Spiochu
Members-
Liczba zawartości
5 002 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
48
Zawartość dodana przez Spiochu
-
Wytłumaczysz skąd wziąłeś te liczby? Swoją drogą pieszy prawie zawsze ma swój udział w wypadku. Trzeba mieć wyjątkowego pecha by zginąć na chodniku czy przystanku. A przechodząc przez jezdnie, nawet jak jedzie debil to zwykle go widać i można zaczekać. Przypis o bezwzględnym pierwszeństwie, tylko ogłupił pieszych dodatkowo.
-
Widzenie 3d nie jest wymagane na kat. B, również jako auto służbowe. Zresztą te lekarskie wymagania to często bzdura. Mając jedno oko lub brak widzenia 3d nie można wykonywać całej masy zawodów. Bo rzekomo ktoś sobie nie poradzi w ocenie odległości kierowanym pojazdem albo maszyną. W sporcie mieliśmy przypadek piłkarza ręcznego który stracił oko. Trudno o dyscyplinę, gdzie szybkość i precyzja oceny odległości jest równie ważna. Zawodnik p 2 miesiącach wrócił do gry na topowym poziomie.
-
Co za roznica, debil pedalarz spowodowal powazne zagrozenie. Niech bedzie, wiec wypier...
-
Dokładnie. Można przestrzegać przepisów z zasady lub też jeździć na zdrowy rozsądek. Ale to działa tak samo czy poruszamy się autem, z buta, rowerem czy hulajnogą. Taryfa ulgowa dla wybranej grupy to bzdura. Do tego fizyka jest po stronie wiekszych i szybciej jadacych pojazdow. Pieszemu latwiej przepuscic ciezarowke niz odwrotnie. Ale my koniecznie musimy papugowac kazda zachodnia bzdure.
-
Trudniej w drugiej polowie podjazdu. Zazwyczaj tez tam gdzie stromiej gorsza nawierzchnia.
-
Zauwazam zupelnie odwrotny trend. Sport zrobil sie modny. Na silowniach tlum, na basenie tlum, na sciance tlum, na walach kupa ludzi na rowerach, w parkach pelno biegajacych czy drepczacych z kijami. W gorach dzikie tlumy nawet na mniej popularnych szczytach. Jest wielokrotnie lepiej niz 20 lat temu. Gorzej jest tylko u dzieci.
-
Dzis podjezdzalem z Miedzygorza do schroniska pod Snieznikiem droga pozarowa. Ok. 6,5km z przewyzszeniem 590m (czyli srednie nachylenie 9%, maksymalne ok. 16%) Na papierze niby nic specjalnego jak sie porowna z Alpami. W praktyce to jednak bardzo ciezko na analogu. Bylo caly czas pod gore, bez zadnych przerw a nawierzchnia po luznych zwirkach tez nie poprawiala sytuacji. Nie dziwie sie ze w gorach ludzie wybieraja e-bike. Na zwyklym trzeba miec albo wyczynowa kondycje, albo niezwykle duzo samozaparcia.
-
Dlatego ja nie kupuje elektryka. Jak kupie to juz pozniej nigdy stromego na analogu nie podjade. Jednak na pierwsza probe jazdy po singlach nawet e-bike moze byc wyzwaniem. Kiedys zabralem dziewczyne na trasy w Ladku. Ona jechala w trybie eco a ja na zwyklym. Po wycieczce i tak ledwo zyla.
-
Cos ponad 700m przewyzszenia podaja. Ja jezdze na zwyklym. Na poczatek taka petla jest mocno meczaca. To nie dziala tak jak po szutrach, te zakrety i przeszkody dodatkowo mecza. Szczegolnie jak ktos nie ma wprawy. E-bike nie jest niezbedny ale jak ktos ma w ogole nie pojechac to lepiej jak pojedzie na e-bike.
-
Nie wiem czy to duza roznica jak rower wozisz na wyciagu. Ale w gorach zmeczysz sie solidnie, nawer jezdzac tylko w dol.
-
Sam pisal o bikeparkach. A ten w CG na poczatek sie slabo nadaje. Za to wspomniana petla duzo lepiej. Jestem w okolicy, pogoda top szkoda nie skorzystac.
-
W CG masz petle Stronie Slaskie. Bierz e-bike i jazda. Jedna z najlepszych tras na rower.
-
Wypozycz tez kask full i ochraniacze na kolana. Pewnie gleba sie zdarzy.
-
Pojezdzij 4h w bike parku na wypozyczonym analogu. A e-bike w okolicy innego dnia. Zieleniec jest idealny na poczatek. Zobacz tez Dolni Morava w Czechach.
-
Bezposrednio z bikeparku polecam dojazd gora do petli Orlickiej i sama petle. Tylko ostrzegam ze miejscami jest trudno.
-
Bylem tam kilka razy. To jest podjazd szutrem. Na bike park lepiej wypozycz zwykly i jezdzij wyciagiem.
-
To jest dosc tanio. Czesto 200-250 kosztuje.
-
Jak jest wyciag to po co e-bike? Na elektrykach to zrobcie sobie okoliczne petle glacensis.
-
Chętnie zobaczę jak zjeżdżacie w górach na tych rowerach. Np. na trasie Kambodża w CG. Tylko zamówcie obstawę GOPR, wystarczy na pierwszych 100m. ;)
-
Odnośnie rowerzystów. Ostatnio pod Wrockiem jechałem sobie spokojnie, chyba nawet przepisowe, a tu nagle (po zmroku) nieoświetlony pedalarz i to jeszcze ubrany na czarno. Na szczęście udało się ominąć. Gdybym "hamował" tak jak Mario to już by go nie było.
-
Na symulatorze wciska pauzę, potem sprawdza widok z kamer i dopiero wykonuje manewr. ;)
-
To sobie poszukaj, szkoda mi czasu na twoje glupoty. Sam miałem wiele sytuacji gdy ktoś wymusił pierwszeństwo lub złamał inny przepis i trzeba go było omijać. Z rowerzystami również. Jazda symulatorem w domu się nie liczy. Naucz się jedzić autem to może ci fanatyzm przejdzie. Ja bym pieska nie omijał jak się nie da, ale takie sytuacje się zdarzają.
-
Tysiące było takich przypadków gdzie ktoś wymusił a inny próbował go ominąć. Nawet jakaś panna zginęła próbując ominąć pieska czy kotka. Nagła zmiana pasa zwykle cię uratuje bo ten z tyłu też zareaguje. Tyle, że nie zawsze. Ciekawe, że manewrów aut nie potrafisz przewidzieć kiedy jest to dużo łatwiejsze.
-
Za jazdę na rowerze - 10 lat pracy na farmie. Wypadków nie będzie a nawet gospodarkę wspomogą ;)
-
Zdaje mi się że po rusku "puszka" to karabin, może stąd się wzięła ta choroba?
