Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Dzisiaj
-
Cześć Pisałem jedynie o węglowych widelcach w gavelach - nic o ramach. Full dla mnie ma sens tylko w ciężkim terenie ewentualnie w solidnych górach, podobnie regulowana sztyca. Pozdro
-
W zupełności wystarczy. Nawet 120/120. Dziś inauguracja roweru. Klasyczny jak dla mnie objazd Wisły. Spotkałem kózki i bociana. We wsi Kraków. 🙂
-
nix nie luzujemy, sezon trwa
-
Serio z tym przerzucaniem nart w skręcie? Przecież tam pośrodku trasy jest praktycznie miedza między jednym śladem ratraka a drugim, część po lewej jest wyżej, dziewczyna leci przez to w powietrzu przy skręcie zwłaszcza w prawo 🙂
-
Naucz się czytać ze zrozumieniem. Wiem, że Polska jezyk trudna.
-
Z tego co piszesz myślę że córce wystarczy coś w stylu trek top fuel. Czyli full suspension rower. 140/130 skok. (Przód tył ) a nawet 130/120.
-
może spróbuj z najskuteczniejszym instruktorem w Polsce, podobno w 2 przejazdy poprawia o 200% i już 1,5 miliona ludzi poprawił
-
Ale dojebaliście do pieca obaj 🤣 ja tam bym za nią narty nosił żeby mnie tak jak na filmie nauczyła.
-
Jak nasze donkiszoty 🥳 wyłapujące atomy 😂 zapominajac o młodzieńczej radości 😏 słusznie Jurek podkreśliłeś 🤝
-
Słusznie 😏 taki sprzęt dodaje szyku w mieście jak spacer w garniaku pod krawat w pantofelkach 😂 Pamiętam swoje początki w NL taki rower to był skarb jak wiało a wiało zawsze w twarz to się jechało bez problemu i po 30km do roboty w jedną stronę a zakupy tygodniowe wchodziły w trzy torby 🤦♂️ dwie na kiere i jedna pod gumy na bagażnik czasem nawet kratka piwa a na nią torba z zakupami i pod wiatr do chałupy 😂 Piękne czasy 🤪
-
Dokładnie, jak to się teraz błędnie mówi. 🙂 Też mam taki do jazdy po mieście. Na zdjęciu tuz po kupnie. BTW, Batavus. 🙂 Wyprostowana sylwetka, dobry ogląd rzeczywistości, wąska kierownica, łatwe wsiadanie i zsiadanie (damka). Na tylnym bagażniku przewożę nawet spore pakunki typu zgrzewka wody. Świetny rower do jazdy po np. ciasnym Krakowie. Ale na dłuższą jazdę się nie bardzo nadaje. Gdybym miał dojeżdżać do pracy do 8-10 km jeździłbym takim, ale powyżej już nie. Wtedy byłby to cross.
-
Mądrze Jurku piszesz. Jak zawsze... no prawie. 🙂 Zawsze w takich przypadkach przypomina mi się wielokrotnie tu pokazywany filmik Reillego o "błędach" w jeździe Hirschera. Cudny. https://youtu.be/ardYbiGuFSg?si=jwEGX24mwESo7W-V
-
Fakt, trochę przesadziłem z 5000 zł za dobry MTB, ale już za 7000-8000 zł się coś znajdzie. Np. ten wspomniany Corratec czy jakis Giant. I co to znaczy dobry? 🙂 Szukam roweru dla córki (na szczęście nie będe za niego płacił :)), która będzie na nim jeździć..., nie, nie w górach 🙂, ale głównie po podwarszawskich wertepach, ewentualnie po nadmorskich bezdrożach. Dlaczego więc MTB? Bo tylko taki pozwala na pełną amortyzację a córa taką chce. Z własnych doświadczeń wiem, że po bardzo nierównych nadmorskich ścieżkach najlepiej mi sie jeździło właśnie na bardzo budżetowym full MTB. A co kupi ostatecznie córka to się okaże. Odnośnie ram karbonowych powtórzyłem opinię sprzedawcy. Nie mam żadnych własnych doświadczeń.
-
😀 Romet powiadasz , mój ziomek z miasta ostatnio sprezentował sobie powrót do przeszłości - starsza wiara bank pamięta 🥳
-
Do 5tys się nie kupi dobrego fulla - aczkolwiek cuda się zdarzają. Rynek jest tak dziwny ostatnimi czasy, nic się nie sprzedaje, więc idzie coś znaleźć w grupie używek. Za to ebikes idą jak woda 😉 za 5-6 tyś znajdzie się kilkuletnią maszynę - tylko trzeba wiedzieć jak się poruszać w poszukiwaniach. Ceny obecnych rowerów są mocno przesadzone, a myślę że dobrym kierunkiem jest szukanie rowerów nie top marek, gdzie płacisz odrazu 60% ceny za brand, ale marek mniej znanych - a takich które są na rynku już długo. Jest kilka niemieckich fajnych firm jak rose, radon. Są marki typu corratec czy ghost, a nawet nasz rodzimy Romet. Rama to rama, kwestia zagłębienia się w temat - jaka geometria, jaka sztywność, jak ktoś jeździ, gdzie jeździ itd. A osprzęt - podobnie, aczkolwiek wiadomo że rządzi rs i fox. Tutaj brandy są znane. Ja od 8-10 lat jeździłem na treku, jakby co - mam dojścia - mogę pomóc załatwić nowy rower jak coś 😉 - i świetnie mi się na tych rowerach jeździ, a rok temu kupiłem specialized - i sam już nie wiem - czy nie jest lepiej 😉 także to jak z nartami, uważam że lepiej skupić się na osprzęcie. Natomiast to co Śpiochu pisał odnośnie napędów - mówię o 1x12 - to w sram sx/nx jest bardzo ok, a Gx pierwsze słyszę że to grupa budżetowa. Ale mogę się mylić 😉 W sram od nx w górę jest ok, w Shimano od deore w górę. Reszta to temat rzeka. 😉
-
Marta jeździ znakomicie. Ma ogromne umiejętności techniczne i młodzieńczą radość. Poziom zaawansowania jej jazdy pozwala na dużą swobodę do tego stopnia, że pozwala się bawić i wręcz na nartach wygłupiać oraz z łatwością się przed konsekwencją wygłupów wybronić. Krytykowanie jej jazdy z poziomu naszych możliwości jest............zabawne? p.s. przerzucanie nart pomiędzy skrętami w powietrzu jest dla mnie świadectwem najwyższych umiejętności, pozwalających jechać czystą krawędzią na stromych odcinkach na nartach GS zamiast szurania.
-
Dlaczego nie będziecie jeździli ? To bardzo dobra rama względem pozycji ( prosty kręgosłup ) patrząc na Holendrów chociażby to nadal takich rowerów jest najwięcej . Ja mam gazellke w touringu , przypinasz 4 torby dwie tył dwie przód i możesz jechać długie km- uwielbiam na niej jeździć ze względu właśnie na pozycję choć kupiłem z myślą raczej do miasta po drobne zakupy aczkolwiek zdarzało mi się już dłuższe przejażdżki na niej zrobić. . Ten ze zdjęcia łazy na kamieniach już kilka sezonów jak chcesz masz za free trochę podłubiesz, światełka naprawisz i macie „podobne” na niedzielną przejażdżkę chociażby . Będę jechał kiedyś do PL to mogę go wrzucić na pakę 😏
-
No niech będzie. Na CG jestem expertem od kamerek oraz kresek norweskich, nie ma ode mnie lepszego w PL. Zasluzylem na ten tytuł ciężka, wieloletnia praca.
-
Jan nie ogarnia zagadnień monarchii.
-
To się nazywa autoironia. Wiem, że jest to ci obce, wolisz śmiać się z innych.
- Wczoraj
-
Nie kupisz dobrego fulla w tej cenie. Może jakąś zajechaną używkę. Dobre amortyzatory tyle kosztują. 1. Carbon tłumi jedynie racjonalne myślenie. Widziałeś jakieś testy laboratoryjne z pomiarem drgań dla ram rowerowych? Mam z carbonu ramę, koła, kierownicę i nic to nie daje. Tyle że lżejsze. Zresztą tłumienie drgań zależałoby od budowy samego kompozytu węglowego. Mogą być przeróżne wersje. Producenci głównie jednak idą w sztywność i wytrzymałość przy danej wadze, więc kiepskie tłumienie. Ramę carobnową też dość łatwo popsuć przy uderzeniu. Jest mało odporna na zgniatanie i punktowe trafienia. (można naprawiać). Zaletą jest większa odporność zmęczeniowa i waga. 2. Każdy normalny rower mtb ma amortyzatory powietrzne. Jest jeszcze masa innych parametrów. Z tym że kluczowe nie jest kupienie najdroższego ale prawidłowe ustawienie pod wagę i styl jazdy. Nie tylko ciśnienia (SAG) ale również tłumienia odbicia i kompresji. 3. Tak, sztyca teleskopowa jest niezbędna. Im dłuższy skok tym lepiej. 4. Super ważne są hamulce. Polecam Magura MT5/MT7. odradzam SRAM. Shimano XT też ok ale działanie typu 0-1. Napęd mniej ważny ale budżetowe SRAM SX/NX/GX mają pewne problemy Shimano Deore/SLX/XT są ok, SRAM X1/X01/XX1 też. Oczywiście 1x12 lub 1x11. W góry polecam małą koronkę z przodu. Ja jeżdżę na 28. 5. Najważniejsza jest geometria i dobrze dobrany rozmiar a także opony, ale te ostatnie łatwo zmienić. Za 10k kupisz sensownego fulla na ramie alu. Tylko warto szukać przecen jesienią. Min. -40% od ceny katalogowej
-
Straszne efekciarstwo, widać że dziewczyna jeździć potrafi, natomiast tu jest cała masa błędów technicznych, które trafnie opisał w swoim poście @Mitek. Przede wszystkim ta niezwykle obecnie popularna maniera, polegająca na przerzucaniu nart w drugi skręt w powietrzu, co powoduje utratę prędkości oraz płynności jazdy. Druga rzecz; trudniej widoczna na pierwszy rzut oka; rozkład obciążenia pomiędzy dolną i górną nartę - ewidentnie górna jest przeładowana. Już pierwszy prawy łuk jest niestabilny i to właśnie z tego powodu, że pojechany na górnej narcie. Drugi prawy łuk katastrofalny, widać też ewidentną asymetrię, lewe skręty wychodzą jej znacznie lepiej, choć ten ostatni... Bez komentarza.
-
Też lubię lecieć w dół,ale wszędzie mam pod górkę. Choć do lasu 7 km. Góry Sowie i okolice Wałbrzycha przecież znane z fajnych tras. Nigdy nie miałem problemu gdzie pojeździć blisko domu. Ja tam młody szczeniak jestem,bez nadwagi i lubię się zmęczyć na rowerze jeżdżąc po górkach.
-
ok. niech będzie że jesteś Cysorz Czarnogóry
