Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ja zamiast oglądać jakieś filmiki z cyrkowcami w sieci proponuję oglądnąć serię odcinków -Jazda z Andrzejem Bachledą. Jeśli ktoś ma Polsat dostępne są wszystkie odcinki ,a jest ich ponad 50. To jest jazda co pokazuje Bachleda,a pojawiają się w filmach bardzo znane utytułowane osoby i ich luźne "rekreacyjne" śmiganie.
-
Grismon, to już wiesz gdzie za tydzień jechać bić swoje rekordy prędkości 😀 tylko jak puścisz się na krechę z góry i z tą prędkością wjedziesz na przełamanie na najbardziej stromą część,to podejmiesz w kosmos. Proponuję wcześniej zadzwonić po pogotowie 😁
-
Obydwie wyłożyły się na najbardziej stromym odcinku za przełamaniem. Ten odcinek jest naprawdę bardzo stromy , choć czasem trochę modyfikują pod zawody. Dwa razy oglądałem zawody w Spindlu ,raz nawet z trasy. Również zjeżdżałem kilka dni po.
-
Scheib odpadła w bardzo podobny sposób. Ta zdecydowanie uciekał teren a trzeba było jechać na maks ryzyku - życie. Co ma powiedzieć taki Odermatt po tej tragedii.
-
Tak bywa. To tylko sport 😉 Po tym co pojechała Nina o Brian , presja była ogromna. Wszystko albo nic. Tym bardziej, że w bramce jeszcze kilka innych gigantek.
-
A Spindl oglądaliście? Maryna się rzuciła i nie wydało niestety.
- Dzisiaj
-
Komórka heada. Privat. Łącznie przejechała 3-4 godz. Wygląda i jest jak nowa. Wiązania ff 14. 2100pln.
-
Maryna 6 po 1 przejeździe w Szpindlu, w drugim nie kończy przejazdu 😞
-
Jurek, a może Litwini albo Łotysze chcieliby perspektywiczną slalomistkę?Zobaczymy jak jej jutro pójdzie... Pozdro
-
To jest już co jechać. Ja mam bliżej w Sudety z domu, 220km.
-
A mi się wydaje, że tego co najważniejsze nie wypatrzymy... poziom na pewno adekwatny, a kluczowe podejście do kursantów i umiejętności komunikacyjne, pomysł na szkolenie. Umiejętności z dyrektorowania teatrem mogą okazać się dość przydatne. Wszak zderzenie z primabalerinami;-)
-
Afera z Anielą to obrzydliwy skandal. Nie ma w sporcie większego zła jak "działacze". Są zasady , są wymogi , są kryteria. Aniela jedyna je spełnia. Pan Małysz łaskawie.... wstrzymał się w głosowaniu. Dlaczego to było głosowane? Żenada. Mam proste pytanie . Dlaczego one ( jeśli mogą startować? ) nie mogły pojechać obie? Zabrakłoby na wódę dla panów "działaczy" ?
-
W jedną niestety 🫤 Bałtów 225km, Kazimierz 175km. Jakby nie patrzył to dupa z tyłu 🥴😆
-
Wczoraj w Kitz.........nuda. Dziś świetne zawody.
-
Jesteś w części rumuńskiej czy ukraińskiej?
-
Dzięki za info. @Mitek dogadamy się na priv. Ja(my) raczej jak już dzień poświęcić w tygodniu to byśmy dłużej zostali. 4h to mi o nocną chodziło 🙂 Pozdrawiam
-
Cześć Tam jest płasko, ratrakowanie nie ma znaczenia. Ale może być też Kazimierz lub Parchatka - tam masz znacznie krócej, i ja też. Ja na maks trzy godziny ale raczej dwie. POzdro
-
Mam identyczne wrażenia odnośnie Kappl, zresztą trafiłem do niego w bardzo podobny sposób - po kilku dniach jeżdżenia w Ischgl, nocując w Kappl, co dzień mijaliśmy ten ośrodek, ale dopiero ostatniego dnia (przed powrotem do kraju) stwierdziliśmy, że pojeździmy tam kilka godzin, nim wyruszymy w drogę. I tak okazało się, że ta niepozorna wioska skrywa najlepszy jak dotąd ośrodek, w jakim jeździłem. Po kilku dniach jeżdżenia w Ischgl, gdy tylko zrobiliśmy naszą ekipą pierwsze kilka skrętów, to od razu dało się odczuć różnicę w jakości śniegu. W Ischgl, gdy tylko się wysiada z gondoli na Idalp, daje się odczuć, że każdy metr kwadratowy stoku był już przejechany przez tysiące narciarzy. W Kappl stoki są nie dość, że puste, to jeszcze o nachyleniu południowo-wschodnim, dzięki czemu śnieg jest bardzo przyjemny, miękki, ale jednocześnie równy (mało ludzi) i jest go dużo (spora wysokość n.p.m.). Trasy bardzo długie - jak takie wijące sie "wstążki" wśród dziewiczego śniegu (a nie typowe "stoki przywyciągowe"), w równie wysokogórskiej scenerii jak w Ischgl, o jednym z najwyższych przewyższeń w całej Austrii (1450m), z którym może się równać tylko słynny zjazd do Bad Hofgastein i nieco "na raty" nartostrada w Solden. Infrastruktura? Nie powiedziałbym, że stara - są dwie wyprzęgane, kryte "czwórki" i tylko jedna "dwójka", niestety o parametrach Goryczkowej (dłuuuuga), ale i tak względnie szybka (2,8m/s, z taśmą rozbiegową - ciut więcej niż standardowe niewyprzęgane krzesła). Jak kiedyś wyobrażałem sobie taki swój wymarzony ośrodek, to naprawdę Kappl w pełni odpowiadał temu wyobrażeniu. Dlatego już nie muszę szukać dalej i chętnie tam wracam, nawet na kilkudniowe wczasy. Te 40km tras to może nie dużo, ale każda ma coś w sobie. W ośrodku z 200-300km tras, po kilku dniach i tak wszystkie wydają się podobne. Ponadto w takim Ischgl, krajobraz jest taki nieco "księżycowy" - jedna góra przesłania drugą, a w Kappl jest z góry ładny widok na dolinę. Może właśnie bliskość Ischgl to największa zaleta Kappl, bo prawie każdy myśli, że skoro przejechał taki kawał, to właśnie dla prestiżowego Ischgl - i stąd w Kappl zawsze będzie pusto. Parę dawnych zdjęć z końca marca 2009:
-
250km w jedną stronę? Stok jest ratrakowany wieczorem, w ciągu dnia ratrak nie wyjeżdża.
-
Też ma to sens ale 250km drogi więc chociaż te 4h pasowałoby pojeździć. Jak tam stok wygląda na nocnej, coś równają?
-
Jak celujesz w weekend, to wbijaj na nocne. Robi się luźniej po 18, kręcą do 21.
-
Na razie wiem, że nie czwartek.
-
Cześć. Jaki dzień Ci pasuje?
