Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ciekawe czy te z alli trzymają kąt. Czytałem recenzje, to różne opinie były... Pozdro
  3. Zobacz ilu byś miał na forum klientów 😉
  4. Monika

    Francja - Trois Vallées

    nie byłam precyzyjna - chodziło mi o zjazd w stronę dolin do Orelle czyli do Plan Bouchet. W marcu w całej tej dolinie do wszystkich wyciągów duże kolejki były - takie pod 15 minut. Czasu było szkoda na stanie w nich.
  5. Jedynie - oryginał z nierdzewki kilka stów kosztuje - rozbój... na alli ~250 .. w sumie na szlifierce magnetycznej też by można spróbować.
  6. Edit - post wyświetlał się jako cytat innego postu
  7. Nikt nie założy na stopę 29 buta 25 i to nie kwestia religii. Raczej nikt nie nosi nawet o numer za ciasnych butów, bo i po co miałby to robić? Dwa numery za duże, to o dwa numery większe niż powinny być. Nie było moją intencją hejtowanie kogokolwiek, ale zastanawiający był ogólny brak odzewu na takie mądrości, nawet podparte osobniczym autorytetem. Rozumiem - wspólne wyjazdy grille itd. Filmy takie są szkodliwe, bo oglądają je głównie ci nie mający jeszcze pojęcia o jeździe. Wraz z umiejętnościami wiele rzeczy przestaje mieć przy rekreacyjnej jeździe znaczenie - rozpięte, ciut za luźnie buty, takie czy inne narty itd., ale stojący pierwszy raz na stoku raczej się jeździć nie nauczy, jak mu but giry trzymał dobrze nie będzie, nie wspominając o potencjalnej kontuzjogenności takiego pomysłu.
  8. No właśnie, tak myślałem może by zlecić komuś z frezarką cnc, zrobienie z metra kątownika nawet ze stali czarnej, zapsikać WD40 i nie będzie rdzewieć. Wyjdzie ułamek ceny.
  9. Dzisiaj
  10. Dzięki, przy średnim dokręceniu już widać naprężenie. W razie czego, aluminium też spawam 😄
  11. Ja pana Marka osobiście nie znam, ale jestem na forum od lat, widziałam tu milion dyskusji o rozmiarach i chyba mogę się z nim zgodzić. 😊 Otóż... Ja mam stopy 24,5 i buty 24,5 czyli buty pasują na mnie idealnie. Jak bucik Kopciuszka na stopę Kopciuszka. Wy, drodzy Panowie, macie stopy 27-29, a buty 24-25, czyli macie buty Kopciuszka, a stopy - jak siostry Kopciuszka. 😁 I pan Marek mówi: Kupmy se w końcu buty o dwa rozmiary większe, czyli... dostosowane do naszych wielkich gir. Koniec z przycinaniem palców i piłowaniem pięt. Po co się męczyć? Książę odjechał.
  12. Ok jeżeli ktoś nie ma wąskiej stopy gdzie już nie ma z czego zejść w dół to biorąc buty z mniejszym last można sobie dobrać coś numer czy dwa większego w czym stopa będzie się jakoś trzymała. Pewnie wolał bym mieć buty za długie niż za szerokie. Niestety nie mam takiego komfortu bo mimo długiej stopy mam je wąskie także i tak celuje w najwęższe cywilne konstrukcje. Przeszedłem drogę od nieświadomości że coś takiego jak lasy istnieje, poprzez dwa czy trzy modele od dużo za szerokich do aktualnych. Na równych i nie przesadnie stromych stokach jakoś sobie radziłem w tych wygodnych kapciach. Ale dopiero po przejściu na dobrą szerokość zobaczyłem jakikolwiek postęp przy radzeniu sobie z trudniejszymi warunkami. Także jestem w stanie zrozumieć że numer za duże przy dobraniu szerokości się sprawdzą mimo wszystko. Ale w takich które zakładał bez użycia rąk długo bym nie pojeździł w polskich realiach.
  13. Zdecydowanie należę do tej grupy 🙂 W mojej opinii jest tak. Nie potrafłiłbym jeździć w za dużych butach. Dwa numery to kosmos. Wbrew temu co sugeruje Marek na nartach nie utrzymujemy cały czas centralnej pozycji. Dla np. zacieśnienia skrętu naciskamy mocniej na języki butów i stopa przesunie nam się do tyłu tracąc kontrolę nad czuciem krawędzi. Czasami dopuszczamy się minimalnego z pozoru błędu i "wypuszczamy" narty zostając z tyłu. Wtedy stopa przesuwa się do przodu. Nie chcę jeździć w takich butach. To, że się da zjechać dla postronnego obserwatora dobrze, nie oznacza, że to dobre buty a tym bardziej lepsze od właściwie dobranego rozmiaru
  14. plan się nie zmienia, odpalają Lolę w nadchodzącym tygodniu na pełnej długości. Oznacza to także, że ruszy Świąteczny Kamień.
  15. kordiankw

    Dobór nart

    Nie będzie trzymać, przerabiałem to, kupiłem nawet specjalny kofiks grip do kontaktu z krawędzią. Dopiero wklejka załatwiła sprawę. W tym wątku opisałem naprawę, trzyma do dziś: Ja wyciąłem wklejki ze ślizgu starych nart.
  16. Lexi

    Dobór nart

    Kup kawałek (laskę) kofiksu zalej to i wycyklinuj, lub oddaj do splanowania ... na kofiks wydasz kilka złotych (10~15zł) a narty nawet jak kupisz następne (bo masz na to parcie) to te zostaną ci jako "szutrówki" - na warunki w jakich nówek szkoda.
  17. promek

    Dobór nart

    Przy krawędzi, krawędź nie uszkodzona. Informacje że narty na śmietnik dostałem od jednego z serwisów. Najchętniej sam spróbowałbym zrobić wklejke, ale nigdzie nie znalazłem ślizgu na sprzedaż. Mam plan zalać to jakąś żywicą epoksydową, poprawić krawędzie i zobaczyć czy nie odpadnie:)
  18. Mitek

    Dobór nart

    Cześć 1.3 mm krawędzi to prawie nowa narta. A wklejka przy krawędzi czy gdzieś na środku. Jak wyeliminujesz zadziory to wystarczy ją zalać jakimś tworzywem wyszlifować i można jeździć. Pozdro
  19. Cześć Umówmy się, że dobrze dobrany but to taki, który odpowiednio trzyma stopę. Akurat luz w palcach jest elementem niezbędnym i występuje zawsze. Zazwyczaj jest to te 2-3 mm. Bardzo rzadko zdarza się sytuacja aby dwa numery za dużo na długość (przecież to się przekłada na obszerność buta przede wszystkim) było doborem dobrym i nie skutkował przesuwaniem stopy do przodu w sytuacjach skrajnych - po prostu tam działają zbyt duże siły aby to mogło pracować. Oczywiście to też jest kwestia związana z umiejętnością wyważenia i z poczuciem tego wyważenia. Pozdro
  20. promek

    Dobór nart

    Muszę szukać nowych. W obecnych na kamieniach uszkodziłem ślizg w takim stopniu że trzeba robić wklejke, a biorąc pod uwagę fakt że krawędź ma 1.3 mm jest to nieopłacalne.
  21. Mitek

    Dobór nart

    Cześć Ważny jest typ narty a nie taliowanie czy inny parametr. Jak będziesz miał sztywna SL to jazda będzie zupełnie inna niż na narcie amatorskiej o tym samym promieniu. Ważniejszy jest sztywność i rozkład sztywności a nie promień tak naprawdę. To jest podstawowy błąd wynikający z niewiedzy wtłoczonej użytkownikom przez działy marketingu firm. Parametry, które tak naprawdę w oderwaniu nie mają znaczenia ale łatwo się nimi przerzucać i stworzyć wrażenie wiedzy i świadomego wyboru co ludzie lubią. Kolega ma narty akuratne i jak mają jeszcze krawędź to zrobić tak jak pisał Szymek - naostrzyć, nasmarować, nauczyć się jeździć. POzdrowienia serdeczne
  22. promek

    Dobór nart

    Zgadza, się mój błąd, chodziło mi o mniejsze taliowanie, a większy promień. A czy takie narty z mniejszym promieniem od 12 do 15 i o długości 170cm nie byłyby lepsze? I co z poziomem zaawansowania nart. Lepiej celować w taki poziom jakoobecnie posiadam, czy np. kupić narty dla zaawansowanych narciarzy i powoli dochodzić do tego poziomu ? Czsem wydaje mi się że za wiele chce spróbować, tu trochę giganta tu trochę krotszych skrętów, tu trochę lasu i freeridu, a jeszcze gdzieś z tyłu głowy skitoury 😆 pieniędzy brakuje na to wszystko. 😆
  23. filok

    Szwajcaria - Zermatt

    Były dwa 🙂 cytrynówka i Jegelmeister 😄 tego drugiego troszkę zostało Na wyjeździe testowałem małego drona DJI Neo 2. Oczywiście nie miałem czasu by wszystko potestować itd przed wyjazdem więc z tym lataniem było różnie . Udało mi się jednak w piątek zaliczyć lot w ekstremalnych warunkach to jest start na wysokości 2600, temperatura -17 oraz silny wiatr 10m/s w porywach więcej. I mały dawał radę 🙂 jedynie problemy miałem z zamarzniętymi paluchami oraz lądowaniem 🙂
  24. Mikoski

    Francja - Trois Vallées

    Oczywiście że mam dzisiaj łopaty 😁👍
  25. Bruner79

    Francja - Trois Vallées

    Lopaty w dłoń i za ojczyznę.
  26. Cześć No właśnie... Mam wrażenie, że spieramy się a mamy bardzo podobne zdanie tylko nie ustaliliśmy dobrze definicji. Pogadać zawsze można, nawet się pokłócić - wiesz, zawsze jest jakaś nauka. Może od końca - mam stosunek ambiwalentny do internetowych nauczycieli, z przewagą negatywnego - zbyt wiele promocji i reklamy, zbyt wiele możliwości oszukiwania a przede wszystkim nauczanie w niepełnym cyklu i na ślepo. W nauczaniu podstawą jest bezpośredni kontakt na stoku ponieważ każdy jest nieco inny i każdy potrzebuje - w pewnym sensie indywidualnego podejścia i programu. To tyle ogólnie. Co do definicji skrętu to myślę, że się zgadzamy. Każdy jest trochę skrobany, mniej lub bardziej cięty a definiuje go mechanika a nie ślad. Z definicji jednak jest to skręt szybki bo eliminujemy w nim z definicji element rotacji stóp a co za tym idzie staramy się eliminować jakikolwiek element ześlizgowy czy też ślizgowy. Wszystkie szkoły - w sensie zarysów programowych - zakładają następstwo etapów szkolenia w 3 etapach - np. w Włoszech w uproszczeniu: Bronze level - kątowe Silver level - równoległe ślizgowe Gold - level - cięte I tego typu następstwo uważam za słuszne i jedyne możliwe ze względów bezpieczeństwa chociażby. Z doświadczeń stokowych jednoznacznie wynika, że zbyt wczesne stawianie człowieka na krawędź, zwłaszcza na sztywniejszej narcie taliowanej skutkuje kontuzjami lub częstą utratą kontroli nad jazdą. Dodatkowo uważam, że szybka jazda może być zarezerwowana tylko dla osób o solidnym stokowym doświadczeniu w sensie technicznym oraz - co równie ważne - oceny zagrożeń, śniegu, jego zmienności, trzymania, oceny toru innych itd. Pozdro
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...