-
Liczba zawartości
18 687 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
285
Zawartość dodana przez Mitek
-
Pytanie kto to wymyślił i wprowadzil. I to jest kryminał, a torów należałoby rozjechał żywcem spychaczami a nie ludzi, którzy chcą ograniczyć zużycie surowców wyczerpywalnych, których spalanie jest totalnie szkodliwe dla funkcjonowania atmosfery. To była totalna zbrodnia na naszym budżecie nie do cofnięcia i dlatego należy ich powywieszac na latarniach jak włoskich faszystow. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć Post pod postem - nieładnie, wiem, ale: Pilka można też jest grą szlachetną a raczej pierwotnie była, ale cały anturaż wokół niej, który się przez dziesięciolecia wytworzył jest prymitywny do bólu. Kibolstwo, sposób przekazu, stadionowe i okolostadionowe zachowania są nędzne i urągajace idei sportu. Wiele lat grałem w piłkę i bardzo to lubiłem ale obecny obraz tego sportu, jest dla mnie delikatnie mówiąc słaby. Szkoda, że te formy zachowań przenoszą się na boiska siatkarskie. Kibicując swoim zawsze powinno się kibicować wszystkim, bo sport, a już współczesny sport w szczegolnosci, to nadzwyczaj ciężka praca. W piłce gdzieś się to zagubiło, zwłaszcza w sferze opinii oglądaczy. Pozdro
-
Cześć No nie jest ich tak mało - około 25%. Limit jest - 3 osoby na boisku muszą być z Polski, więc klubom nie opłaca się zatrudniać wiele więcej obcokrajowców. Myślę, że to rozsądna polityka. Liga musi mieć kontakt z zagranicą przez trenerów i zawodników a jednocześnie szkolić młodych. Siatkówki z piłką nie ma co porównywać - to gra szlachetna. Pozdro
-
Hmm... mówi się trudno. Ale to jest właśnie przyczyna nierozwiązywalności takich problemów - taka postawa Pawle - bez obrazy. Ja staram się patrzyć globalnie i realnie, może ze względu na wykształcenie ten ogląd jest dla mnie naturalny i inny trąci ograniczeniem. Pozdro
-
Co rozumiesz przez "zielone szaleństwo"? Czy rzeczywiście uważasz, że kierunek rozwoju sektora energii odnawialnych jest zły? Czy uważasz, że paliwa kopalne są niewyczerpanym źródłem energii? Pozdro
-
Cześć No i pełna zgoda tylko nie jest to problem unijny czy europejski ale ogólnoświatowy i tak należy do niego podchodzić. Znakomita większość problemów, o których piszecie/piszemy to problemy ogólnoświatowe i możemy próbować je rozwiązywać jedynie w tej skali, łącząc wysiłki a nie dzieląc odpowiedzialność. Myślenie izolacyjne nic tu nie przyniesie - drugiej Korei Północnej nie zbudujemy. To jest absolutnie anachroniczne myślenie. Pozdrowienia
-
Cześć No i to jest właśnie problem, że takich procesów nie da się praktycznie wysterować, ewolucja cywilizacji tak jak ewolucja biologiczna jest procesem bezkierunkowym i przypadkowym. Pozdro
-
Cześć Hmm.. Byłem w Londynie jakiś czas temu, fajne multikulturowe miasto. Zaparkowałem samochód w dzielnicy jakiejś ale byli tam fajni ludzie nie otaczający się płotami, którzy nawet wskazali sympatyczną, chyba nepalską czy bhutańską knajpę, w której Pan - jak dowiedział się, że jesteś my Polakami - zaproponował, że On wszystko poda ale nie ma alkoholu więc możemy sobie kupić w sklepie na przeciwko - chyba arabskim 🙂 - a On nam da tylko szklanki. To jest ewolucja, nie da się zatrzymać ewolucji ale można ją zrozumieć i się do niej przystosować - tak jak Paweł, ale, trzeba być w tym uczciwym i rozumnym. Do czasów szlachty już nie wrócimy, oby. Pozdro
-
Cześć To niezły argument - Damianie, nie mój - Twój ale aktualizmem pachnie. Moim zdaniem koledzy jadą podsyceni wychowaniem w tradycji, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Zobacz jak ten niższy murzyn jest zbieżny z "drabiną jestestw" - to prosta ale panująca przez pewnie parę wieków a wymyślona w starożytności idea. Nasi głoszący ideę najlepszej wiary przodkowie podchwycili ją natychmiast gnojąc każdą cywilizację, która jej nie podlegała. Tyle wieków gnębiliśmy cały świat a teraz Ci co nie załapali się na gnębienie płaczą, bo może ktoś im odda to co im się należy. Za te wszystkie wieki to Europa, jako środek świata, powinna zostać przez rdzenne - te prymitywów nacje - zrównana z ziemią. Te nacje, co nam srają na przestankach - maorysi czy aborygeni już nie srają bo ich wytłukliśmy wcześniej aby nam nie srali - godny Nobla, typowo faszystowski dar przewidywania. Nie rozumieją chłopcy, że mamy do czynienia z naturalnymi procesami, których żadne wkurwienie nie zatrzyma. Intelekt wykorzysta je dla siebie - głupota będzie jątrzyć i walczyć do upadłego. Pozdro serdeczne
-
Cześć No i co z tego? Szukasz Drogi Karolu wybiórczo i przytaczasz to co Ci pasuje. W dużym mieście takich sytuacji są dziesiątki ale nikt nawet o tym nie pisze. Warto też czytać różne źródła anie tylko: "te najbardziej zaufane niezależne", To jest jednostkowa sytuacja - ja mam w swoim otoczeniu setki. Po co to opisywać - statystyka działa, tak. Umówiliśmy się na poważne traktowanie więc traktuj mnie poważnie - bardzo proszę. I to ma być dowód na to co napisałeś? Bo nie rozumiem. Zostawił kupę jako znak plemienny a narzędzie zbrodni porzucił bez segregacji? Pozdro Karolu PWS
-
Cześć Osobiście nie spotkałem się z tym żeby nie respektowali w stopniu innych niż nie respektują zasad Polacy. Hmm. raczej jest odwrotnie tzn. to osoby białej rasy, ze szczególnym wskazaniem na Polaków przeginają solidnie. Mam trochę znajomych murzynów. ale nie tylko, hindusi, arabowie, pakistańczycy - mieszkają balkon w balkon i są naprawdę spoko a i Ci, których spotykam na ulicy niczym mnie nie szokują ani przerażają. Co więcej, często prędzej odpowiedzą uśmiechem. Nie wiem skąd masz takie doświadczenia. Pozdro
-
Cześć Znam sporo kumpli i kumpelek murzynów, jak i dzieci też mają znajomych z różnych krajów, nacji, ras ale takie informacje są dla mnie nowością. Czyli rozumiem, Twoim zdaniem murzyni to niższa rasa przynajmniej w kwestii cywilizacyjnej - czy dobrze rozumiem? Ostatnio zwolniliśmy z pracy dyscyplinarnie dwóch kierowców za śmiecenie w miejscach publicznych - byli biali! Pozdro
-
Cześć Każdy trener bierze aktywny udział w zajęciach z wielu powodów. Po pierwsze musi poznać zawodników "od kuchni", jak pracują, jak się zachowują, jakie mają motywacje itd. bo ma z nich stworzyć rozumiejący się zespół. Po drugie on ich przetwarza pod katem swojej koncepcji gry. Np. zmienia pozycję zawodnika, uczy współpracy na nowej pozycji itd. Po trzecie musi ocenić i wyrównać stan fizyczny. Po czwarte - jeżeli to zgrupowanie np. przed jakimś turniejem to przygotowuje max formy na dany dzień według wskazań specjalistów ze sztabu. Po piątek musi dopasować psychikę zawodników do siebie nawzajem i do siebie jako trenera i swojego stylu pracy. ITD. Selekcjoner bo dokonuje na wstępie selekcji oraz nie uczy zawodników rzemiosła ale uczy ich być drużyną w ramach wypracowanej przez siebie koncepcji więc musi być z nimi niemalże bez przerwy. Pozdro
-
Cześć Nie wygłupiaj się. Rozmowa chyba jest o twardych realiach ekonomicznych a nie jakichś fobiach a te jednak przemawiają za Unią w naszym wypadku, czy nie? Pozdro
-
Cześć A jaką proponujesz alternatywę? Bo jeżeli jest jakaś lepsza - ja o niej nie wiem ale moja wiedza z pewnością w tych kwestiach jest wysoce niepełna. Nie jest ani historykiem, ani ekonomistą czy prawnikiem albo specjalistą od stosunków międzynarodowych więc to oczywiste. Zaznaczam, że widzę sporo wad unijnych rozwiązań i nie uważam jej za twór idealny. Pytam poważnie. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć Tak krytykujecie sarkastycznie tych piłkarzy, wytykacie im bogactwo a przecież to wy tworzycie ten stan totalnego przeszacowania wartosci i zarobków. Gdyby nie szalony popyt kształtowany przez masy nie byłoby takiej sytuacji więc nie bądźcie obłudni drodzy Panowie. Trener kadry to trener selekcjoner. Sztab trenerski reprezentacji nie ma za zadanie szkolić bo szkoła się zawodnicy przez całe życie od małego w klubikach a później w klubach, często nawet indywidualnie. Kadra to zawodnicy wyselekcjonowani przez sztab trenerski kadry i tyle. Tu się nie uczy ale buduje druzyne z gotowego materiału. Pozdro
-
Cześć Ostatnie zdanie - bardzo ważna i bardzo często widziana rzecz! Pozdro
-
Cześć Przestań pieprzyc Janku. Sam wiesz ile było przez te prawie 20 lat złotów, spotkań, zawodów i nigdy nie byłeś, więc nie wykręcaj się tą sympatyczną strzelistą dziewczyną. Ja niestety raczej nie pojadę do Szwajcari czy Francji bo...po co. Wszędzie na nartach można zjechać z zadowoleniem i niezłą zabawą. Ale... Fajnie jednak byłoby Cię poznać. Te same pretensje mam np. do Andrzeja, który ma rzut beretem a już nie mówię o grimsonie, którego stać na to aby wstawać o 2 w nocy i jechać do Czarnej Góry. Wiem, fajnie jest zachować tajmniczą twarz, bo przy spotkaniu bezpośrednim pewne mity mogą upaść ale.... warto to chrzanić dla fajnej zabawy i poznania fajnych ludzi. Wiem, że trudno jest pozbyć się obciążenia oceny ale warto to po prostu olać. Warto się zbliżać niż oddalać, zwłaszcza wtedy gdy oddalanie się zaczyna być w modzie. Pozdro
-
Cześć Kacper - jak tylko mógł to zrobił, więc chyba 6 lat. Ale picupem jeździł już jak miał 10 czy 11 gdzieś po lasach więc był wprawiony. Wiesz On ma taki charakter, że właściwie nic go nie denerwuje. Mama Mai - jego dziewczyny, już 8 czy 9 rok mówi, że uwielbia jak Kacper jest u nich w domu bo wtedy wprowadza taki spokój. Coś w tym jest... Pozdro
-
Cześć Wiesz... nie ma materiału "niedowyszkolenia". Wszystko jest kwestia czasu ale przede wszystkim programu dostosowanego do szkolonego. Przypadkowe spotkania na stoku czy nawet kurs tygodniowy - choć ten zawsze da najwięcej - nie przyniosą efektu bez solidnej diagnozy problemu a ten czasto tkwi w psychice na przykład i możesz sobie szkolić i szkolić technikę do usranej śmierci. W moim życiu szkoleniowym uczyłem setki ludzi i wszyscy nauczyli się bezpiecznie zjeżdżać a niektórzy nawet jeździć ale jeden raz odniosłem porażkę której nie zapomnę. Dziewczyna nie nauczyła się przez6 dniwe Włoszech nic. Podchodzenie schodkowaniem było praktycznie nie do przejścia ale...co zrozumiałem później - ona nie czuła narciarstwa w ogóle. Ja to nie interesowało. Pojechała bo ktoś powiedział że to fajne, może chciała się przed kimś popisać ze była albocos takiego.. nie wiem. Wtedy się nie da. Podobnie trudno jest jak ktoś bardzo chce, jak jest to dla niego super ważne, anbicjonalnie niezbędne. Spowodować wyluzowanie - co jest kluczem - jest wtedy niemożliwe. Trzeba wtedy gościa lekko zgłuszyć ale to bardzo ryzykowne niestety. Pozdro
-
Czesc Nie rozumiem, dlaczego? Może nie spełnia norm ppoż? Wiesz ja jestem teraz na wsi więc mi tutaj wszystko wolno. Pozdro
-
Cześć Mnie to jedno dziwi. Jak taki fajny i obrotny koleś jak Ty Paweł może mieć takie negatywne wnioski, takie negatywne spojrzenie. To mnie po prostu dziwi. A kierunek jest słuszny tylko jest hamowany przezz tych, którzy nie sa obrotni ale uzyskali nagle dostęp do informacji tylko nie potrafią ich selekcjonować ani nawet zrozumieć. I wyraz tej tępoty dają w wyborach. I to rzeczywiście jest słabe, nie tylko w Europie. A co do problemów energetycznych to od dwóch tygodni pale ognisko i w kominku jałowcem, śliwką, czereśnią i modrzewiem bo sosna i brzoza mi się skończyła a olcha, której mam w bród jest poniżej mojej godnosci. 😀 Pozdro
-
Cześć Z tymi fimami mam tak samo. Ale ostatnio tak mało jeżdżę, że nią ma się co dziwić. Chyba dzięki Krzysiowi mam jakiś filmik. Ale,... bardzo dużo jeżdżę na rowerze i nie mam ani klatki. Natomiast swego czasu na którejś Pomorskiej poznaliśmy fajna dziewczynę, zawiodniczke MTB i Ultra, z którą jechaliśmy przez 3 dni. Poznaliśmy się w pociągu i każdy opowiadał jak to on nie jeździ, jakie średnie jakie podjazdy itd. A że ja zawsze dużo gadam więc byłem.na cenzurowanym jak wsiadłem na rower - widziałem jak na mnie patrzy i jak ocenia. I jak już zaczęły się trudności to zauważyłem taki taksujący wzrok ponczym takie kieniecie głową z aprobatą. Od tej pory nie muszę już się oglądać bo wiem, że technicznie jest OK. Pozdro
-
Ja z pewnością nie. Czekam na finał. Pozdro
-
A co to ma wspólnego ze ściema co do CO2? Czyli efekt cieplarniany to bzdura, dobrze rozumiem? Wieslaw, ustalmy najpierw z kim rozmawiamy, bo może Twoje argumenty z założenia są debilne.
- 727 odpowiedzi
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
