Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Cóż, będzie następny 😉 Wiem gdzie uderzać jak coś. Tylko w tygodniu na GK latasz?
-
Cze Paweł, podszedłem kolejny raz do narty o sportowym mocno charakterze i kolejny raz się przekonałem, mimo ich zajebistości i właściwości, na dłuższą metę mnie zajebie ta narta. To narty na pierwsze 3 max 4h, potem można iść do baru. Yoss fajne wstawił posty, ze swoimi odczuciam i w pełni się z nim zgadzam, że taki Dynek 173cm to narta poprawna bez szału i porównania ze stricte nastawionymi na dynamiczną jazdę deskami. E-race PRO Heda bardzo mocno angażuje w jazdę i sobie nie bardzo wyobrażam, całodzienną jazdę w taki sposób. Jakieś bujnięcia na zmęczeniu, to gwóźdź do trumny. Jest taki moment w jeździe na nartach, gdzie się starasz mniej angażować, takie dechy przestają wręcz skręcać. Wszystko idzie ciężko i topornie. Natomiast wszystkie te dechy z płytą, o sportowym zacięciu, czy wręcz sportowe stricte dają niesamowity fun w jeździe, to jest bezsprzeczne. Ja niestety jestem leniem i zwykle nart nie zmieniam w ciągu dnia, a jak już zamknęli mi serwis, to już przygotowanie tylu desek to kosmos, super narta tępa i nie nasmarowana jest tak samo chujowa jak piankowe z marketu. Pragmatyczne podejście. To jakbyś miał RS3 RS6 i skodę Superb kombi 2.0. 2 pierwsze super samochody, ale do jazdy na krótkich dystansach. Zupełnie nieekonomiczne, twarde i głośne. Na trasę wybiorę skodę, Bo do RS3 nic nie wejdzie, do RS6 wszystko wejdzie, ale po 300km ten klang wydechu przyjemny na krótkich dystansach, na dłuższych zaczyna być nie do zniesienia. A jak już się okaże że masz 3x opony, 3x ubezpieczenia, 3x przeglądy robić, tylko po to, żeby od czasu do czasu poczuć zajebistą jazdę na limicie, ja doszedłem do wniosku, że Skoda jest z tych wszystkich samochodów najbardziej uniwersalna. NIe jedzie jak one, ale lepiej niż inne popularne samochody. Nie ma torsena, ale tam gdzie jeżdżę haldexe da radę etc. V-ka też jest ok, może się tak nie zbiera, ale bardzo uniwersalna. Mati kupił deski za miliony monet, Ty też pewnie kupisz. Masz to kupuj. Też kupuję czasami drogie rzeczy, jeśli uważam, że warto. Najgorszy chyba to stres jest na początku, nie ma bata, żeby ktoś tego nie przeżywał, Pierwsza rysa (a Ty znasz wartość) czy to na grafice czy na ślizgach. Jest to nieuniknione. Odkąd kupuje używki mam na to wyjebane. Ostatnio w 3 Dolinach, pojechaliśmy gdzieś na koniec ośrodka (był przecież spory opad), trasy w lesie puściutkie, ale ile kurwa było kamieni. Jakbym jechał na nartach za 2 klocki euro i to nowych to chyba bym się rozpłakał. A tak, strzelało pod nartami i ....tyle, najwyżej Brunner cos nowego skołuje. Najgorsza chyba pierwsza rana, potem jakoś to leci i człowiek się przyzwyczaja. Trzeba to jakoś przetrwać, kolejkowiczów i minerały. Życzę Wam bezstresowej jazdy. pozdro
-
Ja już omijam przecierki :). Albo jutro GS, bo ich nie szkoda albo zamykam sezon z wynikiem 28 😞
-
@SzymQ mnie prosić na narty nie trzeba😉 ale zaj... jestem robotą po uszy i ciężko się wyrwać będzie w tym i nast tygodniu. 1-5 marzec szusuję na Słowacji, zapraszam ⛷️😀 Daleko masz na GK? Może jeszcze w marcu jakimś cudem się uda spotkać... Pozdro
-
Przynajmniej do wodopoju maja blisko.
-
Ferie mają Czesi, Polacy i Słowacy.. jest jeszcze sporo Węgrów i trochę Rumunów... do końca lutego będzie Sajgon we wszystkich lepszych ON na Słowacji.
- Dzisiaj
-
poczekamy-zobaczymy. jak wygra norweg, to niech holenderskie wróżby spłoną na stosie, jak w średniowieczu. i vice versa.
-
Przecież wiesz o co mi chodzi. Tam kwaśnie deszcze i wiatr zrobiły mocne spustoszenie. 20-25 lat temu chodziłem i jeździłem rowerem trasą ze Skrzycznego na Barania Górę, to byl las. Jak poszedłem kilka lat temu przeżyłem szok. Malinowska skała kiedyś była cała zarośnięta, trzeba bylo się wdrapać na górę , żeby zobaczyć jakis widok. To byl świetny punkt orientacyjny w lesie. Teraz jest tam łyso.
-
Rozwaliła Shiffrin tradycyjnie jak w PŚ, głowa wytrzymała, załatwiła wszystko w 1 przejeździe. @Mitek czy tak nie mówiłem:D wystarczyło że ustawili trudniejszy slalom niż w do kombinacji. Jeszcze w drugim jechała mega bezpiecznie daleko od tyczek żeby nie złapać nic przypadkiem. W końcu zniknie gadka o fatum... cieszę się bardzo bo złoto dla najlepszej.
-
Nela nie dojechała, fatum Jasiczka krąży nad nami. pozdro
-
Bo druga kanapa z Zahradek padła a to spory "węzeł".... teraz już pracuje..
-
Też widziałem na kamerkach, nie działa druga kanapa z Zahradek, to wszyscy rzucili się na drugą
-
Nie jestem pewny ale natknąłem się na taki tekst (poniżej) z tym wyrażeniem - stąd wniosek. W tym serwisie w Krakowie drut z maszyny nie zostanie więc musieli by go "zrobić" ręcznie: Checking for a Hanger After stoning, I check for a hanger by running my fingernails upward from the base to the edge. If my nails catch just before sliding off, I’ve created a hanger. Depending on conditions, I either leave it or remove it. .........................................
-
SORKA, oglądam bez wizji miałem czasy drugiego włączone, nie łączne 🙂 Tera widzę, Miki, Camila i Anna. Cały 2 przejazd w błędzie. pozdro i jeszcze raz sorki.
-
Google głupoty wypisuje.
-
Co do zbijania bramek, bo pewnie się pojawi. Dobrze jest mieć ochraniacze, bo możesz poniszczyć ciuchy. Jak tak załatwiłem nowe spodnie na tyczkach. Bramki inna sprawa, bo atakujesz wysoko, ale można się zdziwić po przejeździe. pozdro
-
Gratulacje dla Miśki. Zrobiła to. BRAWO.
-
Trzeba było chwilę zaczekać z typowaniem 😄.
-
To już jest koniec Mikaeli 😉.
-
Mikaela srebrny, Paula Moltzan złoto, a Melania brąz!!!!!! pozdro
-
Nie dramatyzuj bądź męski a nie … Pogodynka holenderskich ogrodników pokazuje że deszczu nie będzie także tą swoją kulę norweska wsadź głęboko w …🥴
-
Dziękuję 🙂 Tak, muszę się nauczyć czytać ustawienie i bliżej atakować bramki, narazie nie mam takiego wyczucia. To jak z wyścigami autem na torze, trzeba wiedzieć na ile można sobie pozwolić, z jaką prędkością atakować zakręt, przyjdzie z czasem. Najgorzej wychodzą mi starty z bramki, to jest komedia! Nad tym mocno muszę popracować. Co do jazdy na SL, no slalomka szybko zabiera się do skręcania i tak jak piszesz, czasem skręt robię na dwa razy.
-
a ja to nawet w zawodach startowałem
-
Zapewniam że są. Gdyby było inaczej, to bym sam nie wylądował w nich przy starcie, a kilka miesięcy później ściągał gościowi jego zapas z drzewa.
