Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Czarna trasa na Kaunertalu.
-
Cześć. Od pewnego czasu z zasady sam rzekami nie pływam, zawsze w towarzystwie innego/ych pływadła. Próg jak próg, nawet niezbyt wysoki, pierwszy środkiem przepłynął kolega w kajaku zwałkowym, polecił aby płynąć przy brzegu po prawej i szybko odbić w lewo bo za progiem wystają pale. Gdy zacząłem to robić on zmienił zdanie i sugerował środek. Dla mnie było już zbyt późno, na progu mnie przytrzymało i obróciło w lewo, z progu zsunąłem się bokiem. Za progiem (równolegle pod nim) poczułem że coś mnie trzyma, chwilę walczyłem aby woda nie zalała wnętrza łódki, w tym czasie inni spłynęli środkiem. W końcu mnie zalało, wywaliłem się rozmyślnie w kierunku przeciwnym niż próg. Canoe zostało uwięzione pod progiem dnem do góry. Problem polegał na tym że canoe zostało zablokowane niewidocznymi kołkami, wyłowić można je było tylko od góry i do góry, z wody było to niemożliwe. Po nieudanych wspólnych próbach uwolnienia łódki już nawet pogodziłem się ze stratą. Całą noc kanadyjka spędziła w nurcie rzeki. Rano pojawiły się nowe pomysły, wśród nich ten dotyczący strażaków. Strażacy użyli drabiny + 2 osoby w suchych kombinezonach + 2 bosaki. Udało się, wyjęli bez uszkodzeń. Chwała im bo była sobota a to ochotnicy z Bałtowa więc zostali alarmowo zwołani do akcji. Niewinny niczemu próg następnego dnia.Przygoda do zapamiętania. W Bałtowie - widok z rzeki na czynny stok narciarski. Zalane wodą canoe waży tyle ile woda w jego środku + masa kadłuba. Do pływania po górskich rzekach stosuje się wersje krótkie wyposażone w balon dziobowy i balon rufowy. Balony wypełniając wnętrze kadłuba ograniczają przestrzeń możliwą do zalania. Pozdrawiam.
- Dzisiaj
-
Poszukaj Kastli MX83
-
Cześć No nareszcie jakaś zabawa!!! Prożek wydaje się nikły ale chyba nieźle zawalony. Podejrzewam, że takie canoe jak nabierze to waży pewnie ponad tonę, jak byłeś sam to współczuję. Ale wspomnienie jest! Trzymaj się.
-
28-29.03.2026. rzeka Wieprz odcinek Składów-Dęblin (foto Paweł).
-
21.03.2026. rzeka Narew Dębe-Modlin. Drugie pływanie w tym roku, tym razem końcowy odcinek Narwi. Zaczęło się od przygody - ugrzązłem autem w nadrzecznym piachu. Nasze wysiłki nie przyniosły efektów. Zadziałała kobieta, wykonała jeden telefon, po kilku minutach otrzymała informację że pomoc nadjedzie z pobliskiej elektrowni wodnej. Niebawem przyjechał ciągnik by uwolnić zakopane w piachu auto 🙂.
-
13-14-15. 03.2026. rzeka Kamienna. Ćmielów - Marianów (foto Piotrek) W tym roku dopiero w marcu pierwszy raz na wodzie. Trzynasty okazał się dość pechowy bo utopiłem swoje canoe. Zostało uwięzione w odwoju progu, zablokowane podwodnymi pniakami. Próby wyciągnięcia okazały się nieskuteczne. Następnego dnia wydobyli je z rzeki druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Bałtowie. Osobną sprawą było przekonanie dyżurnego z ośrodka dysponenckiego w Ostrowcu Świętokrzyskim o potrzebie ratowania mienia, największymi umiejętnościami perswazji wykazał się kobieta. Ogólnie pływanie było bardzo leniwe, my podobnie jak otaczająca przyroda, także budziliśmy się z zimowego snu.
-
@Bruner79
-
Jak w temacie jakąś dobrą używkę do katowania na cały dzień czyli zmienne warunki od twardego do mokrych odsypów. Długość nart min. 177 ale preferuję dłuższe. Na Rossi M23 już niestety się trochę morduję po południu. Te deski byłyby 4 parą (Stockli AX 183cm, Volkl SL 170 głównie w PL 2-4 godz. od rana dają radę). W Alpach trochę inaczej to wygląda i stąd taka decyzja. Oferty na priv lub pod zapytaniem, budżetu nie mam określonego ma być dobrze i tyle. Jeżdże na nartach 50lat (wychowany na ołówkach) ale jako emeryt kondycja już niestety siada. Po co się męczyć jak można mniej nogi wysilać. Proszę nie proponować nart dla początkujących tylko zaawansowany - ekspert ta grupa mnie interesuje. Wywołam do tablicy "Brunera" może akurat coś ma w piwnicy lub na strychu.
-
Był jeden Kozak co mi pitnoł 😕 niestety 😜 "Rekord prędkości podczas zjazdu narciarskiego w Wengen (trasa Lauberhorn) został ustanowiony 19 stycznia 2013 roku przez francuskiego narciarza Johana Clareya, który osiągnął maksymalną prędkość 161,9 km/h (100,6 mph). "
-
Bez kozery powiem 155 ...a nawet 155,55 🤣 w Wengen tam się da 🤪
-
143 km/godz? to nie jest dla miękiszonów. na jakiej trasie masz tak zacny wynik?
-
a masz slalomki 165 cm ?
-
w ostatnim sezonie łącznie 4 podejścia z buta, rozkręcam się.
-
Nie, nie będę jeździł. Chociaż alternatywne formy treningu robią się ostatnio popularne:
-
Powinieneś zainwestować w skitury, masz dużą praktykę podejściową 😉
-
Head i.GS RD FIS 193 cm. Najszybsze jakich używam, z serii z KERS - lepsze niż z EMC.
-
Nie mów, że będziesz jeździł ze sztangą?
-
szacun na jakim sprzęcie ?
-
Mnie brakuje do niej 105 km/h. To jak Vmax Fiat 126p. 🙂
-
A co się dziwisz, przecież nikt nie może jej złapać 😉 pozdro
-
to trzeba się odpowiednio ożenić podobno Valentina Greggio jest jeszcze wolna
-
te plany to już były dobre 30 lat temu
-
to ja mam akurat odwrotnie
