Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
W Laosie nie bylem ale tam chyba jest drozej. A tu nie tylko chodzi o kraj. Ty masz cene dla bialasa. Targujesz z bardzo drogo na drogo. Lokalsi z automatu placa mniej. Ja nie mam prawa jazdy A wiec skuter wypozyczala i prowadzila wietnamka.
-
Dlaczego mało europejczyków?
-
Krzysiek..z Tobą? Zawsze! 😏
-
Pobudka o porannym udoju i cyk:
- Dzisiaj
-
Czytałem o tym, 90 latek wygrał kategorię master w zawodach kulturystycznych
-
Międzynarodowe wyrobiłem czas oczekiwania w be 3 dni niestety nie mam A czy A1 więc przy dzwonie ubezpieczenie by pokazało środkowy palec . Kumpel w Lądku wyrobił z partyzanta i przy B wbili mu A i A1 koszt 3xtanszy za ten sam kwit jak w BE. Jeździł z tą samą świadomością że jak dzwon to środkowy palec . Na miejscu mieliśmy 3 kontrole -kwity ok ale przy dwóch fokus kontroli na ciężkie narkotyki typu pewnie koks itp bo zioło jest na legalu jak w NL . Sprawdzone plecaki,kieszenie i można jechać dalej a skuter 🤣 nie przeczesany gdzie mógłbyś mieć śmiało z kilo i w razie draki tłumaczyć toż to dopiero go pożyczyłem bo masz na to kwity . Taka śmieszna kontrola z perspektywy tych europejskich ale są i widać że turyści przede wszystkim są kontrolowani.
-
Względem Wietnamu ale Ci z Laosu czy Birmy powiedzą dokładnie to samo na ceny w Wietnamie - drożyzna 😂 Fakt jest taki że Europejczyków u Tajów jest dziś bardzo mało ( poza Rosjanami) a kiedyś były tłumy co zresztą sami mówili .
-
Beata 😂 posiekany prosiak z warzywami obok ryżu i jajka( do wyboru był wegetariański zestaw lub wołowin lub kura) . Wszystko świetnie współgrało smakowo . Zupa owoce morza, trawa cytrynowa, imbir, pomidory , odrobina mleka kokosowego a z przypraw to jakaś ich mieszanka ogólnie na lajtowo zrobiona z idealna nuta ostrości . Sok z mango. Ogólnie podjada się od rana do nocy ale nie czuje się pełny i zmęczony bo brak chleba jak już to tostowy w markecie , ziemniaki sporadycznie widziałem gdzieś na targach smażone a mącznych makaronów nigdzie nie widziałem oprócz ryżowych. Jest masa warzyw , mięso i ryby- gotowane lub smażone . Każdy znajdzie coś dla siebie . pozdrawiam
-
Cześć Powiedz i komu to …… przeszkadzało? Zrobiliśmy się „nowocześni” z plastikiem w dłoni i brakiem straganów, handlem ulicznym bo państwo moment pajdę dojebie więc najlepiej wynajmij lokal od dewelopera 🤦♂️ za w c…monety a później płacz że biznes kuleje bo ciężko na koszta wyrobić .🤷♂️ pozdro
-
Na mojej prowincji, w restauracji, stek plus frytki plus surówka = 35 Euro.
- Wczoraj
-
Cześć Oczywiście i to jest chyba normalne, czy nie? Ppzdro
-
Wy się śmiejecie a w Wietnamie za 6 Eur to można zjeść steka z australijskiej wołowiny, a z lokalnej to dwa kosztują 7 Eur. Oczywiście razem z ziemniakiem i surówką.
-
Cześć Oj.. o talerzu to mam fajna autentyczna opowieść z Sandomierza. Może jeszcze dzisiaj dam radę. Pozdro
-
Ale drożyzna 350 batów to 9,45 Eur do tego kaucja 81 Eur W Wietnamie wypozyczenie skutera to 120k dongów czyli 4,1 Eur, brak kaucji. Masz prawo jazdy miedzynarodowe z kat. A?
-
Cześć Andrzej, wybacz, nie chciałem aby to zabrzmiało jak pretensja. Po prostu ten post był raczej wyrazem mojego własnego żalu ze do tej pory nie udało się poznać kogoś fajnego jeszcze... Trzymaj sie serdecznie
-
I tak i nie. Polecam dwa miejsca: Bar Turystyczny i Stołówkę Gdańską. A jeśli w Stołówce będzie za duża kolejka to bar mleczny obok. Ceny za pełny smaczny obiad ok. 30 zł. W Barze Tyrystycznym urzekły mnie peerelowskie zdjęcia gdańskiego fotografa, swoistego kronikarza powojennego Gdańska - Zbigniewa Kosycarza. Moje zdjęcia wstawione w opinii tego baru na google'u osiągneły wysoką liczbę odsłon. Bo też coś w sobie mają. Pokazują dyskretne uroki tamtych czasów.
-
Ale w cholerę drogi. Ciasto w kawiarni za 30 zł. To się nie mieści w głowie. 😂 Znakomite Muzeum Solidarności. Perełka dla turystów.
-
Ej, tak to ja też mogę dać się narżnąć, a nie że nie mam nic z babciowego a niby mam a nie mam, więc jeśli nawet do tych 3 € doliczyliby mi jeszcze 1 € za talerz to i tak lepiej. A między jajkiem i ryżem a talerzem jest jeszcze jedna warstwa czegoś… 😉
-
Ale ten Gdańsk jest piękny. Właśnie stamtąd wróciłem. Niby Kraków też, ale... Dwa zdjęcia z pobliskiej Raduni.
-
Mitku, w zasadzie to się z Tobą zgadzam. Jeśli od dłuższego czasu "rozmawiasz" z ludźmi wirtualnie i nadarza się okazja na spotkanie w realu to powinno się, w sensie moralnym, w nim uczestniczyć a przynajmniej próbować. W moim przypadku naprawdę nie boję się o upadek mojego "mitu". 🙂 Nie mam się czego wstydzić ani obawiać krytyki czy wyniku oceny, zwłaszcza w moim wieku, gdy wielu już naprawdę "kuleje". Zobaczymy. Zacznę urabiać moją połowę. Może się uda. Najlepiej jednak z noclegiem coby można odbyć Polaków wieczorne rozmowy. 🙂 Ale wbrew pozorom nie mam rzut beretem do Zwardonia, choć bliżej mi do niego niż Tobie.
-
Cześć Jak to co?? Talerz. Jajko z ryżem z przyprawami. Mniej więcej 1E +1E koszty + 1E realna marża. Narzneli go Tajowie na 3E na śniadaniu a ten się cieszy. 😀 Pozdro
-
Wygląda smacznie, napisz co jadłeś, jakie smaki, jakie zapachy, co tam jest pod tym jajkiem i ryżem...
-
Cześć Pawel, jak kiedyś w Szczyrku. Były bramki normalne i komercyjne - chyba dwa razy droższy karnet. Z obu zresztą rzadko korzystslem, choć spędziem tam miesiące... Pozdro
