Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @yoss Czyli masz Q9.8 i one są podobne do ARów? W tamtym roku jeździłem w Wiśle na testach na Q9.8 i znacznie bardziej urzekły mnie GS9 czy X9. Ale wtedy było twardo i mróz.
  3. Ja się nie znam. Po stoku jeżdżę na 98 mm pod butem, a na Q9.8 zdażyło się po 30 cm opadzie. 😉
  4. to pewnie przez pończochy...
  5. @yoss Atomic Q9.8 to stosunkowo sztywna narta hybrydowa, która poza stok się nie nadaje. Natomiast Mantra 84 to narta projektowana głównie do jazdy poza stokiem.
  6. dlaczego w Zwardoniu nie było tańców….????
  7. Ja z masterów przechodzę od razu w miękkie QST98. W rozkopanym śniegu wolę taką nartę. Ale myślę, że alternatywę ma prawie każdy producent: Atomic Q9.8, Salomon Stance Pro 86, Volkl Mantra 84...
  8. Dzisiaj
  9. Moja koncepcja (Cervinia/Zermatt) właśnie poszła się ***** tzn. paść na zielone łąki - jest duży opad w zachodnich Alpach prognozowany co najmniej do połowy przyszłego tygodnia, wiatr i śnieżyce - bez sensu się tam teraz pchać (zwłaszcza kamperem).
  10. Też byłem i jeździłem m. in. na tych samych Montero AR. Jeżdżę głównie na GSach, ale warunki były dosyć ekstremalne, więc popróbowałem szerszych wynalazków. Tylko te mi się spodobały. Niby w recenzjach piszą, że to trochę taki szerszy GS, który sprawdza się w złych warunkach. Jestem w stanie to przyklepać. Pytanie czy jest jakaś alternatywa dla tych nart? Organizator nie był ten sam, były tyko Völkl. Wtedy były testy trzy dniowe. Trafiłem na idealne warunki. Też wyrwałem wtedy m. in. Mastery ale GS. Te też bym chciał mieć...
  11. Wystarczy umieć jeździć, wtedy można sięgnąć do bogatego repertuaru technik.
  12. U mnie bylo tak. Syn stanął na nartach w wieku 3 lata i 3 miesiące. To był sezon zapoznawczy, raczej w formie zabawy, oswojenia ze sprzętem, nauczenia sie stać na nartach itd. Efekty bylo widac w kolejnym roku, pojechaliśmy w Pieniny i na Polanie Sosny zjeżdżał dwa dni po godzinie z instruktorem, dzien z nami. Szło mu bardzo dobrze. Później covid rozwalił system i mieliśmy po sezonie. W wieku 5 lat też sezon stracony, mogłem jechac na narty dopiero 15 lutego, ale wtedy nie było juz śniegu. Rok temu myślałem, ze zaczynamy od zera, ale tak nie było. Dzień na oślej łączce, a później już Pilsko cały sezon. Zaczęliśmy od razu z kijkami. W tym roku widzę juz duży postęp. Jest zawzięty i bardzo chce. Sprawia mu to przyjemność, wie, że my to lubimy i to świetna forma spędzania czasu razem. Nie można dziecka do niczego zmuszać, bo uruchomi system obronny. To musi się dobrze kojarzyć, więc poza ćwiczeniami, trzeba dać mu też wolna rękę. Zabrać go na gorącą czekolada na stoku, na pizze po nartach, albo na coś co lubi. Wyjazd na stok będzie budził pozytywne skojarzenia. No i wiadomo trzeba chwalić postępy i doceniać jego trud. Pozdrowienia
  13. Na razie wygląda na kamerach zacnie. Żeby się nie posr&@alo jak tam wbije w kolejny weekend:
  14. Zależy od narty jaką masz. W GS trzeba mieć giry ze stali, żeby bawić się w takim warunie, z 65mm pod butem.
  15. https://www.youtube.com/shorts/cmOAjsKd2ss?t=13&feature=share
  16. To na pewno, ale niestety w mojej okolicy nie ma wyboru. Jedno co dobre na tej górce to że nie ma dużo ludzi. Byłem ostatnio z córką i zająłem się szlifowaniem podstaw 🙂 To Lubstynek, koło Lubawy na Mazurach
  17. Chertan

    booster

    A ponadto Młody jeździ z boosterem i zobacz jakie ma nogi równoległe, to ja też chcę.
  18. Cześć Ja odpowiem. 1. Każdy jak dziecko stoi i chodzi to może jeździć. 2. Najszybciej jak się da. I co to da? Nauczanie jazdy to proces który trzeba/można przygotować. I tak np. dziecko indoktrynowane narciarsko znacznie szybciej złapie. Dziecko uczone przez kogoś kogo postrzega jako autorytet narciarski będzie się szybko uczyło. Nauka jazdy na nartach małych dzieci to umiejętne przekazywanie wiedzy narciarskiej poprzez zabawę, imitacje zachowań idoli, naśladownictwo działań dorosłych np. zawodników itd. To nie polega na założeniu nart i powiedzeniu "jedź". Już samo przygotowanie ubioru, ubieranie się, niesienie nart, zakładanie butów, trzymanie nart itd. to są wszystko elementy nauki narciarstwa, które są odrębnymi problemami, które trzeba pokazać i nauczyć w formie zabawy czy innej dla małej młodzieży strawnej. Każdy przypadek jest inny i wymaga elastyczności i inwencji w działaniu od uczącego. I bardzo ważne - instruktor ma dziecka słuchać i reagować a nie nakazywać i wymagać. Pozdro
  19. No przy takim wietrze, to i tak dużo.
  20. może @Adam ..DUCH napisze jaki wiek jest optymalny na pierwsze ślizgi dziecka na śniegu i czy od początku należy dać mu kijki ?
  21. Próbowałem pierwszą córę postawić na narty (5 lat), nawet stała, coś się ślizgała, ale generalnie kicha i płacze, próba nauczenia jazdy na linie nieudana. Poszła do instruktora Słowaka (na Chopoku było) i po godzinie dziecko jeździło pługiem szczęśliwe, łapało się liny samo i świat się wtedy zmienił.
  22. Pewnie ustawił wiązania według nie tej tabelki...
  23. Chertan

    booster

    Nawet nie marketingowy, bom marketingów nie czytał. Ale coś se trzeba było dołożyć, bo nuda przecież 😁. A ten pasek taki fajny, Hamerykański.
  24. Chertan

    Sezon 2025/2026

    Mi się wczoraj udało 4 godzinki w Myślenicach wieczorkiem pohasać. Sypka kasza na betonie, więc w sumie spoko warun, ale odsypy i w ogóle ta sypkość mi uniemożliwia puszczanie pewnych hamulców. Natomiast komóra SL po takich warunkach tnie spoko. Po raz pierwszy miałem na nogach GS Master Dynastara, 180 cm, na płycie Konnect. Nie dało się w pełni wykorzystać jej możliwości w typowej gigantowej jeździe, więc było ostre szuranie z wchodzeniem na krawędź. Do tego się świetnie nadaje, przyjazna, trzyma, tnie odsypy. Nic tylko brać. Więcej napiszę po objeżdżeniu we Włoszech. Dla porównania jeździłem też na SL Volkl ale 160 cm. Na pewno mniej pewnie niż na Dynku, jakoś Dynek też lepiej łapie chęć do skrętu. Ale ogólnie Felek to fajna slalomka. Choć wolałem wrócić do Dynka (też był ostrzejszy).
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...