w praktyce i będzie zastosowany. Chodzi też o ukształtowanie podświadomej wizji tego jak wygląda dobry narciarz a także (może sportowiec w szeroki m rozumieniu tego słowa). Z moich doświadczeń szkoleniowych z dziećmi, ale także wychowawczych i szkoleniowych z moimi dziećmi to pracuje i to bardzo podobnie jak u dorosłych. Trzymaj się serdecznie.
-
Cześć Sugeruję Paweł nie pisać co mi się wydaje ale poczytać choć trochę. Okres wczesnodziecięcy to okres kluczowy w kształtowaniu się człowieka. Od momentu narodzin, nawet w okresie prenatalnym dziecko już AKTYWNIE uczestniczy we własnym kształtowaniu się w sensie przyszłych cech człowieka dorosłego. Co więcej ten okres jest wręcz kluczowy dla kształtowania pewnych przyzwyczajeń, nawyków, zachowań, kształtowania się osobowości człowieka. Rozumiem, że tak może się wydawać bo się "nic nie pamięta" ale raczej nie można przeczyć całej psychologii rozwojowej. Już nawet czysto logicznie rozumując jakiż sens - gdyby Twoje słowa były prawdziwe - miałoby całe wychowanie w tym okresie. Nic nie pamięta no to uczymy tylko podstawowych odruchów a reszta w szkole jak już będzie coś pamiętać...??? Paweł chyba coś nie tak przekazałeś myśli. W momencie jak człowiek idzie do szkoły to jest już ukształtowany w sensie podstaw zachowań, struktury działań społecznych, reakcji na wzorce itd. dalej to już jest modelowanie wcześniej zakodowanych form zachowania, odruchów i postaw. Druga sprawa oczywista sprawa to kwestia ciągłości procesów poznawczych. Na nartach w miarę uzdolnione ruchowo dziecko w wieku 6 lat może być już pełnoprawnym partnerem w jeździe powiedzmy na Twoim obecnym poziomie e sensie narciarskiej świadomości odruchowej i tylko będzie się rozwijać ale ten rozwój jeżeli nie będzie na przykład poparty wyczynowym treningiem, nie będzie już tak szybki i spektakularny jak te pierwsze przedszkolne lata. Moje doświadczenia czy zgadzanie się czy nie nie ma tu znaczenia. Sugeruję nie przeczyć podstawom nauki. Pozdro
-
Pawełku błądzisz.
-
A co za różnica na czym jeżdżą i to chyba jej sprawa. Krzysiek może nawet nie wiedzieć.
-
A rozumiem, jasna sprawa. Na shicie z wypożyczalni to i do samochodu po żwirze podjedziesz i pilnować nie trzeba. Wiadomo, spoko.
