Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
My też nie wiemy... ale jak podążaliśmy z pomocą to słyszałem z tyłu jak jakiś złośliwy Austryjak do drugiego szepnął - "popatrz ... ale się cyrkiel wyjebał w kopnym".... 😉
-
A to tylko dlatego, że to były Elany i zakładałem je na lewo 😉 Chciałem Ci dorównać, ale jeszcze długa droga przede mną. A narty fajne, a i warunki były wczoraj obłędne - rano poezja, potem te parę tras było niezłych, szczególnie te czerwone - 2 warianty przy tam jakimś krześle, oczywiście jak był kontrast. Najlepsza to ta czerwona jak jechaliśmy z samej góry, jak już zrobiły się spore odsypy - ta druga nieopodal knajpki oraz ta krótka czarna z knajpki, na początku. Generalnie było parę rodzynków w całym wyjeździe. Ale też sporo wkurwiających niebieskich, czy wręcz czerwonych dojazdówek. No i płaskie światło, co pokonywało wszystkich, oprócz Tomka. Chociaż tez miał momenty. pozdro
-
Czyli wniosek z tego taki, że babę sobie trzeba wychować. I żeby mnie tu feministki nie zeżarły, chłopa też se trzeba wychować. U nas też na szaber. A co do aktywności ruchowej, to w istocie najpierw nie przeszkadzać, ale i nie zakazywać czegoś, co zbyt niebezpieczne nie jest. Nawet łażenia po drzewach, czy trzepaku (po trochu, w miarę postępu). Niedawno wlazłem na drzewo z siostrzenicą w Niemczech, tzn. najpierw wlazłem sam, a ona po zamknięciu dziuba ze zdziwienia też chciała i wlazła, starzy nawet nie protestowali. Przez większość pracy udało mi się w zasadzie 2 razy tylko wypisać zwolnienie z WF i myślę, że nieźle uzasadnione. Każdemu innemu mówię, że nie wypisuję. Szkoła nawet nie potrafi często zapewnić alternatywnych aktywności dzieciom z pewnymi ograniczeniami. Dzieci też oczekują, że im ktoś zorganizuje czas (bo pewnie tak też nauczone). Włazi mi do gabinetu i po 5 minutach "nudzi mi się", a ja z rodzicami jeszcze muszę z 15 minut obgadać. Na pytanie co by porobił(a) patrzą się na mnie dziwnie. Skłonu z rękami do stóp na bilansie to mało które robi, jak już zrobi to od razu pochwała. Co ciekawe, dzieciaki ze szkółek sportowych też są nieporozciągane. I to nie mało ich. Ostatnio jeden zawodnik brazylijskiego ju-jitsu, słabiutko było z rozciągnięciem.
-
Wpierdol i do lochu....😆 Ja już kwatery nie cofnę a przekładać żeby na 1,5 dnia wpaść to też bez sensu. Trudno, yebać... Będą romantyczne święta we dwoje na Chopoku... a i 35 stuknie przy okazji😎 Noł stres. Pozdro PS. No chyba, że są nadal chętni... Jurek? Marek(jeden czy drugi, lub obaj 😄)? My docelowo Chopok a na Ruchacze mieliśmy wpaść w sobotę po drodze. W poniedziałek w południe się zawijamy do domu jak coś.
-
Potoczne określenie na Producentów i sprzęt
Marcos73 odpowiedział herbi → na temat → Sprzęt narciarski
A my mamy Slalomonki z Marasem 🙂 pozdro -
Nawet zdjęcia robiłem szurając. Ciekawe obiekty poza trasa leżały 😉 pozdro
-
Ja tu muszę zaprzeczyć, że @Marcos73 tylko na krawędzi jeździ. Wczoraj prezentował kapitalne szuranko w odsypach i na miętkim i to na szerokiej narcie. Wyglądał równie dostojnie.
-
Heda, Hedy
-
Potoczne określenie na Producentów i sprzęt
Chertan odpowiedział herbi → na temat → Sprzęt narciarski
No i ładnie żeśta zjebali fajnie zapowiadający się wątek. Mi na półce zostały już Dynki i Blic jeden, żona ma Felka, córa jedna Salo, druga Heada (i tego to już nie umiem przekręcić). - Dzisiaj
-
A propos jazdy na SL FIS cały dzień, to zarówno @Marcos73 jak i @Lexi przewalili swoje SL przez 3 dni z rzędu, jakoś nie widziałem, aby im nogi z dupy odpadły, raczej micha się śmiała. Oczywiście nie była to jazda na pełen gwizdek cały czas. Patrzenie na chłopaków jak się zwożą stylowo było fajne. Lexi wycinał jak na pana w odpowiednim wieku przystało. Co do różnic, to był z nami Mikołaj, fajnie ogarnięty narciarsko chłopak, wsiadł na eSL FIS Head i SL Fis Salomon, i słusznie stwierdził, że na ślepo by nie odróżnił jazdy na nich.
-
To są pomówienia 🤪 na wszystko mam dowody...ale królik z kaczką 🤔
-
Wg kolejności "odwiedzin": Livigno, Turacher Hohe, Szczyrk (po chyba po 15 latach), Val di Sole, Madonna di Campiglio,, Chopok, 3zinnen, Kronpatz, Cortina d,Apezzo no i oczywiście ZW Ski na zlocie na który nie chciało Ci się przyjechać
-
W święta mam rodzinę, wiec nie ogarnę, ale tydzień później jak będą działać to też jadę gdy będą chętni, a miałem narty po Austrii na kołek odłożyć...
-
Z ciekawych wrażeń, to przy zjeździe po omacku w Soelden byłem przekonany, że stoję w miejscu, a trzech facetów na garbie się do mnie zbliża, jeszcze mam dreszcze na wspomnienie. A o co chodzi z wywrotowym podejściem do życia to @Marcos73nie wiem, bo do narciarstwa to niestety bywa. Bo zawsze kurwa coś.
-
to jakie ośrodki odwiedziłeś ? wiem że Livigno i 3 Zinnen
-
Ja tak sobie myślę że te 5 tygodni w Alpach+tydzien w szczyrku+ 4 dni na chopoku muszę w przyszłym sezonie uzupełnić o "busowy" wyjazd....- to tak żeby Antkowi powiedzieć: a wiesz gdzie dziadek srał!!!
-
.. impreza była taka że nawet jeden z rana widział białego królika "dmuchającego" kaczki w ogródku.. najlepsze że jego telefon też to widział (razem pili?)
-
Fajna ekipa ,to i wyjazd zajebisty😀
-
Podsumowanie 4 dniówki. Przede wszystkim dziękuję uczestnikom czyli @Lexi, co mnie w nocy obracał, żebym odleżyn nie dostał, @Chertan za wywrotowe podejście do życia, a także do narciarstwa, @Mikoski że dał nam szansę ze sobą pojeździć, Jackowi, Mikołajowi, TK Max oraz Przemkowi - temu w szczególności że w ostatni dzień jakoś do końca dotrwał, a łatwo nie było. @tomkly dostaje medal za odwagę, że ogarnął to stado bydła, jakoś ogarniał busa bez wspomagania i dostarczył nas wszystkich w 1 kawałku do pępka świata, czyli Mikołowa. Pojeżdżone mocno, chociaż co rano narzekałem, ale na szczęście miałem w chuj euro 🙂. Damian ratował sytuację nie trafiając z goglami z premedytacją za każdym razem. Dzięki Tomkowi chyba poznałem Gurgle, jak twierdzi przejechaliśmy wszystko bez 1 trasy. Ja tam nie wiem, bo chuja było widać, ale jeździło się za Tomkiem zajebiście, jakoś między tyczkami w miarę jechał i co najważniejsze zawsze w dół. Trasy zajebiste były, mieliśmy swoje ulubione w każdym z ośrodków. Szczyrk był także w Soelden 😉 . pozdro
-
Jeżeli "objechałeś" choć jedną "gumę" to jesteś mistrz
-
Ostatni z pionierów narciarstwa Taki widok to już rzadkość no i zaczyna sie kitowac a błędnik zgłupiał całkiem
-
No i bez refleksyjnie temat rzuciłem. Życie kreśli własne plany. Ja niestety nie mogę w święta....tłumaczyć nie zamierzam - ważne sprawy rodzinne. Natomiast jeżeli będą kręcić w następny weekend to jadę. Przepraszam za zamieszanie.
-
Podziękował 😉 Jak nowe laczki się sprawują? Jak na trasach, jeździ ktoś oprócz Ciebie?😆
-
Cze A istnieje szansa na niedzielę???? Mam imprezę rodzinną i nie wiem czy uda mi się ogarnąć przyjazd w sobotę. pozdro
-
Dla miejscowych to często norma.
