Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Mitek

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Cześć Tak wiem, że luz bo umiem czytać i wydaje mi się poza wierszami też. Dlatego czułem się w obowiązku przorsic za nadużycie. Wydaje mi się, że umiem również rozmawiać - na trudnych rozmowach polega moja praca. Zgadzam się w 100% z tym co piszesz. Mamy tendencję, przynajmniej część z nas, jako ludzi, do pokreslania różnic, budowania granic, kultywowania tradycji dzielenia itd. I... myślę, że podobnie jak Ty nie zgadzam się na to i staram się to petnować. Może czasami zbyt agresywnieczy nieudanie - z pewnością nie jestem doskonały ale... Uważam, że powinniśmy Skypie się nabudowaniu mostów, na przyszłości a nie przeszłości, na pokazywaniu pozytywów a nie negatywów, na empatycznym.podejscou do innych a nie na podkreślaniu różnic. W każdym razie dzięki i pozdrawiam. Mitek
  3. Dubrownik też jest piękny, nie jest to dla mnie najpiękniejsze miasto w jakim byłem, ale rzecz gustu. No I faktycznie z Katowic 1.30 h nawet nie zdążyłem sie znudzic w samolocie. Tak jak Ty byłem pierwszy raz w CRO, ale myślę, ze nie ostatni. Z Katowic mamy też loty do Splitu, ale lotnisko jest bliżej Trogiru, więc na kilka dni w sam raz. Mieszkaliśmy na półwyspie Lapad w Babin Kuk, taka dzielnica willowa, dużo spokojniej niż w centrum,dobra baza noclegowa, wiecej zieleni, mnóstwo tras spacerowych, kilka żwirkowych plaż. Autobusy do Dubrownika kursują co chwilę, albo Uber za niewielkie pieniądze.
  4. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Mitek, luz. Denerwuje mnie coraz większa polaryzacja społeczeństwa i poglądów. A tak naprawdę często nie są one tak różne jak nam się wydaje. Politycy i media napuszczają nas na siebie, coraz mniej fajnych wzorców dyskusji - nie idźmy tą drogą. I tyle ode mnie.
  5. Dzisiaj
  6. Rajcują mnie takie perełki i to one do mnie gadają. Chorwacja to dla mnie „nowy kierunek”, brzmi to wręcz głupio, ale jak słyszałam zewsząd że każdy był w Chorwacji to mi się po prostu odechciewało. Wrzuć tu tamtejsze łał
  7. No bez przesady, z familią nie zapierdalam tak szybko. Jeśli masz na uwadze mój track GPS z wyjazdu to ITA, to tyle nie jechałem. Jaka jest zaleta sedana/kombii vs SUV/bus? Ano taka, że powyżej 120-140km/godz aerodynamika robi już swoje, i taki niski samochód lepiej się zbiera. Gdzie nie ukrywam, że bardzo lubię SUV. Miałem w domu Touraeq I, BMW X3, BMW X1, a obecnie GLB.
  8. 77kWh Style. W warunkach pogodowych jakie mamy obecnie, jeżdżąc w ruch miejskim, nie ma problemu osiągnąć deklarowany przez producenta zasięg 608 km. W zimie pewnie zmniejszy się o połowę.
  9. Cześć Chyba, podobnie jak ja lubisz prostotę połączona z niezawodnością dlatego polecam jak najprostrzy model Caddy. To jest auto nieznisczalne. U nas w firmie jeżdżą te samochodziki chyba odkąd powstał model czyli będzie już czwarta albo piąta ewolucja i są eksploatowane po prostu rabunkowo i... jeżdżą. Są takie przdluzane rodzinne wersję. Chyba że za mały jak lubisz busy Adrian. Pozdro
  10. A co? Doniesiesz do admina? 😁
  11. Tanio i dobrze to już było 😉 No niestety 1.9d DW8 już nie produkują, bo bym się skusił 😜 Berlingo zgniło a silnik igła. Wchuj mi się podoba nowy Transit Custom, piękny jest. Chyba nowy VW ma tą samą budę. Mnie nie interesuje rozwijanie samochodem zawrotnych prędkości, jaki to ma sens? Mocno się zdziwiłem że zapierdalasz z rodziną ponad 190km/h. Dla mnie ważne jest żeby wysoko siedzieć, wygodnie, żebym zmieścił bagaż i nie wydał majątku na paliwo. Choć nie powiem - automat i ACC też niegłupia sprawa. Pozdro
  12. No nie pomyślałam tak dosłownie 🙃 @kordiankw A jaką masz wersję CHR+ i ile jest zasięgu w realu vs. deklarowany?
  13. Już starczy z tym jdg w tym wątku. Chcecie sobie gadać, to zróbcie na ten temat osobny wątek.
  14. Tak o ucieczce z etatu na jdg. Wtedy najlatwiej to porownac. Prowadzac wlasna firme mozesz brac duzo urlopu albo wcale. Zalezy czy sie wyrabiasz z robota. Placa Ci zwykle od roboty a nie od godziny.
  15. No faktycznie króciutko, my mieliśmy tydzień, a i tak jest niedosyt. Dlatego jedziemy za niedługo w tamtym kierunku lecz nieco bardziej na południe tym razem, zahaczając po drodze o Park Narodowy Jezior Plitwickich - już się nie mogę doczekać 😎
  16. Godzina i 20 minut lot z Poznania, nawet nie zdążyłam wypić kawy. Miałam de facto 3 dni, jeden wieczór i jeden poranek, więc Istrię ledwo liznęłam. Pula, oprócz śladów rzymskiego panowania i pocztówkowych zdjęć, pokazała mi niczym niezmącone życie mieszkańców, to nie jest zatłoczone od turystów miasto. Czyste, choć śmietników co kot napłakał. Bez korków, kolejek, przeciskania. Mnóstwo wąskich, jednokierunkowych uliczek, schodów, schodów i znowu schodów, kamieniczek z piaskowca, kolorowych okiennic i czerwonych dachówek, małych piekarń i warzywniaków oraz poutykanych „naszych społemów”. Spacer wieczorową porą fajny, niefajne ceny za cokolwiek. Kamenjak Premantura - półwysep z mnóstwem zatoczek, plaże od żwirowych porośniętych sosnami alpejskimi, po klifowe, tarasowe, gołe jak to ujął Jan. Generalnie ludzi nie wiele, wyjątkiem była plaża Mala Kolumbarica, tam spotykali się fani skoków do wody i snurkowie. W zasadzie snurkować można wszędzie, i wszędzie coś się rusza i żyje. Ale tam było najwięcej ryb. Półwysep rowerem stoi, specjalne dedykowane szlaki mtb i turystyczne. Mapka w gratisie przy wypożyczeniu roweru mtb za jedyne 20 jurków na cały dzień za sztukę. Jadaliśmy w ichniejszych Konobach, dużo taniej niż w restauracjach, świeżutkie ryby i mule, swojskie i pyszne żarcie, a i swojskie popitki w gratisie były - śliwowica co mocno kopała i likier gruszkowy. 20-25 € na nas dwoje i pełne brzuchy. Ostatni poranek to Gradska tržnica Pula - figi i winogrono od babcinki ze straganu, miody z szałwi, rozmarynu i kasztanowca, istrijska oliwa - to taki must have - i w drogę powrotną. Nie odmówiliśmy sobie też wizyty w Wenecji. To takie większe w okół komina. Reasumując - jak będzie opcja, to chętnie do Chorwacji polecę, podobało mi się, a chorwacką drożyznę można w dużej części sprytnie obejść.
  17. grimson

    Czarna Góra

    CG uruchomiła pierwszą transzę karnetów w promo cenie [via SO]: https://sklep.czarnagora.pl/?_gl=1*1w0zj0k*_gcl_aw*R0NMLjE3ODc3Njc4MTcuQ2owS0NRanduYnJVQmhET0FSSXNBS0toUHBkR2lEWGFqcHNXMmFsdkNVa3l6OFlYejFQZ0lxOWFUa1hacHd1VktwT1dwRWlVdjZSMmNUQWFBanJpRUFMd193Y0I.*_gcl_au*MTk1MjMwODA4Ni4xNzg2OTgxOTQ4*_ga*MTIyMzMyMTYwOS4xNzg2OTgxOTQ3*_ga_CPLQ95BH79*czE3ODg0NTA1NzgkbzgkZzEkdDE3ODg0NTA2MjQkajE0JGwwJGg4NDM5MjkzMTk.#karnety Karnet full sezon normalny 1 750PLN, ~450€.
  18. To fakt, na drodze publicznej czuję sie bezpieczniej niż na ścieżce rowerowej w Warszawie. A już dostawców jedzenia na ich bolidach staram się unikać jak ognia.
  19. To była taka mała prowokacja, wiedząc jakie masz podejście do elektryków.
  20. Mitek

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Lepiej ale tu jest znacznie gorzej niż na drodze. No chyba, że jedzie gdzieś poza miastem, gdzie ruch rowerowy mały - to OK.
  21. Cześć E nie umrzesz. Bo ja zawsze jeszcze właduję bidony, bluzę, kurteczkę, nie mówiąc o zestawie naprawczym itd. a i tak z tego nie korzystam, no chyba, że coś nie wypali. Więc w sumie uzbiera się te 120kg do rozpędzenia. 25km/h to akurat taka optymalna średnia. Pozdro
  22. Wezmę żony damkę_elektryka 😉, ale w nim odcina wspomaganie przy 25 km/h, to wówczas ja umrę przy szybszej jeździe
  23. Nie lepiej przesiąść się z samochodów na rowery?
  24. Cześć Czasami jak jadę gdzieś w okolicach domu na takie kółko kolo 40km to zahaczam ale ja na rowerze jadę jak koń z klapkami na oczach. Ale z pewnością warto się może gdzieś umówić na spotkanie, byłoby fajnie. Tylko z góry proszę - nie bierz szosy - nie chcę umrzeć w drodze. Pozdro
  25. Cześć Techniczną chyba rzeczywiście byłoby najszybciej z Biskupiej ale to będzie i tak pewnie z 65km a to już ponad dwie godziny jazdy, pewnie dwie i pół a to były odwiedziny na godzinkę z hakiem dosłownie. Z działki najszybszą drogą mam do Adriana 27,5km ale za to prawie cały czas lekko pod górkę. Ale jak się wraca... Pozdro
  26. Gdybyś jechał z Pragie i dalej techniczną, to mógłbys zahaczyć o metropolię Halinów 😀
  27. Cześć Tak jechałem zza Węgrowa a miałem mało czasu więc wybrałem najgorszą drogę - wojewódzka Liw-Kałuszyn ale za to najszybszą bo o czas chodziło. Mam nawet zrobioną fajną trasę nad Liwcem i dopiero ścinka do Ciebie na wysokości Grębkowa ale to przynajmniej 15 minut dużej by było. Pozdro
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...