Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Zmień albo zdejmij okulary 🤣Przeceniasz mnie mój drogi 😂 Jakie przebicie, posłuch i pierdolnięcie mam na forum widać w zlotowym wątku. 8 osób!!? Z forumowymi koszulkami czy czymkolwiek też klapa. Ale Twój temat jest otwarty, nie mówię nie, choć moim priorytetem jest zakończyć szkolenie u Tadzia. Marek , oprócz TMR, ma nosa na 4 dniowe lasty, a Szabir i połowa pielgrzymów to dawni forumowicze, w 2019 jeszcze tu był, mam nadzieję też się załapać na taką pielgrzymkę… także ten… czas sobie zorganizuję, potrzebny sponsor 😂😉
-
Do przejazdu kolejowego mam 400 metrów. Zanim wybudowano tunel, były dzielone rogatki po obu stronach torów i dróżniczy. I jak źle trafiłam z porą, to te 400 metrów przejeżdżałam nawet 40 minut. Nawet jak ktoś się wpakował na przejazd podczas zamykania rogatek, to dróżniczy wstrzymywał rogatki wylotowe. Na innych przejazdach można było spokojnie zjarać fajkę. Teraz rogatki zamyka automat, na 13-20 sekund przed przejazdem pociągu . No nie zdążysz piernąć a pociąg już jest. Nic nie zrobisz. Moja klientka , pani maszynistka, prowadząc skład widzi jak zamykają się rogatki. I jeśli przejazd jest na długiej prostej i jest dobra widoczność, i jeśli coś się na torach działo, to czasami udawało jej się wyhamować skład - Inter potrzebuje ok 1 km, ma dość młody i nowoczesny tabor, ale jeśli leci starszy skład, to już nie jest tak kolorowo. Skrócono czas czekania na przejeździe dla upłynnienia ruchu drogowego. Czy dobrze? Modernizowane teraz torowiska, przejazdy kolejowe, stacje i pomiędzy nimi, mają montowane puszki, które zbierają informacje i przekazują je między sobą. Gdy pociąg przejeżdża je sczytuje i wyświetla na monitorze, automatycznie przełączają sygnalizację świetlną i semafory, mogą też z automatu taki skład wyhamować lub spowolnić, ale jest ich bardzo mało.
- Dzisiaj
-
Jest jeszcze element pijarowy, coś tam dla dziennikarzy taka pożywka. Na małą skalę.
- Wczoraj
-
Bez żadnych PIT-ów, no chyba że Brada chcesz to się ogarnie, ale on podobno się rzadko myje więc radzę się mocno zastanowić... Beata spokojnie, to takie luźne gaTki🥸 Chodzi o to, że Ty masz siłę przebicia, posłuch na forum - tzw pierdolnięcie😁 Ja prawie nikogo osobiście nie znam. A po co Szabir i co tu z resztą organizować? Karolina zorganizuje, Adam będzie musiał jechać, my za nim, Ty z Elą za nami i dalej reakcja łańcuchowa....😆 Marka się oszuka że tam karnet z TMR 😂 Trochę ponamawiać... Ja to widzę 😎
-
Czekamy ze znajomymi z planami wyjazdowymi na styczeń do 25 września bo wtedy ma być ogłoszona lokalizacja i co dla bas najważniejsze wielkość apartamentów 17 PZJU (na nartach 10-15 stycznia). Jeździmy busem w 8 osób wiec celujemy we Francji w 10 osobowe apartamenty z 2 wakatami . W zeszłym roku odpuściliśmy wyjazd z Szabirem z powodu małych apartamentów, wiec jest chęć spotkania starych znajomych z PZJU . Jak Szabir da fajną ofertę to pewnie zbierzemy 2 busy
-
Ale dokładnie taką funkcję pełnią półrogatki.
-
Już Ci odpisałem, czasami pomysły nieoczywiste i z pozoru bez sensu mogą być skuteczne. pozdro
-
Sorry, zwracam honor. Źle popatrzyłem na zdjęcie Pawła. Taki szlaban nic nie zmienia. BTW. Szlaban po jednej stronie jest jakąś opcją, bo skutecznie uniemożliwia przejazd, a zawsze można z niego zjechać szybko i bezpiecznie. Ja myślę tylko uniknięciu skutków błędu kierowcy. pozdro
-
Przyjrzyj się dobrze, jeden jest przed, a drugi za torami, dokładnie tak samo jak na tym zdjęciu z Krakowa. Jaki byłby cel budowania szlabanów tylko z jednej strony torów?
-
Witek, ale patrzysz dobrze ??? Tam jest tylko po jednej stronie torowiska! pozdro
-
Tak, z AI wynika że w polskim prawie takie są niedopuszczalne, jedynie na drogach jednokierunkowych. A to dwukierunkowa. Daj foto albo miejsce gdzie taka jest, ja takiej w życiu w PL nie widziałem. pozdro
-
A tu masz z Krakowa:
-
Marek jakaś seria ostatnio, wczoraj w Łodzi dla mnie zupełnie niezrozumiała sytuacja (1) Film | Facebook mógł po prostu przejechać przez przejazd jak już wjechał na czerwonym. pozdro
-
O takie ci chodzi? Przecież u nas takie też występują.
-
Pitu Pitu Ty mnie lepiej nie uaktywniaj 😅 Był tu i jest w dalszym ciągu na FB Szabir, nie pamiętam którą już z kolei, organizuje narciarskie pielgrzymki w Alpy, są tu ludzie, którzy z nim jeżdżą. Organizacja zlotu w ZWARDONIU! jest ciężkie 🤦♀️, więc uprzejmie proszę mnie w to nie mieszać, acz o ewentualnych planach informować 😏 amen
-
Ale to półrogatki, nie takie Jak w Beneluxie. Półrogatki są bezpieczne, ale jeszcze bardziej deprawują. To kwestia naszej mentalności. Szlabanu przez całą jezdnię nie da się ominąć, a brak bariery pomaga psychicznie się wycofać, bo zwykle to są sekundy. pozdro
-
Nie mówię Maras o półrogatkach, tylko 1 fizycznie szlabanie przez oba pasy tylko po 1 stronie! Paweł takie foto wrzucił, u nas tego nie ma, jedynie na drogach jednokierunkowych to można zastosować. pozdro
-
Ja tradycyjnie jedna uwaga:) - szlabany na przejazdach są obecnie tak zbudowane, że można je wyłamać nawet ręką. Jak samochodem to najwyżej zostaną małe zadrapania. Co siedzi w głowie kierowców, którzy nie dość, że pakują się między szlabany, to jeszcze potem próbują zmieścić się jakoś w poprzek???
-
Jest sporo takich - nie zwróciłeś uwagi.. .. dla przykładu jeden niedaleko mnie - pewnie jechałeś..
-
Proszę Cię, zachowuję resztkę kultury i szacunku jaką mi została do Ciebie. Słyszałeś dzisiaj o autobusie co utknął pod szlabanem z pasażerami? Tego poniżej można było uniknąć i nie chodzi o kierowcę. Nie rób z siebie imbecyla, jeden z pistoletem na farbę wystarczy. BO. Pozdro
-
Ja nie spotkałem się z czymś takim. pozdro
-
Mój krzak papryki Carolina Reaper w końcu zdecydował się na owocniki. Na razie doliczyłem się 17 papryczek, jedna już jest gotowa do zbioru. Jeszcze 2-3 tyg i krzak musi iść do domu, bo w niskich temp roślina ginie.
-
Przecież rogatki z jednym szlabanem tylko na wjeździe są też i u nas.
-
Nie uproszczonym rogatkom. Wtedy nasi kierowcy będą jeździć slalomem przez zamknięty przejazd.
-
Ale dobrze, że na forum się dyskutuje, nawet o biedronkach czy kiełbasie, mi to nie przeszkadza. Jeśli mi nie pasuje temat to albo nie dołączam albo "wychodzę". Janek z takim podejściem dostaniesz zaraz bęcki😉 Nie liczę, że mi zorganizuje, ja dam sobie radę. Ale chodzą słuchy na mieście, że Beata jest najlepsza w te klocki... 😎 Trzeba wziąć pod uwagę różne kwestie jak np. finanse, dzieci, termin no i przede wszystkim chęci 🙂 Ja rozumiem, że to trudny temat i nie jest realne żeby wszystkim dogodzić. Przecież większość ma rodziny - dzieci co wiąże się zarazem z ogromnym kosztem a zarazem ogranicza się pewnie do ferii. A znowu inni właśnie takich terminów wolą unikać. Trzeba przecież też dostać urlop w pracy. Takich czynników jest mnóstwo. Ale wierzę, że temat jest do ogarnięcia 🙂
