Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
A w sumie to nieźle. One nie dawały się oszukiwać więc musiała odciążać skutecznie, aby "obrócić". Potem zaczęła się fascynacja cietym niestety ... a potem przyszła deska. Cóż było robić ...
-
i jak wyglądała jazda na tych gs-ach zanim wsiadła na deskę ?
- Dzisiaj
-
A to nie jest źle, skoro 70. Też się nie znam na nartach. Mojej córce doradzał narty Adam i padło na atomic g7 wyżej wzrostu. Jak jeszcze jeździła na dwóch deskach to uwielbiała je i nie chciała o innych słyszeć. Zakup był u Brunera z forum. Używki. Super stan więc polecam sprzedającego w razie czego. Odnośnie szkolenia to ja dojrzałem do powtórki u Adama. Mam nadzieje, że się uda jak zdrowie dopisze. Powodzenia.
-
Jak ktoś nie potrafi się sprawnie poruszać na najłatwiejszych trasach czyli niebieskich po chuj jedzie na na lodowce do jednego z największych ośrodków w Austrii? Dupę posadzić do gondoli lub krzesło i jeździć w koło,z góry lepiej widać 🤣🤣 i bezpieczniej dla wszystkich.
-
To jest nas co najmniej dwóch 😉 Nie, Krzysiek tam jest 70 pod butem. Ja się nie znam na nartach. Jest topola i titanal 😉 A mi się właśnie wydaje, że Żancia właśnie rotuje a powinna kontrrotować... Hehe takie z nas znawcy😂 że musimy się u Adama spotkać na doszkolenie🍻 Marku, ona czyta forum, także myślę że będzie jej miło ☺️ Odnośnie nart i Adama to wszystko jest do zrobienia. Jedynie kwestia nart jeśli się upieracie to zmienimy tylko ja się nie znam na nartach, trzeba by coś nam doradzić 😉 Dzięki dzięki wszystkim 💪 Pozdrowionka
-
Chyba niebieska 23 z Rotkelghutte w stronę lodowców. Początek był całkiem trudny dla początkujących, potem było łatwo. Na lodowcach Rottenbach i dalszym Tiefenbach były łatwe niebieskie. W sam raz dla Kasi. Dobrze pamietam ten wyjazd, bo to było moje drugie spotkanie z Alpami po powrocie do Polski. Potem już regularnie wyjeżdżałem w Alpy co najmniej raz w sezonie, ale najlepiej pamięta się te pierwsze razy. 🙂 Soelden bardzo nam się udał. Środek marca 2004. Pogoda w sam raz, kondycja i zdrowie w sam raz. Człek był młody i silny wg moich dzisiejszych standardów. 🙂Najlepiej mi przypasował Gaislachkogl, drugi niezależny ośrodek Soelden. Świetne czerwone 1, 4, 5. Niezła czarna 3, która dobiega do stolików knajpy. Jeden zjazd skończyłem właśnie między stolikami. Na szczęście świadków mojego wstydu było niewielu. Podczas tego wyjazdu zacząłem cykać zdjęcia cyfrakiem, Canon A60. Pierwszy w moim życiu, niedawno go kupiłem. Wcześniej też robiłem zdjęcia na nartach. Lustrzanką wożoną... w plecaku. Aby zrobić zdjęcie należało... 🙂 Dlatego też liczba zdjęć z narciarskich wyjazdów po zakupie cyfrówki wzrosła wielokrotnie.
-
Żaneta bardzo dobrze sobie radzi.. mądrze - stara się jechać krok po kroku traktując górę jako sekwencję skrętów ... (często widok całej góry potrafi onieśmielić). A Żanetka po swojemu zjechała już na Chopoku po zmuldzonej "3" .. (tak, tej której niema na mapie -byłem, widziałem)... i zjechała za @Adam ..DUCH z Łomnickiego Sedla - w miarę objeżdżenia będzie coraz rzadziej się usztywniać ...... tak że ten. Myślę że Mitek ma rację co do innej narty - trzeba spróbować... a jeszcze jakby to pod okiem Adama było..
-
Nie jestem instruktorem, ale moja narodowość każe mi się wypowiadać na temat co do którego nie mam kompetencji więc wrzucę swoje 😄 😄 Narty - To są jakieś szerokie pod buten twin tipy? Jazda na szerokich nartach to dla początkującego wyzwanie bo ciężko grać krawędzami. Ja w tym roku kilka razy zamiast 66mm ubrałem 95mm pod butem i pierwszy zjazd zawsze dziwny. Nie trzyma to to.... Pod tym względem narty mają znaczenie. Przy takich długich i wolnych skrętach Żaneta moim zdaniem nie może się za mocno kontr rotować. Generalnie zawsze Adam mówił z tego co pamiętam, że wstępnym kluczem do ustawienia się ciała wzdłuż linii spadku stoku jest patrzenie na doł, "na dolną stację" czyli wykorzystanie tego, że ciało pójdzie za głową. Pani troszkę zerka na dół. Będzie dobrze. Całkiem ładna jazda, fajna baza do rozwoju. Nartogodzin potrzeba. Tyle oczami laika. Pozdrawiam
-
Pewnie Gigijochy tam wszyscy wielbiciele niebieskich jeżdżą a koniec tych tras swoje nachylenie ma.
-
tak przejechałem w pamięci trasy w Sölden i nie wiem o której konkretnie piszesz
- Wczoraj
-
Dla mnie ten odcinek był konkretnie czerwony. Ale to kwestia indywidualna. Wiele zależy od warunków, rodzaju śniegu. Niestety problem z klasyfikacją tras pod względem trudności, a więc przydziału koloru, istnieje. I zgadzam się z Mitkiem, że o ile nie jest groźne zaklasyfikowanie w stronę większej trudności, co najwyżej dobrze jeżdżący będą rozczarowani, o tyle w drugą stronę może być niebezpiecznie. Dałem przykład z Soelden. Może jakieś dodatkowy warning na początku trasy niebieskiej, że pojawi się trudniejszy fragment?
-
Nie ja. My. 🙂 Nikt z nas nie znał bośmy tam byli pierwszy raz w życiu. Ważne, że Kasia przeżyła i dojeździła do końca pobytu. To ta w środku. A ja trzymam swoje tamte narty.
-
O tym mówisz. No nie powiedziałbym, że jest mocno czerwony, fakt jest to najstromsza część ale IMHO nadal jest tam niebiesko. Jednak kolor to jest zgrubna klasyfikacja, ale gdyby o nim decydowała tylko najstromsza część to większość niebieskich była by czerwona, a większość czerwonych była by czarna. Do tego dochodzi to, że ktoś przekłada sobie te niebieskie na których gdzieś tam zaczynał na jakiejś małej górce gdzie trasa miała w miarę jednolite niskie nachylenie i myśli, że niebieskie trasy wyglądają tak wszędzie.
-
potrafisz też najlepiej sprzątać, prać, prasować, gotować, piec ciasta ?
-
Mitku... chyba po tych licznych zjebkach które dostałem na forum nie sądzisz że mogło chodzić mi o prędkość jazdy?😉 Przegoni - umiejętnościami oczywiście. Choć znając Żanetę to by pewnie tego nie pokazywała żeby mi głupio nie było bo wie jak uparty jestem, gdy się na coś zafiksuję...😂 Mądry z Ciebie człowiek. Dajesz czasami do myślenia. Z tą równowagą też... Bo ja ciężki typ jestem, wszystko muszę najlepiej... Nieważne. Dzięki. Również pozdro serdeczne 🙂
-
Mam w podobnej tonacji kolorystycznej, ale z zachodu słońca. A następny dzień bez zmian, ciągle pada. 😃
-
zabrałeś ludzi na trasę, której nie znałeś ?
-
Cześć Odpowiedzialność leży po Twojej stronie jako osoby opiekującej się słabszym i słusznie to podkreślasz. Osobiście uważam, że naciąganie kolorów tras aby wykazać się posiadaniem czerwonej czy czarnej trasy w ośrodku jest znacznie mniej szkodliwe niż pojedyncze obniżanie wartości do niebieskiej. ZAWSZE trasa łatwa powinna być łatwa bo może na nią ufnie pojechać osoba słabo jeżdżąca. Onanizujący się kolorem dureń, który chcąc epatować przejechaniem po czerwonej czy czarnej jest zawsze sam sobie winien a osoba, która postępowała racjonalnie i została wprowadzona przez oznaczającego trasy w błąd jest potraktowana nieuczciwie. Pozdrowienia serdeczne
-
Paweł, jestem chętny na taki wyjazd. Jestem dość elastyczny jeżeli chodzi o termin. pozdro
-
Jak tu się nie podniecać gdy wybierasz trasę dla osoby słabo jeżdżącej i jest nie tak jak oczekiwałeś. Dobrze pamiętam ten stromy fragment niebieskiej w Soelden. Kasia jeździła słabo, choć to i tak eufemizm. Pojechaliśmy ową niebieską trasą ze względu na nią. Gdy dotarliśmy do stromego naprawdę nie było wesoło.
-
Cześć "Przegoniła" może mieć różne znaczenia. Szybkość na nartach ma znaczenie najmniejsze. Jak poznałem Rybelka to już byłem PI i jeździłem na nartach prawie 20 lat ale teraz Ona jeździ lepiej, choć być może ja pojadę szybciej i zjadę w trudniejszych warunkach pewniej... W każdym razie zawsze powinna być równowaga, być może ona gorzej jeździ ale za to lepiej tańczy albo strzela... wiesz o co chodzi. Pozdrowienia serdeczne
-
Piotr, zastanów się nad tą Maddoną w grudniu bo mi termin gra 😉 a ciekawą ofertę teraz pewnie znajdzie w przystępnej cenie . Daj znać jak coś . pozdro
-
Jak pisał o leszczach, to zapewne jakiś wędkarz zapalony.
-
Tylko albo niestety aż. Ale będziemy do tego dążyć żeby mnie przegoniła 😉 Pozdro
-
ktoś kiedyś na forum napisał że tylko leszcze podniecają się kolorami tras (tylko nie mogę sobie przypomnieć kto) PS sezon 26/27 jeszcze się nie rozpoczął
