-
Liczba zawartości
18 423 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
280
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Tak. Trudne podjazdy i zjazdy, kamienie, koleiny czasami bez żadnej drogi. Mój rower waży jakieś 17kg ale uwzględniając dwa bidony i zawartość toreb może dochodzić do 20kg. Opona Smart Sam już chyba 4 komplet, drutowa - świetnie jedzie po twardym i daje radę w terenie. Wiesz dla mnie jechanie samochodem aby jechać na rower jest już samo w sobie nieco bez sensu. Oczywiście też tak robię, że wiozę rowery gdzieś i tam jeździmy, no i oczywiście zawody ale to inny temat. Natomiast w fajne rowerowe kasy mam parę km. Ja z kolei namawiam na przejechanie np. Krwawej pętli dookoła Warszawy - fajna jednodniowa wycieczka w bardzo zmiennym terenie. Pozdro serdeczne Pozdrowienia
-
Cześć Ja nie jeżdżę po trasach czy parkach rowerowych - to dla mnie nie jest celem i pachnie sztucznością. Ale oczywiście po takich ścieżkach i singlach jeździłem nie raz i jest zajebiście bo można grzać. Wiesz/wiecie po prostu trochę inaczej traktujemy rower, co innego nas kręci. Dla mnie wypych nie jest żadnym problemem, nie muszę wszystkiego podjechać - to nie jest cel. Średni wznios na ultra tych trudniejszych to około 1000m na 100km. W tych najtrudniejszych to jest średnio koło 3500m na 100km ale może być i pięć. A teraz przeczytałem końcówkę i dotarło do mnie, że jestem leszcze i cieniasem co tak elegancko przekazałeś więc pozdrawiam serdecznie. W każdym razie mam nadzieję, że uda się spotkać na rowery (niestety ze względów, o których wiesz obecnie raczej nie będzie to możliwe) to sobie pojeździmy i z pewnością będzie fajnie choć zdaję sobie sprawę, że będę jako nie mieszkający w górach raczej czynił obciach, co przecież jest oczywiste ale za to będę miał satysfakcję, że bez baterii. I jeszcze Marku, upraszam o realizm. 4000m na 200km to etapy TdF. Dzięki, że postrzegasz mnie jako aż tak dobrego ale ja jestem realistą i piszę o rzeczach realnych dla amatora. Pozdro
-
Cześć To reakcja na post. Przeczytaj całość Paweł, bardzo proszę. Po prostu rozmawiamy z Markiem. Ja nie akceptuję elektryków u zdrowych solidnych gości, uważam to za pójście na łatwiznę a Marek ma inne zdanie, Próbujemy ustalić fajny konsensus. Masz coś przeciwko? Pozdro
-
Cześć Obrażam się tylko na minutę albo prowokacyjnie. Marku czy przejechałeś kiedyś 200 km w ciągu? Czy przejechałeś kiedyś w ciągu 200 + 200+ 200 dzień za dniem w terenie? Czy przejechałeś kiedyś 300 km w terenie jednego dnia? Jakie masz doświadczenie w jeździe po piachu, na odcinkach powiedzmy ponad 50 km? Czy potrafisz poradzić sobie w terenie z gumą jak masz tylko to co przy sobie? Czy na kilometrowym podjeździe o nachyleniu powiedzmy 6% jesteś w stanie utrzymać ponad 20 km/h? Czy na zjeździe po wspomnianych kamieniach jedziesz na klamkach? Pozdro
-
Cześć Szczerze... całe nasze wybrzeże jest praktycznie puste. Ruch i tłum koncentruje się w pobliżu "kurortów" do których i tak nikt normalny nie jeździ. Jeżeli jest do dyspozycji rower to problem już w ogóle nie istnieje. Wystarczy popatrzyć na mapę. Zachęcam do własnych wyborów. Pozdro
-
OK. Zrozumiałem Marku. Czuję się niestety obrażony przez dobrego kumpla.
-
Cześć Wbrew pozorom takie krótkotrwale adaptacje są możliwe. A Słowenia - też myślałem, że będzie walka a tu walec. Pozdro
-
Cześć Ciekawe do czego im ta adaptacja i dlaczego akurat tam. To zawsze interesujące pytanie. Pozdro
-
Cześć A to bardzo fajne są pytania...!! A różnic raczej nie będzie chyba, że coś wymyślili. 😉 Pozdro
-
Cześć No wiesz cały Madagaskar to jedno wielkie zbiorowisko endemitów, które szybciutko i skutecznie niszczymy. Obecnie chyba 90% fauny i flory to endemity, rozwijające się w odosobnieniu chyba z 90 mln lat, kiedy to płyta na której leży wyspa straciła kontakt z płytą na której leżą Indie. Bardzo ciekawe przyrodniczo miejsce! Fajny pomysł Grimson - jak Cię nie lubię! Szkoda, że tak krótko. Warto jechać z góry. Pozdro
-
Cześć Wiesz bo takie macie fajne te wycieczki, że pomyślałem... jakby kiedyś było miejsce to na takie dwa dni bym się zabrał jakby czas pozwolił. Może bym Wam tam zbytnio nie zamulał. Pozdro
-
Cześć Cyniczny a jeździcie we dwójkę czy we trójkę ? Czy to zmienny zestaw jest? Pozdro
-
Cześć Dlaczego? Chodzi właśnie o to aby nie odpuścić. I nie chciałbym podnosić dyskusji - po prostu tak jest. Pozdro
-
Cześć Tak nad Wójcikiem się zastanawiałem i może powinienem go wymienić ale wyjątkowo jakoś nie lubię drużyny z tego okresu. No i co pojeździłeś na rowerku? Ja postawiłem sobie za cel że muszę być w domu przed 16.00 i udało się ale troszkę się zjechałem. Pozdro
-
Cześć No Paweł, ja już. A Ty? Pozdro
-
Cześć Nie zgadzam się. Gmoch, Piechniczek, Nawałka. Szkoda Jacka Magiery bo mógł zmienić reprezentację. Ale pomysł masz dobry - już się ubieram. Pozdro
-
Cześć Adam Nawałka to dla mnie wybijająca się postać polskiej piłki i znakomity trener a jednocześnie człowiek z klasą o wysokiej kulturze. Świadczą o tym niekwestionowane sukcesy. Przy nim Probierz to typowy przedstawiciel "polskiej piłki" ze wszystkimi jej cechami. Ale jak widać nie dla wszystkich jest to oczywiste... a krytyka spotyka się ze standardową reakcją z poziomu Probierza. Rozumiem, że mam siedzieć cicho i bzdurom przyklaskiwać tym milczeniem? OK! Pozdro
-
Jak można w jednym zdaniu wymieniać Nawałkę i Probierza. No żeesz kurwa!!!! Panowie znawcy?
-
Cześć Czyżby Bartek lekko gubił styl czy tam był jakiś terenowy garb - wiesz który moment. A koleś na jajko. Głupota nigdy nie koresponduje z inteligencją ani czerpaniem wiedzy z doświadczenia. Pozdro
-
Cześć A bo dzisiaj być AdH - podjazd może nienajtrudniejszy ale widać Pogacarovi albo drużynie - sponsorowi głównemu -zależało. Panowie... na dzień dzisiejszy sytuacja jest taka, że jeżeli Pogacar chce wygrać etap i atakuje to go wygra albo komuś wygraną z premedytacja odda ale tak aby to było dyskretne. Musieliby go zastrzelić żeby było inaczej. Fajna jazda moich ulubionych kolarzy jak Kus czy - zawsze niesamowity - Carapaz ale Pogacar... No i Yates po wczorajszym... to jest dopiero szacun! Pozdro Pozdro
-
Klasyczny PIC!
-
A nie miałem? Kolega pojechał 620km w 15h i 10 min czyli limit doba byłby dla niego spacerkiem. Zgadza się czy nie? Bo nie rozumiem po co ten sarkazm Damiano. W limicie dobowym to mógł się jeszcze spokojnie wyspać. Pozdro sedeczne
-
Cześć Ale jak potwierdził kolega, który jechał to ja miałem rację. Pozdro
-
Cześć To jest właśnie interesujące. Bo skoro "ogólnie wiadomo" że Argentyńczycy byli odgórnie faworyzowani to w czyim to było interesie. Jak na razie to sprawa zaczyna mieć drugie dno bardzo kłopotliwe dla FIFA. Pozdro
