Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    18 449
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    281

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Mitek

    Sezon 2026/2027

    Cześć Tak oczywiście masz rację, odwróciłem mapę w głowie. Nie byłem tam sporo czasu i tak naprawdę to wszystko mi się miesza bo tak naprawdę wszędzie - w sensie w każdym ośrodku jest mniej więcej tak samo. Pozdro
  2. Mitek

    Sezon 2026/2027

    Cześć Orograficznie tzn. z biegiem rzeki czyli patrząc a dół doliny. Tak piszę o rejonie Madonny, to się nazywa chyba Groste. Tu niestety jestem nędznym doradcą bo nie pamiętam nazw ani numerków. Opinie staram się wystawiać obiektywne raczej pod kogoś. Powracając do Tonale to jadąc od strony Val di Sole po wjeździe na przełęcz po prawej stronie masz gondolę na Presenę - to jest taki minilodowiec niestety zanikający. To właśnie tam musisz wjechać jak chcesz zjechać najdłuższym zjazdem w rejonie. Gondolą, a później krzesłem albo dwoma, dostajesz się na jakieś 3000m npm. pod skały i stamtąd już tylko w dół. Z ciekawostek to gdyby udać się z tego miejsca w dół tej wewnętrznej doliny z odchyleniem na jej lewe zbocze to jest tam stara trasa - obecnie ten zjazd nie jest utrzymywany ani wytyczony ale jest dość popularny - która prowadzi przez wykuty w skale tunel i daje możliwość zjazdu do Tonale od drugiej strony - świetna sprawa ale raczej dla wprawnych. - To po prawej. Po lewej stronie masz szerokie pola z mnóstwem wyciągów. Warto skorzystać z tych dłuższych wyprowadzających Cię wyżej do takich zawieszonych dolin gdzie są naprawdę fajne i puste trasy. Przy oglądaniu i orientowaniu się w ternie warto korzystać z mapek Bergfexu bo mają chyba najfajniejsze i klarowne wizualizacje ale trzeba uwzględniać, że to są panoramiczne szkice, które nie zachowują żadnej podstawowej stałej tak jak mapa ale dają pojęcie o całości. Tak, że trasa, która na mapce wygląda jako bardzo długa jest krótka i odwrotnie. Oczywiście nie musisz dojeżdżać do samego Tonale - kawałek stromych serpentyn tam jest. Wystarczy dojechać do Ponte di Legno i posłużyć się gondolą. Samo Ponte i Temu nie jest mi dobrze znane, byłem może ze dwa razy, tak żeby zerknąć więc nie wiem jak to teraz wygląda. Trasy w lesie w większości dość strome z tego co pamiętam. Bormio to solidna stacja narciarska - 2000 metrów przewyższenia i wiele możliwości jazdy ale...bardzo specyficzny śnieg. W okolicy masz Isolacia - świetny mały kameralny ośrodek w tygodniu zupełnie pusty, St Catarina - bardzo piękny widokowo ośrodek nastawiony sportowo ale naprawdę wart poświęcenia dnia, no i Livigno (wszystko na tym samym karnecie) o którym nie ma co pisać. Warto będąc w Livigno czy Bormio zrobić wycieczkę do St Moritz ale trzeba trafić na pogodę bo to już za granią główną Alp. Co do napierdalanek to wybacz ale nie rozumiem tego i koniec. Połowa programów sportowych daje jakieś walki i jest to dla mnie bardzo słaby temat przy mnogości innych superciekawych sportów. Wiesz moje dzieci trenowały karate wiele lat ze znaczącymi sukcesami więc sporty walki nie są mi obce ale ich nie lubię i uważam za wątpliwej jakość atrakcję najniższych lotów. Po prostu, takie mam zdanie i tyle. Nic osobistego oczywiście. Wiesz ja piszę dość bezpośrednio tak mam więc jeżeli zbyt bezpośrednio to przepraszam. CDN.
  3. Mitek

    Sezon 2026/2027

    Bormio to kameralny ośrodek??? - sugeruję nie pisać jak grimson, weź się ogarnij. Popatrz na LA a nie jakieś idiotyczne napierdalanki. Pozdro
  4. Mitek

    Sezon 2026/2027

    Nie miejsce gdzie się coś publikuje stanowi o wartości publikacji ale jej obiektywna wartość. Twoja głupota jest porażająca czasami.
  5. Mitek

    Dlaczego kierowca to zabójca

    A mówiłem! Nie dyskutuj z debilami, mówiłem czy nie? A to wyjątkowy dureń - jedyny w swoim rodzaju. Więc nie dyskutuj, nie masz szans. "grimson" na tym forum to wyjątkowej jakości ścierwo. Pozdro
  6. Mitek

    Sezon 2026/2027

    OK. Ja się już nie odzywam. Pozdrowienia
  7. Mitek

    rower :)

    Cześć No świetnie sobie poradziłeś - szacun. Żadnych boskich skarań tu nie ma, tylko intelekt i spokój Andrzejowy. POozdro
  8. Mitek

    Sezon 2026/2027

    Cześć Val di Sole - ja chciałem pisać o alternatywach bo VdS specjalnie nie lubię. No dobra jak chcesz to z tego karnetu ale nie VdS: Zdecydowanie najfajniejsze są pola powyżej granicy lasu i pod skałami. wjeżdża tam taka długa gondola z jednym albo dwoma półperonami. Jest fajny snowpark oraz niezłe możliwości jazdy przy trasie no i... w grudniu zawsze tam jest śnieg, który trzyma. Orograficznie to lewa górna część doliny Rendena. Fajne są też trasy w rejonie Pinzolo, nieco ukryte i w dużej części w lesie co osobiście ja lubię - warto poświęcić z pół dnia do całego. Tonale - warto podjechać na jedne dzień i pojechac na lodowiec z zamiarem zjazdu z góry na sam dół. To chyba ze 12 km i około 1800m w pionie. Z Tonale znakomita trasa Contrabandieri na końcu - zazwyczaj pusta ale czy będzie śnieg w grudniu...? Pozdro
  9. Mitek

    rower :)

    Cześć No to jak nie podjedzie pod górę to powyżej 20% to grubo. Na zjeździe nierównym to bym się przy takiej stromiźnie bał jechać odważniej po wertepach. Szacun Grzesiek. Pozdro
  10. Mitek

    Sezon 2026/2027

    Cześć Hehe... Trochę trafiłeś. Ja źle napisałem - z wykształcenia jestem geologiem a zawodowo jestem tzw. UBekiem czyli zajmuje się kontrolą wewnętrzną i zewnętrzną w pewnej firmie. 🙂 Pozdro
  11. Mitek

    Sezon 2026/2027

    Cześć Adrian, wygłupiam się. W życiu raz przeparkowałem autokar - jestem geologiem. A autokary prowadziłem przez wiele lat jako pilot wyjazdów zimowych, którymi dowodziłem jako instruktor. Nie mogę się skupić nad pisaniem bo oglądam ME w lekkiej - sorry. Właśnie Belgijka, która przystępowała do zawodów z życiówką 14,04 czy 14,06 uzyskała wynik 14.46. A co się dzieje w dysku... Pozdro
  12. Mitek

    Sezon 2026/2027

    Tak, z zawodu jestem kierowcą autokaru.
  13. Mitek

    rower :)

    Cześć Fajne. Jak stromo jest na tych skokach Grzegorzu, w sensie nachylenia stoku? Bo jak nie wypłaszcza (a pewnie wypłaszcza) to mogę jechać na moim rowerze, bo skoki z pół metra wytrzymuje i strzały z krawężnika 25cm też. A podjazdy też takie czy nieco równiejsze? Pozdro
  14. Mitek

    Sezon 2026/2027

    Cześć Na luzie. Spoko. Nie mogę ocenić bazy hotelowej, parkingów, wygody dochodzenia do stoku itd. Nigdy mnie to nie obchodziło i niewiele na ten temat wiem a jak wiem to z punktu widzenia prowadzenia autokaru więc dla Ciebie nieprzydatne. Więc jak chcesz samą jazdę to będę pisał. Pozdro
  15. Mitek

    Sezon 2026/2027

    Cześć Jeżeli już macie klepnięte to tylko się cieszyć. Postaram się napisać więcej jak będę miał chwilkę. Trzymajcie się
  16. Mitek

    Sezon 2026/2027

    Cześć A jaka jest intencja Twojego pytania? Madonna czy też Rendena to fajny rejon z jednego podstawowego względu, to granica pomiędzy Alpami "wapiennymi" a Alpami granitowymi, stąd piękne i całkowicie odmienne widoki gdy patrzysz na zachód i na wschód. Ale narciarsko... jest co najmniej parę nieodległych miejsc o niebo lepszych. Pozdro serdeczne
  17. Mitek

    rower :)

    Cześć. Co do zjazdów to Niewiadoma jest technicznie znakomita, podobnie jak Vollering tylko ze jest o 7 cm niższa i o 8kg lżejsza... Pozdro
  18. Mitek

    rower :)

    Pawel. Bardzo przepraszam za literówki ale pisze na telefonie. Pozdro
  19. Mitek

    rower :)

    Cześć Widzę Pawle, że nie do końca jarzysz temat więc co mam napisać...? To, że Vollering jest obecnie najlepsza na świecie jest oczywiste nawet dla absolutnych laików i wystarczyło zerknąć na profile etapów aby wiedziec że raczej wygra. To co zrobiła Niewiadoma na TDM to był jej życiowy cel zrealizowany w wybitnym stylu. Wystarczlo zerknąć na profil ostatniego etapu i wynik był oczywisty dla każdego kto choć troszkę kąsa temat. Sugeruje nie pisać jak się o czymś nie ma pojęcia. Pretensje Katarzyny Niewiadomej były bardzo zasadne i dziwię się ze nie wbisioni protestu oficjalnego. W każdym razie zmieniło to obraz 9 etapu z pewnością. Podjazd Niewiadomej na TDM był jednym z najlepszych, jeździliśmy nie najlepszym w historii, uwzględniając obie płcie. Fajnie jestmiec świadomość ze istniejemy nanajwyzszym poziomie w tak popularnym sporcie i nas,a zawodniczna jest jedyną która potrafi walczyć z damskim Pogacarem. Trzymaj się serdeczenie
  20. Mitek

    rower :)

    Cześć Niezły jesteś. Jaku już napiszeszposta to trzeba pół nocy czytać. To co opisujesz fajnie wpisuje się w zaplanowanu trening. Wiesz, ja jeżdżę po górach tylko o tym nie pisze bo to po prostu wycieczki ale poruszony przez Ciebie/Twój sprzęt problem jest zasadniczy - dobór kadencji biegu itd.do podjazdu. Kwintesencja jazdy po górach bardzo trudna do zrealizowania w paktyce. Tak jak to opisujesz to sprzęt jest znakomitym narzędziem treningowym pozwalającym ustalić pewne limity. Ja zawsze mam z tym problem bo jadę zbyt szybko i się wypalam. W każdym razie, fajnie wymienić poglądy i z Tobą o nawet na elektryku bym pojechał - choć to k...a skrajny obciach. 😉 Trzymaj się serdecznie.
  21. Mitek

    rower :)

    Cześć Moim zdaniem ważnym jest aby nauczyć się tak dbać o sprawność roweru aby nas nie zawiódł w czasie większych wyzwań. Pod domem zawsze sobie poradzisz albo po Ciebie przyjadą ale gdzieś dalej już problem może być poważny. Tą dychę to przejedzie się nawet na kapciu. A więc regularna wymiana taśm dętek i opon i/lub dbanie o świeżość mleka i dopełnianie. Nie kupowanie gówna ale i nie kupowanie rzeczy nieprzystosowanych do wyzwań, które podejmujemy, zbyt wycieniowanych na przykład. No i, bardzo ważne, nauczyć się jeździć tak aby roweru nie niszczyć, nie łapać gum itd. Jak maja kilka lat i wozisz je cały czas ściśnięte w podsiodłówce to raczej do wywalenia. Pozdro
  22. Mitek

    rower :)

    Cześć No Katarzyna Niewiadoma pokazała nieprawdopodobną klasę. Potwierdza, że jest najwybitniejszym kolarzem szosowym w historii Polski. Pozdro
  23. Mitek

    rower :)

    Cześć Takie wyposażenie ma każdy Andrzeju, no każdy kto jeździ kawałek dalej ale warto dodać, że dętkę w sakiewce należy wymieniać na nową minimum raz w roku. Paweł też pewnie ma tylko coś zmieniał w rowerze i wyjechał na testy - miałem dokładnie taki sam przypadek ale na szczęście guma złapana w mieście praktycznie obok stacji benzynowej a tam pracował gość - rowerzysta, który miał łatki. Czasami trzeba mieć farta. Pozdro serdeczne
  24. Mitek

    Pasje

    Cześć Wiesz, pokonywanie przeszkód nie jest może sednem pływania ale jest testem na doświadczenie, technikę, umiejętność oceny sytuacji itd. no i trzeba mieć jaja! O którym jazie na końcu Węgrowa mówisz - tym na wysokości mleczarni - wąski betonowy jaz, swego czau z zaklinowanymi drzewami i wtedy niespływalny czy tym dużym pod mostem wcześniej - o tutaj to musiałaby być spora woda bo tam są stalowe zastawy z krawędzią. Tego jazu z Nidy to ja na przykład nie pamiętam choć byłem na Nidzie ze trzy razy ale zawsze przy niskiej wodzie więc raczej go obnosiliśmy. Trzymaj się serdecznie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...