Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
😂 W latach 90 kiedy jeździłem do NL głównym transportem były scorpiaki i omegi do których wsiadało po drodze 4 śmiałków gdzie przynajmniej dwóch miało po pół worka ziemniaków drugie pół worka konserw i jeszcze po ćwiartce świniaka a droga trwała nie krócej jak 20h także dzisiejsze trzy osoby z 6 deskami to pełen luksus 🥳 a tak na marginesie moja żonka ma traktor pali w trasie coś pod 3.5/4 jej prędkością 😜
-
5) Czwartek, Belpiano trzecie wejście. W nocy leciutko popadało, rano pochmurnie, ale z biegiem czasu wrócił obraz ostatnich dni. P.S. Paliwo on 1.959
-
Cześć. Paweł sprzedajemy pełgota 208 , 4,5l ropy/100km . Troje narciarzy weszło ostatnio i każdy miał narty, buty, kaski, kijki, po torbie z ciuchami...🤔😄 No 4x4 nie ma ale na wiosenne narty chyba nie potrzeba😅 tanioszka jazda hehe Marku, nie masz wyjścia... do salonu po G klasę...😁 Pozdro pozdro 😉
-
U Słowaków na stronie jest informacja, że w ten weekend kończą sezon.
-
Mając góry wkoło komina nie ma na co narzekać ale mając je setki km od komina cóż się dziwić,że ludzi brak -pozostaje tylko cieszyć się ,że całe stoki są wasze 😀 pozdro
-
Tyle co Ty na halę, kuwa nie narzekaj. pozdro
-
Ja mam blisko i mam to w dupie, tyle Ci powiem. W skali sezonu - jak wydam te 1000 zeta więcej - to i tak zginie w globalnych kosztach jakim są narty. Wspólnik kupił Dodge Durango SRT 6.4 - to jest kurwa kosmos. Na rozruch idzie pół baku, a wchodzi 100 litrów. Nie wiem czy 200km ujedzie 🙂 , Zrobiłem zlepek opisu jakiegoś gościa, najważniejsze info o samochodzie - to nie mój wspólnik jak coś. pozdro
- Dzisiaj
-
no zobacz, a jeszcze 3 tyg temu w Val di Sole benzyna po 1,7€/l.
-
ty byś tak skoczył?😁
-
te 93cm na początku spuchły do ponad 2m. ale mimo to i tak szacunek. jest inspiracja na Monte Negro.
-
To już chyba dwa lata minęły jak byliśmy na Moltku w połowie kwietnia i było miękko jak ciul, jak dla nas rewelacyjnie ⛷️ od południa to chyba sami byliśmy na trasach a piwko w pełnym słońcu i przy plus 20⁰ smakowało wybornie
-
Kiedyś, naście lat temu na poczatku kwietnia nasypało na Pilsku śniegu i to sporo. Można było spokojnie jeździć po wszystkich trasach aż na dół. To było dawno, zanim powstała kolej na Buczynke. Wzięliśmy żoną nocleg w pensjonacie przy kolei baba. Można było zapiąć narty pod domem i odpiąć pod domem po całym dniu. Coś pięknego, na całym Pilsku było wtedy max kilkadziesiąt osób, wszystkie wyciągi działały. Sytuacja teraz nie do pomyślenia. Szczyrk wtedy też kręcił do Wielkanocy. W ogóle kiedyś bardzo często spędzaliśmy urodziny mojej mamy na nartach, a urodziny ma 28 marca. Nie było to nic nadzwyczajnego. Jednego roku jeździliśmy 28 marca na Górze Żar, która teraz nawet przy dobrej zimie nie uruchamia trasy narciarskiej.
-
Tak widziałem, odważny, mały błąd i siatki. Co prawda na wprost prawie, ale odwagę i umiejętności trzeba mieć. No i dechy nie za bardzo zjazdowe miał. pozdro
-
Też mnie zawsze to zastanawiało - dlaczego jeśli śniegu jest full, ośrodki są zamykane. Teraz zajarzylem. Wynika z tego, że z braku sztruksownikow. Pamiętam kiedyś jak zamykałem sezon u mnie w Czechach. Wyjątkowo był to początek kwietnia, Czesi otworzyli w tym miesiącu - a raczej przedłużyli sezon. I pamiętam jak wjeżdżałem na górę jako jedyny. Po moim wjeździe wyłączyli orczyk. Stałem na górze sam jedyny, niczym samotny wilk Mc Cain. Ani jednej żywej duszy. Patrzysz w dół,masz to uczucie w głowie, że to już koniec … dramat 🙂 Dla mnie wiosenne jeżdżenie to kwintesencja narciarstwa. To jak od porannego betonu, po odpuszczający śnieg - aż do ciapy… poezja. Oczywiście lampa i błękitne niebo. Człowiek się uzależnia 😉 Może rzeczywiście takich poebow coraz mniej jak my… Tak się trochu uzewnętrzniłem 🤗
-
Teraz są genialne warunki. Oczywiście w Austrii oraz Szwajcarii. 🙂
-
Nie ma się co dziwić Marku, zima może jest i stulecia ale perspektywa portfela się diametralnie zmieniła . W tamten poniedziałek cena paliwa na stacji za 100l to 150€ dziś już ponad 200€ 🤯i rośnie codziennie . Ze dwa dni temu ziomek przesłał mi taką fotę- kogoś mocno popier…ile w tym prawdy nie mam pojęcia ale sam się zastanawiam czy swój wyjazd z rodziną dojdzie do skutku początkiem kwietnia jeżeli te ceny się nie ustabilizują bo jak mam wywalić 600€ + za wache to wyjazd mija się z celem . Wolę chyba stracić to co już zapłaciłem niż pchać się w chore koszta za parę dni relaksu .
-
Jutro wyjeżdżam i z rana wybieram się do Słowaków, jeżeli tam deszcz nie rozpuścił śniegu, to w COS tym bardziej. Jednak solidnie padało jakieś półtorej godziny. Na Fis do Hiltona wczoraj było jeszcze mnóstwo śniegu, więc pewnie przetrwa, gorzej na Ondraszku na górze gdzie nie ma naśnieżania i na Jaworzynie, gdzie operuje słońce.
-
Witek jak to wygląda na COS? W przyszłym tygodniu będzie otwarte? Będzie po czym jeździć po tym deszczu?
-
Cześć Ten gość umie jeździć. Widziałeś skok? Pozdro
-
W Szczyrku pustki, deszcz wygonił nas po trzech godzinach jazdy, ale kilka COM-ow udało się poprawić w tej kaszy 😀
-
Grimson ????? pozdro
-
Jak mało śniegu... też się jeździ bez problemu. Pozdro
-
pamiętam w latach 80tych ubiegłego stulecia w PRLu 9 maja był wolny od pracy, miałem 3 fajnych kolegów i jako punkt honoru musieliśmy jeździć na nartach mieszkając w Murowańcu
-
Maras, bo to narzekanie maja we krwi, zima stulecia a ludzi brak. Nóż jak kurwa nie było śniegu, to dojebane po sufit, ale można było ponarzekać, że mało śniegu i szybko stacje pozamykali. A jak jest to nie ma kto jeździć, bo nie ma na co narzekać, bo jeździć się da. Jeszcze się taki nie urodził, coby ślizgaczom z PL dogodził. pozdro
