Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Bo tu większość chce być jak kapitan Bednorz.
-
Jeśli jestem "freestylerem", to na poziomie 0. Tacy co się na freestyle znają, mogliby nawet dać -1 a puryści -2 i ciężko byłoby się na nich gniewać. Do parku nie zaglądam, ale zapraszam na ośle łączki, bo tam sobie jakoś daje radę. Będę próbował dojechać jakoś do Zwardonia w tym tygodniu, więc możesz upiec dwie pieczenie na jednym ogniu jakby co 🙂
-
Czytam te nasze wpisy z nudów bo leżę w łóżku złożony choróbskiem i mam taką smutna refleksje. Dokąd zmierzamy? Krew, pot, łzy ja pierdzielę co Wy piszecie? Człowiek pyta o wskazówki bo chce mieć radość z jazdy na nartach a Wy ładujecie teksty jak w wojsku do rekrutów. Jeżdżę na nartach już ponad pół wieku z okładem, nieraz stłukłem tyłek ale nigdy nie zniechęcałem w ten sposób ludzi do uprawiania tego rodzaju aktywności. Tak aktywności a nie sportu. Bo jazda na nartach to rekreacja przede wszystkim a dopiero sport. Nawet jeśli jesteście instruktorami to dobrze byłoby nieraz wyluzować.
-
że też PZN się jeszcze o tej kuźni talentów nie dowiedział
-
od jazdy i jeźdźców na GS trzymam się z daleka i nie wiem jakie masz poglądy na narciarstwo. Czytałem że jesteś freestylerem a mnie parki, rury, schody i poręcze nie interesują
-
Muszę pamiętać, żeby przed przyjazdem do jakiegoś ośrodka zawsze sprawdzać czy obecny warun nie niszczy odzieży :D. Zdarzyło mi się złapać trochę smaru w Zwardoniu, ale to zupełnie inna skala problemu 😞
-
Odermatt pojechał praktycznie bez błędu, raz go zachwiało, poza tym na kompresji poszedł na tyły nart, ale się wybronił. Taki Paris ze swoimi 100kg żywej cisnął też praktycznie bezbłędnie, a jednak zaliczył dziś tylko brąz. Dziś o miejscach na podium decydowały szczegóły.
-
to pechowo. GK z tydzień temu?, na jakieś 2 godz dała ostrzeżenie na stronie www, że pada deszcz. i możliwe zanieczyszczenie odzieży smarem kapiącym z kanapy, z jazdą w takim warunie na własną odpowiedzialność. po 2 godz komunikat zniknął.
-
no zobaczymy, czy cyganka prawdę powiedziała. ja już mam tak, że trafiam na grzybnię totalną. w tamtym wyjeździe pocieszał mnie fotkami ze swojej wizyty w Folgaridzie @Marcos73, gdzie zaprezentował puste stoki, niebieskie niebo bez chmur i pełną lampę. ale co tam, każdy wyjazd na narty to święto, gdzie się mówi "chwilo, trwaj!".
-
Nietknięty nieoszlifowany diament w odpowiednich rękach najłatwiej zamienić w brylant...
-
Moim zdaniem tak.....dziewczę ma talent...ma to coś...wiesz takie kompletnie narciarskie i nie do opisania coś.....Oczywiście tu trzeba włożyć wiele pracy??? a może właśnie niewiele???. Jeżeli chodzi o "forumowych" klientów, pomijając oczywiście Rybelka (jedna uwaga i woda naprzód)) , to ostatni raz z taką dziewczyną pracowałem z żoną od @brachol, Elą i @.Beata.. Kochani Nasze "forumowe" Panie mają dar o którym Wy możecie tylko pomarzyć.
-
Tyle że mnie to nie za bardzo obchodzi.....Jeżeli ktoś wchodzi na "specjalistyczne" forum to raczej oczekuje rzetelnej oceny a nie klepania po plecach że jest zajebiście kiedy nie jest??. Ja kompletnie mam w dupie dzisiejszy świat "sojowego latte"....pot, krew, łzy
-
Oczywiście że tak....jestem w stanie ustawić kursanta że spokojnie zrobi 60 km w alpach po niebieskich trasach????
- Dzisiaj
-
Po co tam jeździcie? Jadąc od strony Katowic można wybrać z 10 bliższych i lepszych ośrodków... dlaczego Istebna 🤔 która jest dalej.
-
A ktoś czyta ze zrozumieniem od której do której godz. tam się jeździ? W takich warunkach to już jest męczarnia. Raz na tym stoku dopadł mnie obfity opad mokrego śniegu, musiałem iść do serwisu aby nasmarowali narty bo na dole się kijkami odpychałem.
-
A jakże. Franjo wykosił. Piękny przejazd. Trzymałem za niego kciuki. Ostatnio pudło w PŚ to nie był przypadek.
-
Wracam sobie z Francji a tu Franjo i Włosi. Odermatt bez medalu to duży szok. Ktoś dokładniej oglądał niż ja w komórce?
-
No tak, pokoloruj drwala... Adam przerysował, ale do umiejętności dochodzi się przez pot, a czasem i tę resztę, niech pierwszy rzuci kamieniem, kto bólu, łez i krwi na śniegu nawet raz nie zaznał. Bo jednak idzie o pokonywanie barier. Przemieścić się da szybko, i Paweł też się przemieszcza, ale już porządne przemieszczanie środka ciężkości każdego kiedyś wywraca. Natomiast facet se zdaje sprawę ile się musi nauczyć, stąd dalsze kopanie leżącego uważam za zbędne.
-
Nie to droga naszych ojców i dziadków. Możesz zaoferować coś innego. Czasy się zmieniły, ludzie.
-
Cześć, dziś z kolegą @molooodwiedziliśmy Złoty Groń w Istebnej. Na stoku odbywały się testy nart Elan i Rossignol to trzeba było skorzystać 😀 Warunki pogodowe dla desperatów, temperatura +3 stopnie rano, do tego mżawka i mgła, która mocno ograniczała widoczność na górze. Rano warunki były jeszcze jako takie na stoku, ale koło 11 muld i ludzi było coraz więcej. Ja jestem bardzo zadowolony, bo na moich nartach zjechałem jedynie 2 razy na początku, a później testowanie. Niestety nie były to warunki na żadne slalomki, spróbowałem jeszcze raz GS-y koło 12 i po 1 zjeździe zdjąłem, bo strach był jeździć. Zostałem przemoczony, ale było warto 😎 Elan Ace GSX i Rossignol Hero Elite LT 😍
-
To jeszcze ze trzy spotkania i kurs na pomocnika instruktora zaliczony 😁
-
Szczerze.....nieco mnie zawiodłeś. Pot, krew, ból i łzy - to jest droga narciarza.
-
Jest Panie kolego pewna skala ocenna....stosowana w ramach oceny jazdy instruktorskiej - ja ta skalę przekładam na kursantów. Oceniający szuka tych elementów które odpowiadają "wzorcowi" i jak ich nie znajduje to jest "0". I tak na przykład w dniu dzisiejszym odwiedził mnie nasz forumowy kolega i miałem tą wielką przyjemność jeździć z jego córką. Na starcie ocena była "0" bo dziewczyna nie mieściła się w skali ocennej ale bo bardzo krótkim wstępie - wyjaśnieniu mechaniki skrętu, małym pokazie, łuki płużne były na zal czyli 6,5 (ja mam 8 ale tylko dlatego że z nieznanych mi powodów jadąc patrzę w dół). Po 2 h jazdy dziewczyna spokojnie ogarnęła równoległy ślizgowy i gdyby ogarnęła angulację to też było by na 6,5 a tak jest na 5. Posiadana umiejętność przemieszczenia się z pkt A do B nie jest wymiernikiem umiejętności.
-
Wczoraj też był śnieg i fajnie się jeździło. 🙂Nawet ludzi było wyraźnie mniej - chyba z okazji roztopów. Muszę jednak przestrzec przed jazdą w tym ośrodku przy dużej wilgotności powietrza. Kapało z kanapy i teraz kurtka cała pokryta jest rdzawymi plamami. Nie wiem czy to do odratowania 😞
-
Paweł, ja wiem, że prawda 🙂 , ale jest jeszcze ta druga strona medalu o której wiemy i czujemy, a o której najczęściej nie ma sensu dyskutować. To sfera w stylu - szarpana gęsina w "Gęś i wino", a ziemniaki ze schabowym w "Fox". Tu i tu się najesz, ale...więc kwestia indywidualna czy uznamy coś za warte różnicy.
